Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: , , ,

Bardzo nie lubię, gdy na okładce jakiejś książki stoi, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Taki właśnie tekst widnieje na okładce thrillera pt. "Oszustwo znad Morza Martwego". Muszę przyznać, że stwierdzenie to było dużą nadinterpretacją.
Główną bohaterką powieści jest londyńska detektyw Heather Kenndedy, która dostaje do rozwiązania sprawę zagadkowej śmierci Stuarta Barlowa. Był to pracownik jednego z londyńskich uniwersytetów, na którym został odnaleziony martwy. Początkowo kobieta nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiona do tego zadania. Lecz na miejscu wypadku, wraz z nowym młodym współpracownikiem, dochodzi do wniosku, że coś tutaj śmierdzi.
Innym bohaterem książki jest Leo Tillman. Mężczyzna od wielu lat poszukuje swojej żony i trójki dzieci, którzy z dnia na dzień opuszczają dom, jakby mieli nigdy nie wrócić. Lecz Tillman nie wierzy w ich odejście i przez te wszystkie lata ciągle ich poszukuje. Wydaje się że obecnie jest już bardzo blisko celu.
Na dodatek w prologu powieści dochodzi do katastrofy samolotu, który rozbija się na pustyni. Wychodzi na to, że te wszystkie sprawy łączą się za sprawą tajemniczych osób o dziwnych oczach. Jak się to wszystko łączy i jak się to wszystko zakończy dowiecie się z kart powieści. Książka ta ma kilka ciekawych momentów, tych trzymających w napięciu. Jednak jest ich mniej niż tych nudnych i nieciekawych.
Ponadto książkę tę czytało mi się dość ciężko. Na przeczytanie 541 stron potrzebowałem ośmiu dni i jedenastu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 202 miejscu wśród 377 książek Przeczytanych na tronie. Ten tytuł nie przypadł mi do gustu, lecz może Wam się spodoba. Jeśli byście chcieli mogę się tą książką podzielić.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/

Bardzo nie lubię, gdy na okładce jakiejś książki stoi, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Taki właśnie tekst widnieje na okładce thrillera pt. "Oszustwo znad Morza Martwego". Muszę przyznać, że stwierdzenie to było dużą nadinterpretacją.
Główną bohaterką powieści jest londyńska detektyw Heather Kenndedy, która dostaje do rozwiązania sprawę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

16 października 2020 roku do polskich kin trafił film pt. "Banksterzy", który jest ekranizacją książki pod tym samym tytułem. Autorem powieść jest pan Adam Guz, który jednocześnie jest współscenarzystą filmu. Film obejrzałem jakiś czas temu, natomiast książkę zacząłem czytać 19 stycznia 2026 roku.
Jednym z głównych bohaterów jest Tom, który pracuje w jednej z instytucji finansowych na Wall Street. Toma (znaczy Tomka) poznajemy, gdy odwiedzają go kuzyn Mateusz z żoną Magdaleną. Ci ostatni opowiadają mu jak żyje się w Polsce w 2007 roku. Tomek nie może wyjść z podziwu, że w Polsce można żyć na poziomie. Mężczyzna rozpoczyna szeroko zakrojoną analizę i na jej podstawie wpada na pomysł, który może pozwolić zarobić mu niewyobrażalne pieniądze kosztem zwykłych ludzi w tym Magdy i Mateusza.
Mateusz pracuje z Arturem w niewielkiej, ale za to prężnej firmie informatycznej w Gdyni. Firma wydaje się nie mieć limitów w zakresie rozwoju i Artur rozmyśla by otworzyć oddział w Warszawie. Właśnie w tym momencie jego oraz firmę dopadają pomysły Toma. Co z tego wszystkiego wyniknie oraz czy Tom zarobi swoje upragnione 1 i sześć zer dowiecie się z kart powieści.
Powieść ta jest niezwykle emocjonalna. W momencie, gdy ją czytałem to w kieszeni nóż się otwierał, gdyż skala licznych nadużyć, by tylko się wzbogacić jest taka, że trudno to sobie wyobrazić. Muszę powiedzieć, że książkę tę czytało mi się całkiem dobrze. Na przeczytanie 295 stron potrzebowałem czterech dni oraz pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 96 miejscu wśród 375 książek Przeczytanych na tronie. Polecam tę książkę.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/

16 października 2020 roku do polskich kin trafił film pt. "Banksterzy", który jest ekranizacją książki pod tym samym tytułem. Autorem powieść jest pan Adam Guz, który jednocześnie jest współscenarzystą filmu. Film obejrzałem jakiś czas temu, natomiast książkę zacząłem czytać 19 stycznia 2026 roku.
Jednym z głównych bohaterów jest Tom, który pracuje w jednej z instytucji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Jakub Małecki to pisarz bardzo znany, który na portalu Lubimyczytać.pl ma 2400 fanów. Lecz autor znany z takich tytułów jak Dygot, Dżosef, Rdza czy Święto ognia zaczynał swoją pisarską karierę w zupełnie innym gatunku a mianowicie w horrorze. 11 sierpnia 2025 roku udało mi się kupić książkę Kuby, która swą premierę miała w 2008 roku, czyli na długo przed wspomnianymi tytułami.
16 stycznia 2026 roku rozpocząłem czytać "Przemytnika cudu". Głównymi bohaterami powieści są dwie osoby: kobieta i mężczyzna. Mężczyzna to Hubert Kraśniewski, sfrustrowany pracownik banku, w którym przebywa bardziej na zasadzie, że musi niż że chce tam być. Kobieta
to Joanna Modrzejewska, która opiekuje się schorowaną matką, która to mimo choroby nie przestaje dręczyć Joanny. Ta ostatnia utrzymuje siebie i matkę sprzątając w różnych miejscach w tym banku w którym pracuje Hubert.
Obydwie osoby spotykają pewnego mężczyznę którego nazwisko brzmi Bogdan, lecz nie posiada on imienia. Jest to bardzo dziwny człowiek, który stara się o kredyt na mieszkanie w banku Huberta. Owe mieszkanie jest piętro wyżej niż mieszkanie bankowca. Joannie, ów mężczyzna, ratuje życie i umawia się z nią na randkę. Dziewczyna jest skonfundowana gdyż w swojej ocenie jest zwykłą szarą myszką, a on jest bardzo przystojny. Mimo znacznych różnic Joanna brnie w bardzo dziwną relację z nim. Co z niej wyniknie i jakie są prawdziwe motywy Bogdana dowiecie się z kart powieści. Co z nimi wszystkimi ma wspólnego mężczyzna, który obcina ludziom stopy, a na dodatek w Poznaniu pojawiają się bardzo tajemniczy Misjonarze.
Wszystko to wygląda na pomieszane z poplątanym, ale takim nie jest. Jakub Małecki mimo swego młodego (na tamten czas wieku) potrafił całkiem nieźle pisać i wciągnąć czytelnika do wykreowanego przez siebie świata. Muszę powiedzieć, że książkę tę czytało mi się bardzo dobrze. Na przeczytanie 253 stron potrzebowałem trzech dni oraz czterech posiedzeń. Wynik taki plasuje książkę tę na 51 miejscu wśród 374 książek Przeczytanych na tronie. Polecam, ale też zastrzegam, że książka jest tylko w drugim a może i trzecim obiegu. Trudno ją znaleźć, ale jak już się uda przeczytać warto.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/

Jakub Małecki to pisarz bardzo znany, który na portalu Lubimyczytać.pl ma 2400 fanów. Lecz autor znany z takich tytułów jak Dygot, Dżosef, Rdza czy Święto ognia zaczynał swoją pisarską karierę w zupełnie innym gatunku a mianowicie w horrorze. 11 sierpnia 2025 roku udało mi się kupić książkę Kuby, która swą premierę miała w 2008 roku, czyli na długo przed wspomnianymi...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Marcin Wierzbowski, obecnie już sierżant, kontynuuje swoją wojskową karierę w szeregach Dowództwa Operacji Specjalnych pod dowództwem znanego już pułkownika Brisbane'a. Ten ostatni, jak i jego podkomendni, nie są specjalnie lubianymi żołnierzami (nawet przez swoich), lecz są za to niezwykle skuteczni.
Dlatego pułkownik Brisbane wraz z Wierzbowskim i innymi zostają wysłani na planetę Liberty. Na tej planecie ludziom udało się powstrzymać SI, a w jej pobliżu znajdują się bardzo ważne kopalnie, na które chrapkę mają także Stany Zjednoczone. W powietrzu wisi konflikt zbrojny pomiędzy Unią a Stanami. Po raz kolejny Brisbane i jego OESy muszą wykonać niemal misję niemożliwą. Autor po raz kolejny przez szereg różnych zasłon ukrył prawdziwy sens działań pułkownika. Dopiero w epilogu dowiadujemy się, o co w tym wszystkim chodziło.
Takie zabiegi czynią z książki niezwykle trudną w odbiorze i w samym czytaniu. Ja sam na przeczytanie 508 stron potrzebowałem dziesięciu dni oraz dwunastu posiedzeń. Wynik taki plasuje "Inwit" na 283 miejscu wśród 373 książek Przeczytanych na tronie. Mimo swej trudności książkę tę, jak i całą serię, warto poznać, gdyż pan Cholewa nie podaje odpowiedzi na tacy, lecz trzeba się przekopać przez te wszystkie zasłony, które autor zastosował. Jednak poznanie prawdy wynagradza to całe wcześniejsze cierpienie. Polecam.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/

Marcin Wierzbowski, obecnie już sierżant, kontynuuje swoją wojskową karierę w szeregach Dowództwa Operacji Specjalnych pod dowództwem znanego już pułkownika Brisbane'a. Ten ostatni, jak i jego podkomendni, nie są specjalnie lubianymi żołnierzami (nawet przez swoich), lecz są za to niezwykle skuteczni.
Dlatego pułkownik Brisbane wraz z Wierzbowskim i innymi zostają wysłani...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Tchnienie Ruppali to drugi tom cyklu "Zwoje z Orlej Wyspy", autorstwa Anny Kościółek. To wydanie, które czytałem miało swoje wznowienie w 2025 roku (czyli 10 lat po pierwszym wydaniu). Okładka nowego wydania jest o wiele piękniejsza od jej pierwowzoru.
Głównymi bohaterami nadal jest Leandra i jej oddany Jarem czyli wódz osady Sarem. Lecz ta dwójka troszkę odsuwa się w cień by oddać więcej pola Sedowi (czyli przyjacielowi z dzieciństwa Leandry oraz osoba, która ma zostać kolejnym wodzem osady Nether). Sed zakochuje się w Rinie (czyli w dziewczynie, która opiekowała się nim, gdy był ranny). Jednak Rina jest pod ogromnym (niekoniecznie dobrym) wpływem swojej matki Tuli. Tula to rozgoryczona kobieta, która po śmierci swego oddanego (który był wodzem jednej z krain) niestety schodzi na złą drogę a do pomocy otrzymuje osobę, która powinna być na wskroś dobra, lecz ma ona swoje tajemnice i niestety swoje za uszami. Kim jest ta osoba i co zamierza zrobić dowiecie się z kart powieści.
Książka ta porusza bardzo ważne tematy relacji matka-córka oraz kobieta-mężczyzna. Ale pokazuje nie tylko te dobre relacje, ale także te złe i nieakceptowalne, lecz Rina musi sama wziąć odpowiedzialność za swoje życie i pokazać, że ona jest ważna jako osoba. Czy jej się to uda? Również to znajdziecie na kartach książki.
Drugi tom cyklu czytało mi się dobrze (lecz ciut gorzej od pierwszego tomu). Na przeczytanie 658 stron potrzebowałem ośmiu dni i dziewięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 111 miejscu wśród 376 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście polecam, a za jakiś czas będę czytał ostatni tom tego cyklu.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/
https://www.instagram.com/czytamnatronie/

Tchnienie Ruppali to drugi tom cyklu "Zwoje z Orlej Wyspy", autorstwa Anny Kościółek. To wydanie, które czytałem miało swoje wznowienie w 2025 roku (czyli 10 lat po pierwszym wydaniu). Okładka nowego wydania jest o wiele piękniejsza od jej pierwowzoru.
Głównymi bohaterami nadal jest Leandra i jej oddany Jarem czyli wódz osady Sarem. Lecz ta dwójka troszkę odsuwa się w cień...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Kiedy zatonął prom Jan Heweliusz ja miałem nieco ponad 10 lat. Jak przez mgłę przypominam sobie moje zdziwienie, kto to jest ten Jan Heweliusz, o którym tak dużo mówi się w telewizji. Jako, że historia w czwartej klasie podstawówki nie mówiła o tym siedemnastowiecznym astronomie to nie wiedziałem o czym mowa, a chodziło o zatonięcie promu.
Od katastrofy minęło już 33 lata a obecnie dość dużo się o niej mówi, chociażby w serialu czy w kilku książkach w tym także tej, którą zacząłem czytać 1 stycznia 2026 roku. Mam na myśli reportaż pani Katarzyny Janiszewskiej pt. "Katastrofa Heweliusza", który wydany był przez Wydawnictwo Chmury.
W książce tej pani Katarzyna próbuje odtworzyć to, co działo się w czasie feralnego kursu ze Świnoujścia do Ystad. Ponadto autorka pokazuje wcześniejszą historię promu i to, co się z nim działo. Informacje te powodują, że włos się na głowie jeży. W książce tej znajdują się także dość odważne tezy, lecz jakie one są to dowiecie się z kart tej książki.
Reportaż ten czytało mi się bardzo dobrze. Na przeczytanie 343 stron potrzebowałem pięciu dni oraz siedmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 142 miejscu wśród 372 książek Przeczytanych na tronie. Zdecydowanie polecam.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Kiedy zatonął prom Jan Heweliusz ja miałem nieco ponad 10 lat. Jak przez mgłę przypominam sobie moje zdziwienie, kto to jest ten Jan Heweliusz, o którym tak dużo mówi się w telewizji. Jako, że historia w czwartej klasie podstawówki nie mówiła o tym siedemnastowiecznym astronomie to nie wiedziałem o czym mowa, a chodziło o zatonięcie promu.
Od katastrofy minęło już 33 lata...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Mroczny krąg to drugi tom trylogii grobiańskiej pana Krzysztofa Zajasa. Po wydarzeniach z poprzedniej części komisarz Andrzej Krzycki trafia do szpitala psychiatrycznego, gdzie przechodzi leczenie. Mężczyzna podczas terapii myśli nawet o odejściu z policji, jednak bez komisarza policja jest nieco bezradna. A w Grobianach znów dzieją się rzeczy złe, a znany z pierwszej części mściciel doczekał się naśladowców. I znów giną ludzie i znów Krzyckiego czeka mnóstwo pracy by ludzie w podkrakowskiej miejscowości znów poczuli się bezpieczni.
Jednak w tym tomie spotykamy ponownie Lucka oraz dawną miłość Krzyckiego Izę, a także kolejnych antagonistów z Prezesem na czele, który za swój najważniejszy cel postanowił sobie zabicie Krzyckiego. Kto poluje na komisarza dowiecie się z kart powieści.
Powieść tę czytało mi się całkiem dobrze. Na przeczytanie 663 stron potrzebowałem ośmiu dni oraz dziesięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 120 miejscu wśród 370 książek Przeczytanych na tronie. Polecam, chociaż uważam, że pierwszy tom był troszkę lepszy, a jaki będzie ostatni tom pokaże przyszłość, raczej bliższa niż dalsza.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Mroczny krąg to drugi tom trylogii grobiańskiej pana Krzysztofa Zajasa. Po wydarzeniach z poprzedniej części komisarz Andrzej Krzycki trafia do szpitala psychiatrycznego, gdzie przechodzi leczenie. Mężczyzna podczas terapii myśli nawet o odejściu z policji, jednak bez komisarza policja jest nieco bezradna. A w Grobianach znów dzieją się rzeczy złe, a znany z pierwszej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Vabank z 1987 roku to jedna z najstarszych książek jakie mam w biblioteczce i właśnie w tej książce mam autograf reżysera pana Juliusza Machulskiego. Jestem z tego powodu bardzo rad.
Filmy Vabank oraz Vabank II czyli riposta wspomnianego pana Juliusza zna chyba każdy, a już na pewno każdy z mojego pokolenia. Książka ta jest scenariuszem z pierwszej i drugiej części filmu. I czytając te teksty byłem bardzo zaskoczony ile jest różnic pomiędzy tym, co w skrypcie a tym, co na ekranie, pomijając fakt tańca Duńczyka z Natalią (gdyż to był spontaniczny wyskok pana Pyrkosza).
Książkę tę czytało mi się świetnie. Na przeczytanie 219 stron potrzebowałem trzech dni oraz trzech posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 55 miejscu wśród 369 książek Przeczytanych na tronie. Polecam.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Vabank z 1987 roku to jedna z najstarszych książek jakie mam w biblioteczce i właśnie w tej książce mam autograf reżysera pana Juliusza Machulskiego. Jestem z tego powodu bardzo rad.
Filmy Vabank oraz Vabank II czyli riposta wspomnianego pana Juliusza zna chyba każdy, a już na pewno każdy z mojego pokolenia. Książka ta jest scenariuszem z pierwszej i drugiej części filmu....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Każdy z nas kojarzy kim dla wsi jest sołtys. Jednak zupełnie inaczej jest w miejscowości Trytek, gdzie urząd ten przechodzi niemalże z ojca na syna, chociaż "przeprowadzane" są wybory. W ten sposób Krzysztof zostaje nowym sołtysem, gdyż jego ojciec umiera w niewyjaśnionych okolicznościach. I w ten sposób młody mężczyzna wpada w niezłą kabałę, o której nikt mu tak naprawdę nic nie mówi.
Jednak Krzysztof nie jest sam. W jego nowych zadaniach pomagają mu atrakcyjna pani weterynarz, ksiądz proboszcz oraz lokalny menel. Żadna ze wspomnianych osób nie jest tą, za którą się podaje. Kim są wspomniane osoby i jakie to pierwsze demony spotka Krzyś dowiecie się z kart powieści.
"Sołtys" to historia oparta na motywach słowiańskich, lecz w bardziej humorystycznym wydaniu. Dzięki temu książkę tę czytało mi się niesamowicie. Na przeczytanie 278 stron potrzebowałem dwóch dni oraz czterech posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 17 miejscu wśród 368 książek Przeczytanych na tronie. Polecam i czekam na kolejne części tego cyklu i kolejne przygody Krzysztofa.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Każdy z nas kojarzy kim dla wsi jest sołtys. Jednak zupełnie inaczej jest w miejscowości Trytek, gdzie urząd ten przechodzi niemalże z ojca na syna, chociaż "przeprowadzane" są wybory. W ten sposób Krzysztof zostaje nowym sołtysem, gdyż jego ojciec umiera w niewyjaśnionych okolicznościach. I w ten sposób młody mężczyzna wpada w niezłą kabałę, o której nikt mu tak naprawdę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

W 2025 roku Jakub Ćwiek obchodził dwudziestolecie pracy twórczej. Ja w związku z tym sięgnąłem po jedną z jego pierwszych powieści czyli powieść pt. "Ciemność płonie", jednak nie w pierwszym wydaniu. To wydanie swą premierę miało 18 marca 2015 roku, a kupiłem ją podczas Targów Książki w Katowicach 11 listopada 2017 roku.
Akcja powieści w głównej dzieje się na Dworcu Głównym w Katowicach (obecnie ten Dworzec już nie istnieje w takiej formie, jakiej był pokazany w książce). Grupa ludzi zostaje zmuszona do przebywania właśnie w tym miejscu, gdyż poza dworcem grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo. Chociaż sam dworzec również nie jest miejscem idealnym. W to miejsce zupełnie nieświadomie trafia Natalia, młoda studentka kulturoznawstwa. Właśnie tam dowiaduje się czym jest Ciemność i co oznacza że ona płonie. Czy dziewczynie uda się wrócić do normalnego życia dowiecie się z kart powieści.
Książkę tę czytało mi się bardzo dobrze. Na przeczytanie 313 stron potrzebowałem pięciu dni oraz pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje książkę tę na 114 miejscu wśród 367 książek Przeczytanych na tronie. Zdecydowanie polecam, bo to bardzo fajna powieść.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

W 2025 roku Jakub Ćwiek obchodził dwudziestolecie pracy twórczej. Ja w związku z tym sięgnąłem po jedną z jego pierwszych powieści czyli powieść pt. "Ciemność płonie", jednak nie w pierwszym wydaniu. To wydanie swą premierę miało 18 marca 2015 roku, a kupiłem ją podczas Targów Książki w Katowicach 11 listopada 2017 roku.
Akcja powieści w głównej dzieje się na Dworcu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Chciałbym Wam przypomnieć, że książka pt. "Rzeźbiarz kości" została książką roku 2024. Tytuł ten był pierwszym tomem trylogii pt. "Cienie w mroku". Dziś chciałbym Wam powiedzieć o książkę pt. "Pas Szahida", która wieńczy wyżej wymienioną trylogię.
Po wydarzeniach z poprzedniej części tj. "Projekt 1002", dwaj przyjaciele Mateusz Dafner (policjant) oraz Tomek Wetliński (informatyk) nadal pracują pod skrzydłami Nadii Ukwiał i nadal muszą walczyć z ludźmi, którzy zagrażają mieszkańcom Katowic i okolic. Jednak zło rozlewa się coraz bardziej i zatacza coraz szersze kręgi. W związku z tym wspomniana trójka udaje się do Manchesteru, gdzie muszą zmierzyć z nowym, znacznie groźniejszym przeciwnikiem, a po drodze spotykając osoby, z którymi już wcześniej przecięły się ich drogi. Nasi bohaterowie znów nie mają lekko, a Tomek dostaje naprawdę w kość. Co przytrafiło się Tomkowi i jak na to wszystko zareagował Mateusz dowiecie się z kart powieści.
Czapki z głów dla autora, Wojtka Kulawskiego, który pospinał wszystkie wątki, jakie rozpoczął w pierwszym i drugim tomie. Jednak znów akcja powędrowała w inne rejony, niż te które tak bardzo podobały mi się w pierwszym tomie. Jest tutaj narracja podobna do tej z tomu drugiego, a jak pisałem kiedyś nie przypadł mi on do gustu. Pragnę dodać, że ta książka nie jest zła, wręcz przeciwnie, lecz po prostu akcja poszła nie tam, gdzie ja bym chciał.
Chciałbym Wam powiedzieć, że książka ta mi się nieco dłużyła w pewnym momencie, dlatego też na przeczytanie 572 stron potrzebowałem dziesięciu dni oraz dziesięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 206 miejscu wśród 366 książek Przeczytanych na tronie. Rzecz jasna polecam, gdyż to kawał dobrej historii, która mi nie do końca podeszła, ale nie dlatego, że jest zła (bo nie jest), ale z tych powodów, o których już nadmieniałem.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Chciałbym Wam przypomnieć, że książka pt. "Rzeźbiarz kości" została książką roku 2024. Tytuł ten był pierwszym tomem trylogii pt. "Cienie w mroku". Dziś chciałbym Wam powiedzieć o książkę pt. "Pas Szahida", która wieńczy wyżej wymienioną trylogię.
Po wydarzeniach z poprzedniej części tj. "Projekt 1002", dwaj przyjaciele Mateusz Dafner (policjant) oraz Tomek Wetliński...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Piotr Mańkowski to członek legendarnej ekipy Secret Service. W tym kultowym magazynie pisał pod pseudonimem Micz i do dziś pamiętam pewien duet Micz - User Jama. Kiedy tylko zobaczyłem książkę pt. "Cyfrowe marzenia" to nie wahałem się jej kupić 1 lipca 2017 roku. Jednak swoje książka odczekała, gdyż czytać ją zacząłem dopiero 18 listopada 2025 roku.
Mimo całego szacunku dla autora, to niestety zawiódł mnie tą książką. Podtytuł tej książki to: "Historia gier komputerowych i wideo" i miałem nadzieję, że to będzie o grach. Jednak jest to książka o amerykańskich czy japońskich firmach (chociaż nie tylko) takich jak Atari, Amiga, Nintendo, Sony itd. Dużo tutaj jest o historii komputerów, konsol, automatów lecz o samych grach nie ma za wiele. W większości są tutaj tylko wzmianki o takich tytułach jak Mortal Kombat czy Dungeon Keeper. Oczywiście o kilku grach było napisane więcej, jednak chyba zbyt mało i nie o takich jakie ja znam.
Z drugiej strony jest to ogromne kompendium wiedzy o ludziach, twórcach, programistach, pionierach tworzących gry i zarabiających naprawdę duże pieniądze. Nie zabrakło tutaj fragmentów o Billu Gatesie czy Stevie Jobsie, chociaż nie były to osoby pierwszoplanowe.
Jako, że to książka troszkę encyklopedyczna, to czytało mi się ją dość ciężko. Na przeczytanie 350 stron potrzebowałem sześciu dni oraz dziesięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje książkę tę na 223 miejscu wśród 364 książek Przeczytanych na tronie. Książkę trudno polecić, gdyż nie wyszła w zbyt dużym nakładzie.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Piotr Mańkowski to członek legendarnej ekipy Secret Service. W tym kultowym magazynie pisał pod pseudonimem Micz i do dziś pamiętam pewien duet Micz - User Jama. Kiedy tylko zobaczyłem książkę pt. "Cyfrowe marzenia" to nie wahałem się jej kupić 1 lipca 2017 roku. Jednak swoje książka odczekała, gdyż czytać ją zacząłem dopiero 18 listopada 2025 roku.
Mimo całego szacunku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Off Karolina Maria Rossa, Sylwia Strzelczak
Ocena 8,1
Off Karolina Maria Rossa, Sylwia Strzelczak

Na półkach: , , , ,

Mam ogromny problem z tą książką. Mam pełną świadomość, jak powieść "Off" jest potrzebna i rodzicom nastolatków i samym nastolatkom, szczególnie w czasie, gdy aplikacje z ChatGPT są tak bardzo rozpropagowane. Jednak chyba nie należę do żadnej grupy docelowej, ani nie jestem nastolatkiem, ani rodzicem nastolatków.
Główną bohaterką tej powieści jest nastoletnia Lilka - córka bogatych rodziców, którzy mają wobec niej swoje plany. Jednak największą pasją dziewczyny są konie i dlatego tak dużo czasu spędza ona w stadninie, gdzie trenuje konną jazdę. W przeciwieństwie do swoich rówieśników nie jest rozpuszczona. Mimo tego miałem problem z polubieniem jej. Do każdego dorosłego (poza właścicielami stadniny) podchodziła na zasadzie buntu. Na każdą próbę kontaktu z rodzicami czy pracującej u jej rodziców gosposi jeżyła się jak jeżozwierz.
Z rówieśnikami również nie bardzo się dogaduje, a na domiar złego kolega z klasy jest dla niej stalkerem. Dziewczyna nikomu nie potrafi zaufać i do nikogo nie zwraca się z prośbą o pomoc poza aplikacją AI, która niekoniecznie musi być odpowiednia.
Czy dziewczynie uda się rozwiązać swoje problemy, dowiecie się z kart powieści. Książka poza kilkoma minusami, ma wiele plusów. Przede wszystkim jest pięknie wydana i czyta się ją bardzo dobrze. Na przeczytanie 358 stron potrzebowałem pięciu dni oraz sześciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 100 miejscu wśród 363 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście polecam, gdyż jest to książka ważna, a wielu takich pozycji na rynku nie ma.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Mam ogromny problem z tą książką. Mam pełną świadomość, jak powieść "Off" jest potrzebna i rodzicom nastolatków i samym nastolatkom, szczególnie w czasie, gdy aplikacje z ChatGPT są tak bardzo rozpropagowane. Jednak chyba nie należę do żadnej grupy docelowej, ani nie jestem nastolatkiem, ani rodzicem nastolatków.
Główną bohaterką tej powieści jest nastoletnia Lilka - córka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Mam pewne uczulenie, gdy ktoś o powieści "Władca pierścieni" mówi trylogia. Po pierwsze jest to sześcioksiąg (podzielony na 3 książki). Mam też świadomość, że gdy w telewizji emitowane są filmy Petera Jacksona mówi się trylogia i że wygrać się z tym nie da. Jednak, gdy w biografii Tolkiena pada określenie trylogia to już coś w tej biografii nie gra.
"Tolkien. Niezwykła biografia twórcy Śródziemia", autorstwa pana Colina Durieza, wydana przez Wydawnictwo św. Stanisława BM była moją pierwszą biografią, którą czytałem a kilka innych mam jeszcze w swojej biblioteczce.
W książce tej jest sporo faktów na temat pana Johna, o jego dzieciństwie (niezbyt lekkim), o młodości, o rodzicach, o przyjaciołach. Jednak miałem wrażenie że autor strasznie nawraca do poprzednich wydarzeń (chociaż już o tym pisał) i brak w tej biografii chronologii. Powodowało to gorszy odbiór tej pozycji i sprawiało, że czytało się ją ciężko.
Na przeczytanie 342 stron potrzebowałem sześciu dni oraz siedmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje książkę tę na 183 miejscu wśród 361 książek Przeczytanych na tronie. Mnie ta biografia nie bardzo podeszła, ale Wy jednak sprawdźcie sami, bo może mój odbiór był zbyt subiektywny.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Mam pewne uczulenie, gdy ktoś o powieści "Władca pierścieni" mówi trylogia. Po pierwsze jest to sześcioksiąg (podzielony na 3 książki). Mam też świadomość, że gdy w telewizji emitowane są filmy Petera Jacksona mówi się trylogia i że wygrać się z tym nie da. Jednak, gdy w biografii Tolkiena pada określenie trylogia to już coś w tej biografii nie gra.
"Tolkien. Niezwykła...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Po wydarzeniach pokazanych w Widmie Brockenu (nie będę spojlerował tym, którzy nie czytali) Wiktor Forst porzuca Zakopane i osiada w Bieszczadach. Zamieszkuje on u pewnej starszej kobiety, której pomaga w jej małym gospodarstwie a ona odpłaca mu wiktem i opierunkiem oraz noclegiem po jego rajdach po bieszczadzkich barach.
Po jednej z takich wizyt odzywa się w nim instynkt policjanta, nieco wbrew jemu samemu. Mimo, że niewiele wie o otaczającej go rzeczywistości w ciemności nocy słyszy niepokojące dźwięki i postanawia sprawdzić, co czai się w mroku. W nim odnajduje pewną dziewczynę, która ma poważne problemy z synem lokalnego bossa. Wiktor bez zastanowienia rzuca się na napastnika. Niestety nie wychodzi mu to na dobre.
Jednocześnie w Bieszczadach turyści odnajdują ciała, których nie można zidentyfikować. Miejscowa policja prosi Wiktora o pomoc. W Bieszczadach pojawia się także Osica, który również bierze udział w śledztwie, które jest bardzo trudne, ponieważ po piętach Forsta depcze wspomniany już lokalny boss. Czy Wiktor sobie z tym wszystkim poradzi dowiecie się z kart powieści.
Po raz kolejny Remigiusz wciągnął mnie do swojej opowieści. Na przeczytanie 459 stron potrzebowałem czterech dni oraz sześciu posiedzeń. Wynik taki plasuje "Berdo" na 27 miejscu wśród 360 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście jak zawsze polecam.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Po wydarzeniach pokazanych w Widmie Brockenu (nie będę spojlerował tym, którzy nie czytali) Wiktor Forst porzuca Zakopane i osiada w Bieszczadach. Zamieszkuje on u pewnej starszej kobiety, której pomaga w jej małym gospodarstwie a ona odpłaca mu wiktem i opierunkiem oraz noclegiem po jego rajdach po bieszczadzkich barach.
Po jednej z takich wizyt odzywa się w nim instynkt...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Może trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie czytałem książek pana Andrzeja Sapkowskiego, chociaż bardzo chciałem. Jednak nasze drogi przez długi czas nie przecięły się. Zmieniło się to za sprawą zbioru opowiadań pt. "Maladie i inne opowieści", którą kupiłem jakiś czas temu. 11 października 2025 roku zacząłem czytać ten tytuł.
I byłem zaskoczony tym zbiorem, gdyż był on bardzo dobry a zaczynał się od opowiadania, w którym poznajemy rodziców Geralta z Rivii. Najciekawszą rzeczą w tym zbiorze było to, że autor opowiadał jak dane opowiadanie powstawało oraz kiedy było ono napisane.
W "Maladie" znajdziemy bardzo szerokie spektrum gatunków: od fantasy przez science fiction aż political fiction i wiele innych. Zbiór ten ma pewien minus. Każde opowiadanie jest inne i nie związane z innymi utworami w tym zbiorze. Powodowało to, że po każdym opowiadaniu wybijałem się z czytania i dlatego też na przeczytanie 353 stron potrzebowałem ośmiu dni oraz ośmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje książkę tę na 257 miejscu wśród 359 książek Przeczytanych na tronie. Oczywiście polecam, bo to całkiem fajne opowiadania.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Może trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie czytałem książek pana Andrzeja Sapkowskiego, chociaż bardzo chciałem. Jednak nasze drogi przez długi czas nie przecięły się. Zmieniło się to za sprawą zbioru opowiadań pt. "Maladie i inne opowieści", którą kupiłem jakiś czas temu. 11 października 2025 roku zacząłem czytać ten tytuł.
I byłem zaskoczony tym zbiorem, gdyż był on bardzo...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , ,

Główny bohater powieści "Winny" - Marcin - bardzo dawno temu przyznał się do winy, gdyż wiele osób nakłaniała go do tego. Obecnie Marcin jest już dorosły, ma żonę i syna, lecz poczucie winy go nie opuszcza. Aby poukładać swoje życie jeszcze raz przenosi się on z Poznania do Inowrocławia, gdzie mieszka jego przyjaciel. Niestety ten ostatni zostaje zabity, lecz sprawca pozostaje nieuchwytny, a Marcin znów popada w kłopoty.
Jednak tym razem mężczyzna postanawia walczyć o siebie. Zupełnie przypadkiem spotyka osobę z przeszłości, dzięki czemu jego walka ma jeszcze większy sens. Kogo spotkał bohater i jaki to miało wpływ na jego życie dowiecie się z kart powieści.
Książka ta nie jest jednoznaczna. Do końca nie wiadomo kto jest kim i jaki jest prawdziwy cel osób otaczających Marcina. Muszę Wam powiedzieć, że go polubiłem i mu współczułem, gdyż z książki tej bardzo biła po oczach jego samotność, chociaż nie każdy może tę książkę tak odebrać.
Mimo ciekawej tematyki, książkę czytało mi się średnio. Na przeczytanie 375 stron potrzebowałem sześciu dni oraz ośmiu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 169 miejscu wśród 358 książek Przeczytanych na tronie. Chciałbym, żebyście przeczytali tę książkę jeśli tylko trafi ona w Wasze ręce.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Główny bohater powieści "Winny" - Marcin - bardzo dawno temu przyznał się do winy, gdyż wiele osób nakłaniała go do tego. Obecnie Marcin jest już dorosły, ma żonę i syna, lecz poczucie winy go nie opuszcza. Aby poukładać swoje życie jeszcze raz przenosi się on z Poznania do Inowrocławia, gdzie mieszka jego przyjaciel. Niestety ten ostatni zostaje zabity, lecz sprawca...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Łukasza Kulewskiego poznałem na Instagramie i to nie jako autora powieści "Obok nas" (chociaż tak nazywa się jego profil) tylko jako zwykłego użytkownika tego serwisu. Podczas ubiegłorocznych Targów Książki w Krakowie spotkaliśmy się po raz pierwszy na żywo i wówczas kupiłem sobie jego książkę, którą zacząłem czytać 23 listopada 2025 roku.
"Obok nas" to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym, w której wiadomo kto zabija, lecz nie wiedzą tego bohaterowie i mieszkańcy dużego osiedla, na którym te zabójstwa się dzieją. Książka ta ma ciekawą koncepcję, gdyż nie ma w niej głównego bohatera, lecz jest kilka osób, które mieszkają obok siebie a wydarzenia dzieją się "obok nich". Akcja dzieje się przez kilka dni, w ciągu których drogi występujących tutaj osób przecinają się i to w sposób jak najbardziej nieoczywisty.
Muszę powiedzieć, że jak na debiut literacki jest on bardzo udany i czytało mi się go bardzo dobrze. Na przeczytanie 252 stron potrzebowałem czterech dni oraz czterech posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 99 miejscu wśród 365 książek Przeczytanych na tronie. Polecam ten tytuł, gdyż jest on mało znany, a to wielka szkoda.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Łukasza Kulewskiego poznałem na Instagramie i to nie jako autora powieści "Obok nas" (chociaż tak nazywa się jego profil) tylko jako zwykłego użytkownika tego serwisu. Podczas ubiegłorocznych Targów Książki w Krakowie spotkaliśmy się po raz pierwszy na żywo i wówczas kupiłem sobie jego książkę, którą zacząłem czytać 23 listopada 2025 roku.
"Obok nas" to powieść obyczajowa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Diuna. Ród Corrinów Kevin J. Anderson, Brian Herbert
Ocena 7,0
Diuna. Ród Corrinów Kevin J. Anderson, Brian Herbert

Na półkach: , , , ,

14 lutego 2025 roku rozpocząłem czytać pierwszą część cyklu Preludium do Diuny, natomiast 3 października skończyłem czytać ostatni trzeci tom cyklu pt. "Ród Corrinów".
Duet Brian Herbert oraz Kevin J. Anderson kontynuują wątki rozpoczęte w poprzednich częściach i w bardzo ciekawy sposób je pozamykali. Jednym z wątków, który był kontynuowany to wątek sztucznej przyprawy, produkowanej na planecie Ix. Jaki będzie efekt amalu (czyli owej sztucznej przyprawy) dowiecie się z kart powieści. Jest to bardzo ciekawie pokazane, lecz nie powiem jak to się skończy. Jedno tylko Wam zdradzę, że sama Diuna będzie zagrożona.
Trudno tę książkę zrecenzować, aby nie wrzucać tutaj spojlerów z jednej strony, jednak z drugiej strony czytając "Diunę" wiesz, że pewne rzeczy wydarzyć się nie mogą. Mimo tego Herbert i Anderson potrafią wywołać emocje.
Tom ten był najmniej obszerny z całego cyklu i miał on zaledwie 679 stron, na przeczytanie których potrzebowałem dziesięciu dni oraz trzynastu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 192 miejscu wśród 357 książek Przeczytanych na tronie. Polecam ten tom, jak i cały cykl.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

14 lutego 2025 roku rozpocząłem czytać pierwszą część cyklu Preludium do Diuny, natomiast 3 października skończyłem czytać ostatni trzeci tom cyklu pt. "Ród Corrinów".
Duet Brian Herbert oraz Kevin J. Anderson kontynuują wątki rozpoczęte w poprzednich częściach i w bardzo ciekawy sposób je pozamykali. Jednym z wątków, który był kontynuowany to wątek sztucznej przyprawy,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , ,

Już wielokrotnie pisałem, że powieści obyczajowe to działka mojej żony, lecz i mi czasami mnie się przytrafi przeczytać obyczajówkę. Po tę sięgnąłem ze względu na nazwisko autorki i muszę powiedzieć, że na pewno nie napisała tego Katarzyna Figura aktorka. Uważam tak, że książka napisana przez panią Kasię byłaby o wiele bardziej znana.
Główną bohaterką powieści "Miłość Łucji" jest 30-letnia Łucja, kobieta która jest na wysokim stanowisku w małej firmie, w której czuje się niedoceniana. Pewnego dnia otrzymuje ona bardzo intratną propozycję. Niestety nie może jej skonsultować ze swoją najlepszą przyjaciółką i współlokatorką, gdyż ta niestety zmarła na raka. Jedną z ostatnich wól zmarłej Marty było to by Łucja porozmawiała z jej bratem Kacprem. Co wyniknie z tej rozmowy dowiecie się z kart powieści.
Książka ta jest średnią obyczajówką, która nie wnosi niczego nowego do tego gatunku. Jest to zwykłe czytadło, które zostało uwiecznione na 240 stronach, na przeczytanie których potrzebowałem czterech dni i pięciu posiedzeń. Wynik taki plasuje tytuł ten na 140 miejscu wśród 356 książek Przeczytanych na tronie. Książka z gatunku tych - przeczytać i zapomnieć. Ja przeczytałem i teraz zapominam, a Wy jeśli będzie mieli okazję sprawdźcie sami.

https://www.facebook.com/czytamnatronie/

Już wielokrotnie pisałem, że powieści obyczajowe to działka mojej żony, lecz i mi czasami mnie się przytrafi przeczytać obyczajówkę. Po tę sięgnąłem ze względu na nazwisko autorki i muszę powiedzieć, że na pewno nie napisała tego Katarzyna Figura aktorka. Uważam tak, że książka napisana przez panią Kasię byłaby o wiele bardziej znana.
Główną bohaterką powieści "Miłość...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to