Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Naznaczona

Tłumaczenie: Renata Kopczewska
Cykl: Dom Nocy (tom 1)
Wydawnictwo: Książnica
6,36 (10465 ocen i 1118 opinii) Zobacz oceny
10
1 000
9
1 013
8
1 159
7
2 101
6
1 854
5
1 423
4
554
3
658
2
287
1
416
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marked
data wydania
ISBN
9788324578184
liczba stron
328
język
polski

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch. Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira. Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira. Pomimo początkowych...

Seria utrzymana w stylu sagi Zmierzch.
Akcja rozgrywa się w środowisku amerykańskich nastolatków naznaczonych wampiryzmem, uczęszczających do specjalnej szkoły, pozwalającej im zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Początkująca wampirzyca, Zoey Redbird, trafia do szkoły Domu Nocy. To tu będzie musiała przejść nieodzowną Przemianę, by zdobyć kwalifikacje dorosłego wampira.
Pomimo początkowych trudności, przyzwyczaja się do nadprzyrodzonych zdolności, jakimi obdarzyła ją Nyx, Bogini Wampirów, i coraz lepiej wchodzi w rolę nowej przywódczyni Cór Ciemności. I co najważniejsze - zaczyna czuć się w Domu Nocy, jak w swym własnym. Ma swego chłopaka, a nawet... dwóch. Ale oto zdarza się coś niewyobrażalnego. Pewnego dnia w zewnętrznym świecie ludzi ginie kilkoro nastolatków, a wszystkie ślady prowadzą do Domu Nocy. Zoey zaczyna zdawać sobie sprawę, że nadprzyrodzone siły, które wyróżniają ją spośród innych, mogą też obrócić się przeciwko jej najbliższym. Dziewczyna zwraca się o pomoc do swych nowych przyjaciół, a wtedy śmierć zakrada się również do Domu Nocy. Zoey musi pogodzić się ze zdradą, która łamie jej serce i podkopuje fundamenty jej nowo zbudowanego świata.

 

źródło okładki: http://ecsmedia.pl/c/naznaczona-dom-nocy-1-b-iext4832625.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 333
Nyx | 2010-03-06
Na półkach: Przeczytane

"Naznaczona" to powieść napisana przez matkę i córkę. Tym bardziej powinna trzymać poziom. Jednak wcale tego nie robi.

-Zoey, jak Boga kocham, Heath wcale się tak znowu nie uchlał po meczu. Nie bądź dla niego taka okrutna.
- Aha, no pewnie (...)
Gdybym umarła, przynajmniej ominąłby mnie sprawdzian z geometrii.

Takie rzeczy czytamy na pierwszej stronie, praktycznie na samym początku. Słowo daję, gdybym - zamiast kierować się pochlebnymi recenzjami, ładną okładką i dość intrygującym opisem z tyłu - przeczytała chociaż pierwszą stronę, odłożyłabym ją na miejsce i szukała kogoś, kto mi ją po prostu pożyczy. Bo ja za punkt honoru zdecydowałam się przeczytać wszystkie możliwe powieści o wampirach (niestety).

Książka po prostu od początku śmierdzi (że tak to ujmę) głupim, młodzieżowym językiem (którego to obecność jest tak wychwalana w podziękowaniach przez matkę Cast, sic(!) ). I chociaż sama do młodzieży w dalszym ciągu się zaliczam, to mnie to wcale nie bawi. Jak odkrywam na którejś z kolei stronie, że bohaterka uwielbia "Gossip Girl", nie mam wątpliwości, że Cast Juniorka także - na każdym kroku stara nam się to udowodnić.

Gdy Zoey (nie powinnam czepiać się imion, bo są one wyborem autora i nie mają praktycznie nic do rzeczy. Ale ze względu na płytkość tego tekstu główna bohaterka kojarzy mi się tylko i wyłącznie z różową, pląsającą siostrą Britney w popularnym serialu dla młodzieży) trafia do szkoły dla Dzieci Nocy (oczywiście jej przemianę w wampira i cały ten obrządek, autorki oddalają na dalszy plan, bo koniecznie w chwili wkraczania w nowe życie, Zoey musi spotkać jakiegoś boskiego faceta, żeby panie Cast miały o czym pisać! Oczywiście on też od pierwszej chwili musi okazać nią - bohaterką - zainteresowanie!) gdzie na budzącym grozę korytarzu widzi jak jej przyszły najgorszy wróg (inna, egoistyczna dziewczyna) próbuje zmusić jej przyszły obiekt zainteresowań do seksu oralnego.

W tej chwili powiedziałam "dość" i rozstałam się z książką, by trochę ochłonąć. Tu nie chodzi o moje straszliwe wzburzenie, bo nie takie rzeczy się czytało, ale na miłość boską:
a) jest to książka dla NASTOLATEK. Zazwyczaj są one o wiele młodsze ode mnie, w przedziałach 12-15 lat. Może nawet mniej, nie wiem, bo nie sprawdzałam. Ale wiem, że nawet małym dziewczynkom "Zmierzch" się podoba. Przeczytały go. Czy tylko mnie to tak bulwersuje, czy zmieniam się mentalnie w podstarzałą kobietę?
b) pisze to także dorosła kobieta!
c) po jaką (przepraszam za wyrażenie) cholerę to w ogóle tam się znalazło? Nie wystarczyłby zwykły, najzwyklejszy pocałunek, którym Afrodyta chciałaby uratować utracony związek z Erikiem? Musiała jeszcze dodawać, mrucząc: "Przecież ty to lubisz"? Czy autorki naprawdę potrzebują udowadniać, że amerykańska młodzież MA jakiś problem? Ta książka do obrzydzenia przypomniała mi film "Wredne dziewczyny" oraz jeden, jedyny tom "Plotkary" jaki cudem udało mi się przełknąć.

Jakby tego było jeszcze mało - w połowie lektury dowiedziałam się, że wampiry NIE POSIADAJĄ KŁÓW. Wtedy zrobiłam się purpurowa ze złości. To tak, jakby mi powiedzieli, że kobiety jajników nie posiadają, no słowo daję! To czemu tak się nazywają? Bo piją krew? Czy może ktoś źle spojrzał w encyklopedię magicznych stworzeń? (To jest nawet gorsze od pomysłu Meyer z krwiopijcami mieniącymi się na diamentowo w słońcu!) Jak się za chwilę okazało - adepci posoki na pewno nie tykają - pochłaniają coca-colę i chodzą na normalne, ludzkie posiłki. Wampir. Wcina schabowego i ziemniaki, rozumiecie?

Tradycyjnie oczywiście spodziewałam się, ze główna bohaterka (bo to przecież w takich powieściach normalne!) jest WYJĄTKOWA i SPECJALNA. I oczywiście PIĘKNA, co wszyscy jej przypominają. To aż za dobrze uwidacznia oczywiste - ta historia to po prostu marzenia Cast Junior. Nikt nie broni autorowi opisywać w powieściach samego siebie. Tutaj to jednak widać na każdym kroku i jest żałosne.

Szkoda, że ta książka jest taka marna. Szczególnie, że sam pomysł - z plemieniem Czirokezów, z kultem bogini Nyks (no, a ja byłam pewna, że tylko ja jestem taka inteligentna, żeby sparować wampiry z grecką mitologią, stąd wziął się mój nick - Nyx*), z obrządkami i tak dalej wydaje się ciekawy. Co mnie przeraża, to fakt, że tyle serii książek, tyle wspaniałych serii książek ma co najwyżej cztery do pięciu części. Cóż, w tym przypadku autorki postanowiły pociągnąć tę parodię do siedmiu. Ostatnia wychodzi w Ameryce na dniach, jak dobrze pamiętam. A pewnie to nie będzie jeszcze koniec. Niestety, za kolejny punkt honoru stawiam sobie zawsze, by przeczytać całą historię od początku do końca. Miejmy nadzieję, że kolejne moje recenzje cyklu "Dom Nocy" będą bardziej pochlebne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cmętarz zwieżąt

Trzy czwarte książki najwyższa półka. Zawiodła mnie za to końcówka. Nie było już takiego napięcia i zamieniła się w tani amerykański horror klasy B. C...

zgłoś błąd zgłoś błąd