Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słoneczniki

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Wydawnictwo: Świat Książki
7,15 (137 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
13
8
28
7
39
6
28
5
8
4
1
3
4
2
0
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sunflowers
data wydania
ISBN
9788324718412
liczba stron
400
słowa kluczowe
van gogh, malarstwo
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
pilar1194

"Słyszałam o nim, ale go nie widziałam-tego cudzoziemca o dziwnym nazwisku, włóczącego się po okolicy i malującego obrazy". Niepokojąca i intensywna historia o twórczości, pożądaniu, namiętności, szaleństwie,sztuce i miłości. Młoda prostytutka Rachel szuka w pięknym parku w Arles chwilowej ucieczki przed rzeczywistością domu publicznego. Tu szkicuje ją rudowłosy mężczyzna w słomkowym...

"Słyszałam o nim, ale go nie widziałam-tego cudzoziemca o dziwnym nazwisku, włóczącego się po okolicy i malującego obrazy".
Niepokojąca i intensywna historia o twórczości, pożądaniu, namiętności, szaleństwie,sztuce i miłości.
Młoda prostytutka Rachel szuka w pięknym parku w Arles chwilowej ucieczki przed rzeczywistością domu publicznego. Tu szkicuje ją rudowłosy mężczyzna w słomkowym kapeluszu. Nie jest to zwykły malarz, lecz ekscentryczny artysta Vincent van Gogh-a ich spotkanie staje się początkiem niezwykłego związku...

 

źródło opisu: Świat Książki 2011

źródło okładki: www.weltbild.pl

pokaż więcej

książek: 3245
Oczarowana Książkami | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2015

Młoda dziewczyna dużo słyszała o cudzoziemskim malarzu, który zamieszkał w Arles, jednak nie miała okazji go spotkać. Rachel jest prostytutką i pewnego dnia przytłoczona swoją sytuacją życiową wybiera się do parku, w którym zasypia. Kiedy otwiera oczy, widzi przed sobą szkicującego ją Vincenta van Gogha we własnej osobie. To przypadkowe spotkanie zmieni życie ich obojga. Tylko czy ta historia będzie miała szczęśliwe zakończenie?

Może brzmi to jak zwykły romans, jednak 'Słoneczniki' są zdecydowanie czymś więcej, czymś o wiele głębszym. Narratorką jest Rachel i jest to opowieść o trudnej miłości, ubóstwie, chorobie, głębokim smutku. Poruszone są w niej tematy poczucia inności, braku akceptacji czy też zrozumienia. To także historia o marzeniach, nadziei i ogromnej pasji.

Sheramy Bundrick w wielu przypadkach opiera się na życiu słynnego malarza, jednakże duża część jest powstałą w jej wyobraźni fikcją. Autorka jest jednak tak bardzo wiarygodna w swoich opisach, że jako czytelnik uwierzyłam jej, że opisana przez nią historia mogła wydarzyć się naprawdę, a to ogromna zaleta.

„Wolę malować ludzkie oczy niż katedry, bo w oczach jest to coś, czego katedry nie mają… ludzka dusza, czy to żebrzącego nędzarza czy ulicznicy, jest dla mnie bardziej interesująca”*.

Lubię książki o malarzach. Jest w nich coś, co mnie przyciąga. Opisy postrzegania świata przez artystów oraz ich pracy są barwne i poruszające, pozwalają inaczej spojrzeć na pewne sprawy. W tym wypadku nie było inaczej, tym bardziej, jeżeli weźmie się pod uwagę ekscentryczną, by nie rzec kontrowersyjną, postać van Gogha. Dodatkowo każdy rozdział rozpoczyna się cytatem z listów artysty lub osób z jego otoczenia.

Książkę mogę szczerze polecić. Nie jest to może pozycja lekka i przyjemna czy też pełna akcji. Przyznam, że znajduje się w niej kilka dłużyzn czy nudniejszych fragmentów, ale reszta treści je rekompensuje. Osobiście przeszkadzały mi też francuskie, a właściwie prowansalskie wtrącenia. Zdaję sobie sprawę, że miały za zadanie dodatkowo uwiarygodnić i ubarwić książkę, jednak mnie jedynie irytowały. 'Słoneczniki' szybko się czyta i po prostu chce się wiedzieć, co czeka dalej bohaterów. Ponieważ często mam problem z zakończeniami, które mi się po prostu nie podobają, w tym wypadku muszę przyznać, że jest wręcz przeciwnie – finał jest piękny i wzruszający.

* Bundrick S.: Słoneczniki. Warszawa 2011.

Więcej moich opinii znajdziesz na: http://oczarowanaksiazkami.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szatan z siódmej klasy

Ta książka ma dość dziwną fabułę. Opowiada o Adamie Cisowskim, który jest młodym detektywem. Ma do rozwiązania zagadkę. Musi odnaleźć zaginione drzwi....

zgłoś błąd zgłoś błąd