rozwińzwiń

Potomkowie złych ludzi

Okładka książki Potomkowie złych ludzi autora Edyta Świętek, 9788327738608
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Potomkowie złych ludzi
Edyta Świętek Wydawnictwo: MANDO Cykl: Sandomierskie wzgórza (tom 1) literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Sandomierskie wzgórza (tom 1)
Data wydania:
2024-09-11
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-11
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327738608
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Potomkowie złych ludzi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Potomkowie złych ludzi



książek na półce przeczytane 1952 napisanych opinii 1952

Oceny książki Potomkowie złych ludzi

Średnia ocen
7,5 / 10
469 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Potomkowie złych ludzi

avatar
501
486

Na półkach:

To przeciętna historia.

To przeciętna historia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1445
986

Na półkach:

Poczatek lekko nużący ,za to im dalej tym lepiej..

Poczatek lekko nużący ,za to im dalej tym lepiej..

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
443
25

Na półkach:

Na początku trochę nudnawo, ale końcówka przyspiesza, że chce się sięgnąć po kolejną część

Na początku trochę nudnawo, ale końcówka przyspiesza, że chce się sięgnąć po kolejną część

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1073 użytkowników ma tytuł Potomkowie złych ludzi na półkach głównych
  • 547
  • 511
  • 15
149 użytkowników ma tytuł Potomkowie złych ludzi na półkach dodatkowych
  • 38
  • 35
  • 20
  • 18
  • 14
  • 13
  • 11

Tagi i tematy do książki Potomkowie złych ludzi

Inne książki autora

Okładka książki Płatki pąsowych róż Ewa Formella, Renata L. Górska, Katarzyna Grabowska, Magdalena Kołosowska, Grażyna Mączkowska, Katarzyna Maludy, Agata Suchocka, Edyta Świętek, Joanna Sykat
Ocena 8,0
Płatki pąsowych róż Ewa Formella, Renata L. Górska, Katarzyna Grabowska, Magdalena Kołosowska, Grażyna Mączkowska, Katarzyna Maludy, Agata Suchocka, Edyta Świętek, Joanna Sykat
Edyta Świętek
Edyta Świętek
Urodzona w Krakowie autorka powieści społeczno-obyczajowych. Uwielbia długie spacery z rodziną. W wolnych chwilach czyta, słucha muzyki lub ogląda filmy dokumentalne. Interesuje się zarządzaniem zasobami ludzkimi, historią Nowej Huty, modą i obyczajami XIX wieku. Inspirację do pisania powieści znajduje wszędzie: w drobiazgach dnia codziennego, twarzach ludzi, których mija na krakowskich chodnikach, w krótkim dialogu zasłyszanym podczas jazdy tramwajem. Z urywków ulicznych wspomnień tworzy świat wyobrażeń – ożywia go na kartkach powieści.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas poświęcenia Nina Zawadzka
Czas poświęcenia
Nina Zawadzka
Od dawna cenię powieści Niny Zawadzkiej. Choć nie miałam jeszcze okazji przeczytać wszystkich jej książek, te, które znam, wywarły na mnie ogromne wrażenie i żadna mnie nie zawiodła. Autorka ma niezwykły dar opowiadania historii w sposób, który jednocześnie porusza i skłania do refleksji. Szczególnie cenię jej styl – lekki, a zarazem przepełniony emocjami – oraz umiejętność wiernego oddawania realiów historycznych. Z największą przyjemnością sięgnęłam po „Czas poświęcenia”, powieść inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, której akcja toczy się na dwóch płaszczyznach czasowych. Na kartach tej powieści Nina Zawadzka snuje historię miłości zrodzonej na kłamstwie, którego konsekwencje odczuwane są przez kolejne pokolenia. W roku 1980 Małgorzata Adamiec otrzymuje list dotyczący wniosku o emeryturę swojej teściowej. Dokument zostaje odrzucony z powodu rozbieżności między danymi przedstawionymi przez rodzinę a tymi znajdującymi się w Archiwum Państwowym. Zaintrygowana i zaniepokojona kobieta postanawia odkryć prawdę. Jej śledztwo prowadzi do rodzinnego sekretu, który przez lata pozostawał skrzętnie ukrywany. Druga linia fabularna przenosi czytelnika do roku 1933, do niewielkiej wsi Malinicze, znajdującej się w granicach Związku Radzieckiego. Poznajemy tam Emilię Dreznal – młodą dziewczynę dorastającą w trudnych warunkach. Jej rodzina, sprzeciwiająca się władzy i odmawiająca wstąpienia do kołchozu, popada w poważne długi. Napięcia między Polakami a Rosjanami, brutalna pacyfikacja wsi oraz widmo Wielkiego Głodu zmuszają rodzinę do dramatycznej decyzji – Emilia zostaje wydana za mąż za wierzyciela. Z biegiem lat kobieta podejmuje coraz odważniejsze działania, próbując sprzeciwić się opresyjnemu systemowi i ratować innych Polaków. Każdy jej krok wiąże się jednak z ogromnym ryzykiem. Nadzieja na ocalenie pojawia się dopiero wraz z wybuchem wojny i atakiem nazistowskich Niemiec na Związek Radziecki – wydarzeniem, które zmienia losy bohaterów w sposób nieoczekiwany. „Czas poświęcenia” to powieść, która – podobnie jak wcześniejsze książki autorki – pochłonęła mnie bez reszty już od pierwszych stron. To historia, która trafia prosto w serce, porusza najgłębsze emocje i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po odłożeniu książki. Czytelnik zostaje z nią na dłużej – z bólem, refleksją i trudnymi pytaniami. Nina Zawadzka po raz kolejny udowadnia, jak niezwykły talent pisarski posiada. Jej kunszt i wrażliwość w budowaniu świata przedstawionego robią ogromne wrażenie. Z niezwykłą precyzją i autentycznością odtwarza realia życia w ZSRR lat 30., nie oszczędzając czytelnika. Pokazuje brutalność systemu, wszechobecny strach, głód i rozpacz zwykłych ludzi – tak sugestywnie, że momentami aż trudno złapać oddech. Opisy Wielkiego Głodu oraz represji wobec Polaków są przejmujące, bolesne i wstrząsające do głębi. To nie są tylko słowa – to emocje, które wręcz przelewają się z każdej strony i pozostają w czytelniku na długo. Na szczególne uznanie zasługuje także kreacja bohaterów. Emilia to postać silna, ale jednocześnie bardzo ludzka – jej decyzje nie są łatwe ani oczywiste, a każda z nich niesie ze sobą ciężar konsekwencji. Czułam jej strach, determinację i rozpacz. Z kolei wątek Małgorzaty dodaje powieści elementu tajemnicy i sprawia, że historia nabiera dodatkowej głębi – pokazuje, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak długo mogą żyć rodzinne sekrety. Najbardziej urzekła mnie jednak umiejętność autorki do oddawania emocji. Każda scena jest przesiąknięta uczuciami – od miłości i nadziei, przez lęk i zwątpienie, aż po rozpacz i poświęcenie. To właśnie emocjonalna warstwa powieści sprawia, że trudno się od niej oderwać. Dla mnie była to niezwykle intensywna i poruszająca lektura. „Czas poświęcenia” potwierdził tylko, że Nina Zawadzka potrafi tworzyć historie, które nie tylko opowiadają o przeszłości, ale też zostają z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki. To powieść o sile kobiet, trudnych wyborach i cenie, jaką czasem trzeba zapłacić za prawdę i wolność.
ksiazka_w_kwiatach - awatar ksiazka_w_kwiatach
ocenił na719 dni temu
Miłość z krwi i kości Anna Rybakiewicz
Miłość z krwi i kości
Anna Rybakiewicz
Fabułę powieści, choć jest fikcją literacką, Anna Rybakiewicz oparła na autentycznych wydarzeniach, jakie miały miejsce w sierpniu 1942 roku w okolicach Jedwabnego, gdzie gestapowcy w bestialski sposób zamordowali dwa polskie małżeństwa, oskarżone o pomoc okolicznym partyzantom. Po blisko osiemdziesięciu latach dzięki Stowarzyszeniu „Wizna 1939” udało się zlokalizować miejsce zbrodni i godnie pochować szczątki zamordowanych. Na podstawie tych wydarzeń Anna Rybakiewicz stworzyła piękną, wzruszającą powieść, której bohaterami ustanowiła rodziny Bagińskich i Matejkowskich, mieszkańców wsi Przestrzele niedaleko Łomży oraz ich dzieci - Basię i Romka, a także Lesława Zarzyckiego. Trójkę tych młodych ludzi łączy nie tylko walka z okupantem, różnego rodzaju akcje dywersyjne czy odwetowe, ale przede wszystkim lojalność, bezwarunkowa przyjaźń, oddanie, gotowość do poświęcenia życia, a także miłość, którą Basia obdarowała jednego z nich. Książka niezwykle wzruszająca i wciągająca, poruszająca i mocno emocjonalna, z bohaterami z krwi i kości, tak jak ta tytułowa miłość. Wprowadzony przez autorkę wątek współczesny, poświęcony poszukiwaniu miejsca zamordowania rodziców Romka i Basi, które prowadzi jej wnuczka Urszula Sarnacka - antropolog, to również bardzo ciekawy i interesujący wątek powieści. Bardzo podobała mi się ta książka, zarówno sposób pisania autorki, jak i wykreowani przez nią bohaterowie, a także stworzony klimat oraz emocje i realizm tamtych czasów.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na95 dni temu
Noworoczne panny Mag­da­ Knedler
Noworoczne panny
Mag­da­ Knedler
Przenieśmy się w czasie - koniec lat 30. XIX w., czyli okres na który przypada rewolucja lipcowa we Francji, powstanie listopadowe, powstanie belgijskie, a jedną z przodujących osób była Wiktoria Hanowerska. Okres, gdzie Warszawa swój byt toczyła pod zaborem rosyjskim, a Wrocław (dawniej Breslau) stanowił Królestwo Prus. W owych totalnie różnych światach upływałe kolejne lata sióstr, Praksedy i Anieli Krukowieckich. Od kołyski wychowywane pod rygorystycznym okiem, gdzie luksus przelewał się przez pałacowe okiennice. Prakseda i Aniela nie należały do rodzeństwa, które słynie ze wsparcia, uczuć, wzajemnej adoracji - ich matki pochodziły z różnych środowisk, a co za tym idzie dziewczęta posiadały totalnie odmmienny sposób postrzegania świata oraz towarzyski status. Arystokratka kontra mezalians... Kiedy Prakseda otrzymuje propozycję przeprowadzki do matki nie waha się ani sekundy, ponieważ owocem tego jest uwolnienie się od nieznośnej siostry i ciotki. Niestety scenariusz ulega zmianom, dziewczyna wyjeżdża, ale w towarzystwie uporczywych kobiet. Bohaterka w otoczeniu artystów nabiera wiatru w żagle. Grubą kreską oddziela nieprzyjemną przeszłość, która kojarzyła jej się tylko z mieszczańskim środowiskiem, które od lat było besztane, niedoceniana i wyśmiewane. Dla Anieli ów świat, w którym się znalazła stanowi kontynuację dotychczasowego życia. W pogoni za tradycją poślubia hrabiego, ku dotrzymaniu rodzinnej obrzędowości. Oddając swoją rękę wraz z małżonkiem, który kroczy u jej boku przejmuje na barki wszystkie jego tajemnice, sekrety, o których wie jeszcze mniej niż o jego osobie. Pierwszy tom serii „Ścieżki nadziei” ukazuje obraz siostrzanej relacji, która od początku zostaje zachwiana, a wzajemna niechęć wciąż się nawarstwia. Rywalizacja pomiędzy nimi przyczynia się w dramatyczne skutki. Ciągły bieg ku wyższości i pnięcie się po arystokratycznych szczeblach jest efektem tego, iż Prakseda i Aniela wbijają sobie kolejne sztylety. Ot ciekawostka, książkę zaczęłam w wersji papierowej, ale nie mogłam wczuć się w ten dosadny i historyczny klimat, uruchomiłam audiobooka i był to strzał w dziesiatkę, nie wiem kiedy w słuchawkach wybrzmiał epilog. „Noworoczne panny” to zdecydowanie powieść, która dominuje w rodzinne tradycje i odmienne kultury. Jeżeli szukacie historii unoszącej się w powiewach czarnej peleryny, osiadającej na koronkowych parasolkach i dostojnych kapeluszach pełnych kunsztu to ten wybór lektury będzie odpowiedni.
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na71 miesiąc temu
Na ołtarzu ciszy Bianka Kunicka
Na ołtarzu ciszy
Bianka Kunicka
"Szczęście i dobro się mnożą, gdy się je dzieli z innymi. Bo człowiek to część natury, więc my wszyscy to jedno przecież." "Na ołtarzu ciszy" to pierwsza część cyklu "Szeptucha" Bianki Kunickiej. Znajdujemy w niej losy małej dziewczynki, później kobiety, żyjącej w XVII wieku. Nawoja była wyjątkowa już od dnia narodzin, a późniejsze lata tylko to uwydatniły. Wyróżniająca się pośród mieszkańców wsi nie znajdywała u nich zrozumienia. Niestety, jak to trafnie podsumowała autorka, trudno, nam - ludziom, zaakceptować odmienność, bo się jej boimy. Na przestrzeni lat kobieta miała zajmować określone miejsce w hierarchii społecznej i każdy przejaw niesubordynacji był surowo karany. Niewieście nie uchodziło mieć swojego zdania i wygłaszać odkrywczych poglądów. Właściwie, nie wypadało jej nawet myśleć o takich rzeczach. Jej zadanie polegało na zajmowaniu się domem i dziećmi, a głoszenie jakichkolwiek teorii, niezgodnych z ogólno przyjętym pojmowaniem świata, uznawane było za herezje. Nawoja od samego początku miała problem z podporządkowaniem się obowiązującym regułom. Jako widząca i słysząca więcej dostrzegała świat takim, jaki naprawdę był. Widziała jego jedność, płynącą z tego, że wszyscy pochodzimy z natury, w związku z czym powinniśmy być jednakowo traktowani. Na przykładzie Nawoi autorka ukazała wybitną jednostkę w zestawieniu z hermetycznie zamkniętym światem. Co ciekawe, ówcześni ludzie bali się odmienności, ale w potrzebie nie wahali się z niej korzystać. Niejednokrotnie udawali się za radą do kobiet pokroju Nawoi, a później do niej samej. Pokazuje to jak bardzo jesteśmy interesowni, skupieni na sobie i osiąganiu własnych korzyści. Niestety wystarczy chwila i zapominamy o udzielonej pomocy. W sytuacjach wymagających wyjaśnienia bez zawahania rzucamy oskarżeniem, nie mając nawet ku temu wystarczających powodów. Nawoja wiodła trudne życie w samotności, jednak w łączności z naturą. Nie wahała się korzystać z jej dobrodziejstw, znajdując w niej lekarstwa na wiele chorób. Zdecydowanie lepiej czuła się w lesie wśród zwierząt, które mimo braku rozumu, potrafiły zachować się lepiej niż niejeden człowiek. Co ciekawe, na fakt ten uwagę zwracał już Rudyart Kipling w XIX wieku, autor "Księgi dżungli", w której podkreślał wartości, jakimi kierują się zwierzęta, stawiając je wyżej niż pozbawionego skrupułów człowieka. "Na ołtarzu ciszy" to kolejna książka traktująca o słowiańskich wierzeniach, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Przyznam, że dzięki niej weszłam głębiej w ten świat. Wszystko nie jest już takie nowe i obce, można zauważyć dużo punktów stycznych z niedawno poznanym przeze mnie "Szczodrym wieczorem". Nie będę ukrywać, że świat ten coraz bardziej mnie fascynuje. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na88 dni temu
Dziewczyna z wrzosowisk Lucinda Riley
Dziewczyna z wrzosowisk
Lucinda Riley
Pewnie jesteście równie mocno zdumieni co ja tą książką. Oczywiście "wypielęgnował" ją i wydał syn Lucindy, Harry Whittaker. Pierwsza moja myśl była taka, że spodobało mu się może piąć po szczeblach kariery pisarskiej, na tym co osiągnęła jego matka, ale się chyba myliłam. Czytając przedmowę wszystko staje się jasne. Wiedzieliście, że Lucinda Riley pisała dawno temu pod pseudonimem Lucinda Edmonds? Ja nie wiedziałam. Wydała tak 8 książek! Dziewczyna z wrzosowisk to książka napisana przez 26 letnią Lucindę i ukazała się w 1993 roku. Bardzo chciała reedytować tę książkę, ale niestety jej się nie udało. Wczesne lata młodości spędziła jako aktorka i modelka i jej syn unowocześniając niejako tę książkę jest pewny, że niektóre fragmenty tej książki są oparte na jej własnych przeżyciach. Cokolwiek zrobił z tą książką jej syn, zrobił to doskonale. Nie czytałam oryginału z 1993 roku, ale nawet przez moment nie odczułam, by był tam inny styl pisania. Jak wszystkie książki Lucindy napisana jest przepięknym językiem i przez czytanie się zwyczajnie płynie. Mocno mnie ta książka poruszyła. To historia 3 rodzin, która zatacza koło. Fani twórczości Lucindy muszą ją przeczytać, to pozycja obowiązkowa. Pełna zwrotów, dramatów opowieść na tle ważniejszych wydarzeń historycznych. Akcja podzielona jest na dwie części. W pierwszej poznajemy młodą Leah, której sąsiadka przepowiada pełną zła przyszłość. Mimo że wiele lat później Leah staje się znaną modelką, przepowiednia wciąż nie daje jej spokojnie spać. W drugiej części czytamy o losach Róży i Dawida, rodzeństwa, które musi przetrwać w przerażającej rzeczywistości. Czasy II wojny światowej, życie w getcie warszawskim, a następnie w obozie w Treblince, to dramatyczne tło tej części historii. Co ja mam jeszcze Wam napisać, chyba to, że piękniejszej książki nie znajdziecie. Przeczytajcie.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na817 dni temu
Preludium Lucyna Olejniczak
Preludium
Lucyna Olejniczak
Książki Pani Lucyny Olejniczak zazwyczaj mają nakreślony jakiś rys historyczny, a w tym przypadku jest to Powstanie Listopadowe, na tle którego toczą się losy dwójki głównych bohaterów: Elizy i Stanisława Bielskich, dzieci bogatego właściciela browaru. Ich perypetie toczą się w większości niezależnie od siebie, gdyż każde z nich wybrało inną drogę życiową, aczkolwiek z racji tego, że są rodziną, koleje ich losu na różnych etapach życia będą się ze sobą stykać. WARSZAWA Warto dodać, iż matka tej dwójki rodzeństwa zmarła przy porodzie młodszego dziecka czyli Stanisława, co jest chyba powodem tego, że ojciec traktuje go gorzej niż Elizę i uważa go za czarną owcę rodziny, dając mu często odczuć swoją niechęć. Chłopak angażuje się w różne niebezpieczne działalności, co nie pozostanie bez wpływu na jego życie. Z kolei Eliza jest zdolną pianistką i z muzyką oraz koncertowaniem wiąże swoje życiowe plany. Jednak żyją w bardzo niespokojnych czasach, efektem czego jest Powstanie Listopadowe, które w znaczący sposób zaważy na życiu rodziny. Ojciec tej dwójki, Leon Bielski w obawie przed tym, iż wkrótce Moskale zdobędą Warszawę, wysyła córkę do kuzyna w Londynie, zaś Stanisław osiądzie w Wojtarowiczach na Litwie, gdzie podejmie pracę jako guwernant małego Michasia. LONDYN/WOJTAROWICZE Eliza jakoś sobie radzi w tej Anglii, chociaż żyje bardzo skromnie z udzielanych lekcji gry na fortepianie. Pewnego dnia na jej oczach pod kołami wozu konnego zginie dziewczyna zwana Iskierką. W ostatnich chwilach życia poprosi ją o to aby wydostała z sierocińca jej córeczkę Nelly i zapewniła jej opiekę. Przy całej tej sytuacji obecny jest Amerykanin, student medycyny -Mark, który udziela Iskierce pierwszej pomocy, a potem razem z Elizą będzie pomagał wydostać z ochronki Nelly i zawiąże się między nimi bliższa znajomość. Czy wyniknie z tego coś więcej? Eliza obraca się w świecie muzyki i w jej życiu pojawi się pewien bardzo znany kompozytor, który będzie chciał pomóc jej w realizacji muzycznych marzeń i między nimi również coś zaiskrzy. W którą więc stronę zwróci się serce dziewczyny? Studenta medycyny czy sławnego kompozytora? Sprawy jeszcze bardziej skomplikują się u Stanisława, który nawiąże płomienny romans ze starszą od siebie Telimeną Grodzką, żoną swojego srogiego i nieobliczalnego pracodawcy, który lubi sobie wypić i ma mocną rękę oraz gwałtowny charakter, a także jest wyjątkowo brutalny w stosunku do kobiet. A tymczasem w Londynie grasuje seryjny morderca kobiet, zapewne Kuba Rozpruwacz, co budzi trwogę mieszkańców miasta, gdyż morderca jest nieuchwytny i morduje w wyjątkowo bestialski sposób. Przy okazji warto też zwrócić uwagę na losy Nelly, bardzo rezolutnej i temperamentnej dziewczynki. Chociaż sierota, to jednak na swój sposób umie sobie radzić w życiu, ale ma też zdolność do sprowadzania na siebie kłopotów. Pierwsza część serii PANI NA WRZOSOWISKU to rzeczywiście preludium do dalszych wydarzeń, gdyż w tej pierwszej części autorka zaznajamia nas z bohaterami, z realiami życia w tamtych czasach i prowadzi wydarzenia w taki sposób, iż czytelnik ma świadomość się, iż to wszystko tak naprawdę dopiero się rozkręca, a wystrzeli z całą mocą w dwóch kolejnych tomach. Momentami akcja nieco się dłużyła, jednak czuć ten charakterystyczny dla autorki klimat historii Polski i Europy, która wplata się w losy bohaterów, wpływając na ich drogę życiową. Tym razem nie było tak porywająco jak w przypadku serii "Lilie królowej", ale z pewnością ta pierwsza część wypadła obiecująco w stosunku do dwóch kolejnych tomów, w których mam nadzieję wszystko pięknie się rozwinie i dostarczy nam mnóstwa wrażeń i emocji.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki Potomkowie złych ludzi

Więcej
Edyta Świętek Potomkowie złych ludzi Zobacz więcej
Edyta Świętek Potomkowie złych ludzi Zobacz więcej
Edyta Świętek Potomkowie złych ludzi Zobacz więcej
Więcej