Szósta era

Wydawnictwo: Replika
5,99 (123 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
11
7
24
6
36
5
24
4
5
3
4
2
5
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-76741-21-5
kategoria
horror
język
polski
dodał
armagedono

Duchy Azteków i najbardziej krwawe indiańskie bóstwa od dawna planowały zemstę na białym człowieku. Nie były na to gotowe... aż do teraz. Dawid Galiński jest nauczycielem biologii w liceum. Podczas zajęć jeden z jego uczniów przechodzi dziwną metamorfozę i zaczyna recytować słowa pradawnej pieśni. Niedługo potem inny uczeń zostaje brutalnie zamordowany. Galiński doznaje wrażenia, że coś...

Duchy Azteków i najbardziej krwawe indiańskie bóstwa od dawna planowały zemstę na białym człowieku. Nie były na to gotowe... aż do teraz.
Dawid Galiński jest nauczycielem biologii w liceum. Podczas zajęć jeden z jego uczniów przechodzi dziwną metamorfozę i zaczyna recytować słowa pradawnej pieśni. Niedługo potem inny uczeń zostaje brutalnie zamordowany. Galiński doznaje wrażenia, że coś zagnieździło się w jego głowie. To mówi do niego. Śledzi każdy jego ruch...
Tymczasem dochodzi do kolejnych mordów. Ofiarom są wyrywane serca, a ich ciała zostają obdarte ze skóry. Poznań staje się epicentrum niewytłumaczalnych, szokujących wydarzeń, które wstrząsają jego mieszkańcami.
Świat stanął w obliczu wielkiej zagłady, jaką dawno temu przepowiedzieli Indianie Mezoameryki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Replika, 2011

źródło okładki: http://www.replika.eu/nowosci.php?wyd=1&id3=318

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Nadchodzi era zemsty!

Roberta Cichowlasa z pewnością nie sposób nazwać pisarzem debiutantem. Publikuje swoje teksty od kilku lat, ma na swoim koncie udział w licznych antologiach i kilka powieści. "Szósta era", wydana nakładem wydawnictwa Replika, jest jednak na swój sposób debiutem Cichowlasa, gdyż to pierwsza samodzielna powieść autora, który dotychczas pisywał głównie we współpracy z innymi pisarzami. Usamodzielnienie bez wątpienia mogę uznać za bardzo udane.

Autor znany jest głównie z tekstów o mocnym charakterze, wypełnionych wszechobecną grozą. Nie inaczej jest w przypadku "Szóstej ery". Jest to niemal klasyczny horror klasy B, historia przeciętnego poznańskiego nauczyciela, Dawida Galińskiego, którego proste i poukładane życie zaczyna się pewnego dnia komplikować. Zaczyna się od dziwnego zachowania jednego z uczniów, a niedługo potem jeden z jego wychowanków pada ofiarą morderstwa. Im dalej postępuje akcja powieści, tym gęściej ścielą się trupy, a okoliczności poszczególnych śmierci są coraz bardziej niezrozumiałe. Do tego wszystkiego, w samym środku Poznania wyrasta aztecka piramida, a do głównego bohatera przemawia z wnętrza jego umysłu ktoś, nazywający siebie Opierzonym Wężem.

Akcja powieści jest wartka, pozwalająca na płynne pochłanianie kolejnych stron. Autor nie zanudza nas niepotrzebnymi wstawkami, koncentruje się tylko na tym co istotne. Dzięki temu aż nie chce się odrywać od czytania, aby jak najprędzej poznać rozwiązanie mnożących się zagadek i tajemnic, oraz dowiedzieć się...

Roberta Cichowlasa z pewnością nie sposób nazwać pisarzem debiutantem. Publikuje swoje teksty od kilku lat, ma na swoim koncie udział w licznych antologiach i kilka powieści. "Szósta era", wydana nakładem wydawnictwa Replika, jest jednak na swój sposób debiutem Cichowlasa, gdyż to pierwsza samodzielna powieść autora, który dotychczas pisywał głównie we współpracy z innymi pisarzami. Usamodzielnienie bez wątpienia mogę uznać za bardzo udane.

Autor znany jest głównie z tekstów o mocnym charakterze, wypełnionych wszechobecną grozą. Nie inaczej jest w przypadku "Szóstej ery". Jest to niemal klasyczny horror klasy B, historia przeciętnego poznańskiego nauczyciela, Dawida Galińskiego, którego proste i poukładane życie zaczyna się pewnego dnia komplikować. Zaczyna się od dziwnego zachowania jednego z uczniów, a niedługo potem jeden z jego wychowanków pada ofiarą morderstwa. Im dalej postępuje akcja powieści, tym gęściej ścielą się trupy, a okoliczności poszczególnych śmierci są coraz bardziej niezrozumiałe. Do tego wszystkiego, w samym środku Poznania wyrasta aztecka piramida, a do głównego bohatera przemawia z wnętrza jego umysłu ktoś, nazywający siebie Opierzonym Wężem.

Akcja powieści jest wartka, pozwalająca na płynne pochłanianie kolejnych stron. Autor nie zanudza nas niepotrzebnymi wstawkami, koncentruje się tylko na tym co istotne. Dzięki temu aż nie chce się odrywać od czytania, aby jak najprędzej poznać rozwiązanie mnożących się zagadek i tajemnic, oraz dowiedzieć się wreszcie, jak ostatecznie potoczy się los Dawida. Do współczesnych realiów, autor wplata coraz więcej elementów kultury azteckiej, stopniowo odkrywając przed czytelnikiem tajemnice wierzeń Indian Ameryki Środkowej. Wszystkie opisy kultury Azteków stanowią część opowiadanej historii, a ich wyjaśnienia są zgrabnie wplecione w tekst, dzięki czemu oszczędzono nam niepotrzebnych przypisów. Trzeba przyznać, że temat ten musi być autorowi szczególnie bliski i dobrze znany, a do jest tego bardzo przystępnie przekazany czytelnikowi, czego najlepszym dowodem jest fakt, iż nawet tak nieobyty w temacie osobnik jak ja, czuje się po lekturze bogatszy o odrobinę nowej wiedzy.

W kwestii wydania "Szósta era" prezentuje się bardzo dobrze. Miękka okładka ze skrzydełkami i klimatyczną ilustracją, cena całkiem przystępna. Kuleje trochę korekta, co może wybijać z rytmu czytania, na szczęście sama jakość tekstu nadrabia ten problem.

Wbrew pozorom i opiniom, które do mnie docierały, "Szósta era" nie jest zwykłym, kiczowatym wręcz horrorem, a naprawdę dobrą książką wartą przeczytania. Owszem, oferuje wszystko, czego można spodziewać się po typowym horrorze klasy B, czyli akcję ociekającą litrami krwi, zabójcze zjawiska nadprzyrodzone, nieprawdopodobną fabułę i wyszukane sceny erotyczne. Przede wszystkim jednak, jest to kawał świetnej literatury rozrywkowej, idealny do tego, by oderwać się trochę od rzeczywistości i przeżyć wraz z bohaterem nieprawdopodobną historię. Ja ją przeżyłem i nie nudziłem się ani przez chwilę. A przecież to w tego typu literaturze najważniejsze.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (28)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 363
Uciekające strony | 2018-12-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2018

Treść książki poprzedza krótki wstęp napisany przez amerykańskiego pisarza Morta Castle’a. Szczerze powiedziawszy ta przedmowa prawiąca o tym jak genialnym pisarzem jest Robert Cichowlas i jak świetne i nietypowe są jego książki mnie zirytowała. Zagraniczny autor tak słodził i przekonywał do polskiego literata, że ostatecznie bardziej mnie tym zniechęcił niż zachęcił. Po wprowadzeniu miałam obawy co do Szóstej ery, ale na szczęście okazały się bezpodstawne.

Powieść jest bardzo przyjemna w odbiorze. Autor posługuje się lekkim stylem, co w połączeniu z ciekawą treścią, sprawiło że błyskawicznie dotarłam do ostatniej strony. Polubiłam też nauczyciela i jego uczniów, chociaż muszę przyznać, że pisarz nie przyłożył się do opisu bohaterów. Brak im wyrazistości, ale tak czy siak zyskali moją sympatię. Ogromnym plusem jest pomysł na fabułę, z dużym podekscytowaniem śledziłam kolejne wydarzenia. Osobiście lubię wątki dotyczące pradawnych wierzeń, krwawych ofiar i duchów. Nie jest to...

książek: 771
marindek | 2018-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Horror

Jednym z pierwszych horrorów, jakie dane było mi przeczytać był "Rook" Grahama Mastertona. Jest to seria horrorów, która opowiada o losach tytułowego Jima Rooka - nauczyciela języka angielskiego i przedmiotów specjalnych, który w kolejnych częściach serii, wraz ze swoimi uczniami stawia czoło najróżniejszym stworom, demonom, marom i duchom. Czytając "Szóstą erę" miałem nieodparte wrażenie, że Robert Cichowlas inspirował się tym cyklem, co oczywiście nie jest wadą. Wręcz przeciwnie!
Robert Galiński jest typowym nauczycielem z pasji – dla niego nauczanie to powołanie, a dla swoich uczniów jest mentorem i przyjacielem. Pewnego dnia jeden z jego uczniów zaczyna inkantować słowa starożytnej pieśni, które na zawsze odmienią życie naszego głównego bohatera. Wkrótce w szkole zaczynają masowo ginąć uczniowie, a żeby było ciekawiej w centrum Poznania "wyrasta" gigantyczna piramida... Okazuje się, że za wszystkim stoi klątwa sprzed wieków, a azteckie bóstwa żądne są krwi i brutalnej...

książek: 427
Ells | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2018

Przeciętniak, czyta się szybko i przyjemnie, ale cała historia i postacie są spłycone.

książek: 520
Filip Rybka | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2017

Zainteresował mnie bardzo opis, że książka traktuje o zemście Azteckich boków na białych ludziach... I historia bardzo ciekawa, wciąga! Czyta się jednym tchem, aż szkoda przerywać czytania. Akcja dzieje się wartko, nie ma za bardzo przestojów. Ładnie wplecione jest wytłumaczenie o tych Mezoamerykańskich bogach, o tym skąd się wzięli w Poznaniu. Przerażające są ilości katastrof i ludzi w nich ginących, opisy wyrywania serca z klatki piersiowej, odzierania ze skóry. Krwawo jest. Pojawiające się nagle Azteckie piramidy w środku Poznania - mocna rzecz, żeby to sobie w głowie wyobrazić jak to wygląda. Mankamentem małym jest jednak z jednej strony to że tak wartko wszystko leci. Brak trochę jakiś bardziej szczegółowych wątków, akcja jest krótka, za szybko się kończy książka :P I jak dla mnie coś z zakończeniem jest nie tak, nie do końca zrozumiałe jest i jakieś takie... wybrakowane trochę.

książek: 0
| 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2017

Po "Miasteczku" przyszedł czas na "Szóstą Erę" i to nie był zmarnowany czas. Widać, że autor ma fajne pomysły i podejrzewam, że jeszcze nie raz nas pozytywnie zaskoczy.

książek: 565
Pożeracz | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 września 2016

Robert Cichowlas, tym razem nie w kooperacji, zabiera nas w szalony świat, gdzie azteckie wierzenia przejmują władzę...

Magnetycznie przyciągająca okładka, przywodząca na myśl przepowiednie końca świata w 2012 roku związane z kalendarzem Majów. To, dzieje się w powieściowym Poznaniu, jest o wiele bardziej wyraziste i potężne.

W szkole, w której uczy Dawid Galiński zaczynają dziać się dziwne rzeczy - uczeń recytuje dziwny wiersz mając oczy pokryte czerwienią, inny zostaje brutalnie zamordowany, na klasówkach pojawiają się tajemnicze, precyzyjne znaki. To dopiero początek fali rytualnych mordów i wypadków. Poznań spływa krwią, ale nie to jest najgorsze. Nieznana moc przejmuje władze nad umysłami ludzi, traktując ich jak marionetki, ale też w niezrozumiały sposób osnuwając ich wspomnienia mgłą zapomnienia. Jak rozwiązać zagadkę, gdy nikt ci nie wierzy, nie jesteś pewny świadectwa swoich zmysłów, a pamięć rozpływa się w oceanie nieokreśloności?
Tu właśnie tkwi groza tej powieści. Nie...

książek: 125
natalka4 | 2016-06-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lipca 2015

Super ksiązka. Gdy zaczęłam czytać od razu się wciągnęłam. Za bardzo nie przepadam za takimi rodzajami książek lecz ta wydała mi się bardzo ciekawa.

książek: 644
kondzix666 | 2016-05-25
Na półkach: Przeczytane, Horrory, Polskie

Słaba pozycja jak na Cichowlasa, ale da się czytać.

książek: 1386
Hari_Seldon | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 18 marca 2016

Południowoamerykański horror na polskiej ziemi. W pewnej poznańskiej szkole uczniowie zachowują się jakby byli opętani – dochodzi nawet do morderstw. Główny bohater, nauczyciel biologii, zaczyna dochodzić prawdy… Widać, że autor silnie wzorował się na twórczości Grahama Mastertona – nadnaturalne zagrożenie pochodzi z dawnych wierzeń, bardzo krwawe sceny, a także jest dokładnie opisana scena erotyczna. Jednakże zagraniczny twórca w swojej twórczości przekazywał moim zdaniem więcej informacji o mitologii czy historii. Podobnie też jak u Mastertona bohaterowie, którzy mają zginąć są przedstawiani w określony sposób – przez to w pewnym momencie już po pierwszym zdaniu danego rozdziału wiedziałem kto nie dotrwa końca. Jeżeli chodzi o samą grozę to niestety się trochę rozczarowałem – jest jedna straszna scena z udziałem dwójki policjantów, a także przemiana protagonisty jest bardzo niepokojąca. Niestety jednak przez większą część jest tylko krwawo i czasami te sceny w moich oczach...

książek: 3551
czytamcałyczas | 2016-02-14
Na półkach: Przeczytane

Właśnie odkryłem super polski horror.A jeszcze kiedyś słowo Polski Horror.Znaczyło,tyle co super samochód z Bhutanu.Czy laptop z Ugandy.
Czyli coś czego nie ma,a tu proszę szanownych państwa.Jest i to kawał dobrej literatury.
Szósta Era,to książka troszkę w stylu Mastertona.Nie,żebym się czepiał.Uwielbiam horrory Grahama Mastertona.Ale,ta książka nie jest dosłowną kalką Jego twórczości.Choć zauważam podobieństwa.
Lubię jak w horrorze są dawni Bogowie.Tu mam do czynienia z Aztekami.

Przepraszam,że nie będę opisywał nazwy Bóstw.Bo,są trudne.Ale każdy,kto interesuje się tym tematem.Wie,o kim mówię.
Akcja toczy się w Poznaniu ( nie byłem).
Autor opisuje ulice i budynki z tego miasta.
Mamy tu nauczyciela biologii.Który ma walczyć ze złem.

W horrorze dużo się dzieje.Są okrutne mordy,pojawia się piramida aztecka.
Pojawia się też,pewien profesor.
Mamy,tu też scenę seksu.Między nauczycielem,a jego partnerką.

Szósta Era,kończy się bardzo ciekawie.Ba,nawet dla mnie zaskakująco.
Dla mnie...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd