rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , ,

Nie była to najlepsza część tej serii; rozwiązania można się było domyślić już w połowie, ale mimo minusów czas spędzony na czytaniu tej książki był całkiem przyjemny.

Nie była to najlepsza część tej serii; rozwiązania można się było domyślić już w połowie, ale mimo minusów czas spędzony na czytaniu tej książki był całkiem przyjemny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Jak zdobywaliśmy Pomorze. Mroczne historie z ,,ziem odzyskanych" Artur Domosławski, Magdalena Grzebałkowska, Marta Grzywacz, Cezary Łazarewicz, Ewa Winnicka, Michał Wójcik
Ocena 6,6
Jak zdobywaliśmy Pomorze. Mroczne historie z ,,ziem odzyskanych" Artur Domosławski, Magdalena Grzebałkowska, Marta Grzywacz, Cezary Łazarewicz, Ewa Winnicka, Michał Wójcik

Na półkach: , ,

W zasadzie większość reportaży traktuje o tych samych osobach, miejscach i czasie, czyli głównie o okolicach Darłowa. Po przeczytaniu po raz drugi i trzeci tego samego ma się ochotę odłożyć książkę. Jednak przeczytałam i mimo minusów reportaże przybliżają realia tego w jaki sposób zasiedliliśmy Pomorze po wojnie, co dla osoby mieszkającej z dziada pradziada w południowo-wschodniej Polsce jest tematem dość ciekawym.

W zasadzie większość reportaży traktuje o tych samych osobach, miejscach i czasie, czyli głównie o okolicach Darłowa. Po przeczytaniu po raz drugi i trzeci tego samego ma się ochotę odłożyć książkę. Jednak przeczytałam i mimo minusów reportaże przybliżają realia tego w jaki sposób zasiedliliśmy Pomorze po wojnie, co dla osoby mieszkającej z dziada pradziada w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Jakie to było nudne, miałkie i tragiczne. Totalna strata czasu!

Staram się zawsze kończyć zaczęte książki, bo czymś mogę się zaskoczyć, że zakończenie może zmienić wcześniejsze złe wrażenie. Niestety w tym przypadku zakończenie tylko utwierdziło mnie z przekonaniu, że "Cały ten błękit" to jakiś pomiot "Alchemika", z którego wyrosłam już lata temu. Te wszystkie cytaty przytaczane w tej książce - parada śmieszności. Nudni bohaterowie, którzy pozostawiają obojętne odczucia. Wszystko napisane płasko przez co fabuła nie wzbudza żadnych emocji.

Na plus zasługuje pomysł, którego Autorka w najmniejszym stopniu nie potrafiła wykorzystać.

Jeśli komuś nie szkoda czasu - niech czyta, jeśli szkoda - odradzam.

Jakie to było nudne, miałkie i tragiczne. Totalna strata czasu!

Staram się zawsze kończyć zaczęte książki, bo czymś mogę się zaskoczyć, że zakończenie może zmienić wcześniejsze złe wrażenie. Niestety w tym przypadku zakończenie tylko utwierdziło mnie z przekonaniu, że "Cały ten błękit" to jakiś pomiot "Alchemika", z którego wyrosłam już lata temu. Te wszystkie cytaty...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Podeszłam do tej książki z pewnymi wyobrażeniami, oczekiwaniami, których ona nie spełniła. Myślałam, że będzie to zbiór pamiętników lub ich fragmentów dopełniony dalszymi losami narratorek. Jednak po jej przeczytaniu doszłam do wniosku, że powinnam ocenić to co w niej faktycznie jest, a nie to co myślałam, że będzie.
Brawa dla Autorki, która przez dwa lata mrówczej pracy stworzyła książkę, która wzbudziła we mnie cały wachlarz emocji. W większości był to gniew, wewnętrzny bunt, bo autorki (p. Tosiek skupiła się na kobietach ze wsi) pamiętników nadsyłanych na konkursy spędzały życia w nieprzemijającej harówce w polu, obejściu, domu bez wsparcia, bez dobrego słowa, bez pomocy. Wyśmiewane, wykorzystywane, gnębione, nierzadko bite i gwałcone przez własnych mężów, a to wszystko za zamkniętymi drzwiami własnych chałup z cichym przyzwoleniem chłopskiej społeczności.
Ale wśród tych złych emocji była też duma, że niektóre z nich zdobyły się na to, żeby zawalczyć o swoją przyszłość, żeby samej być kowalem własnego losu.
Przytoczono tu dużo socjologicznej wiedzy o tym jak żyło się na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci XX w. na polskiej wsi. Jakie były perspektywy, czym kierowały się chłopki w różnych okresach swojego życia. Niektóre pamiętniki to nie tylko raportowanie swojego życia, ale też wołanie o pomoc, krzyk o wysłuchanie, szczere fragmenty niełatwej egzystencji.
Polecam przeczytać.

Podeszłam do tej książki z pewnymi wyobrażeniami, oczekiwaniami, których ona nie spełniła. Myślałam, że będzie to zbiór pamiętników lub ich fragmentów dopełniony dalszymi losami narratorek. Jednak po jej przeczytaniu doszłam do wniosku, że powinnam ocenić to co w niej faktycznie jest, a nie to co myślałam, że będzie.
Brawa dla Autorki, która przez dwa lata mrówczej pracy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Jestem w trakcie czytania biografii Pol Pota; ciągle nie mogę jej skończyć. W biografii Pol Pot dopiero zaczyna swoją zbrodniczą karierę, tutaj już dawno nie żyje, pozostały po nim jednak dramaty, których nie sposób zrozumieć. Pojedynczy ludzie, ale też całe społeczności, rodziny, wsie żyjące w traumie, której doświadczyli. Cierpienie przekazywane z pokolenia na pokolenie ciągle czai się w codzienności. O tym jest ta książka - o tragedii, która dotyka równie mocno dzieci jak dawniej świadków ludobójstwa w Kambodży. Autor dotyka tematów, które nie są oczywiste dla czytelnika, który myśli o tym państwie. O ludziach obłąkanych, zarażonych wirusem HIV, żyjącym w ciągłym strachu duchów dawnych wydarzeń.
Jedyne co było dla mnie dość trudne, żeby się przyzwyczaić to język, którym Autor operuje. Nie jest płynny. Miałam wrażenie, że każde kolejne zdanie to coś, co zostało sobie przypomniane, dopisane gdzieś na marginesie, a potem wszystko razem zapisane.

Jestem w trakcie czytania biografii Pol Pota; ciągle nie mogę jej skończyć. W biografii Pol Pot dopiero zaczyna swoją zbrodniczą karierę, tutaj już dawno nie żyje, pozostały po nim jednak dramaty, których nie sposób zrozumieć. Pojedynczy ludzie, ale też całe społeczności, rodziny, wsie żyjące w traumie, której doświadczyli. Cierpienie przekazywane z pokolenia na pokolenie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

No cóż - wielkie rozczarowanie.
Zdecydowanie najsłabsza książka W. Chmielarza jaką do tej pory czytałam.
Główna bohaterka - pogubiona starsza pani, była skazana, która szczęśliwym zbiegiem okoliczności znajduje pracę w prywatnej szkole jako nauczycielka matematyki... Potem jest jeszcze więcej dziwnych rzeczy w tej książce, która, mam wrażenie, że w większości jest przegadana. Niektóre momenty są albo pisane tylko po to, żeby zapełnić strony, albo żeby wprowadzić pewien element do fabuły, a tak naprawdę nie mający żadnego znaczenia dla prowadzonej zagadki. Co więcej, ten wprowadzony element (narzędzie zbrodni) mógł być spokojnie zastąpiony czymś zupełnie przypadkowym.
Jak wszystkie książki W. Chmielarza tę też czyta się szybko, bo jest napisana prostym językiem, bez silenia się na jego wzbogacenie, jednak bez wciągającej i sensownej fabuły nawet on nie ratował tej książki.

No cóż - wielkie rozczarowanie.
Zdecydowanie najsłabsza książka W. Chmielarza jaką do tej pory czytałam.
Główna bohaterka - pogubiona starsza pani, była skazana, która szczęśliwym zbiegiem okoliczności znajduje pracę w prywatnej szkole jako nauczycielka matematyki... Potem jest jeszcze więcej dziwnych rzeczy w tej książce, która, mam wrażenie, że w większości jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Dzień świstaka" w wersji kryminalnej.
Sądząc po opiniach, to ta książka zdobywa albo uznanie, albo niechęć. Ja jestem w tej pierwszej grupie, bo dawno nie czytałam czegoś tak odmiennego od tradycyjnego schematu w kryminałach. Jedna śmierć, która musi zostać wyjaśniona w osiem dni przez jednego bohatera w ciałach ośmiu gościu zaproszonych na przyjęcie, jeśli tego nie zrobi może na zawsze pozostać w pętli czasu i ciągle powtarzać jeden cykl. Czy Aidanowi Bishopowi się to uda? Musi walczyć nie tylko z czasem, ale też z przeciwnikami, którzy mają ten sam cel... Z tą różnicą, że przeciwnicy Bishopa są zbyt brutalni i niebezpieczni, nie zawahają się nawet przez jego zamordowaniem.
Polecam.

"Dzień świstaka" w wersji kryminalnej.
Sądząc po opiniach, to ta książka zdobywa albo uznanie, albo niechęć. Ja jestem w tej pierwszej grupie, bo dawno nie czytałam czegoś tak odmiennego od tradycyjnego schematu w kryminałach. Jedna śmierć, która musi zostać wyjaśniona w osiem dni przez jednego bohatera w ciałach ośmiu gościu zaproszonych na przyjęcie, jeśli tego nie zrobi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

"Rzecz o cyckach" to bardzo przystępnie napisana książka o różnorakim znaczeniu, jakie odgrywają piersi w społeczeństwie, biznesie, rozrywce, kulturze i historii. Autorka nie operuje językiem naukowym, więc każdy zainteresowany tym tematem może swobodnie zagłębić się w to zagadnienie.

Jednakże Autorka w większości podąża za opiniami, które są spójne z jej światopoglądem lub zdaniem. Brakuje głosów "drugiej strony", rozmów dających pełniejszy obraz na dany temat. W pewnym momencie ma się mocne wrażenie, że celowo pomija osoby o przeciwnym zdaniu, żeby przez przypadek nie przybladła teza, że kobiety są uciskane, ograniczane i dyskryminowane wyłącznie przez patriarchat.

Autorka jest czynną feministką i starała się na siłę łączyć piersi z różnymi aspektami, gdzie było to totalnie zbędne i naciągane. Dlatego dużą część książki można podsumować zdaniem wypowiedzianym przez jedną z jej bohaterek:
"W sumie to nie wiem, jaki to ma związek z piersiami, ale one po prostu tam są".

"Rzecz o cyckach" to bardzo przystępnie napisana książka o różnorakim znaczeniu, jakie odgrywają piersi w społeczeństwie, biznesie, rozrywce, kulturze i historii. Autorka nie operuje językiem naukowym, więc każdy zainteresowany tym tematem może swobodnie zagłębić się w to zagadnienie.

Jednakże Autorka w większości podąża za opiniami, które są spójne z jej światopoglądem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nie ocenia się książki po okładce, ale ja oceniłam. Poprzednią. Była po prostu brzydka. Rodem z jakiegoś magazynu o modzie. Kiczowata. Dlatego skutecznie zniechęciła mnie, żeby wcześniej sięgnąć po Dygot. Ktoś jednak się postarał i drugie wydanie ma okładkę, która mnie skusiła, żeby przeczytać pierwszą powieść tego autora.
Saga rodzinna - bo inaczej nie można tego nazwać, która odsłania nam dzieje rodziny Łabendowiczów i Geldów, połączone postacią wyjątkowego chłopca - Wiktora.
Do końca nie wiem, czy jestem fanką stylu i języka autora, ale na pewno pozostawia on w czytelniku ślad, który kusi, żeby od razu sięgnąć po kolejną książkę.
Polecam!

Nie ocenia się książki po okładce, ale ja oceniłam. Poprzednią. Była po prostu brzydka. Rodem z jakiegoś magazynu o modzie. Kiczowata. Dlatego skutecznie zniechęciła mnie, żeby wcześniej sięgnąć po Dygot. Ktoś jednak się postarał i drugie wydanie ma okładkę, która mnie skusiła, żeby przeczytać pierwszą powieść tego autora.
Saga rodzinna - bo inaczej nie można tego nazwać,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nie mogę powiedzieć, że książka w jakikolwiek sposób mnie porwała i że będę o niej myśleć, bo na pewno nie. Jednakże czytało się ją całkiem przyjemnie - nie dłużyła się, ani nie nużyła, pomimo wielu absurdalnych momentów.

Nie mogę powiedzieć, że książka w jakikolwiek sposób mnie porwała i że będę o niej myśleć, bo na pewno nie. Jednakże czytało się ją całkiem przyjemnie - nie dłużyła się, ani nie nużyła, pomimo wielu absurdalnych momentów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Historia Rozalki - wiejskiego dziecka, którego przyszłość skazana jest na jeden scenariusz - osiągnięcie odpowiedniego wieku, wyjście za mąż, rodzenie dzieci jedno po drugim i harowanie do śmierci na roli. Jednak w pewnym momencie Rozalka buntuje się przeciwko temu. Nie chce być wiejskim popychadłem godzącym się na bycie ofiarą przemocy, gwałtu i poddaną łasce i niełasce mężczyzny.
Powieść podzielona jest na część wiejską oraz miejską i przyznam szczerze, że pierwsza bardziej wbijała w fotel, szokowała, wywoływała wewnętrzny bunt i złość. Kobiece bohaterki i ich historie, to nie fikcja literacka - tak żyło większość kobiet na wsi w tamtym okresie, ale też dużo później.
Polecam!

Historia Rozalki - wiejskiego dziecka, którego przyszłość skazana jest na jeden scenariusz - osiągnięcie odpowiedniego wieku, wyjście za mąż, rodzenie dzieci jedno po drugim i harowanie do śmierci na roli. Jednak w pewnym momencie Rozalka buntuje się przeciwko temu. Nie chce być wiejskim popychadłem godzącym się na bycie ofiarą przemocy, gwałtu i poddaną łasce i niełasce...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Splątane losy Niemców z Dolnego Śląska i Polaków przesiedlonych ze wschodu. Bolesna historia dla jednych i drugich łączy życia Mareike i Marianki - kobiet, które doświadczyły podobnego cierpienia w czasie wojny. Narratorką tego cierpienia jest Maria - wnuczka Maryjki - dziewczyna, która padła ofiarą przestępstwa i jego całkowitego wyparcia.
Wciągająca powieść, momentami tragiczna i przerażająca, ale też ciepła i sielankowa. Polecam.

Splątane losy Niemców z Dolnego Śląska i Polaków przesiedlonych ze wschodu. Bolesna historia dla jednych i drugich łączy życia Mareike i Marianki - kobiet, które doświadczyły podobnego cierpienia w czasie wojny. Narratorką tego cierpienia jest Maria - wnuczka Maryjki - dziewczyna, która padła ofiarą przestępstwa i jego całkowitego wyparcia.
Wciągająca powieść, momentami...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Swojska, bardzo sentymentalna, pełna wspomnień historia opisana z perspektywy kilkuletniej (potem nastoletniej) dziewczynki mieszkającej we wsi gdzieś między Tarnowem a Nowym Sączem.
Dużo opowieści o rodzinie, o postrzeganiu świata oczami dziecka, o życiu, którego się jeszcze nie rozumie i drodze, żeby je zrozumieć, często poprzez bolesne doświadczenia.
Polecam.

Swojska, bardzo sentymentalna, pełna wspomnień historia opisana z perspektywy kilkuletniej (potem nastoletniej) dziewczynki mieszkającej we wsi gdzieś między Tarnowem a Nowym Sączem.
Dużo opowieści o rodzinie, o postrzeganiu świata oczami dziecka, o życiu, którego się jeszcze nie rozumie i drodze, żeby je zrozumieć, często poprzez bolesne doświadczenia.
Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Z pewnością autor włożył dużo trudu, żeby poskładać wszystkie elementy w całość, którą nam przekazał. Jednak momentami jest za dużo szczegółów, za dużo przewijających się postaci, którzy do historii nie wnieśli nic albo bardzo niewiele; można być zdezorientowanym. Mimo wszystko warto poznać Kalinę Jędrusik i Stanisława Dygata nieco bliżej. Ona - kreowana na polską seksbombę, grająca rolę infantylne z dużą dawką cielesnej wulgarności i On - pisarz swojej epoki. Poznając ich bliżej przekonujemy się, że byli ludźmi pełnymi wad, zawiści, dziecinności, a wszystko to przelewali na bliskich. Na pewno nie byli postaciami ze świecznika. Pomimo tego otaczała ich pewnego rodzaju melancholia, tęsknota i samotność, której żadne z nich nigdy się nie pozbyło.
Polecam!

Z pewnością autor włożył dużo trudu, żeby poskładać wszystkie elementy w całość, którą nam przekazał. Jednak momentami jest za dużo szczegółów, za dużo przewijających się postaci, którzy do historii nie wnieśli nic albo bardzo niewiele; można być zdezorientowanym. Mimo wszystko warto poznać Kalinę Jędrusik i Stanisława Dygata nieco bliżej. Ona - kreowana na polską...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Opowieść o naszych babkach, która jest także naszą historią. To to jak żyły nasze matki, babki i prababki w dużej mierze wpłynęło na nas - pokolenie mające teraz 30, 40 lat. W opisanych wspomnieniach odkrywamy to, czego i my byliśmy świadkami, szczególnie ci z nas, których dziadkowie nadal żyją na polskiej wsi.

Kobiety wszędzie miały lub mają pod górkę. Były elementem inwentarza wykorzystywanego do - nierzadko - najcięższych prac gospodarskich. Kobieta nie ma czasu na odpoczynek, jej praca uważana jest za coś trywialnego, niezauważalnego, bo to nie ona pół dnia spędza przy pługu w polu. Nikt nie widzi, że krowy same się nie wydoiły, obiad sam się nie ugotował, zwierzęta gospodarskie same się nie nakarmiły, woda z rzeki sama się nie przyniosła. Odmawiało się im szansy na wykształcenie, lepsze życie - liczyły się morgi.

Bardzo przejmująca, a momentami wstrząsająca opowieść. Polecam.

Opowieść o naszych babkach, która jest także naszą historią. To to jak żyły nasze matki, babki i prababki w dużej mierze wpłynęło na nas - pokolenie mające teraz 30, 40 lat. W opisanych wspomnieniach odkrywamy to, czego i my byliśmy świadkami, szczególnie ci z nas, których dziadkowie nadal żyją na polskiej wsi.

Kobiety wszędzie miały lub mają pod górkę. Były elementem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

To moje drugie podejście do tej książki. Zaczęłam ją czytać będąc nastolatką wtedy porzuciłam ją w połowie. Byłam przekonana, że czytam jedną z tych książek, które na zawsze powinny zostać zapomniane ze względu na anachronizm jej przekazu. Po kilkunastu latach, gdy wiem więcej o tle społecznym ówczesnych czasów wiem, że jest to książka ponadczasowa; bo czyż nie każda z nas marzy skrycie o miłościach, które wstrząsną naszym światem i nadadzą mu kolorytu? Taka też jest Emma Bovary - osoba marząca o rycerzu na białym koniu, który wnosi do jej życia bajkę. Emma nigdy nie dorosła, zatrzymała się na etapie czytelniczki romansów nie biorąc pod uwagę tego, że życie to nie tylko omdlewanie w ramionach kochanka, ale przede wszystkim szara codzienność.

To moje drugie podejście do tej książki. Zaczęłam ją czytać będąc nastolatką wtedy porzuciłam ją w połowie. Byłam przekonana, że czytam jedną z tych książek, które na zawsze powinny zostać zapomniane ze względu na anachronizm jej przekazu. Po kilkunastu latach, gdy wiem więcej o tle społecznym ówczesnych czasów wiem, że jest to książka ponadczasowa; bo czyż nie każda z nas...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nie jest to najlepsza część serii z Fjallbacki. Schematyczna jak poprzednie - do czego już się przyzwyczaiłam. Wątek historyczny dodany tak jakby na siłę, a powiązanie z teraźniejszością nad wyraz naciągane.
Opisywana sprawa kryminalna momentami rozwleczona, a finał dość przewidywalny.

Nie jest to najlepsza część serii z Fjallbacki. Schematyczna jak poprzednie - do czego już się przyzwyczaiłam. Wątek historyczny dodany tak jakby na siłę, a powiązanie z teraźniejszością nad wyraz naciągane.
Opisywana sprawa kryminalna momentami rozwleczona, a finał dość przewidywalny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Osiemnastoletni Paul wprost ze szkolnej ławki, z ciepłego domu, beztroski i młodości trafia w sam środek wojny, która z każdym dniem odziera go z tego, z czym tu trafił. Zabiera mu niewinność, a przede wszystkim przyszłość, o której marzył będąc jeszcze nastolatkiem, dla którego celem i marzeniem było dobre zdanie matury; jakże trywialne się to wydaje, gdy w każdym momencie można zginąć; i oby była to śmierć szybka i bezbolesna.

Remarque w brutalny, a jednocześnie beznamiętny sposób opisuje realia na froncie I wojny światowej, głos Paula jest głosem całego pokolenia poległego na frontach tamtego czasu.

Polecam!

Osiemnastoletni Paul wprost ze szkolnej ławki, z ciepłego domu, beztroski i młodości trafia w sam środek wojny, która z każdym dniem odziera go z tego, z czym tu trafił. Zabiera mu niewinność, a przede wszystkim przyszłość, o której marzył będąc jeszcze nastolatkiem, dla którego celem i marzeniem było dobre zdanie matury; jakże trywialne się to wydaje, gdy w każdym momencie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Indie zajmują niechlubne pierwsze miejsce jako najbardziej niebezpieczny kraj dla kobiet. Plasują się nawet przed Syrią czy Afganistanem... Indie to też kraj, gdzie honor rodziny, kasty, czy danej społeczności spoczywa wyłącznie na barkach kobiet. Dziewczynka tuż po narodzinach dostaje nie tylko imię, ale też rolę jaką w życiu będzie wypełniać; wyzbędzie się potrzeb, marzeń i planów, a w zamian za to poświęci się w pełni decyzjom ojca, a później męża, którego nawet sama sobie nie wybierze. Córka w prowincjonalnej części Indii to w dużej mierze problem; nie tylko trzeba jej zapewnić posag, ale może okazać się też potencjalnym źródłem hańby.
Induski nie mogą posiadać telefonu komórkowego - chyba że wyrazi na to zgodę wyższy od nich statusem męski członek rodziny - ponieważ przez telefon mogłyby mieć kontakt z zepsutym światem spoza własnej wioski. I to właśnie to urządzenie stało się pośrednią przyczyną śmierci dwóch nastolatek. Drugim powodem był strach przed tym, że hańba, o którą zostałyby oskarżone przyniosłaby im śmierć z ręki krewnych albo to, że na zawsze musiałyby się borykać ze społecznym ostracyzmem.

Jest to reportaż o tym, że Indie to kraj niemożliwych do zrozumienia kontrastów. Ojczyzna Kamasutry, która szykanuje zgwałcone kobiety czyniąc z nie osoby zbrukane, nieczyste, robiąc z kawałka błony śluzowej źródło prawie boskiej mocy. Społecznie bardziej akceptowane jest honorowe zabójstwo kobiety, która poszła za głosem serca lub zaczęła współżyć przed ślubem i tym samym przyniosła hańbę rodzinie, niż z całą surowością karanie gwałciciela. Zgłoszone sprawy o gwałt to tylko niewielki procent tego co zostało przemilczane lub zatuszowane.
Polecam!

Indie zajmują niechlubne pierwsze miejsce jako najbardziej niebezpieczny kraj dla kobiet. Plasują się nawet przed Syrią czy Afganistanem... Indie to też kraj, gdzie honor rodziny, kasty, czy danej społeczności spoczywa wyłącznie na barkach kobiet. Dziewczynka tuż po narodzinach dostaje nie tylko imię, ale też rolę jaką w życiu będzie wypełniać; wyzbędzie się potrzeb, marzeń...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Tak jak w poprzednich częściach z tej serii historia z przeszłości zazębia się z tym co dzieje się obecnie. Tym razem jednak fabuła toczy się na kilku płaszczyznach jednocześnie; powstająca nowa książka Eriki, zaginione nastolatki, Einar i Helga, Jonas i Marta, Leila i straszna historia sprzed lat... a to wszystko w pewnym momencie zyskuje swój wspólny mianownik...
Polecam.

Tak jak w poprzednich częściach z tej serii historia z przeszłości zazębia się z tym co dzieje się obecnie. Tym razem jednak fabuła toczy się na kilku płaszczyznach jednocześnie; powstająca nowa książka Eriki, zaginione nastolatki, Einar i Helga, Jonas i Marta, Leila i straszna historia sprzed lat... a to wszystko w pewnym momencie zyskuje swój wspólny mianownik...
Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to