Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-10-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-10-14
- Liczba stron:
- 340
- Czas czytania
- 5 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788396280312
Spis treści:
1. Nadia Szagdaj – Pobudka, panie Sanders
2. R.G. Sawicki – Rezydent domu nr 5
3. Tomasz Duszyński – Fabryka
4. Jarosław Adam Pankowski – Korytarz
5. Marcin Kowalczyk – Płaskowyż
6. Paweł Widomski – Podwójny pech
7. Maciej Klimek – Wieża
8. Arnold Cytrowski – Diabeł na mym ramieniu
9. Graham Masterton, Karolina Mogielska – Dioboł
10. Olek Zielonka – Obudź się
11. Norbert Góra – Zostań jedną z nas
12. Flora Woźnica – Bariery
13. Paweł Widomski – Wszyscy są zadowoleni
14. Marta Kucharska – Jak doktor Felicjan Żyłka przeklinał posiadanie aparatu telefonicznego
15. Sylwia Błach, Honza Vojtíšek – Cierpienie uszlachetnia
16. Tomek Miłowicki – Aegri Somnia
17. Hubert Smolarek – Nowe życie
18. Łukasz Dubaniowski – Domek na drzewie
19. Paweł Widomski – Patałachy
20. Rafał Christ – Hopsy
21. Łukasz Śmigiel – Sny Kasandry
22. Wojciech Kulawski – Świadomy sen
23. R.G. Sawicki – Koszmary Doroty
Kup Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc
Ta antologia jest niczym nocna ucieczka przed nieznanym złem po mrocznym lesie, gdzie co chwila zza drzew wyłania się inny fantazmat. Koszmary codziennego życia przeplatają się z surrealistycznymi wizjami, plugawymi tworami. Czasem nie sposób jednoznacznie orzec, czy to senne mamidła, czy może psychodeliczny odlot. Tematycznie opowiadania są różnorodne, każdy znajdzie tu coś dla siebie. Cały miszmasz gatunkowy, gdzie odnajdziemy elementy makabry, absurdu, groteski, weird fiction, horroru industrialnego czy kolejowego. Antologią inauguracyjną Lingua Mortis udowadnia, że groza niejedno ma oblicze. Niektóre są mocno niepokojące, sprawiają że na chwilę zabiera nam oddech. Opowiadania tu zawarte są bardzo klimatyczne, o niezwykle gęstej i lepkiej atmosferze. Wielokrotnie wraz z bohaterami poczujecie zagubienie w nowej, przerażającej, niezrozumiałej rzeczywistości. Nie brakuje tutaj takich z makabrycznym zakończeniem, momentami odstręczającymi i obrzydliwymi. Bohaterom przyjdzie zmierzyć się z czymś złowrogim, pozostawiającym skazę i ślad na psychice. Ciemność już zawsze będzie im towarzyszyła poprzez spojrzenie z rogu pokoju. Moje faworyty w kolejności chaotycznej 😁 🔸️"Fabryka" Tomasz Duszyński - co za klimat! Ogromna fabryka, duszna atmosfera, drżenie budynku wywołane pracą maszyn. Jakie to niesamowite! I ta groza, czająca się u samych trzewi... Mam po tym ochotę na więcej horroru industrialnego. 🔸️"Rezydent domu nr 5" oraz druga część tej historyjki pt. "Koszmary Doroty" R. G. Sawicki - niezwykle nostalgiczne, niczym powrót do dzieciństwa, do naszych wspomnień. Do sekretów, o których nieraz dorośli nie wiedzieli, a na stałe naznaczają życie strachem. 🔸️"Pobudka, panie Sanders" Nadia Szagdaj - niezwykle fascynująca i niepokojąca wizja, jest klimat! 🔸️"Płaskowyż" Marcin Kowalczyk - jak wiecie, mam słabość do horroru kolejowego, nic dziwnego, że i ta historyjka skradła me serducho. Owiany tajemnicą tor kolejowy i echa makabrycznych zdarzeń z przeszłości. Styk rzeczywistości ze światem nadprzyrodzonym. 🔸️"Domek na drzewie" Łukasz Dubaniowski - groza może skrywać się nawet wśród niewinnie brzmiących ptasich treli. Plus za nietuzinkowy pomysł. 🔸️"Zostań jedną z nas" Norbert Góra - mający gorzki wydźwięk samotności człowieka wśród ludzkiej masy w wielkim mieście. Przedziwne. Jestem na tak! 🔸️"Świadomy sen" Wojciech Kulawski - makabryczne sny, echa dawnych zbrodni I owiane tajemnicą ruiny. Bardzo dobra rzecz i niezwykle zaskakująca. 🔸️"Wieża" Maciej Klimek - tu od razu zaznaczam, że jako betareaderka i bliska osoba z otoczenia autora, mogę być nieobiektywna. Niezwykle klimatyczne studium popadania w szaleństwo. Niektóre koszmary wdarły mi się w pamięć i nieprędko z niej wylezą. W sam raz na długie, zimowe wieczory.
Oceny książki Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc
Poznaj innych czytelników
206 użytkowników ma tytuł Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc na półkach głównych- Chcę przeczytać 117
- Przeczytane 86
- Teraz czytam 3
- Posiadam 15
- Horror 3
- Chcę w prezencie 3
- 2024 3
- 2023 3
- Chcę 2
- Fantastyka 2
Inne książki autora


















































Opinie i dyskusje o książce Nocne mary. Opowieści niekoniecznie na dobranoc
Trochę nierówna antologia grozy. Nie wszystkie teksty przypadły mi do gustu, ale o żadnym nie mogę powiedzieć, że jest słaby. Ba, jest nawet kilka tekstów świetnych. Tak to już jest w antologiach i właściwie także za to je cenię. Różnorodność. Zawsze znajdę coś dla siebie :)
Trochę nierówna antologia grozy. Nie wszystkie teksty przypadły mi do gustu, ale o żadnym nie mogę powiedzieć, że jest słaby. Ba, jest nawet kilka tekstów świetnych. Tak to już jest w antologiach i właściwie także za to je cenię. Różnorodność. Zawsze znajdę coś dla siebie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądzę, by dorosłej osobie mogły przyśnić się koszmary po przeczytaniu opowiadań z niniejszego zbioru. Paradoksalnie, najlepiej sprawdzają się w nim historie, w których element grozy pojawia się dopiero pod koniec i jest, wydawać by się mogło, tylko pretekstem do przedstawienia intrygi, która jest interesująca sama w sobie ("Świadomy sen", "Nowe życie").
Nie ma tu opowiadań, czytając które będziemy mieć ciarki na plecach. Dwie, czy trzy niespełna dwustronne miniaturki są atrakcyjne ze względu na swój czarny humor i z powodu swej krótkiej formy bardziej przypominają dowcip, który można na szybko komuś opowiedzieć. O wiele dłuższe opowiadanie Marty Kucharskiej również bawi, ale w nieco bardziej wykwintny sposób.
"Diaboł" Mastertona i Karoliny Mogielskiej posiada pewnie cechy dobrego ghost story, dwa, dość ciekawie się uzupełniające opowiadania R.G. Sawickiego mogą przypomnieć czytelnikowi jego dziecięce lęki, a zwięzłe "Zostań jedną z nas" Norberta Góry potrafi wprawić w pewien dyskomfort, co oczywiście należy poczytywać za zaletę. "Nowe życie" Huberta Smolarka jest napisane ładnym, stylizowanym językiem, ale końcowy zwrot akcji jest nie dość satysfakcjonujący jak na opowieść grozy, a nawet nie do końca jasny.
Opowiadanie "Sny Kasandry" Łukasza Śmigiela natomiast w ogóle nie powinno się w tej antologii znaleźć, ponieważ jest to czyste SF, bądź co bądź całkiem dobre, ale do zbioru opowiadań grozy najwyraźniej trafiło przez przypadek.
I to tyle na temat "Nocnych mar". Horror to gatunek o tyle trudny w uprawianiu go, że w odróżnieniu od zwykłej literatury obyczajowej musi jeszcze czytelnika przestraszyć, podobnie jak utwór humorystyczny rozbawić. Tutaj kilku autorom bardziej udało się to drugie. Opowiadania niektórych natomiast zdołały we mnie zaledwie zasiać jakieś maleńkie ziarenko niepokoju, ale nie sprawić, bym bał się zejść nocą do piwnicy lub pójść samotnie do lasu.
Nie sądzę, by dorosłej osobie mogły przyśnić się koszmary po przeczytaniu opowiadań z niniejszego zbioru. Paradoksalnie, najlepiej sprawdzają się w nim historie, w których element grozy pojawia się dopiero pod koniec i jest, wydawać by się mogło, tylko pretekstem do przedstawienia intrygi, która jest interesująca sama w sobie ("Świadomy sen", "Nowe życie").
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma tu...
Od wielkich nazwisk po te mało znane. Dobre to Dioboł ciekawy.
Od wielkich nazwisk po te mało znane. Dobre to Dioboł ciekawy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelniczy listopad dalej u mnie pod znakiem "Spooky seasonu".
Tym razem sięgnęłam po (rok temu) wygrany w konkursie kreatywnym "Nocne mary" zbiór opowiadań grozy pod tym samym tytułem.
I wiecie, co? Przepadałam! Jakie to były wściekle straszne historie... Autorzy stawiają wysoko poprzeczkę. Zbiór przerażających fantasmagorii i nocnych koszmarów wyróżnia się na tle współczesnych antologii horroru, przyciągając swoją klimatyczną różnorodnością, paraliżując strachem, hipnotyzując głęboką psychologiczną analizą.
Autorzy tego zbioru (wielu z nich to uznani twórcy, ale także nowicjusze) odważnie sięgają po różne podgatunki i stylistyki horroru, oferując wachlarz opowieści, które oscylują między subtelnym, psychologicznym napięciem a bardziej bezpośrednimi, krwawymi scenami. Każde opowiadanie opiera się na nieco innym rodzaju lęku – znajdziemy tu zarówno subtelną grozę wynikającą z nadprzyrodzonych elementów, jak i opowieści dotykające mrocznych zakamarków ludzkiej psychiki.
Zaletą "Nocnych mar" jest różnorodność perspektyw narracyjnych oraz scenerii, które obejmują zarówno współczesne, jak i historyczne, a nawet futurystyczne światy. Uwagę zwraca trzymany wysoko poziom oraz spójność tematyczna: motywem przewodnim jest zderzenie człowieka z nieznanym, mrocznym aspektem rzeczywistości. Autorzy nie ograniczają się tylko do strachu przed śmiercią czy duchami – często poruszają także emocjonalne kwestie samotności, traum czy wyrzutów sumienia.
Warto wspomnieć o warsztatowej jakości tekstów – autorzy "Nocnych mar" stosują sugestywne opisy, tworzą aurę niepokoju, ale unikają zbędnego patosu czy przesady. Nawet najbardziej niepokojące sceny są napisane z wyczuciem, nie przytłaczają zatem i nie wywołują wrażenia dyskomfortu. Zbiór dostarcza solidnej dawki emocji oraz oferuje intrygującą, głęboką eksplorację ludzkich lęków.
Na wyróżnienie zasługują zapadające najbardziej w pamięci opowiadania:
-"Obudź się" Olka Zielonki ukazuje słowiańskie wierzenia i dawne demony wciąż obecne w życiu współczesnych ludzi. Wpływają one na ich codzienne wybory i emocje. Autor tworzy atmosferę niepokoju, a mitologiczne istoty zdają się być realne i przypominają o mocy pradawnych wierzeń w świecie pełnym nowoczesności.
-w krótkich opowiadaniach "Podwójny pech", "Wszyscy są zadowoleni" oraz "Patałachy" Paweł Widomski pokazuje, jak dosłownie w kilku zdaniach można zaskoczyć czarnym, mrocznym humorem. Każde z tych jednostronicowych utworów opisuje codzienne sytuacje, które nagle zmieniają się w absurdalne i przerażające. Udowadnia, że krótka proza może również wstrząsnąć do głębi...
-Opowiadanie Łukasza Dubaniowskiego "Domek na drzewie" w delikatny sposób porusza temat ochrony cennych ptasich ekosystemów oraz przybliża w fabule historię wrocławskiego Lasu Osobowickiego. Zgrabnie łączy elementy świata nadprzyrodzonego i lokalnej historii oraz pokazuje, że natura potrafi nie tylko chronić, ale i okrutnie się mścić...
-"Dioboł" Grahama Mastertona i Karoliny Mogielskiej to na wskroś polska interpretacja mrocznego motywu znanego z kultowego filmu "Omen" . Autorzy ukazują przerażające konsekwencje przyjścia na świat dziecka, które może być wcieleniem zła, osadzając przy tym historię grozy w kontekście słowiańskich wierzeń i polskiej szarej codzienności.
-W opowiadaniu "Świadomy sen" Wojciech Kulawski w mistrzowski sposób łączy tematykę snu z bestialskimi wspomnieniami z obozu koncentracyjnego w Bełżcu, tworząc poruszającą narrację o traumie i pamięci. Autor ukazuje, jak koszmarne doświadczenia historyczne mogą na zawsze wpłynąć na psychikę pokoleń oraz dąży do konfrontacji z przeszłością dla zaznania spokoju.
-"Rezydent domu nr 5" R. G. Sawickiego, gdzie doznawałam wraz z bohaterami zaskakujących i przerażających wrażeń w tajemniczym, opuszczonym domu. Klimat historii łączy elementy horroru z surrealizmem, ukazując, jak mroczne siły mogą wpłynąć na ludzką psychikę.
Ciekawym zabiegiem jest przedstawienie tej samej historii przez autora z innej perspektywy w opowiadaniu "Koszmary Doroty". Całość zaskakuje i pokazuje, jak skomplikowany mózg posiada człowiek- blokujący lub wypierający ze świadomości przeżyte traumy.
-Marta Kucharska w opowiadaniu "Jak doktor Felicjan Żyłka przeklinał posiadanie aparatu telefonicznego" mówi o lekarzu, który po zainstalowaniu telefonu staje się ofiarą tajemniczych, niepokojących połączeń, zakłócających jego spokój. Z każdym kolejnym zdarzeniem sytuacja staje się coraz bardziej absurdalna i przerażająca, łącząc komizm codziennych problemów w pracy lekarza z narastającym poczuciem grozy.
-Opowiadanie Łukasza Śmigiela "Sny Kasandry" przenosi w futurystyczny świat kosmicznych podróży, gdzie z pozoru rozwinięta cywilizacja wciąż zmaga się z wrodzonym bestialstwem i chęcią wojny. Autor umiejętnie splata motywy sci-fi z refleksją nad ludzką naturą, ukazując, że mimo technologicznych osiągnięć, nieuchronnie powracają pierwotne instynkty i konflikty, które mogą zniszczyć zarówno jednostki, jak i całe rasy.
-"Cierpienie uszlachetnia" Sylwii Blach i Honzy Vojtiska to wstrząsająca historia, która bada granice ludzkiej psychiki oraz ukazuje, jak cierpienie i ból mogą zniekształcać ludzkie postrzeganie moralności. Autorki dosłownie wsysają w niepokojący świat głównej bohaterki , gdzie przemoc i okrucieństwo jawią się jako coś naturalnego i niezbędnego. Zło rodzi się tutaj w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Finał pozostawił mnie w stanie dogłębnego niepokoju i rozstroju, podkreślając, że niektóre granice – raz przekroczone – na zawsze zmieniają człowieka...
Jeśli podoba Wam się moja recenzja, to zapraszam po więcej:
https://www.instagram.com/anemonenemorose/
Czytelniczy listopad dalej u mnie pod znakiem "Spooky seasonu".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem sięgnęłam po (rok temu) wygrany w konkursie kreatywnym "Nocne mary" zbiór opowiadań grozy pod tym samym tytułem.
I wiecie, co? Przepadałam! Jakie to były wściekle straszne historie... Autorzy stawiają wysoko poprzeczkę. Zbiór przerażających fantasmagorii i nocnych koszmarów wyróżnia się na tle...
Pisząc, niestety, o swoich nieświeżych wrażeniach z lektury "Nocnych Mar" gubię się trochę w ich autentyczności, ponieważ te wrażenia były mocne. Pisząc 'mocne', niekoniecznie mam na myśli ich pozytywny wydźwięk, ponieważ miałem malutki zgrzyt przy czytaniu tej pozycji, na szczęście pojawiło się kilka niuansików, które uratowały wdzierające się niekiedy znużenie. Osobiście nie jestem wielkim fanem antologii, chyba że zbiory opowiadań różnych autorów trafiają do zinów, lub jakiś magazynów typu "Histeria", lub kultowa "Nowa Fantastyka". Książkowe antologie dziarają mi w głowie duży znak zapytania, gdyż nigdy nie wiem czego się spodziewać i nie zawsze zmuszam się do sięgnięcia po takie wydania. Tutaj było inaczej - tytuł automatycznie nawiązał do mojej obecnej wieloletniej fascynacji snami, tu koszmarami, które są nieodłącznym elementem naszego onirycznego żywota. Okładka wyzywająca i klimatyczna, do tego kilku autorów mi znanych, w tym jeden znany mi osobiście. Więc można w ślepo uderzać. Do tego czcionka przyjemna dla oka, więc szybko się wciągnie. Chciałbym się odnieść do każdego opowiadania po kolei, ale jak wyżej zaznaczyłem - jestem nieświeży w odczuciach tej lektury, więc po krótce zwrócę uwagę na najciekawsze moim zdaniem opowiadania i te mniej ciekawe.
Widzicie, trzeba się zgodzić, że w tej antologii mamy elementarne przeskoki. Widząc niektóre opinie natknąłem się na te, które brzmiały rozczarowująco, ale i te które zachwalały i zachwalały. Tych drugich było dużo, obawiam się, że część z nich mogła być nieszczera, lub nacechowana hajpem i możliwością pokazania się. Pierwsze za to surowo oceniały bez wazeliny i skrupułów. Uważam, że żadne nie były warte przesadnego zachodu, ale opinie o opiniach może gdzie indziej. Wracając do samej antologii. Ciekaw byłem pióra dzisiejszych pisarzy i ich warsztatu, z racji swojego pisarskiego feblika, lubię podpatrywać style i warsztaty, a więc stwierdziłem, że będzie to rozejm z formą antologii, dzięki czemu egoistycznie się podbuduje, albo coś mnie tak zmiesza ze swym ego, że w życiu nie odważę się nic napisać. W sumie źle nie było, ale liczyłem na zerwanie zwojów mózgowych. Dlatego w ogólnym rozrachunku oceniam na "Bardzo Dobre" ze względu na tą mieszankę. Tematyka snów bardzo mi bliska jest popisowa i można naprawdę zabrnąć daleko, używając odpowiednich stylistyk. Niemniej tutaj przeważnie opowiadania długo się rozkręcały, nudziły u samego początku, a wielkie oczy robiłem dopiero na końcu, gdzie mogło pojawić się coś przerażającego. Niemniej opowiadanie opowiadaniu nie równe, dlatego...
"Pobudka Panie Sanders" od Szagdaj - pierwsze opowiadanie i trochę nudzi rozwój akcji, aczkolwiek sam motyw zabijania skazanego i natychmiastowe przywracanie go do życia jest bardzo ciekawe i w filozoficznym ujęciu może zrewolucjonizować pojęcie kar, gdy uświadomimy sobie jakim błogosławieństwem i ucieczką jest tak naprawdę śmierć. "Rezydent Domu nr. 5" oraz "Koszmary Doroty" Sawickiego - tzw. Klamra tej antologii, gdzie przeczytamy relacje z perspektyw dwóch bohaterów w innym czasie. Opowieść o człowieku ?... wrośniętym w kanapę. Czuć obrzydliwą groteskę i psychologiczne zabawy bohaterami, niemniej dla mnie "Koszmary Doroty" dużo lepsze "Rezydent..." przynudza. A tak w ogóle w "Rezydencie..." dostrzegam jakieś kalki lub inspiracje filmem "Wieloryb" Arronofsky'ego. "Wieża" Macieja Klimka jak dla mnie jedno z najbardziej wyróżniających się opowiadań. Raz że krótkie, więc zapada w pamięć, dwa, że historia przystępna i opowiedziana tak, jakby opowiadał to ktoś znajomy. Osobiście odczuwam tu hołdy w stronę klasycznego Weirdu, aczkolwiek sam utożsamiam "Wieżę" z Lovecraftiańską manierą, a fabuła o nagle pojawiającej znikąd wieży przywodzi na myśl akcję z tajemniczymi monolitami odnalezionymi w USA w 2020 roku. "Diabeł na Mym Ramieniu" Cytrowskiego - istny kryminał. Nie jestem zwolennikiem kryminałów i rzadko po nie sięgam, ale ten jest z tych, które mnie nudziły i osaczały nic nie znaczącymi opisami. Dopiero odnalezienie "Podejrzanego" czyni opowiadanie ciekawym i dostarcza dreszczyk. Przypomina lekko klimaty Tarrantino z "Od Zmierzchu do Świtu". "Dioboł" - Graham Masterton i Karolina Mogielska - i w końcu klasa sama w sobie, świetnie napisany tekst, różne perspektywy, różne czasy i słowiańska legenda. Krwiście, strasznie i można puścić wodze fantazji, a przy okazji zainteresować się słowiańską mitologią. Relacja babki, która opowiada wnuczce o niesławnym Dioble, wrzucając go do worka z lokalnymi plotkami międzysąsiedzkimi. Cudo!
"Zostań jedną z Nas" Norberta Góry - kolejny rodzynek. Krótkie opowiadanie o dziewczynie, która sprowadza manekina do wynajmowanego mieszkania, po to by... no właśnie domyślcie się po tytule, a jak dla mnie lekki ukłon w stronę Schulza. "Aegri Somnia" Tomasza Miłowickiego - znowuż perełka! To jest tak złe, że wydaje Ci się, że zaraz Hieronim Bosh wylezie z grobu i zacznie malować prozę Tomka. Innymi słowy, tak złe, że aż dobre. Szczerze nie wiem jak odbierać ten tekst, ale czułem się jakbym czytał wyznania jakiegoś opętanego szaleńca. Tam jest czerń, cierpienie, matkobójstwo i dużo diabelstwa. "Hopsy" Rafała Christa - nie sądziłem, że się ubawię przy tej antologii, ale w tym opowiadaniu mamy do czynienia z krasnoludkami wchodzącymi do ucha swej ofiary, a ofiara musi pić, by zagłuszyć wygłupy krasnoludków. Niestety nie ma na tyle alkoholu na świecie i krasnoludki przejmują kontrolę nad ludźmi, co powoduje masakre i rzeź godną groteskowego i humorystycznego slashera gore. "Sny Kassandry" Łukasza Śmigiela - jedyne Sci Fi w zbiorze. Jedno z lepszych opowiadań i kolejny rodzyn moim zdaniem. Świetne swiatotwórstwo, w którym się gubiłem po jednym czytaniu i musiałem przysiąść na dłużej. Takie wrażenie wzbudzał we mnie tylko Lem. Relacje kosmicznych ras, ze śmiałymi nawiązaniami do ludzi z ziemi, albo Reptilianami. Wyobraźnia pracuje. "Świadomy Sen" Kulawskiego - autor dość znany w kręgu, więc i opowiadanie charakterystycznie, nie złe, z ciekawą fabuła. Grupa spotykająca się na warsztatach świadomego snu doświadcza podobnych snów na tle II wojny światowej i jakiegoś tajemnego stowarzyszenia. Okazuje się, że w ich okolicy znajduje się obóz koncentracyjny ze snów grupy. Koniec końców wychodzi na jaw, że prowadzący warsztaty nie jest tym za kogo się podaje i zamyka grupę w tajnej bazie SS.
Reszty opowiadań nie pamiętam, a w sumie wszystkich jest 24. Jeśli ich nie pamiętam to albo przez nieświeżość doznań, albo wątpliwy warsztat pisarski. Tak jak wyżej wspomniałem, mamy tu mieszankę. Nie wszystkim spodoba się to samo, są i zacne teksty, których trudno zapomnieć. Niemniej jak na jednorazowe doświadczenie z antologią trzeba przyznać dość wątpliwy poziom pisarski niektórych autorów. Nie jest to moim zdaniem dobry manewr zaczynać opowiadanie od opisu tego co jest za oknem, a co nie wnosi nic do fabuły, albo znaczenia, czy choćby było symboliką. Takich rozpoczęć było dużo, a to odrzuca czytelnika. My fani grozy potrzebujemy wstrząsu od pierwszej litery!
Reasumując antologia nie każdemu przypadnie do gustu, ale warto rzucić okiem na wybrane opowiadania, bo pisarski laur czeka na pewnych autorów tego zbioru. A książka na półce prezentuje się też zachęcająco. Spokojnie możecie czytać na dobranoc, te słabsze kawałki was uśpią, ale wystrzegajcie się prawdziwych mar - Klimka, Miłowickiego, Góry, Sawickiego i oczywiście Mastertona z Mogielską!
Pisząc, niestety, o swoich nieświeżych wrażeniach z lektury "Nocnych Mar" gubię się trochę w ich autentyczności, ponieważ te wrażenia były mocne. Pisząc 'mocne', niekoniecznie mam na myśli ich pozytywny wydźwięk, ponieważ miałem malutki zgrzyt przy czytaniu tej pozycji, na szczęście pojawiło się kilka niuansików, które uratowały wdzierające się niekiedy znużenie. Osobiście...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapraszam Was na parę słów na temat książki "Nocne Mary" od wydawnictwa @linguamortis_ph czyli 23 opowiadania w jednej książce🔥
Kolejna antologia opowiadań grozy, którą miałem możliwość przeczytać już za mną i kolejny raz mam cholerny problem, żeby tę książkę ocenić.
Są tutaj naprawdę świetne opowiadania, które naprawdę powodują gęsią skórkę i mocno wpływają na psychikę swojego czytelnika (tutaj zdecydowanie wyróżnię opowiadanie "Świadomy sen" autorstwa @wojciech_kulawski 👏). Są też inne historie, które rzeczywiście można podciągnąć pod grozę/horror i w których mrok kryje się w każdym słowie.
Ale...
Właśnie niestety nie obejdzie się bez ale.
Nigdy nie rozumiałem i nigdy nie zrozumiem "opowiadań", które mają, uwaga: dwie strony!
Dlaczego? Po co? Co to ma na celu? Co ma przekazać tekst, napisany na jedną kartkę? Ma spowodować strach? Lęk? Przerażenie? Jakim sposobem? Nie wiem, może wy będziecie mądrzejsi i to ja po prostu jestem za głupi, żeby to ogarnąć🤷
Podsumuje to w następujący sposób:
Książka "Nocne Mary" jest zbiorem opowiadań strasznie nierównych. Z jednej strony mamy naprawdę mroczne, wywołujące to uczucie niepokoju, którego szukamy w takich antologiach i trzymające naprawdę wysoki poziom historie, ale z drugiej strony dostajemy "opowiadania" na jedną kartkę.
Ogólnie książkę oceniam na plus i wydawnictwo @linguamortis_ph pokazuje, że może być niezłym graczem na rynku wydawniczym horroru i życzę im, żeby każda kolejna książka przez nich wydana osiągnęła jak największy sukces🔥
Zapraszam Was na parę słów na temat książki "Nocne Mary" od wydawnictwa @linguamortis_ph czyli 23 opowiadania w jednej książce🔥
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna antologia opowiadań grozy, którą miałem możliwość przeczytać już za mną i kolejny raz mam cholerny problem, żeby tę książkę ocenić.
Są tutaj naprawdę świetne opowiadania, które naprawdę powodują gęsią skórkę i mocno wpływają na psychikę...
23 opowiadania grozy, napisane przez 22 autorów, zamknięte na 340 papierowych stronach. Każde inne, każde porusza różne struny emocji w naszych ciałach i umysłach. Różna długość, różna forma i jakość. Natężenie grozy nie jest jednolite, podobnie jak brutalność, czy niedopowiedzenia.
**
Choć opowiadania nie należą do moich ulubionych utworów literackich, co niejednokrotnie podkreślałam, tak groza i lęk potrafią zdziałać cuda, nawet na kilku stronach. Wśród tych 23 historii, mam kilku swoich faworytów, o których zaraz wspomnę, przez niektóre przebrnęłam bez emocji, jedno wzbudziło ogromną odrazę, a kilku nie zrozumiałam. Najlepsze moim zdaniem opowiadania napisali: N.Szagdaj, R.G.Sawicki, M.Kowalczyk, duet G.Masterton i K.Mogielska, O.Zielonka, H.Smolarek, Ł.Dubaniowski i W.Kulawski. Myślę, że każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie. I osoby, które kochają suspense, i te, dla których pewne metafory tworzą dobry klimat, ale również i te, których zaintryguje gore i ból. Ciekawostką były tu również trzy mikro-opowiadania, które skojarzyły mi się od razu z baśniami braci Grimm, które uwielbiałam za dzieciaka (kochana mami nie wiedziała, co zakupiła dla swej pociechy i co jak mniemam zaowocowało moją dzisiejszą miłością do thrillerów i horrorów 🤭). Choć „Nocne mary” typowym horrorem nie są, myślę, że fani gatunku mogą się tym tytułem zainteresować.
23 opowiadania grozy, napisane przez 22 autorów, zamknięte na 340 papierowych stronach. Każde inne, każde porusza różne struny emocji w naszych ciałach i umysłach. Różna długość, różna forma i jakość. Natężenie grozy nie jest jednolite, podobnie jak brutalność, czy niedopowiedzenia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to**
Choć opowiadania nie należą do moich ulubionych utworów literackich, co niejednokrotnie...
Recenzja dla miłośników horrorów !
"Nocne mary" to zbiór opowiadań, które czasami bardziej, a czasami mniej powodują gęsią skórkę na skórze.
W zależności od Waszych upodobań można poszukać najlepszego opowiadania dla siebie. Znajdziecie tu typowo krwawe horrory, jak i te psychologiczne oraz takie, gdzie główną rolę odgrywają siły nadprzyrodzone. Opowiadania o psychozach, jak i takie z faktami historycznymi w tle. Jeśli boicie się typowych horrorów to znajdziecie również opowiadania, które są bardziej kryminałami/thrillerami. Długość opowieści jest różnorodna, od jednostronnicowych, po zdecydowanie dłuższe. Jak widzicie w tej antologii jest duża rozmaitość!
Jedno jest pewne - wybierając historię będziecie zaintrygowani ich tytułami 🙂
Osobiście najbardziej podobały mi się opowiadania dotyczące tajemniczego mieszkania, gdzie (dosłownie) w kanapie ktoś czyha... oraz o krasnoludkach zagnieżdżających się w głowie.....wiem też co lubi robić chochlik za zasłoną 🙂 Więcej nie zdradzam, sięgnijcie po tę książkę sami!
Recenzja dla miłośników horrorów !
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nocne mary" to zbiór opowiadań, które czasami bardziej, a czasami mniej powodują gęsią skórkę na skórze.
W zależności od Waszych upodobań można poszukać najlepszego opowiadania dla siebie. Znajdziecie tu typowo krwawe horrory, jak i te psychologiczne oraz takie, gdzie główną rolę odgrywają siły nadprzyrodzone. Opowiadania o psychozach,...
"Nocne mary" to zbiór opowiadań, który z sukcesem przemyca czytelników przez mroczne zakamarki wyobraźni. Twórcy tego dzieła doskonale operują napięciem, zmuszając czytelnika do zanurzenia się w atmosferze niepewności od pierwszych stron💀
"Nocne mary" to 360 stron świetnego horroru, 22 niesamowitych autorów i 23 przerażające opowiadania, a każde z nich stanowi unikalną perłę w koronie tej antologii. Autorzy zdolnie balansują pomiędzy subtelnością, a eksplozją emocji, budując napięcie na różnych poziomach. W jednym momencie czytelnik może doświadczyć delikatnego dreszczyku, by w kolejnej chwili być zanurzonym w intensywnym strachu.
Wyjątkowość tej antologii tkwi w zdolności autorów do eksploracji różnych aspektów dreszczyku. Nie są to jedynie klasyczne motywy horroru, lecz również subtelne gry psychologiczne. Chociaż niektóre opowiadania mogą być bardziej przerażające niż inne, "Nocne mary" jako całość dostarcza bogatej palety emocji. Myślę, że dla miłośników horroru ta pozycja będzie stanowić niezapomniane i wielowarstwowe doświadczenie.
"Nocne mary" to zbiór opowiadań, który z sukcesem przemyca czytelników przez mroczne zakamarki wyobraźni. Twórcy tego dzieła doskonale operują napięciem, zmuszając czytelnika do zanurzenia się w atmosferze niepewności od pierwszych stron💀
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Nocne mary" to 360 stron świetnego horroru, 22 niesamowitych autorów i 23 przerażające opowiadania, a każde z nich stanowi unikalną...
W zeszłym roku na polskim rynku wydawniczym pojawiło się wydawnictwo Lingua Mortis, które będzie specjalizowało się w gatunku literackim, który nie jest specjalnie popularny w naszym kraju, a mianowicie w horrorze. Jedną z pierwszych publikacji jest niniejsza antologia opowiadań grozy. Patrząc na nazwiska na okładce, można się domyślić, że Lingua Mortis, oprócz mniej znanych autorów, postawi również na uznanych twórców. Jako przykład można podać tu Grahama Mastertona, który niedługo wyda u tego wydawcy najnowszą książkę.
Ale wracając teraz do zbioru opowiadań, to jest on, moim zdaniem bardzo nierówny. I nie chodzi tu o poziom opowiadań, a raczej mam na myśli ich długość. Otóż bowiem obok opowiadań na kilkanaście stron w antologii tej znajdziemy utwory zajmujące raptem jedną stronę i to jest zdecydowanie za mało. W takich wypadkach ciężko powiedzieć, jakie były kryteria doboru opowiadań. To tyle jeżeli chodzi o formę. A co do treści to też jest różnie. Oprócz tekstów, które są wciągające, niestety znalazło się też kilka słabszych. Ale to już urok antologii, że nie wszystkie opowiadania prezentują wysoki poziom. Na uwagę zasługują, według mnie, opowiadania: Olka Zielonki „Obudź się”- kryminał z elementami mitologii słowiańskiej i Wojciech Kulawskiego „Świadomy sen” o zemście po latach.
Podsumowując, jest to zbiór bardzo nierównych opowiadań, przeznaczony zdecydowanie dla wielbicieli horroru, którzy lubią się bać i nie odrzuca ich brutalność w literaturze.
W zeszłym roku na polskim rynku wydawniczym pojawiło się wydawnictwo Lingua Mortis, które będzie specjalizowało się w gatunku literackim, który nie jest specjalnie popularny w naszym kraju, a mianowicie w horrorze. Jedną z pierwszych publikacji jest niniejsza antologia opowiadań grozy. Patrząc na nazwiska na okładce, można się domyślić, że Lingua Mortis, oprócz mniej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to