Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Związek do remontu

Seria: Babie Lato
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
5,08 (89 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
13
6
19
5
20
4
13
3
15
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310119476
liczba stron
296
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Rafał i Iśka są małżeństwem od kilku lat. Umawiali się na związek nowoczesny i bez dzieci, ale ostatnio Iśka coraz częściej o nich wspomina. Rafał nie może się z tym pogodzić. Tym większe wrażenie wywierają na nim plany stworzenia w okolicy placu zabaw. Rozwrzeszczane maluchy pod oknem? O, nie! Zdesperowany Rafał nie cofnie się przed niczym, aby do tego nie dopuścić. Nawet jeśli jego żona ma...

Rafał i Iśka są małżeństwem od kilku lat. Umawiali się na związek nowoczesny i bez dzieci, ale ostatnio Iśka coraz częściej o nich wspomina. Rafał nie może się z tym pogodzić. Tym większe wrażenie wywierają na nim plany stworzenia w okolicy placu zabaw. Rozwrzeszczane maluchy pod oknem? O, nie! Zdesperowany Rafał nie cofnie się przed niczym, aby do tego nie dopuścić. Nawet jeśli jego żona ma odmienne zdanie.

Opowiedziana z perspektywy mężczyzny dowcipna i pełna zwrotów akcji historia o uczeniu się miłości oraz dorastaniu do rodzicielstwa, w czym pomoże… lokalna mafia.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2011.

źródło okładki: http://www.nk.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (270)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2568
Ela | 2014-09-13
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 13 września 2014

Znudziły Was książki o głupiutkich bohaterkach? To może dla odmiany szukacie powieści o głupim, pustym bohaterze? Jeśli tak „Związek do remontu” spełni Wasze oczekiwania.

Głównym wyznacznikiem Rafała jest fakt, że nie lubi dzieci. Swoich nie chce, cudze zwalcza. I staje się to głównym celem jego egzystencji. Nie liczą się cudze przekonania czy potrzeby. Nasz bohater nie chce i już. Ma prawo? Oczywiście tak. Jednak przejawy jego egoizmu jakoś zdominowały tę powieść i sprawiły, że bohater we wszystkich swoich działaniach jest po prostu nieprzekonujący.

Mogłabym teraz przytoczyć kilka sloganów o dojrzewaniu bohatera, dorastaniu do ojcostwa, o braniu na siebie odpowiedzialności za drugiego człowieka, wrastaniu w lokalną społeczność… Bo przypuszczam, że o tym – w założeniu autora – jest ta książka. Niestety, to wszystko rozmywa się gdzieś z powodu nastawienia czytelnika do Rafała. Bohater jest po prostu niesympatyczny, nie obudził we mnie sympatii, ani nawet współczucia. Może...

książek: 753
mclola20 | 2015-11-20
Na półkach: 2015, Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2015

Przekopując półki w bibliotece natrafiłam na książkę o ciekawym tytule, z fajną okładką z intrygującym opisem, której autorem jest facet. "Związek do remontu". Myślę: "facet który pisze książkę o związku w kryzysie? Muszę to przeczytać":)
Zanim jednak zabrałam się za czytanie sprawdziłam kilkanaście opinii na LC i stwierdziłam, że są tak skrajne, że muszę sobie wyrobić własną. Myślę, że podzielam jednak te mniej przychylne. Autor udowodnił tylko, że mężczyzna to często egoistyczny leń myślący tylko o sobie i swoich wygodach. Nie żebym jakoś specjalnie broniła kobiet, ale uważam, że Isia wykazała się dużo większą dojrzałością niż jej mąż. Nie wrobiła go w dziecko (a przecież mogła), ale dała mu czas na to by dojrzał poświęcając się by cierpieć w samotności. I tak ją podziwiam za ogrom cierpliwości bo w końcu ile można żyć z dużym dzieckiem. Nie sądzę żebym osobiście coś takiego wytrzymała.
Jedno co muszę przyznać to to że styl pisania autora jest taki jak lubię- lekki i z humorem....

książek: 1833
Ulka | 2014-01-26
Przeczytana: 26 stycznia 2014

Zaczynając czytać myślałam,że to będzie fajna lektura. Jednak nie spodobała mi się.

książek: 2862
Koala | 2015-01-25
Na półkach: Romuald Pawlak, Przeczytane

Całkiem ciekawa i wciągająca.

książek: 478
ania | 2015-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lipca 2015

Zastanawiam sie kto jest glupszy, ten co pisze takie ksiazki, wydawca, czy ten ktory je czyta??? :-(
Tyle mam na swoje usprawiedliwienie, ze nie mieszkam w PL i rzucam sie na wszystko co znajde w bibliotece w ojczystym jezyku :-(((

książek: 1127
diunam | 2014-09-23
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 23 września 2014

Zegara biologicznego oszukać się nie da. Choćbyśmy wcześniej w ogóle nie brali pod uwagę powiększenia rodziny to trzeba się liczyć z tym, że pewnego dnia natura może się upomnieć o swoje. Jednak, jak mówi stare powiedzenie „w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało na raz.”

Tak właśnie jest w przypadku Iśki i Rafała. Kiedy brali ślub, nie było mowy o dzieciach. Ona liczyła na karierę w bibliotece, a on dzieci uważał za małych, kłopotliwych krzykaczy. Przyszedł jednak moment, kiedy w Iśce zaczęło się coś zmieniać. Coraz bardziej pragnęła dziecka, ale Rafał nie chciał o tym nawet słyszeć. Manifestując swoją niechęć zaangażował się w protest mieszkańców kamienicy przeciwko budowie placu zabaw. Aby zyskać pewność, że przedsięwzięcie zakończy się sukcesem, Rafał nawiązuje kontakt z lokalną mafią. Jednak czy w tym przypadku cel uświęca środki?

Jakiś czas temu czytałam „Póki pies nas nie rozłączy” Pana Romualda Pawlaka. Książka okazała się na tyle wciągająca, że gdy tylko zobaczyłam na...

książek: 240
Olga | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane

Byłam pozytywnie zaskoczona, gdy w moje ręce wpadła kolejna już pozycja z mojej ulubionej serii BABIE LATO, a do tego napisana przez mężczyznę.. no intrygujące połączenie, dlatego bardzo szybko zajrzałam pod okładkę. No i..

Przeczytałam ją jednym tchem, ale tylko dlatego, by przekonać się, że to książka, w której fabuła jest streszczona na ostatniej stronie i faktycznie nic poza tym. Przerzucając kolejne strony w poszukiwaniu jakiegoś nagłego zwrotu akcji, wydarzeń, które zapadną w pamięć, albo chociaż czegoś, co przełamie tę fabułę, dobrnęłam do końca książki.

Jestem niezwykle zdziwiona, że można tak przez prawie trzysta stron rozprawiać o niczym. Główni bohaterowie zmarnowali sporo mojego czasu walcząc o plac zabaw, który miał powstać nieopodal ich mieszkania. Żona, Iśka ciesząc się, że plac powstanie, próbuje przekonać męża, by powiększyli rodzinę, on zaś stanowczo neguje jej prośby i stara się zablokować plany budowy placu zabaw. Ot historia!

Przyznam, że napisana jest...

książek: 1391
isabelle142 | 2015-08-05
Na półkach: Przeczytane, Babie Lato
Przeczytana: 04 sierpnia 2015

A mi tam, pomimo negatywnych ocen ogółu, książka przypadła do gustu.
Lekka, zabawna, przyjemna, wciągająca. Historia opowiedziana niejako z podwójnej perspektywy - głównym (pierwszoosobowym) narratorem jest Rafał, jednak od czasu do czasu można spojrzeć na świat oczami jego żony, Iśki. Smaczku dodają scenki z pracy w dziale RTV/AGD głównego bohatera, w szczególności zmagania z pewnym przeklętym laptopem, zwanym uroczo (?) 'kangurem', a także epizody z życia bibliotekarki, jego żony, choć tych było raczej niewiele, gdyż bohaterka wolała biegać do przedszkola, zamiast zajmować się pracą. Nieco niepasujące do całości zakończenie, ale pewnie autor nie miał pomysłu, jak wybrnąć z sytuacji z twarzą...

książek: 340
wiola | 2016-05-10

Bardzo fajnie się czyta, książka z humorem, trochę prześmiewcza trochę ironiczna, a czasem trącająca prozą życia. Naprawdę polecam.

książek: 137
Ania | 2015-09-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 września 2015

Przyjemnie się czytało :) podobają mi się takie zabawne historyjki podszytem jednak poważniejszymi sprawami. Świat widziany męskim okiem ciekawa sprawa. Małżeństwo, które kiedyś zakładało że nie będzie się " pakować" w dzieci.....wiadomo życie pisze różne scenariusze...i zawsze można zmienić zdanie....co tu wynika ze zmiany zdania jednego z małżonków?polecam, lektura lekka i nieskomplikowana a do tego z humorem napisana.

zobacz kolejne z 260 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd