Uciekające strony 
http://www.uciekajacestrony.pl/ Wybieram książki według własnego gustu i upodobania. Kocham sport i podróże, a przy tym zawsze przy sobie mam jakąś powieść :)
kobieta, status: Czytelniczka, ostatnio widziana 18 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-02-17 14:53:13
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Remigiusz Mróz
Cykl: Joanna Chyłka (tom 5)

Błyskotliwa i zadziorna mecenas Joanna Chyłka podejmuje się obrony muzułmanina, Fahada Al-Jassama, oskarżonego o planowanie zamachu terrorystycznego. Mężczyzna to rzekomo zaginiony przed kilkunastoma latami Przemek, syn państwa Lipczyńskich. Jednak sam Fahad twierdzi, że to pomyłka i że nie ma z nimi nic wspólnego. Utrzymuje również, że jest prześladowany ze strony służb ze względu na... Błyskotliwa i zadziorna mecenas Joanna Chyłka podejmuje się obrony muzułmanina, Fahada Al-Jassama, oskarżonego o planowanie zamachu terrorystycznego. Mężczyzna to rzekomo zaginiony przed kilkunastoma latami Przemek, syn państwa Lipczyńskich. Jednak sam Fahad twierdzi, że to pomyłka i że nie ma z nimi nic wspólnego. Utrzymuje również, że jest prześladowany ze strony służb ze względu na wyznanie. Chyłka doskonale zdaje sobie sprawę, że ten proces przyniesie jej upragniony rozgłos.

Przede wszystkim wracam do tych książek przez wzgląd na świetnych bohaterów. Za każdym razem nie mogę się doczekać, aż wrócę do pyskówek i sarkastycznych dialogów z Joanną Chyłką, która skupia na sobie całą uwagę czytelnika. Uwielbiam tę bohaterkę i jej realistyczne podejście do życia. Pierwszy tom, Kasacja, sprawił, że pokochałam ją za niewyparzoną buzię, kąśliwe uwagi, słowne potyczki i nieprzeciętną inteligencję. W każdej części autor wyraźnie zaznacza prywatne sprawy mecenaski. Tutaj nic się nie zmieniło. Z ogromnym zapałem śledziłam jej osobiste problemy oraz plany, które momentami przyćmiewają wątek dotyczący muzułmanina i jego sprawy. Mnie się to podoba, przez wzgląd na sympatię do bohaterów, innym może przeszkadzać zbyt rozbudowane tło obyczajowe.

Natomiast jeśli chodzi o całą fabułę, to niewątpliwie wzbudza ona podekscytowanie, szczególnie że w proces zamieszane są służby i ich nielegalna działalność. Atmosfera gęstnieje z każdą sekundą! Skandal wisi w powietrzu! Pisarz porusza również problem dotyczący wiary – brak akceptacji ludzi innego wyznania, groźby pod ich adresem i szykanowanie. Takie sytuacje, aż proszą się o tragedię. To wszystko wywołuje dużo emocji, które powodują, że nie sposób oderwać się od lektury. Uwielbiam batalie na sali sądowej w wykonaniu Chyłki i Kordiana! Cięty język, surowość i bezczelność prawniczki. Autor swobodnie używa wulgaryzmów, ale robi to w sposób adekwatny i wyważony, wszystko jest z umiarem.

Podsumowując, rozwiązanie zagadki nie sprawiło, że spadłam z krzesła, jest raczej bez polotu, natomiast samo zakończenie, ostatnie dwie strony, wprawiły mnie w totalne osłupienie. Tego się kompletnie nie spodziewałam! Myślę, że gdyby nie świetny duet Chyłka-Zordon, książki nie miałyby w sobie tyle uroku. Plusami są też duża dynamiczność, otwartość i lekkość pióra. Przez powieść się płynie, dlatego zaparzcie sobie ulubioną herbatę lub kawę, usiądźcie wygodnie w fotelu i delektujcie się tą świetną historią!

pokaż więcej

 
2019-02-10 16:40:16
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Aleksandra Wilk (tom 1)

To będzie jedna z tych szybkich recenzji. Nazwisko autorki Joanny Opiat-Bojarskiej często przewija mi się w social mediach. Częściej spotykałam się z dobrymi opiniami o Jej książkach, dlatego liczyłam na porządną lekturę i niestety się zawiodłam. Gra pozorów mnie nie przekonała.

Aleksandra Wilk jest z zawodu psychologiem. Samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Rok temu jej mąż został zamordowany,...
To będzie jedna z tych szybkich recenzji. Nazwisko autorki Joanny Opiat-Bojarskiej często przewija mi się w social mediach. Częściej spotykałam się z dobrymi opiniami o Jej książkach, dlatego liczyłam na porządną lekturę i niestety się zawiodłam. Gra pozorów mnie nie przekonała.

Aleksandra Wilk jest z zawodu psychologiem. Samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Rok temu jej mąż został zamordowany, a nagranie jego śmierci trafiło do sieci. Co ciekawe nigdy nie odnaleziono ciała mężczyzny ani jego mordercy. Sprawa została zamknięta. Mimo upływu czasu kobieta dalej bardzo to przeżywa. Pewnego dnia Aleksandra znika na tydzień, po czym cała i zdrowa wraca do domu. Nikt nie wie co się z nią działo, a ona sama ma lukę w pamięci. Jest wystraszona i zdezorientowana. Przebłyski pamięci oraz intuicja podpowiadają jej, że została otumaniona, uprowadzona i więziona. W międzyczasie dostaje dziwne smsy od anonimowego nadawcy. Kobieta nic z tego nie rozumie. Za wszelką cenę próbuje odkryć prawdę.

Czytając tę powieść miałam wrażenie, że oglądam telenowelę. Dzieje się tu naprawdę dużo i w tym wszystkim największym plusem jest dynamiczność, dzięki której powieść pochłonęłam bardzo szybko. Początek mnie zniechęcił i winę za to ponosi główna bohaterka, która tak strasznie mnie irytowała, że klęłam na nią w duchu. Odebrałam ją jako niezdarną, totalnie bezmyślną i wiecznie użalającą się nad sobą. Nie polubiłam też policjantów, którzy najpierw wykazali się nieudolnością, bo nie odkryli zabójcy męża Olki, a potem zupełnie amatorsko podeszli do sprawy zniknięcia psycholożki. W dodatku ich charakter woła o pomstę do nieba, stuprocentowe gbury. Bohaterowie tak mnie zniechęcili, że niestety dalsze czytanie nie sprawiło mi frajdy. Jedynymi postaciami, które polubiłam były dzieci, które nadały tej powieści odrobinę rzeczywistości.

Cała fabuła jest mało prawdopodobna, a wszystkie ciekawsze wydarzenia opowiedziane są zbyt szybko i pobłażliwie. Odniosłam wrażenie, że tej lekturze brakuje odpowiedniego klimatu. I nawet jeśli odczuwałam napięcie i podekscytowanie, bardzo szybko się ono ulatniało. W momencie tajemniczego zniknięcia Aleksandry, pojawia się ciekawość. Ta sytuacja bardzo mnie zaintrygowała, dlatego czytałam i czytałam z nadzieją na jakiś szok, na wow, które wgniecie mnie w fotel. Nic takiego się nie wydarzyło. W tej powieści jest bardzo dużo obyczajówki – z pewnością nie zaliczyłabym ją do thrilleru, która momentami kompletnie nic nie wnosi, jest po prostu zbędna, i psychologicznych zagwozdek, które z kolei uznałam za mały plus. Podsumowując, Gra pozorów sprawiła, że do twórczości Joanny Opiat-Bojarskiej podchodzę sceptycznie. Kolejną książkę autorki przeczytam, gdy przez przypadek jakaś wpadnie w moje ręce.

pokaż więcej

 
2019-02-06 19:00:43
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Robert Hunter (tom 1) | Seria: Thriller

W parku narodowym Los Angeles National Forest, w starej, drewnianej chałupie, policjanci znajdują brutalnie okaleczone ciało młodej kobiety. Detektywi są wstrząśnięci tym, co oprawca zrobił dziewczynie, a jeszcze bardziej znakiem, który wyrył na jej ciele, symbolem podwójnego krzyża. Przed kilkoma laty, tej samej sygnatury używał seryjny morderca, którego media okrzyknęły Krucyfiksem. Detektyw... W parku narodowym Los Angeles National Forest, w starej, drewnianej chałupie, policjanci znajdują brutalnie okaleczone ciało młodej kobiety. Detektywi są wstrząśnięci tym, co oprawca zrobił dziewczynie, a jeszcze bardziej znakiem, który wyrył na jej ciele, symbolem podwójnego krzyża. Przed kilkoma laty, tej samej sygnatury używał seryjny morderca, którego media okrzyknęły Krucyfiksem. Detektyw Robert Hunter, który pracował przy tamtym śledztwie, jest skołowany, ponieważ zostało ono zakończone ujęciem i straceniem zabójcy. Początkowo przyjmuje, że sprawcą aktualnego czynu jest naśladowca, ale gdy pewnego dnia odbiera telefon i słyszy w nim ten sam, zniekształcony głos, domyśla się, że koszmar sprzed kilku lat powraca.

Detektywa Roberta Huntera polubiłam od razu. Ma dobre poczucie humoru, jest bystry i nienachalny, co ogromnie cenię w postaciach literackich. Jest moment, w którym autor puścił wodze fantazji i trochę przesadził, przedstawiając go jako super bystrego i nad wyraz inteligentnego, ale biorąc pod uwagę całość, Hunter zyskał moją sympatię. Razem z Carlosem Garcia stworzyli duet, który wkradł się do mojego serca i już w nim pozostał. Oboje pełni werwy i nieustępliwi w odnalezieniu mordercy. Sprawili, że z dużym zaciekawieniem śledziłam śledztwo, a także sprawy prywatne bohaterów, o których autor napomknął.

Morderstwa są wstrząsające i bardzo tajemnicze. Opisy zwłok są odrażające, ale nawet nieco wrażliwszy czytelnik powinien sobie z nimi poradzić, bo nie ma ich aż tak dużo. Zabójca cały czas jest o krok od detektywów. Bawi się z nimi w kotka i myszkę. Nie pozostawia na miejscu zbrodni żadnych śladów, ciężko go powiązać z czymkolwiek, nawet ofiary wydają się być przypadkowe, dlatego ujęcie go okazuje się dużym wyzwaniem. Śmiało i bez litości wymyśla najgorsze z możliwych śmierci, powodując niewyobrażalny ból u ofiar.

Zagadka jest naprawdę dobra. Ciężko mi było wytypować mordercę, chociaż jakieś tam przebłyski miałam. Innymi plusami tej powieści na pewno są dynamiczna akcja, napięta atmosfera utrzymująca się przez całą powieść, luźny, otwarty styl autora oraz symbol religijny, który wzbudza i ekscytację i kontrowersje. Błyskawicznie pochłaniałam kolejne rozdziały. Skończywszy jeden, nie sposób nie zacząć kolejnego i tak do ostatniej strony. Finał wgniata w fotel! Szokuje i zachęca do sięgnięcia po kolejne części z cyklu o Robercie Hunterze, co pewnie zrobię niebawem.

Natomiast, minusem okazuje się delikatnie zauważalna pewna schematyczność. Wszystko to już po prostu było. Polubiłam wykreowane postacie i pióro pisarza, ale całość opiera się na powielaniu fabuły – inteligentny morderca wciąga w swoją chorą grę nieugiętych detektywów. Być może powinnam odstawić na jakiś czas thrillery? W każdym razie jeśli ktoś lubi ten typ książek, to z całego serducha polecam!

http://www.uciekajacestrony.pl/2019/02/krucyfiks-chris-carter-recenzja.html

pokaż więcej

 
2019-02-01 18:42:47
Ma nowego znajomego: Justyś
 
2019-01-27 22:32:06
Ma nowego znajomego: Łędina
 
2019-01-27 22:31:40
Ma nowego znajomego: romy
 
2019-01-27 22:31:04
Ma nowego znajomego: olgaaar
 
2019-01-27 22:30:28
Ma nowego znajomego: NieGrzeczneRecenzje
 
2019-01-24 17:47:02
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Tak naprawdę mam mieszane uczucia co do tej pozycji literackiej. Oczywiście nie ma wątpliwości, że jest ogromną skarbnicą wiedzy i że autorzy włożyli w nią mnóstwo pracy, natomiast nie do końca przypadł mi do gustu sposób, w jaki została przekazana. Powiedziałabym, że jest to zarys historii polskich wypraw w góry najwyższe. Książka liczy niewiele ponad czterysta stron, więc nie należy się... Tak naprawdę mam mieszane uczucia co do tej pozycji literackiej. Oczywiście nie ma wątpliwości, że jest ogromną skarbnicą wiedzy i że autorzy włożyli w nią mnóstwo pracy, natomiast nie do końca przypadł mi do gustu sposób, w jaki została przekazana. Powiedziałabym, że jest to zarys historii polskich wypraw w góry najwyższe. Książka liczy niewiele ponad czterysta stron, więc nie należy się spodziewać arcydzieła. Nie ma w niej też większych emocji, wszystko opisane jest szybko, zwięźle, ale też bardzo konkretnie.

Jak już wspomniałam, publikacja opowiada o najważniejszych polskich wyprawach górskich. Pierwsze rozdziały mówią o narodzinach polskiego himalaizmu, a także wyjaśnieniu jak to się stało, że ludzie wypuścili się w góry. Na kolejnych kartkach znajduje się treść właściwa, a więc konkretne wejścia oraz osiągnięcia Polaków, podzielona na dwie części - wyprawy męskie i kobiece. Ostatnia część książki dotyczy polskich tragedii.

Podzielenie lektury na wejścia męskie i damskie sprawiło, że wkradł się delikatny mętlik. Kończąc pierwszą część na Andrzeju Bargielu i 2016 roku, w następnym rozdziale cofamy się do 1929 roku, rozpoczynając historię kobiecego wspinania. Myślę, że celem miało być uporządkowanie i podzielenie ogromu informacji, jednak ja miałam troszkę inne wyobrażenie o tym. Niektórym pewnie spodoba się taki podział, mnie nie do końca przekonał, bo mimo że pierwsza część dotyczyła mężczyzn, pojawiały się wzmianki o kobietach i na odwrót, przez co robił się lekki zamęt.

W książce pojawia się mnóstwo nazwisk, dat, nazw szczytów i krajów – nie jest to łatwa lektura i z pewnością nie czyta się ją na raz. O ile mam jakąś wiedzę o himalaistach działających w ostatnich latach, to o tych wszystkich, którzy zdobywali szczyty w latach 40. XX wieku nie wiem nic, dlatego o początkach polskiego himalaizmu czytało mi się dość ciężko. Faktem jest, że czytelnik dostaje ogrom informacji, w krótkim czasie, a każda z nich jest ciekawa i ważna. Wszystkie rozdziały są krótkie, parostronicowe, co było ułatwieniem w studiowaniu lektury.

Nie ukrywam, że momentami denerwowało mnie wspominanie zagranicznych wypraw. W niektórych sytuacjach było to uzasadnione, choćby wtedy gdy były to wyprawy łączone. Tymczasem były tu wspomnienia zagranicznych ekspedycji, które nie miały związku z polskimi. Uważam te wzmianki po prostu za zbędne, nie umniejszając osiągnięć zagranicznych. W tym wypadku dodatkowe nazwiska słynnych himalaistów innego pochodzenia sprawił, że miałam problem z zapamiętaniem i przyswojeniem jeszcze większej ilości ciekawostek.

Ogromnie natomiast podobały mi się krótkie relacje himalaistów, przytoczone w konkretnych rozdziałach. Świetnie się je czytało. Wtedy mogłam sobie ich wyobrazić, czułam emocje im towarzyszące. Plusem jest znajdujący się na końcu zbiór nazwisk niektórych wielkich wspinaczy i ich króciutkie biogramy oraz zbiór terminów wysokogórskich najczęściej pojawiających się w książce. Świetne jest też, niewskazane konkretnie, ale wydedukowane różnice w zdobywaniu szczytów kiedyś i dziś. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że dawniej himalaizm to była najprawdziwsza pasja, ukochanie gór, dzisiaj ta miłość trochę się zatarła.

W trakcie czytania naszła mnie też taka refleksja, że mimo iż wyprawa składa się czasami z kilkunastu osób, ludzie zapamiętują tylko nazwiska tych, którzy zdobyli szczyt. Sukces składa się nie tylko z osób, które weszły na wierzchołek, ale też wkład całej ekipy, bo przecież wszyscy biorą udział w zakładaniu obozów, torowaniu szlaków, poręczowaniu itp. Należy pamiętać, że o szczyt walczy cała wyprawa, nie jednostki, mimo że to właśnie one wchodzą najwyżej.

Polskie Himalaje polecam tylko miłośnikom gór. Jest tu mnóstwo ciekawostek, ogromna góra informacji na temat osiągnięć Polaków w zdobywaniu najwyższych wierzchołków na świecie. Były momenty zabawne – zrobienie zdjęcia półnagiemu himalaiście pozującemu tak na Gaszerbrumie II, niezwykłe – zdjęcia śladu stopy yeti zauważone podczas zimowej wyprawy na Lhotse, motywujące - Andrzej Heinrich, pseud. Zyga, zdobywa Czo Oju w wieku 48 lat, niesamowite – zdobycie dwóch szczytów w odstępie 25 dni, oddalonych od siebie o 300 kilometrów przez Jurka Kukuczkę. Jestem pod wielkim wrażeniem wyczynów Polaków, podziwiam ich i jestem z nich strasznie dumna. To jest idealna lektura dla wielbicieli literatury górskiej!

pokaż więcej

 
2019-01-23 11:25:01
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Dwudziestokilkuletni Lucas codziennie dokarmia dzikie koty mieszkające w norze pod domem, przeznaczonym do rozbiórki. Pewnego dnia, chcąc uchronić zwierzęta od pewnej śmierci, postanawia je wyłapać i znaleźć im zastępcze domy. W wykopanej przez nie jamie znajduje szczeniaka. Pomimo trudnej sytuacji życiowej, chłopak postanawia przygarnąć sunię, nadając jej imię Bella. Pomiędzy Lucasem i... Dwudziestokilkuletni Lucas codziennie dokarmia dzikie koty mieszkające w norze pod domem, przeznaczonym do rozbiórki. Pewnego dnia, chcąc uchronić zwierzęta od pewnej śmierci, postanawia je wyłapać i znaleźć im zastępcze domy. W wykopanej przez nie jamie znajduje szczeniaka. Pomimo trudnej sytuacji życiowej, chłopak postanawia przygarnąć sunię, nadając jej imię Bella. Pomiędzy Lucasem i czworonogiem tworzy się silna więź. Tymczasem pracownicy Kontroli Zwierząt dowiadują się o Belli i uznają ją za niebezpieczną. Okazuje się, że w małym miasteczku ta rasa jest zakazana. Lucas zmuszony jest rozstać się z ukochaną sunią, która zostaje wywieziona do innego domu poza granice stanu. Czworonóg nie zamierza się jednak poddać i postanawia odnaleźć swojego człowieka.

Chyba nikogo nie zaskoczę, jeśli powiem, że zakochałam się w tej książce od pierwszego wejrzenia! Pomimo tego, że jest dość przewidywalna - już sam tytuł zdradza, o czym będzie, bawiłam się rewelacyjnie! Cudownie było czytać o przygodach uroczej Belli, widząc świat z jej perspektywy. Zachwyca swoim urokiem, mądrością i bezwarunkowym oddaniem. Pokochałam również Lucasa, który z zaciętością walczy o bezdomne zwierzęta. Autor wspaniale przedstawił więź, jaka połączyła psa i chłopaka. Takiego przywiązania nie da się do niczego porównać! Coś pięknego. Bardzo się zżyłam z bohaterami powieści i każdą sytuację, w jakiej znalazł się czworonóg, przeżywałam bardzo mocno.

Po tej lekturze mam mnóstwo przemyśleń. Jedno z nich dotyczy odpowiedzialności, jaką człowiek, bierze na siebie adoptując psa. Lucas jest postacią fikcyjną, ale gdyby miał swojego odpowiednika w rzeczywistym świecie, powierzyłabym mu opiekę nad każdym zwierzęciem na planecie i wiedziałabym, że w stu procentach będzie ono bezpieczne i kochane. Inną refleksją była empatia ludzi. W powieści mamy dużo dobrych charakterów, ale są też ci źli, pozbawieni skrupułów, kierujący się zawiścią i własnym zyskiem, zupełnie jak w realiach. Tak trudno o trochę dobroci i wyrozumiałości?

O psie, który wrócił do domu przepełniona jest miłością, która udzieli się każdemu! Lektura dobra na każdą chwilę, na wszelkie smutki. Pochłania się ją błyskawicznie. Wywołuje mnóstwo pozytywnych emocji, wiele uśmiechu i radości. Bawi, cieszy i rozczula – powinniście się zaopatrzyć w chusteczki, żeby podczas czytania móc zetrzeć z policzków łzy wzruszenia. Przedstawiona w powieści psia wierność, a także ludzka życzliwość sprawiają, że przyjemne ciepło rozlewa się po całym ciele. Wielbiciele zwierząt będą zachwyceni – to jest Wasz must read. Ja takie książki mogę czytać codziennie!

pokaż więcej

 
2019-01-06 15:41:31
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Edward Lee jak zwykle okalecza umysł odbiorcy kompletną rozpierduchą. Bez zbędnych wstępów, Wypuść mnie, proszę i inne opowiadania to zbiór 11 pokręconych opowiastek, takich, że pospadacie z krzeseł, foteli czy z czegoś na czym aktualnie siedzicie. Ich treść sparaliżuje każdy nerw w Waszych organizmach. A wiecie co jest najgorsze? To, że o tej powieści nie można powiedzieć, że to tylko zwykła... Edward Lee jak zwykle okalecza umysł odbiorcy kompletną rozpierduchą. Bez zbędnych wstępów, Wypuść mnie, proszę i inne opowiadania to zbiór 11 pokręconych opowiastek, takich, że pospadacie z krzeseł, foteli czy z czegoś na czym aktualnie siedzicie. Ich treść sparaliżuje każdy nerw w Waszych organizmach. A wiecie co jest najgorsze? To, że o tej powieści nie można powiedzieć, że to tylko zwykła książka, fikcja literacka, bo każdy w głębi siebie zda sobie sprawę z tego, że chociaż mała część rzeczy wspomnianych w tej lekturze dzieje się naprawdę.

Ta książka to zbiór wszystkich brutalności jakie jesteście sobie w stanie wyobrazić. Autor szokuje, odrzuca, razi, mrozi krew w żyłach. Z tych opowiadań wylewa się sadyzm, gwałty, wulgarność i obrzydliwość. Szczegółowe opisy kastracji, amputacji, różnych chorób i wszechobecnego syfu odbierają mowę. Wśród opowiadań znajdują się też ironia, sarkazm, ale taki, że totalnie przeraża, wręcz paraliżuje. Wszystkie opowiadania są krótkie, proste, napisane bardzo dynamicznie. Autor pisze zuchwale i gwałtownie, bez żadnych ogródek wywleka najgorsze świństwa i brudy. Przy każdej kolejnej opowieści czułam się tak, jakby ktoś wylewał na mnie kubeł lodowatej wody.

Jeśli chcecie naprawdę mocnych wrażeń i nie boicie się czytać o bandytach i alfonsach kręcących pornosy z okaleczoną prostytutką w roli głównej (Pani Kadłubek), kalekim mężczyźnie więzionym i wykorzystywanym seksualnie przez pięćdziesięciokilkuletnią nienasyconą kobietę (Wypuść mnie, proszę), biseksualnych zabójczyniach mordujących przypadkowych mężczyzn (Niewłaściwy facet), o pedofilii – seksie z kilkuletnimi dziećmi, narkomanii, żulach, bezdomnych socjopatach (Skrawek papieru), ćpunach, opryszczce, trądzie i AIDS (Pomyśl życzenie), o – dosłownie, całym złu świata, szaleństwie i erotomani, to ta książka jest dla was. Ja z każdą stroną otwierałam buzię szerzej. Pióro Edwarda Lee zdążyłam już poznać, a mimo to nie spodziewałam się tak kolosalnej dawki makabry!

pokaż więcej

 
2018-12-30 09:38:03
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Stephen King
Autor:
 
2018-12-28 19:23:08
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Był sobie pies (tom 1) | Seria: Był sobie pies

Fabuła jest dość zaskakująca i przyznam szczerze, że początkowo byłam lekko zdezorientowana. Już tłumaczę dlaczego. Pies, którego historię poznajemy w tej lekturze, odradza się w niej trzy razy. Za każdym razem, umierając i rodząc się ponownie pamięta wszystkie wydarzenia z poprzednich żyć. Poznajemy zatem Tobiego, który jako szczeniak trafia do zagrody razem ze swoją mamą i rodzeństwem, a... Fabuła jest dość zaskakująca i przyznam szczerze, że początkowo byłam lekko zdezorientowana. Już tłumaczę dlaczego. Pies, którego historię poznajemy w tej lekturze, odradza się w niej trzy razy. Za każdym razem, umierając i rodząc się ponownie pamięta wszystkie wydarzenia z poprzednich żyć. Poznajemy zatem Tobiego, który jako szczeniak trafia do zagrody razem ze swoją mamą i rodzeństwem, a następnie do schroniska, w którym zostaje uśpiony. Jego życie trwa krótko, ale nie należy się smucić, ponieważ odradza się on pod postacią goldena retrivera i trafia do cudownego domu. Jego panem zostaje chłopczyk - Ethan, który nadaje mu imię Bailey. Od tej pory stają się nierozłączni. W tym domu czworonóg poznaje co to znaczy kochać i jak to jest być kochanym. Razem z chłopcem przeżywają wiele codziennych perypetii. Mijają lata, i w końcu nadchodzi kres życia Baileya. Tymczasem czworonóg ponownie się odradza. Jest zdziwiony ponownym powrotem do życia, zaczyna szukać sensu swojego istnienia i odpowiedzi na pytanie dlaczego wciąż odradza się na nowo.

Z każdą przeczytaną kartką zakochiwałam się coraz bardziej w uroczym czworonogu, a książka podobała mi się jeszcze mocniej! Ogromnie przeżywałam wszystkie sytuacje, w jakich znalazł się psiak. Byłam tak pochłonięta lekturą, że ciężko było mi się od niej oderwać nawet na chwilę! Ten kto myśli, że jest to zwykła, ckliwa książeczka dla bab, jest w ogromnym błędzie. Jest to bardzo mądra i przemyślana pozycja literacka, nie tylko chwytająca za serce, ale i skłaniająca do refleksji. Autorka wpletła w treść rzeczywiste momenty, które aktualnie dzieją się na całym świecie. Niektóre bardzo przykre, jak choćby pozostawienie szczeniaka w rozgrzanym samochodzie, inne ogromnie wzruszające, między innymi scena, w której psiak ostrzega rodzinę przed pożarem domu, a jeszcze inne zabawne, na przykład kiedy czworonóg w ironiczny, a zarazem śmieszny sposób wypowiada się na temat kotów i ich bezsensownej egzystencji. Książka jest szczera, dogłębnie poruszająca i do bólu prawdziwa! Już dawno nie czułam tylu wzruszeń!

Autorka wyraźnie zaznacza rolę psa w życiu człowieka. Podaje wiele przykładów, w których zwierzę wykonuje konkretne zadania – w jednym wcieleniu Bailey odrodził się jako pies policyjny. Wspaniale oddaje uczucia psa. Przypomina, że jest to istota czująca, myśląca i całkowicie uzależniona od człowieka. Przyszło mi nawet do głowy, że tego typu książki powinny być obowiązkowymi lekturami szkolnymi. Uczy empatii, szacunku do zwierząt i wyzwala mnóstwo pozytywnych emocji. Jest ciepła i sprawia dużo radości i uśmiechu. Cudownie było czytać o pięknej, czystej przyjaźni między psiakiem, a człowiekiem. Ponadto powieść jest dynamiczna, przyjemnie napisana - luźnym stylem. Czyta się ją bardzo szybko.

Lektura jest fantastycznie zakończona. I chociaż czytelnik z czasem domyśla się jakie – ostatnie, zadanie miał do wykonania czworonóg, to w tej książce nie jest to ważne. Najważniejszy jest tutaj przekaz, przypomnienie co tak naprawdę w życiu się liczy. Jestem strasznie emocjonalna. Płakałam jak bóbr w końcówce. Nie dlatego, że była smutna, ale dlatego, że była tak ujmująca! Wszystkie zebrane emocję wzięły w górę i wybuchły we mnie. Postanowiłam też, że będę częściej sięgać po tego typu literaturę. Ogromnie Was do niej zachęcam. Musicie ją przeczytać!

pokaż więcej

 
2018-12-27 08:36:14
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Graham Masterton, Posiadam

W jednej z dzielnic Londynu dochodzi do serii dziwnych, tajemniczych zgonów. Samira, młoda Pakistanka popełnia samobójstwo, Sophie - pracownica sklepu z używaną odzieżą morduje swojego chłopaka, Dawid z zimną krwią zabija swoją żonę. Sprawę prowadzą detektywi Jeremy Pardoe i Dżamila Patel. Okazuje się, że każda z tych śmierci w jakiś pokręcony sposób wiąże się z ubraniami. Niebawem dochodzi do... W jednej z dzielnic Londynu dochodzi do serii dziwnych, tajemniczych zgonów. Samira, młoda Pakistanka popełnia samobójstwo, Sophie - pracownica sklepu z używaną odzieżą morduje swojego chłopaka, Dawid z zimną krwią zabija swoją żonę. Sprawę prowadzą detektywi Jeremy Pardoe i Dżamila Patel. Okazuje się, że każda z tych śmierci w jakiś pokręcony sposób wiąże się z ubraniami. Niebawem dochodzi do kolejnych paradoksalnych incydentów. Sytuacja staje się coraz bardziej napięta, liczba ofiar wzrasta.

Takiej fabuły się nie spodziewałam! Ten autor ma głowę pełną pomysłów. Niektórzy mogą stwierdzić, że zbyt wydumanych, ale oryginalności mu nie brakuje. Kto by pomyślał, że w morderstwa mogą być zamieszane ubrania – płaszcze, koszulki, kurtki czy suknie. Ta historia to czyste wariactwo, ale intrygujące i ciekawe! Przez całą fabułę zastanawiałam się, jak autor zamierza zakończyć ten cały bałagan i totalny chaos, który zapanował w Tooting. Pisarzowi nie brakuje też humoru. Są tu momenty ironiczne i zabawne, które zapewniły mi świetną rozrywkę. W pewnym momencie przestałam skupiać się na książce i popatrzyłam na koszulkę, którą miałam na sobie i pomyślałam, co by było, gdyby… Nie chciałabym znaleźć się w takiej sytuacji jak postacie z Wirusa. Nie obyło się też bez brutalności. Opisy morderstw są okrutne - ciała mocno okaleczone. I chociaż myśl przewodnia powieści jest surrealistyczna, to ja bawiłam się doskonale.

Jerry i Dżamala zyskali moją sympatię, dzięki czemu przeżywałam wszystko dwa razy bardziej i silnie odczuwałam emocje, które im towarzyszyły. Smuciłam się, gdy oni się smucili, byłam przerażona, kiedy oni odczuwali strach, a także wzruszona, gdy czytałam o ich wzajemnym wsparciu i partnerstwie w prowadzonym śledztwie. Nawet jeśli treść jest całkowicie nierealna.

Natomiast jeśli chodzi o zakończenie, to jest ono bez polotu. Ta pozycja literacka wciąga, intryguje, a momentami nawet bawi, aczkolwiek finał okazuje się zbyt prosty i nie ma z w nim nic zaskakującego. Fani twórczości Mastertona z pewnością będą zadowoleni. Ja pozostanę jego fanką do końca świata!

pokaż więcej

 
2018-12-22 19:04:51
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Zoe marzy o tym, żeby być szczuplejszą. Pewnego dnia przechadzając się po księgarni, podchodzi do niej nieznajoma dziewczyna i informuje ją o programie, który pomoże jej zgubić niechciane kilogramy. Cała sytuacja wydaje się dziwna i niedorzeczna. Młoda kobieta wypytuje ją o prywatne sprawy, nie zdradzając żadnych szczegółów dotyczących programu, po czym szybko odchodzi. Po wyjściu z księgarni... Zoe marzy o tym, żeby być szczuplejszą. Pewnego dnia przechadzając się po księgarni, podchodzi do niej nieznajoma dziewczyna i informuje ją o programie, który pomoże jej zgubić niechciane kilogramy. Cała sytuacja wydaje się dziwna i niedorzeczna. Młoda kobieta wypytuje ją o prywatne sprawy, nie zdradzając żadnych szczegółów dotyczących programu, po czym szybko odchodzi. Po wyjściu z księgarni Zoe zaczepiają żule. Z upokarzającej sytuacji ratują ją policjanci. Skuwają kajdankami meneli czyhających pod wystawami sklepowymi, a następnie proponują dziewczynie podwózkę do domu. Zoe ufnie wsiada do samochodu, nie wie, że mężczyźni - udający mundurowych, planują ją uprowadzić i uwięzić w podziemnych komnatach tortur, razem z wieloma innymi kobietami.

Zarówno fabuła, jak i bohaterowie powieści byli przedstawieni bardzo pobieżnie. Wszystko dzieje się zbyt szybko. W jednej chwili czytam o nieznajomej i tajemniczej propozycji, a w drugiej już o gwałtach. Postacie są niewyraźne, brak też różnorodności. Czytelnik tak naprawdę nic o nich nie wie. Wszystkie uwięzione kobiety włożyłabym do jednego wora – zwykłe dziewczyny, które mają kompleksy na punkcie swojego wyglądu, natomiast co do oprawców – to bandyci, mafia. I to by było na tyle. Autorka największą wagę przywiązała do ukazania bólu, cierpienia i bestialstwa, tymczasem wszystko inne jest ogólne i niekonkretne.

Wszystkie akty seksu, ku uciesze oprawców, były niewyobrażalnie straszne. Tortury na maszynach i przy użyciu różnych narzędzi mrożą krew. Byłam zszokowana czytając wymyślne okrucieństwo, które przekroczyło wszelkie granice. Nie wiem co przerażało mnie bardziej, to że kaci mieli ogromną radochę znęcając się nad dziewczynami i nie wykazywali przy tym żadnej skruchy, czy to czego doświadczyły pokrzywdzone. Natomiast mam jedno i to dość duże ale. Ten cały sadyzm w pewnym momencie wydał mi się paradoksalny! Pokiereszowane ciała uwięzionych kobiet, musiały być w bardzo opłakanym stanie, a jednak jakimś cudem wytrzymywały więcej i więcej. Mało prawdopodobne żeby ludzkie ciało uodporniło się na takie „zabawy” i znosiło wszelkie wykręcania, cięcia, zwichnięcia, złamania itp. Gdy sobie to wszystko uzmysłowiłam, emocje opadły i już nie przeżywałam tego tak mocno, chociaż dalej mnie to szokowało.

Ta książka ma jeszcze jedną wadę - błędy. Na początku nic sobie z tego nie robiłam, zazwyczaj nie przejmuje się, gdy w tekście pojawia się mała pomyłka, ale tutaj tych omyłek przybywało. Brak liter, imię z małej litery bądź źle odmieniony wyraz, wszystko to w pewnym momencie zaczęło mnie irytować. Cierp ciało jest małej objętości, więc takie rzeczy nie powinny mieć miejsca.

Miałam większe nadzieje co do tej lektury, ale nie jest ona zła. Są momenty, w których jest niedopracowana, a są takie, które są przesadzone. W tym tkwi cały szkopuł. Na koniec dodam jeszcze, że nie polecam ją osobom, które nie miały styczności z podobną literaturą, wątpię, że byliby w stanie przez nią przebrnąć.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
352 136 1074
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (21)

Ulubieni autorzy (4)
Lista ulubionych autorów
zgłoś błąd zgłoś błąd