Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Małe miasteczko

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Horror, sensacja, kryminał". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,27 (106 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
11
7
18
6
33
5
12
4
9
3
2
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7839-111-1
liczba stron
424
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
horror
język
polski
dodała
Ag2S

Horror, szaleństwo i śmierć wkroczyły do domu Singerów. Niewielka mieścina Abraham, położona w zachodniej części Nebraski, tylko z pozoru jest najspokojniejszym miejscem pod słońcem. Jeżeli zapuścimy się w jej uliczki, odnajdziemy wszystko, co w ludziach najgorsze… Nowo mianowany szeryf szybko orientuje się, że zamiast upragnionej, ciepłej posady czeka go bezpardonowa walka z demonami...

Horror, szaleństwo i śmierć wkroczyły do domu Singerów.

Niewielka mieścina Abraham, położona w zachodniej części Nebraski, tylko z pozoru jest najspokojniejszym miejscem pod słońcem. Jeżeli zapuścimy się w jej uliczki, odnajdziemy wszystko, co w ludziach najgorsze… Nowo mianowany szeryf szybko orientuje się, że zamiast upragnionej, ciepłej posady czeka go bezpardonowa walka z demonami lokalnej społeczności. W miasteczku panuje dławiąca atmosfera niepokoju i napięcia. Każdy zaułek kryje własną, mroczną tajemnicę, niemal za każdym rogiem czai się zło i nieszczęście…Prawdziwy koszmar zaczyna się, kiedy zjawiają się w im dwaj szaleńcy opętani żądzą krwi.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2012

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ewa-Książkówka książek: 647

Duże zło w małym miasteczku

Pragnę wprowadzić Cię w klimat książki, z jaką ostatnio się zetknęłam. W tym celu znów poproszę Cię o uruchomienie wyobraźni. Zobacz, proszę, małe miasteczko cieszące się wśród mieszkańców – za sprawą spokoju, jaki je otacza i wypełnia wewnątrz – dobrą sławą. Każdy zna każdego, między mieszkańcami niemal brak jakichkolwiek tajemnic, a ewentualne problemy są rozwiązywane wspólnymi siłami. W tym miasteczku mieszkasz Ty wraz ze swoją rodziną. Pewnego dnia sielanka tego osobliwego miejsca zmienia się w koszmar – Twoje dziecko ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a Tobie pozostaje po nim jedynie bucik znaleziony w okolicy domu…

Czy trudno o coś straszniejszego? Nie, nie trudno i udowodnił to Adam Zalewski w swojej najnowszej książce pt. „Małe miasteczko”. Powieść przybliża czytelnikowi obraz małej i wyjątkowo spokojnej miejscowości o nazwie Abraham, położonej w Ameryce Północnej, w której życie upływa w wyjątkowej błogości oraz ze wszechobecną i wzajemną sympatią mieszkańców. Miasteczko nie jest duże, więc potencjalnie brak w nim zupełnie obcych sobie osób – czas jednak pokaże, że nie jest to do końca prawdą, bowiem pewnego dnia okolicą wstrząsa wieść o zatrważającym przestępstwie. Sprawa szokuje tym bardziej, że ofiarami potwora w ludzkiej skórze padają dzieci. Czy krwawa zagadka zostanie rozwiązana?

Tego dowiesz się, mój drogi czytelniku, pod koniec tej lektury. Zanim jednak dotrzesz do jej kresu, zgłębisz historię powstania miasteczka Abraham, następnie zaznajomisz się...

Pragnę wprowadzić Cię w klimat książki, z jaką ostatnio się zetknęłam. W tym celu znów poproszę Cię o uruchomienie wyobraźni. Zobacz, proszę, małe miasteczko cieszące się wśród mieszkańców – za sprawą spokoju, jaki je otacza i wypełnia wewnątrz – dobrą sławą. Każdy zna każdego, między mieszkańcami niemal brak jakichkolwiek tajemnic, a ewentualne problemy są rozwiązywane wspólnymi siłami. W tym miasteczku mieszkasz Ty wraz ze swoją rodziną. Pewnego dnia sielanka tego osobliwego miejsca zmienia się w koszmar – Twoje dziecko ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a Tobie pozostaje po nim jedynie bucik znaleziony w okolicy domu…

Czy trudno o coś straszniejszego? Nie, nie trudno i udowodnił to Adam Zalewski w swojej najnowszej książce pt. „Małe miasteczko”. Powieść przybliża czytelnikowi obraz małej i wyjątkowo spokojnej miejscowości o nazwie Abraham, położonej w Ameryce Północnej, w której życie upływa w wyjątkowej błogości oraz ze wszechobecną i wzajemną sympatią mieszkańców. Miasteczko nie jest duże, więc potencjalnie brak w nim zupełnie obcych sobie osób – czas jednak pokaże, że nie jest to do końca prawdą, bowiem pewnego dnia okolicą wstrząsa wieść o zatrważającym przestępstwie. Sprawa szokuje tym bardziej, że ofiarami potwora w ludzkiej skórze padają dzieci. Czy krwawa zagadka zostanie rozwiązana?

Tego dowiesz się, mój drogi czytelniku, pod koniec tej lektury. Zanim jednak dotrzesz do jej kresu, zgłębisz historię powstania miasteczka Abraham, następnie zaznajomisz się z jego topografią i poznasz bliżej mieszkańców, tj. nowego szeryfa, listonosza Maxa czy też kontrowersyjną postać, Very Cooder. Nie zgubisz się w toku fabuły, ponieważ tempo akcji jest nieśpieszne; nie pozwala oderwać się od lektury, nie nudzi, ale i nie przyprawia o zawrót głowy biegiem zdarzeń. Autor zadbał szczególnie o warstwę psychologiczną – precyzyjnie i wnikliwie ukazuje charaktery postaci, takie a nie inne powody ich postępowania czy też emocje, które im towarzyszą. Groza związana z wydarzeniami w Abraham jest cały czas wyczuwalna, jednak nie przygniata swoją mocą, nie wywołuje dreszczy na ciele. Mocnych, przepełnionych agresją i ociekających krwią scen jest jak na lekarstwo (na dobrą sprawę mocny jest tylko początek i finał lektury). Czy to dobrze, czy źle? To już sam możesz ocenić, jeśli tylko zechcesz; każdy ma inny próg wytrzymałości na silne bodźce wypływające z czytanej historii.

Jeśli o mnie chodzi, to jestem pod dużym i pozytywnym wrażeniem stylu autora, tego jak zbudował swoją opowieść i gdzie umiejscowił jej akcję. Zastosowane zabiegi literackie sprawiły, że poczułam się cząstką tego miejsca, zżyłam się z mieszkańcami i przeżywałam koszmar wraz z nimi. Całokształt „Małego miasteczka” pozostawia wrażenie literatury grozy na dobrym i światowym poziomie (myślę, że wielu naszych rodzimych pisarzy mogłoby Zalewskiemu pozazdrościć doskonałego pióra). Jednak, by nie przesłodzić, dodam szczyptę goryczki: zabrakło choć odrobiny więcej horroru, mocnych scen (np. z miejsc zbrodni) pozwalających poczuć w pełni klimat Abraham i rozgrywających się wydarzeń.

Cieszę się, że wreszcie mogłam poznać pióro Zalewskiego i choć to dopiero początek mojej przygody z jego twórczością, to wiem już, że chcę więcej. A Ty? Jesteś gotowy poznać siłę zła drzemiącego w Abraham?

Ewa Szczepańska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (252)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2656
wiejskifilozof | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane

Zaczynamy,pisać opinię.Bo jest powód,by napisać dobrze o książce.Która mi się,podobała.I to bardzo mocno.
Już dawno chciałem przeczytać i muszę przyznać.Że troszkę się o niej zapomniałem.
Aż,znalazłem na półce w bibliotece.I od razu wypożyczyłem.
Czytam,ja sobie czytam.I widzę,jak Zalewski fajnie opisuje Abraham w Nebrasce.
On tak ma,mieszka w Kwidzynie a piszę o Ameryce.A co,nie wolno ? Wolno,wolno.
Bo,historia małego miasteczka jest bardzo szokująca.I ja tak,uważam.Bo ludzi,o których wydawało.By się nam,są blisko nas i wiem o nich wszystko.Robią złe rzeczy,biją swe żony.
Ale główna fabuła to porwania dzieci.
Oj,tu grubo napisał.Zalewski oj,grubo.A ja przecież lubię takie historie.
Więc z przyjemnością czytałem i było mi miło.Poznać historię Małego Miasteczka.Bo czy,naprawdę znany e 100 % naszych sąsiadów.

książek: 5887
teri | 2013-10-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 października 2013

No i zaskoczyl mnie pan Zalewski.Po przeczytaniu "Bialej wiedzmy",ktora spodobala mi sie,trzy nastepne jego ksiazki byly kiepskie.Majac "Male miasteczko" juz na polce,dalam mu jeszcze jedna szanse.I okazalo sie,ze nie jest zle,dorownala poziomem "Bialej wiedzmie".Wyraziste postaci,jest napiecie,cos sie dzieje...Zazdrosc i zemsta,ktora owocuje tragedia w malym miasteczku.Nie mam zamiaru jej polecac ale rowniez nie odradzam.La sorpresa,la picolla citta in sangue...
Specjalne podziekowania dla Ewy-ksiazkowki!

książek: 647
Ewa-Książkówka | 2012-07-04
Przeczytana: 18 czerwca 2012

Oficjalna recenzja pod linkiem: http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/1011/duze-zlo-w-malym-miasteczku


***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/07/mae-miasteczko-adam-zalewski.html***

książek: 237
aerien | 2015-04-04
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 lutego 2015

Straszliwie niedoceniony autor. A napisał naprawdę świetne, bardzo świetne książki. Uwielbiam amerykańskie tło w jego thrillerach. Nebraska, urok małych miasteczek, domków jednorodzinnych z przystrzyżonymi trawniczkami i huśtawką w ogródku. Zapach grilla, zmieszany z zapachem krwi i moczu. Sekrety, brudne historie, historie mrożące krew w żyłach. Zalewski to dla mnie synonim świetnej rozrywki. Mam nadzieję, że licha popularność nie wpłynie na jego literacką płodność i wkrótce wyda kolejną fajną rzecz.

A tymczasem borem lasem "Małe miasteczko" nie zrobiło na mnie aż tak fantastycznego wrażenia jak pierwsza książka autora, którą czytałam ("Biała wiedźma"), jednak to nadal świetnie napisana powieść. Za sam prolog tak mrożący krew w żyłach Zalewski otrzymuje mojego prywatnego Nobla. Nic tam nie jest napisane wprost, ale wyobraźnia szalała...

Polecam! Miłośnicy mocnych wrażeń będą usatysfakcjonowani.

książek: 766
Małgorzata Chabzda | 2014-07-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 lipca 2014

Z autorem do czynienia mam pierwszy raz. Po prostu zaintrygował mnie opis książki więc wzięłam i przeczytałam. Początek nie porywający, strasznie długi wstęp do całej historii, dłużące opisy, dopiero mniej więcej od połowy coś zaczyna się dziać. Wreszcie książka przykuwa uwagę czytelnika. Rzeczywiście trzyma w napięciu i ma się ochotę przeczytać ją jak najszybciej bo zżera ciekawość. Jako całość mogę śmiało powiedzieć, że jest dobra. Polecam.

książek: 2
Avo_lusion | 2012-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

Małe miasteczko to powieść wielowarstwowa. Zalewski daje popis warsztatu, pokazuje, jak tworzyć obrazy, jak odmalować klimat miasta, jak odzwierciedlić bohaterów, którzy razem stanowią społeczność: są jednością, ale złożoną z szeregu indywidualistów. To niezwykle ciekawy zabieg, bo Zalewski nadaje swej powieści swego rodzaju "trójwymiarowość". Pierwszoplanowym bohaterem jest miasteczko Abraham w stanie Nebraska. Mieścina jak każda inna, a jednak – w ujęciu specyficznej, niezwykle sugestywnej narracji, miejsce to ożywa, pulsuje. Mieszkańcy znają się od lat. Kochają swoją ziemię, jest im dobrze. To społeczność, która przyzwyczajona jest do spokojnej, błogiej atmosfery. Dlatego właśnie zewnętrzne zagrożenie jest w stanie doprowadzić do szybkiego rozpadu tej idylli, ukazując mechanizmy, które wcale nie działają tak doskonale, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Cień strachu, jaki pada na mieszkańców, powoduje chaos, dezorientację i wyzwala emocje, jakie nigdy wcześniej nie...

książek: 709
Agnieszka | 2012-05-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 maja 2012

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Adama Zalewskiego miało miejsce jesienią zeszłego roku. Wierni Czytelnicy mojego bloga z pewnością pamiętają, że powieścią, o której wówczas Wam opowiadałam, był Rowerzysta. Już wtedy wiedziałam, że na tej jednej książce na pewno nie poprzestanę.

Tym razem proponuję Wam Małe miasteczko. Jest to najnowsza powieść Autora, której akcja rozgrywa się w niewielkim mieście o nazwie Abraham, położonym w stanie Nebraska w Stanach Zjednoczonych. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że Abraham to raj na ziemi. Spokój, niczym niezmącona cisza, wszyscy się tutaj doskonale znają i wiedzą, czego mogą się spodziewać po sobie nawzajem. Praktycznie nikt z mieszkańców nie wyobraża sobie życia w innym miejscu. Nawet ci, którzy nie urodzili się w Abraham, ani też nie wychowali, lecz jedynie przywędrowali z jakichś odległych miejsc, czują się w tym mieście jak w domu. Jednym z takich właśnie „wędrowców” jest Bernard Travis.

"Do Nebraski trafiłem...

książek: 801
mamalgosia | 2012-05-30
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 26 maja 2012

W małym, amerykańskim miasteczku Abraham życie toczy się leniwie.Pieczę nad mieszkańcami sprawuje nowy szeryf, w ratuszu zasiada bardzo młody burmistrz, listy rozwozi poczciwy listonosz.Wszyscy się tu znają, nikt nie ma przed sąsiadami żadnych tajemnic. Czy aby na pewno?
Miasteczko budzi z marazmu zniknięcie nastolatki.Na jaw wychodzą skrzętnie skrywane tajemnice. Przyjaciel nagle zamienia się we wroga. Z tym wszystkim zmierzyć się musi nowy szeryf, który uciekając z dużego miasta na prowincję miał nadzieję na spokojne życie.
W "Małym miasteczku" Adam Zalewski zastosował zabieg, którego osobiście bardzo nie lubię - akcję książki umieścił w USA, czyli na tereny nie znane sobie z życia codziennego. Rozumiem, że autor jest miłośnikiem Ameryki i zna ją bardzo dobrze, jednak tego typu przeniesienie zawsze stwarza ryzyko sztuczności. Może gdybym nie wiedziała, że autor jest rodowitym Polakiem, to inaczej patrzyłabym na tą amerykańskość "Małego miasteczka". Niestety wiedziałam, a to...

książek: 125
Kaka | 2012-09-03
Na półkach: Przeczytane

Ależ przygoda! Strach tak subtelnie wkradał się w mój umysł, że aż się zdziwiłam. Już po pierwszych kilkunastu stronach autor mnie "miał", chłonęłam każde zdanie.
Co dziwne, ja nie jestem zwolenniczką kryminałów zza oceanu, a ta tak bardzo "amerykańska" książka zawładnęła moją uwagą na całego :) Super gładki język, pięknie posklejane wątki, rewelacyjny finisz jadki w Abraham!

książek: 270
Animagia | 2013-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 maja 2013

Powieść podobała mi się, ale nie zrobiła na mnie piorunującego wrażenia. Plusem są wyraziste i ciekawe kreacje bohaterów. Przeszkadzało mi trochę, że akcja toczyła się wolno i zawierała wiele wątków, które nie zostały podsumowane na końcu, a szkoda.

zobacz kolejne z 242 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd