Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Samochodzik i skarb Atanaryka

Cykl: Pan Samochodzik i (tom 1)
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Warmia"
6,48 (652 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
42
8
56
7
216
6
168
5
104
4
20
3
18
2
2
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838587500X
liczba stron
185
język
polski

Inne wydania

Tomasz N.N., student historii sztuki i pracownik redakcji jednej z gazet, bierze udział w odnalezieniu słynnego szczerozłotego skarbu króla Gotów, Atanaryka. W czasie wykopalisk archeologicznych Tomasz, jego brat Paweł i uczestnicy obozu naukowego przeżywają ciekawe przygody.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwo-warmia.pl/Pan%20Samochodzik/PS%200%20-%205.html

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1305)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1473

Nie jestem zbytnią miłośniczką roślin doniczkowych (z wzajemnością), więc i sprawa skradzionego fikusa nie za bardzo przypadła mi do gustu. Historia ta zawiera sporo elementów, które idealnie grały w późniejszych przygodach Pana Samochodzika, tutaj jednak jakby czegoś brakowało. Nudno było trochę, niestety.

Chociaż sposób na wrogów był niezły, "pięć pastylek laxigenu" i świat byłby prostszy :D Quidquid agis, prudenter agas et respice finem!

"Skarb Atanaryka" to jedna z tych książek Nienackiego, do których wracałam najrzadziej jako dziecko i ponowna lektura po latach nie poprawiła mojego zdania o niej. Wiem, że teraz włączono tę książkę do serii, jednak moje wydanie przygód pana Tomasza zaczyna się od "Wyspy złoczyńców" i tak już pozostanie dla mnie na wieki.

"Skarb Atanaryka" polecam głównie fanom Pana Samochodzika i to raczej w ramach ciekawostki, gdybym zaczęła swoją przygodę z Panem Samochodzikiem od tej książki, pewnie nigdy nie sięgnęłabym po...

książek: 375
Krystyna | 2015-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przy okazji kompletowania biblioteczki dla pewnej dziewięcioletniej dziewczynki w mojej rodzinie, rozpętała się zagorzała dyskusja na temat jej zawartości. I przypomniano mi o jednym z moich ukochanych cyklów. O PANU SAMOCHODZIKU!! Niewiarygodne, że dotąd o nim nie napisałam.
Gdzieś w mojej biblioteczce leży jeszcze kilka tomów, potwornie zaczytanych i okropnie wydanych. Każdy tom był czytany kilka razy, a jakby tego było mało, oglądałam ekranizacje. Uwielbiałam te historie, bohaterów, sposób narracji.
Choć z perspektywy czasu, muszę przyznać, że są dość schematyczne. Pan Samochodzik zawsze w jakiś niezwykły sposób otrzymuje zlecenie, które okazuje się początkiem niezwykłej przygody. Są stare dwory z tajemniczymi przejściami, studnie z ukrytymi korytarzami do podziemi kościoła czy zamku, ukryte skarby, które aby odnaleźć, należy rozwiązać łamigłówki na miarę testów na IQ. Panu Samochodzikowi zawsze towarzyszą jakieś dzieciaki, bo dzieciakom łatwiej się z nimi utożsamić, niż z...

książek: 724
Agacha | 2014-07-29
Przeczytana: 28 lipca 2014

Od młodości Pan Samochodzik był moim ulubieńcem. Jednak dobrze,że nie rozpoczęłam mojej przygody z nim od tej książki. Zapewne wtedy nie sięgnęłabym po dalsze części. Dziecinne dialogi, długie opisy i właściwie brak akcji. Tylko nadenerwowałam się przy tej książce.

książek: 92
Piratka | 2015-03-21
Na półkach: Przeczytane

W przeciwieństwie do "Uroczyska" które znam od podstawówki "Pozwolenie" i "Skarb" udało mi się poznać niedawno i już tylko w postaci e-bookowej.
Sporo wiadomości o Gotach, akcji trochę za mało. Gdyby gdzieś w tle hasał jakiś Wilkołak Łazęga, Wampir Ciemięga czy Utopiec Niezguła byłoby fajniej, ale widocznie pisarz nie chciał powtarzać motywu z Uroczyska.
"Po obiedzie wysłałem Pawła do apteki w Kartuzach, aby kupił trzy fiolki laxigenu. Oczywiście wtajemniczyłem go w projekt zemsty na Chudym Genku. Zrobiłem to jednak ostrożnie, nie wspominając ani słowem o tajemniczej mieszkance bezludnej wyspy. Wrócił nocą. Na palcach zakradł się do mego namiotu i trzy szklane rurki z pastylkami położył mi na poduszce tak delikatnie, jakby zawierały nie środki przeczyszczające, ale trotyl.
„Bodajby były równie silne” – pomyślałem."
Zdecydowanie "BYŁEM TU, A TY SPAŁEŚ, DURNIU. KUWASA" brzmi lepiej. Ale nie narzekam.
Juryca pisze „Poza imieniem Tomasz nie ma nic wspólnego z Panem Samochodzikiem....

książek: 384
Sylwusm | 2015-01-02
Na półkach: Przeczytane

Nie pamiętam już, ile książek o Panu Samochodziku przeczytałam, ale wiem, że sprawiało mi to wielką frajdę. Teraz słowo "frajda" jest już passé, a młodzież woli czytać o wampirach i hobbitach, jednak mam nadzieję, że ten cykl znajdzie swoich wielbicieli także wśród nastolatków.

książek: 2111
michall_1985 | 2015-11-19
Przeczytana: lipiec 1994

Pierwsze spotkanie z Panem Samochodzikiem.Szło mi troszkę opornie,dopiero następne części sprawiły,że pokochałem tę serię.
Wiadomo,tak jest ze stylem nieznanego autora.

Sama historia bardzo ciekawa,potem doczytałem sobie wiele na temat Gotów i ich zwyczajów pogrzebowych.

książek: 108
Karolina | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane

Tę książkę czytałam może tylko 1-2 razy, mniej niż pozostałe z serii o Panu Samochodziku. Zresztą pierwotnie nie należałą ona do serii i dla mnie nigdy nie będzie jedną z moich ulubionyh "samochodzikowych".
Nie przypadła mi do gustu tak jak reszta. Pan Tomasz nie jest tutaj tak pozytywnym bohaterem, jakim się staje w kolejnych książkach.
Niemniej fanom Nienackiego i Pana Samochodzika polecam.

książek: 873
Grzesio | 2012-12-29

Wczesna powieść Nienackiego, wtórnie włączona przez wydawnictwo Warmia do serii o Panu Samochodziku - co o tyle można zrozumieć, że postacie bohatera "Skarbu..." jak i Pana Samochodzika łączy szereg wątków autobiograficznych (warto zauważyć, że w pierwszym wydaniu "Wyspy złoczyńców" bohater z wehikułem - ten już późniejszy Pan Samochodzik - też nie był muzealnikiem, ale dziennikarzem, a Nienacki przekształcił go w muzealnika dopiero później, co skorygowano w kolejnych wydaniach "Wyspy...").
"Skarb..." w moim odczuciu pozytywnie wybija się w serii, jak i w ogóle jako samodzielna książka - podobnie jak dwie inne pre-panasamochodzikowe powieści, "Pierwsza przygoda" i "Święty relikwiarz" (czyli oryginalne "Pozwolenie na przywóz lwa" i "Uroczysko"). Napisany jest mniej sztampowo, charakteryzuje go wolniejsza akcja, bardziej refleksyjny nastrój - czy to w opisach przyrody, opisach historycznych, czy w relacji z wykopalisk, czy wreszcie w rozmyślaniach bohatera. Ta powieść ma bardzo...

książek: 95
juryca | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 lutego 2012

Bardzo dużo faktów historycznych,mało przygód,książka zaliczana do zbioru o Panu Samochodziku,nie wiem czemu?Poza imieniem Tomasz nie ma nic wspólnego z Panem Samochodzikiem.Bohater jest redaktorem gazety który wyjeżdża na obóz archeologiczny na Kaszuby.Jest postacią dość mdłą nie wzbudzającą żadnych emocji do tego złośliwą.Książkę przeczytałem ale daleko jej do tych o Panu Samochodziku.

książek: 70
alamak99 | 2013-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 czerwca 2013

Niestety Nienacki jeszcze nie w formie, mało przygody, dużo faktów. Można było chociaż wątek romansowy wyeksponować. Dla wielbicieli Pana Samochodzika

zobacz kolejne z 1295 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd