
Dom z liści

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- House of Leaves
- Data wydania:
- 2024-09-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-10-26
- Data 1. wydania:
- 2000-03-07
- Liczba stron:
- 792
- Czas czytania
- 13 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324099795
- Tłumacz:
- Wojciech Szypuła
TA KSIĄŻKA TO LITERACKA BESTIA. OLŚNIEWAJĄCA.
„The Washington Post”
Co łączy nagradzanego fotografa, szalonego starca żyjącego w odosobnieniu i byłego pracownika salonu tatuażu?
JEDEN DOM, KTÓRY ICH OPĘTAŁ.
Gdy fotograf Will Navidson wprowadza się z rodziną do nowego domu, odkrywa dziwną anomalię – dom jest większy w środku niż na zewnątrz. Ukryte w ścianach pomieszczenia, kręte korytarze i znikające przejścia nie dają fotografowi spokoju.
Szalony starzec Zampanò tworzy chaotyczną opowieść o tym, co spotkało rodzinę Navidsonów. Stopniowo izoluje się od reszty świata, coraz bardziej pochłonięty swoją narracją. Niebawem umiera. Zostawia jednak po sobie swój literacki labirynt.
Odurzony narkotykami Johnny odnajduje notatki zmarłego Zampanò. Bada tajemnicę Navidsona i domu, który kryje w sobie otchłań. Coraz częściej odnosi wrażenie, że żyje na granicy jawy i snu – opętany przez coś, co czai się w ciemności…
Kup Dom z liści w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dom z liści
Poznaj innych czytelników
5291 użytkowników ma tytuł Dom z liści na półkach głównych- Chcę przeczytać 4 203
- Przeczytane 956
- Teraz czytam 132
- Posiadam 420
- Chcę w prezencie 57
- Horror 50
- Ulubione 49
- Do kupienia 23
- 2025 19
- 2024 16







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom z liści
Przerażająca, niepowtarzalna i intrygująca powieść na łamach czasu. Nowatorski pomysł i dziwny koncept wzmagają popadanie w szaleństwo i manię wraz z bohaterami. Zdecydowanie niepokojąca i pełna znaków zapytania książka. Tym bardziej, że pozostawia ona zakończenie otwarte.
#15
Przerażająca, niepowtarzalna i intrygująca powieść na łamach czasu. Nowatorski pomysł i dziwny koncept wzmagają popadanie w szaleństwo i manię wraz z bohaterami. Zdecydowanie niepokojąca i pełna znaków zapytania książka. Tym bardziej, że pozostawia ona zakończenie otwarte.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#15
Nietypowa i eksperymentalna forma, która potęguje uczucie niepokoju. Labirynt tekstu idealnie pasuje do historii o tajemniczym domu. Bardzo oryginalna lektura
Nietypowa i eksperymentalna forma, która potęguje uczucie niepokoju. Labirynt tekstu idealnie pasuje do historii o tajemniczym domu. Bardzo oryginalna lektura
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane uczucia. Same historie - domu, mieszkającej tam rodziny, jak i uzależnionego Johnnego, który poznaje tę relację - wydają mi się niekompletne. Dodatkowo, dostajemy dużo dziwnych (nic niewnoszących) przepisów, załączniki, dodatki. Tak naprawdę można przeczytać książkę i bez tego, niewiele się straci. Przeczytałam, ale nie jest to raczej książka, do której wrócę.
Mam mieszane uczucia. Same historie - domu, mieszkającej tam rodziny, jak i uzależnionego Johnnego, który poznaje tę relację - wydają mi się niekompletne. Dodatkowo, dostajemy dużo dziwnych (nic niewnoszących) przepisów, załączniki, dodatki. Tak naprawdę można przeczytać książkę i bez tego, niewiele się straci. Przeczytałam, ale nie jest to raczej książka, do której wrócę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzerost formy nad treścią, sztampowa fabuła podana w oblepiony zlepkami wszystkiego bałagan
Przerost formy nad treścią, sztampowa fabuła podana w oblepiony zlepkami wszystkiego bałagan
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocny przerost formy nad treścią, do tego bardziej dramat niż horror, no i nie za bardzo fantastyka, skoro opowieść jest z trzeciej ręki (narrator opracował notatki faceta, który pisał książkę o autorze dokumentalnego filmu o tajemniczym domu, przy czym ani dom, ani film, najpewniej nigdy nie istniały). Ale.
No właśnie. Książka, będąca w istocie eksperymentem (mnóstwo przypisów, sugerujących, że to opracowanie wręcz naukowe; dużo dziwnych załączników; skreślenia w tekście; akcja dynamizowana zniekształceniami bloku tekstu),czyta się zaskakująco dobrze. To nie jest cegła, którą trzeba orać. To historia splatająca nadprzyrodzoność domu z dysfunkcyjną rodziną autora filmu, paranoją autora książki i rozpadem osobowości głównego narratora, tonącego w samotności, nałogach i - być może - chorobie umysłowej przejętej po matce.
Podczas lektury nie ma się wrażenia obcowania z watą. Tu się sporo dzieje, jest sporo informacji o opisywanych zjawiskach i ogólnych odczuciach, aczkolwiek przy tym co i rusz się trafia na duże kawałki tekstu najzupełniej zbędnego, odpryskowego i pozbawionego znaczenia, jak choćby na poły filozoficzne roztrząsanie terminu strach czy dygresje w dygresjach w dygresjach. Ale nawet i te kawałki jakoś szczególnie nie uwierają, bo są częścią gry autora z czytelnikiem, jak najbardziej świadomego nadwyżki tekstu i ustami swojego bohatera zaznaczającego niekiedy, że ten czy tamten fragment w sumie są bez sensu czy nie mają większego znaczenia.
Wszelakoż nadal - ta zgrywa z konwencji naprawdę nie musiała mieć prawie 800 stron i półtora kilo żywej wagi, żeby dotrzeć do czytelnika.
Mocny przerost formy nad treścią, do tego bardziej dramat niż horror, no i nie za bardzo fantastyka, skoro opowieść jest z trzeciej ręki (narrator opracował notatki faceta, który pisał książkę o autorze dokumentalnego filmu o tajemniczym domu, przy czym ani dom, ani film, najpewniej nigdy nie istniały). Ale.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo właśnie. Książka, będąca w istocie eksperymentem (mnóstwo...
Książka której się nie czyta a odkrywa.
Eksperyment niecodzienny i nieszablonowy a przy tym przesadnie zawiły i przekombinowany.
Stawia całkiem sporo pytań a następnie pozostawia je bez odpowiedzi...
-ale chyba właśnie taki był zamysł autora (którego?).
Raczej dla czytelników dociekliwych i obdarzonych wyobraźnią.
Ocenę może i nieco zawyżyłem ale nawet nie wiem z czym mógłbym porównać tę książkę.
Książka której się nie czyta a odkrywa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEksperyment niecodzienny i nieszablonowy a przy tym przesadnie zawiły i przekombinowany.
Stawia całkiem sporo pytań a następnie pozostawia je bez odpowiedzi...
-ale chyba właśnie taki był zamysł autora (którego?).
Raczej dla czytelników dociekliwych i obdarzonych wyobraźnią.
Ocenę może i nieco zawyżyłem ale nawet nie wiem z czym...
Trudno napisać opinię o takim dziele. Jest tu taka mnogość stylów pisania, typów utworów, obłęd, zabawa formą, metanarracja, historia rodziny, historia człowieka samotnego, mechanizmy społeczne, metafory, nawiązania do mitologii i historii, wiersze, karykatury, strunienie świadomości, przypisy do przypisów... W tym domu nie ma nie tylko zasuw kominowych, kaloryferów (żeliwnych ani innych) ani systemów chłodzących; nie ma także skraplacza, nagrzewnic, klimakonwektora, szybra, stężacza, rozcieńczonego chłodziwa, wymiennika ciepła, pochłaniacza, parownika.........
Tak, jest to dzieło wybitne, które już raczej się nie powtórzy w historii literatury. Tutaj WSZYSTKO ma znaczenie
Trudno napisać opinię o takim dziele. Jest tu taka mnogość stylów pisania, typów utworów, obłęd, zabawa formą, metanarracja, historia rodziny, historia człowieka samotnego, mechanizmy społeczne, metafory, nawiązania do mitologii i historii, wiersze, karykatury, strunienie świadomości, przypisy do przypisów... W tym domu nie ma nie tylko zasuw kominowych, kaloryferów...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chcecie przeczytać Dom z lisci to najlepiej znaleźć kogoś kto już to zrobił. Bo potrzeba omówienia swoich interpretacji po skończeniu będzie ogromna. Zdecydowanie nie jest to prosta książka, wyróżnia się zarówno formą jak i treścią. Pełna klimatu tajemnicy, a jednocześnie momemtami wręcz pretensjonalnie (i umyślnie) błaha. Często przypomina ambitne projekty internetowe takie jak Mother Horse Eyes, pomimo tego że została wydana ponad 25 lat temu.
Jeśli chcecie przeczytać Dom z lisci to najlepiej znaleźć kogoś kto już to zrobił. Bo potrzeba omówienia swoich interpretacji po skończeniu będzie ogromna. Zdecydowanie nie jest to prosta książka, wyróżnia się zarówno formą jak i treścią. Pełna klimatu tajemnicy, a jednocześnie momemtami wręcz pretensjonalnie (i umyślnie) błaha. Często przypomina ambitne projekty...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo to właściwie było?
Zacznę od plusów - sama historia domu i rozgrywających się w nim wydarzeń oraz zagadek, które krył, była zajmująca i ciekawa. Zaczęło się od wymiarów domu, który wewnątrz wydawał się większy, niż mierzony od zewnątrz, do tego tajemnicze pomieszczenie, czarne, mroczne, zdające się żyć swoim życiem, poznawane podczas kolejnych dokumentowanych eksploracji. Labiryntu w którym nie działają prawa fizyki i logiki. W tym domu rodzina Navidsona, że swoimi problemami.
Ale co z resztą? Nie wiem, jak w zasadzie tą książkę określić, bo czy był to horror? Nie wiem co to za twór. Pseudo rozprawa naukowa, w której nie powiem, znalazły się ciekawe fragmenty, jednak w większości był to spowalniający akcje bełkot rozkładajacy na czynniki pierwsze składowe życia Navidsona. Pamiętnik staczajacego się narkomana z nieciekawą przeszłością, ekscytującym się kolejnymi erotycznymi przeżyciami, którego opowieść mało kiedy trzyma się kupy. Część dotycząca Wagabundy była najbardziej przerażającą kwestią tej książki, miałam obawy, że nie skończą się nigdy a do akcji nie wnosiły za wiele, w sumie to nie wiem co wnosiły, poza tym, że przejął notatki od zmarłego Zampano, który postanowił spisać i przeanalizować Relację Navidsona.
Sam układ stron, pokręcony i budzący zainteresowanie. To akurat nawet bym uznała za plus, gdyby nie skakanie po książce do rzekomych załączników, których de facto ostatecznie brak lub w ogóle nie wiadomo, co mają wspólnego z książką.
Ostatecznie po niemalże 800 stronach człowiek się zastanawia, co to było? Niestety, nie widzę w tym geniuszu. Choć zdaje mi się, że pojęłam wiele z przenośni znaczenia samego domu, czerni, odwoływań do psychiki, traum itd.
Wiele stron według mojego uznania totalnie zbędna.
Moja ocena 4/10 (może być).
Co to właściwie było?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznę od plusów - sama historia domu i rozgrywających się w nim wydarzeń oraz zagadek, które krył, była zajmująca i ciekawa. Zaczęło się od wymiarów domu, który wewnątrz wydawał się większy, niż mierzony od zewnątrz, do tego tajemnicze pomieszczenie, czarne, mroczne, zdające się żyć swoim życiem, poznawane podczas kolejnych dokumentowanych...
Co za forma. Co za treść. Co za tłumaczenie.....woooow
Co za forma. Co za treść. Co za tłumaczenie.....woooow
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to