13 dni, które zmieniły Polskę

Okładka książki 13 dni, które zmieniły Polskę autora Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki, 9788311162631
Okładka książki 13 dni, które zmieniły Polskę
Kazimierz KunickiTomasz Ławecki Wydawnictwo: Bellona historia
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-14
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311162631
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 13 dni, które zmieniły Polskę w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 13 dni, które zmieniły Polskę

Średnia ocen
7,1 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce 13 dni, które zmieniły Polskę

avatar
235
235

Na półkach:

31/2023

Autorzy w swojej publikacji postawili na dość nowatorski ruch, czyli połączenie dwóch wydarzeń z upalnego lata 1944 roku, tak istotnych dla losów całego świata, a przede wszystkim dla Polski.

Opowieść rozpoczyna się od nieudanego zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu 20 lipca 1944, a kończy na wybuchu powstania warszawskiego 2 sierpnia.
Tytułowe 13 dni, które dzieli te dwa wydarzenia zaważyły na losie Polski, a skutki tych wydarzeń odczuwamy do dziś.

Kunicki i Ławecki stawiają tezę, że zamach Stauffenberga, mógł być jednym z kluczowych czynników podjęcia decyzji o włączeniu Warszawy w akcję „Burza”. Jeśli tak było, to niestety nie wystawia to dobrej recenzji Polskiemu Państwu Podziemnemu.

Mimo całego szacunku dla ofiarności polskiego żołnierza powstanie nie miało żadnych szans osiągnąć chociażby ułamka zakładanych celów. Te dzielne dzieciaki przez głupotę decydentów (przede wszystkim „Kobry” Okulickiego, „Montera” Chruściela, "Grzegorza” Pełczyńskiego i „Prezesa” Rzepeckiego oraz zbyt „miękkiego” „Bora” Komorowskiego, który był zdominowany przez zapalczywych oficerów) pobiegły z butelkami z benzyną na gniazda karabinów maszynowych.

Osobną kwestią od decyzji Polskiego Państwa Podziemnego, które sprawiały wrażenie jakoby mózgi decydentów miały problemy z dotlenieniem; były działania Rądu RP na Uchodźstwie. Rządu, który myślał, że wybuch powstania pozwoli postawić pod ścianą Stalina oraz alianckich sojuszników, i zmusi do uznania niezawisłości Polski. Oczywiście jest to myślenie tak do bólu życzeniowe, że wstydliwym jest, że dorośli ludzie mogli na coś takiego wpaść

Innym bardzo przykrym epizodem są działania osób, które cenzurowały i opóźniały depesze od Naczelnego Wodza Kazimierza Sosnkowskiego, który kategorycznie zabraniał wybuchu powstania. Tak jakby usilnie dążyły do wybuchu zrywu.
Na marginesie Leopold Okulicki został wysłany do Warszawy z jasną misją: nie dopuścić do powstania, a jak się skończyło wszyscy doskonale wiemy... Okulicki o którym doskonale było wiadomo, że w 1940 został złamany na Łubiance przez NKWD i nie było to dla nikogo w Londynie tajemnicą, a mimo to wysłano go z tak ważną misją.

Z całym szacunkiem dla tego jak ofiarnie walczyli powstańcy, to niestety decyzja o wybuchu powstania warszawskiego była największym prezentem dla naszych największych wrogów: Niemcom dała możliwość zniszczenia znienawidzonego miasta, a Sowietom ułatwiła zadanie w prowadzeniu własnych porządków na polskich ziemiach, nie „brudząc” sobie tym rąk. Wszystko za Stalina zrobiło SS.

Jedno z najpiękniejszych pokoleń w historii narodu polskiego zostało pogrzebane w ruinach milionowego Paryża Północy, jak nazywano przedwojenną Warszawę.

Natomiast odnosząc się już stricte do książki jest to zdecydowanie ciekawa i nowatorska pozycja, która doskonale pokazuje, że przełom lipca i sierpnia 1944 roku był jednym z najtragiczniejszych epizodów w historii Polski.

Wybuch powstania nie mógł zmienić losu Polski, który został przypieczętowany dużo wcześniej, bo w Teheranie (28 listopada-1 grudnia 1943). Wdzięczność i ofiarność nie są walutami w polityce międzynarodowej. Siła była zdecydowanie po stronie Związku Radzieckiego, który Aliantom był niezbędny do pokonania Hitlera. Trzeba było w jakiś sposób Stalinowi „zapłacić”. I oczywistym było, że ten rachunek poniesie Polska. Wielka szkoda, że polscy politycy mieli (i nadal mają) problem, żeby zrozumieć elementarne zasady polityki międzynarodowej.

Autorzy poświęcili mnóstwo pracy w udokumentowanie dzień po dniu, a nawet godzinę po ogodzinie wszystkich wydarzeń, które zaważyły na losach Rzeczypospolitej. Podróżujemy od Moskwy, przez Lublin, Warszawę, Berlin, Ankonę i Londyn, a kończąc na Waszyngtonie. Obraz wyłaniający się z tej podróży jest po prostu druzgocący dla Polski.

Na sam koniec oddam głos niemieckiemu zbrodniarzowi Reinerowi Stahelowi, dowódcy warszawskiego garnizonu, który podczas procesu w Moskwie w 1945 napisał w swoich zeznaniach następujące słowa: „Odpowiedzialność za cierpienia zadane ludności Warszawy spoczywa nie tylko na nas, Niemcach, lecz także na dowódcach Armii Krajowej, którzy rzucili ludność Warszawy do walki skazującej z góry na klęskę”.
Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że pisał to zbrodniarz, który usiłował zrzucić z siebie chociaż część win. Moim celem w żadnym wypadku nie jest usprawiedliwianie bestialstwa Niemców, ale niestety nie da się nie zauważyć, że ma on pewną dozę racji. Naprawdę nie trudno było przewidzieć jak może skończyć Warszawa. Rok wcześniej wybuchło powstanie w getcie warszawskim i wszyscy widzieli (chyba, że mieli problemy ze wzrokiem),jak brutalnie zostało stłamszone, a cała dzielnica żydowska dosłownie wypalona do gołej ziemi.

31/2023

Autorzy w swojej publikacji postawili na dość nowatorski ruch, czyli połączenie dwóch wydarzeń z upalnego lata 1944 roku, tak istotnych dla losów całego świata, a przede wszystkim dla Polski.

Opowieść rozpoczyna się od nieudanego zamachu na Hitlera w Wilczym Szańcu 20 lipca 1944, a kończy na wybuchu powstania warszawskiego 2 sierpnia.
Tytułowe 13 dni, które dzieli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
668
663

Na półkach:

U nas ciągle jeszcze dominuje spojrzenie silosowe na historię. Lubimy patrzeć na wycinek i go rozwałkowywać nie zastanawiając się czy on miał związek z otoczeniem. W czasie kiedy mnie próbowano uczyć historii to przekazano mi to tak, że nie długo potem nie potrafiłem się zorientować czy Amerykę odkryto jak u nas rządził Jagiełło czy może już Sobieski.

Dlatego cieszę się, że pojawia się coraz więcej takich książek, które próbują dawać szerszy obraz, tak jak ta tutaj. Próba co prawda nie kończy się wielkim sukcesem ale i tak warta jest poznania. Pokazuje systematycznie to co się działo od 20 lipca do 1 sierpnia w decydujących miejscach: w Berlinie, w Warszawie, w Londynie, w Moskwie, w Lublinie i we Włoszech. Autorzy mieli ambicję wykazać, że fakt zamachu na Hitlera wpłynął decydująco na przekonanie polskich dowódców AK, że Niemcy już upadają i można przejść do replikowania planu wzorowanego na zakończeniu Pierwszej Wojny Światowej. Nie udaje im się tego wykazać, bo za mało jest świadectw i dokumentów, które by to udowadniały, ale przynajmniej to trochę uprawdopodabniają. W każdym razie takie przekrojowe spojrzenie jest ciekawe i warte naśladowania.

Jedna refleksja, która mnie tu naszła, to taka, że większość polskich popularyzatorów historii ma kłopoty z oderwaniem się od przymusu prostej dydaktyki. Muszą nie tylko pokazać sytuację, ale czują się zobowiązani do wystawiania ocen uczestnikom historii. Widać polskim czytelnikom nie wolno pozwolić na wyciąganie własnych (błędnych?) wniosków. Tu również się to pojawia ale muszę uczciwie przyznać, że nie przez cały czas i przez większą część lektury mnie to nie rozpraszało.

A druga refleksja, związana z pierwszą, to taka, że autorom trudno było zachować obiektywizm, co czasem zauważają otwarcie pisząc, że trudno jest oceniać postawy i zachowania niektórych osób, bo brak jest dokumentów i świadectw więc mamy za wiele niewiadomych. A jednak czasem kompletnie tego nie zauważają i dają sobie pofolgować. Zawsze mnie to intryguje, że jedną z takich osób, które można bez problemu oceniać bez żadnych podstaw jest Józef Retinger. Piszą więc, że "Retinger namawiał do ujawniania się przez Armią Czerwoną" co jest przynajmniej wielkim uproszczeniem oraz "zachęcał do wzniecenia powstania w stolicy" co jest już konfabulacją, bo to chyba ostatnia rzecz, o którą Retingera można podejrzewać. Jest jednak inny Józef, którego jeszcze łatwiej jest oskarżać o wszystko czyli Stalin. To był zły człowiek, więc spokojnie możemy mu dorzucić dowolne grzech bo jemu nic nie zaszkodzi, nawet jeśli nic nie wskazuje, żeby akurat ten grzech popełnił. Wolno więc rozważać jak to Stalin planował na tydzień przed Powstaniem jak ma postąpić, żeby Polakom zaszkodzić. Skąd Stalin wiedział, kiedy Powstanie wybuchnie o wiele wcześniej, niż wiedzieli to dowódcy AK tego autorzy nie zdradzają. Swoją drogą nie wiem czy ci autorzy ale i inni, którzy przypisują Stalinowi decydującą rolę we wszystkim co się działo, de facto czynią go niemal bogiem, który nie tylko miał na wszystko wpływ ale miał również zawsze dokładne informacje, które ponadto docierały do niego w mgnieniu oka. Aż strach pomyśleć...

Pomimo różnych słabości jest to niezła książka popularna. Czyta się szybko i łatwo a daje do myślenia. Nie o każdej książce da się to powiedzieć.

U nas ciągle jeszcze dominuje spojrzenie silosowe na historię. Lubimy patrzeć na wycinek i go rozwałkowywać nie zastanawiając się czy on miał związek z otoczeniem. W czasie kiedy mnie próbowano uczyć historii to przekazano mi to tak, że nie długo potem nie potrafiłem się zorientować czy Amerykę odkryto jak u nas rządził Jagiełło czy może już Sobieski.

Dlatego cieszę się,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
420
46

Na półkach: ,

W ciągu zaledwie trzynastu dni miało miejsce wiele ważnych wydarzeń dla późniejszych losów Polski. Autorzy opisują te dni skrupulatnie, z wieloma szczegółami. Zwracają uwagę na sytuację w kraju i na rolę Stalina, Churchilla i Roosevelta, ale również na same przygotowania do powstania i jego najsłabsze strony. Plusem tej książki jest to, że większość informacji nie jest oczywista ani nie mówi się o nich na lekcjach historii, dzięki czemu można się naprawdę wiele z niej nauczyć!

Jeśli miałabym wymienić najlepsze książki historyczne, które kiedykolwiek przeczytałam, ta byłaby niemalże na samym szczycie listy.

W ciągu zaledwie trzynastu dni miało miejsce wiele ważnych wydarzeń dla późniejszych losów Polski. Autorzy opisują te dni skrupulatnie, z wieloma szczegółami. Zwracają uwagę na sytuację w kraju i na rolę Stalina, Churchilla i Roosevelta, ale również na same przygotowania do powstania i jego najsłabsze strony. Plusem tej książki jest to, że większość informacji nie jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

51 użytkowników ma tytuł 13 dni, które zmieniły Polskę na półkach głównych
  • 32
  • 19
12 użytkowników ma tytuł 13 dni, które zmieniły Polskę na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki 13 dni, które zmieniły Polskę

Inne książki autora

Okładka książki Zagadki kryminalne PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,7
Zagadki kryminalne PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,4
Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Budujemy drugą Polskę. Wielkie inwestycje PRL-u Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 5,9
Budujemy drugą Polskę. Wielkie inwestycje PRL-u Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Sekrety Krakowa Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,8
Sekrety Krakowa Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 6,8
Aferzyści, spekulanci, szmalcownicy. Afery gospodarcze PRL Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 5,8
Ta nasza młodość... Jak dorastało się w PRL? Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Okładka książki Kronika PRL 1944-1989 Przesilenia 56,68,70,80,89 Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki
Ocena 0,0
Kronika PRL 1944-1989 Przesilenia 56,68,70,80,89 Kazimierz Kunicki, Tomasz Ławecki

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Północna utopia Hitlera. Budowa nowego porządku w okupowanej Norwegii Despina Stratigakos
Północna utopia Hitlera. Budowa nowego porządku w okupowanej Norwegii
Despina Stratigakos
Zaskakująca i nieszablonowa książka. Norwegia miała być dla Niemców swoistym poligonem doświadczalnym, miejscem gdzie będą inwestować spore środki i rozwijać różne idee związane z eugeniką czy urbanistyką. Ponieważ sporo tych planów pozostało jedynie w formie dokumentów czy zamysłów lub zwyczajnie nie zostały ukończone, słowo utopia, użyte przez autorkę w tytule pracy, wydaje się odpowiednio dobranym. Despina Stratagakos prezentuje kilka takich ambitnych niemieckich planów dotyczących Norwegii. Głównie mowa tu o zagadnieniach infrastrukturalnych czy architekturalnych jak kolej polarna, autostrada Trondheim-Berlin (w ogóle autostrady planowano tak, żeby podczas jazdy mieć ładne widoki) czy domy żołnierza, które miały być swoistą enklawą dla niemieckich żołnierzy i które autorka porównuje do brytyjskich klubów w Indiach wskazując na kolonialny aspekt tego typu budowli. Bardzo ciekawe są też dwa rozdziały dotyczące urbanistyki i budownictwa miejskiego. Autorka pokazuje w jaki sposób niemieccy i norwescy architekci planowali przebudować miasta (przykładem jest tu chociażby Molde),jakie pomysły planowali wcielić w życie, co podobało się Niemcom w norweskiej architekturze, a co niekoniecznie. W tym kontekście bardziej utopijny jest rozdział o planach wybudowania nowego Trondheim z gigantycznym cmentarzem i pomnikiem poległych żołnierzy, na zwróconej w stronie fiordu ścianie pomnika miała znajdować się wielka swastyka. No, mieli rozmach. W ogóle ta książka jest interesująca, jeśli chodzi o nazistowską symbolikę w przestrzeni miejskiej. Pokazuje jakie rozwiązania mogli stosować niemieccy architekci i jak mogły wyglądać takie modelowe niemieckie miasta, które miały mieć charakter militarny czy inwigilacyjny. W sumie to nawet jestem zdziwiony, że ktoś wydał taką książkę w Polsce. Temat wydaje się dość niszowy i trudny. Też nie powiem, że to jakaś wybitnie wciągająca lektura, ale myślę, że jest cholernie intrygująca i zadziwiająca pozycja. Jeśli ktoś chce chwilę odpocząć od drugowojennych militariów, przenieść się na trochę mniej obeznany front, w który Niemcy chcieli zainwestować wielkie środki, to myślę, że warto sięgnąć po tę książkę.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na711 miesięcy temu
Bohaterowie Auschwitz Przemysław Słowiński
Bohaterowie Auschwitz
Przemysław Słowiński Teresa Kowalik
Książka popularnonaukowa, biograficzna, historyczna, obozowa, wojenna, na faktach, poświęcona bohaterom Holocaustu, tym którzy umieli się przeciwstawić złu w piekle obozowym Auschwitz-Birkenau. Okładka miękka ze skrzydełkami. Liczne czarno-białe fotografie, przedruki dokumentów. Cytat z początku książki: ,,Nieszczęśliwy to kraj, który potrzebuje bohaterów''. Bertold Brecht Przemysław Słowiński i Teresa Kowalik przedstawiają 9 sylwetek bohaterów , tych okrutnych czasów i tego obozowego miejsca. Czczą pamięć tych , którzy umieli powiedzieć NIE i postawili opór, pomimo dantejskiej grozy siejącej się wokół. Odznaczyli się heroiczną postawą i poświęceniu dla innych. Wspomniano też w osobnym rozdziale o uciekinierach z Auschwitz. Opisują kim byli bohaterowie wybrani, co zrobili i w jaki sposób wyróżnili się w tłumie swoją postawą. Jedne postacie bardzo znane, inne mniej. To tylko jedni z reprezentantów tych wielu, o których pamięć nie powinna zaginąć. Witold Pilecki jeden z najodważniejszych żołnierzy II wojny światowej, który na ochotnika zgłosił się na wywózkę do obozu. Maksymilian Maria Kolbe, oddał życie za współwięźnia z celi Franciszka Gajowniczka, dobity zastrzykiem fenolu, jako ostatni z więźniów zamkniętych w bunkrze głodowym, w podziemiach bloku 11, tzw. bloku śmierci. Józef Bellert – lekarz, który zorganizował szpital ratunkowy dla ok. 5000 więźniów. Z 4800 ocalałych więźniów przywrócił do życia 4400. Stanisława Leszczyńska – położna , która odebrała przez dwa lata pobytu w obozie ponad 3000 porodów, wbrew rozkazom i nakazom dr Josefa Mengele , z narażeniem życia. Irena Wiśniewska – oddana pielęgniarka pod kontrolą górną J. Mengele, misja pomagania za cenę utraty życia. Sabina Nawara – podpora duchowa obozowa, niosąca pomoc i pocieszenie innym z wielką ofiarnością. Tadeusz ,,Teddy’’ Pietrzykowski – bokser, który stoczył kilkadziesiąt walk za drutami obozu, od których zależało życie jego jak i innych z obozu. Współpracował z organizacją , założoną na terenie obozu przez Pileckiego. Harry Haft - pięściarz w obozie, dostarczający rozrywki Niemcom. Bronisław Czech – mistrz narciarstwa, podtrzymujący na duchu współwięźniów i oddany całym sobą potrzebującym, dającym nadzieję innym. Sztuka była dla niego jedynym antidotum na obozową rzeczywistość . Trzymała przy życiu. Tytułowe ,,Krokusy’’ z rozdziału, dotyczyły właśnie jego pracy , szkicu namalowanego pod koniec 1943 roku. Pracował on w Lagermuseum w obozie od początku powstania tej placówki do jej likwidacji. Esesmani próbowali zwerbować Czecha do pracy z niemieckimi narciarzami, proponowali mu trenowanie strzelców alpejskich – Gebirgsjäger. Miał możliwość wyjścia na wolność. Odmówił, zachowując twarz, tłumacząc, że woli pozostać w obozie jako Polak, niż wyjść z niego jako zdrajca. Książka oddaje hołd wszystkim ofiarom znanym, mniej znanym , tym , którzy podzielili się kromką chleba w obozie sami będąc głodnymi. Na tym polegało człowieczeństwo. Polecam! Mocna, książka jak każda o tej tematyce. Trzeba oddać cześć bohaterom i pamiętać o nich. Jeżeli ktoś chce bardziej zagłębić się w temacie, to radzę przeczytać osobne publikacje o każdym z bohaterów. To jest raczej taka książka na start. PS Książka zawiera błędy chociażby w datach, za to odjęta jedna gwiazdka.
Anka - awatar Anka
oceniła na92 lata temu
Motyl Ścibor-Rylski. 100 lat Polski, czyli opowieść o generale Sebastian Pawlina
Motyl Ścibor-Rylski. 100 lat Polski, czyli opowieść o generale
Sebastian Pawlina
Tytuł sugeruje dwie opowieści - pierwszą o generale Zbigniewie Ściborze - Rylskim, lotniku, żołnierzu AK, powstańcu warszawskim. Druga opowieść ma dotyczyć losów Polski od momentu odzyskania niepodległości; uzasadnia to choćby zbieżność dat - 1917 rok urodzenia Motyla i 1918 rok odzyskanie niepodległości. Początki opowieści sięgają sielskiej scenerii ziemiańskiego dworu na dalekich peryferiach Kijowa, następnie rewolucja bolszewicka, powrót do wolnej Polski, pułk lotniczy, kampania wrześniowa, niewola, 27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK, powstanie warszawskie… poza tą bohaterską i patriotyczna kartą wyłania się z tej opowieści obraz człowieka, którego siłą sprawczą, zapewniającą mu przetrwanie w najtrudniejszych sytuacjach był optymizm i radość. Ta część jest fascynująca. Podtytuł książki być może na wyrost - nie da się uniknąć opowieści o tej postaci bez opowieści o Polsce ostatnich stu lat, jednak obraz ten nie jest tak głęboki, jak można by oczekiwać. Skróty myślowe, uproszczenia, czy nawet własne zastrzeżenia autora, iż nie będzie poszerzał kontekstu pokazują, że ten wątek potraktowany jest dość pobieżnie. Z drugiej jednak strony kontekst jest wystarczający, by zrozumieć rolę, cele lub powody danych zachowań generała.. Autor skupia się w dużej mierze na okresie do zakończenia II wojny, to co dzieje się później, wraz z kontrowersjami politycznymi sprzed 10 lat jest tylko dość ogólnie sformułowane. Pamiętając tamte dyskusje i mając świadomość, że koncepcja książki jest wolą autora mimo wszystko czuję pewne rozczarowanie. Te zarysowane wątki, zasygnalizowane konteksty, niedopełnienia budzące niedosyt można by potraktować również jako zaletę tej książki. Skłaniają do poszukiwań, pogłębienia tematu innymi tekstami.
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na72 lata temu
Polacy w sowieckich łagrach. Nie tylko Kołyma. Sebastian Warlikowski
Polacy w sowieckich łagrach. Nie tylko Kołyma.
Sebastian Warlikowski
To druga już książka Sebastiana Warlikowskiego poświęcona łagrom i łagiernikom. Za poprzednią, zatytułowaną „Kołyma. Polacy w sowieckich łagrach” autor w 2019 roku został nagrodzony. Ale przecież łagry to nie tylko Kołyma, to także Sołowki, Workuta, Biełomorkanał. To one wraz z Kołymą składały się na morderczy system GUŁAG, obdzierający ludzi z godności i wykorzystujący ich siły ponad wszelką miarę do katorżniczej pracy na rzecz rozrastającego się, połykającego kolejne terytoria sowieckiego molocha. Autor zgromadził w tym opracowaniu relacje osób, które miały to szczęście w nieszczęściu, że zdołały przetrwać i powrócić do swoich domów. Opowiadają o tym, co w łagrze widzieli, co przeżyli, przedstawiają konkretne sytuacje, czasem tak przerażające, że trudno jest o nich czytać. Wiele z nich wywołuje skojarzenia z niemieckimi obozami zagłady. Ale tutaj Rosjanie wyrządzali to zło swoim własnym rodakom. Relacje są bardzo różne. Niektóre bardzo szczegółowo opisują obozową codzienność, dzień po dniu. Najpierw początkowy szok, niedowierzanie, przerażenie, które stopniowo przechodzą w zobojętnienie, przyzwyczajenie, apatię. I choć każde aresztowanie przebiegało nieco inaczej, wszystkie były zaskoczeniem, bez możliwości pożegnania się z rodziną i bez tłumaczenia. Następnie więzienie, uciążliwa podróż zatłoczonymi bydlęcymi wagonami, gdzie błaganie o pitną wodę pozostawało najczęściej bez odzewu. Kąpiel w łaźni, przydział odzieży i rozdzielenie do baraków. I ten nowy, surowy, budzący lęk krajobraz: „Oprócz kilku domów na wybrzeżu nie widać było innego życia. Góry o nagich szczytach, zbocza pokryte karłowatymi krzakami, w większości zeschniętymi, na północnych zboczach leżał śnieg, który chyba nigdy jeszcze nie stajał.” Warunki w tej wiecznej zmarzlinie są bardzo trudne. Tak jak nie chcą rosnąć rośliny, tak też umierają ludzie: „Rzadko zdarzało się, aby ktoś odsiedział swoją karę. Niewielu było takich, którzy przetrwali dwa lata. Co roku stan więźniów zmniejszał się o połowę w ciągu zimy, co uzupełniano wiosną świeżymi transportami. Tak więc człowiek skazany na pracę w tym kraju mógł się uważać za skazanego na powolną śmierć z głodu i zimna.” Opisy konkretnych sytuacji są oczywiście osobiste i różnią się między sobą szczegółami. Wszystkie mają jedną cechę wspólną, a mianowicie coraz wyraźniejszą utratę nadziei. Człowiek jest tu przedmiotem, łatwym do wymienienia towarem, gorszym od konia pociągowego, bo jego przynajmniej się karmi, aby wydajnie pracował. Możemy poznać łagierne życie, a później skonfrontować jeszcze tę wiedzę z zamieszczonymi, naprawdę licznymi fotografiami, skanami dokumentów, a nawet odręcznie sporządzanymi planami i rysunkami. Robią niesamowite wrażenie jako realne świadectwo, podczas gdy większości z osób, które przeszły przez GUŁAD nie ma już z nami. Sporo już wiem o łagrach, mnóstwo na ten temat czytałam, nie do zapomnienia jest oczywiście Archipelag GUŁAG”, a także wspomnienia Eugenii Ginzburg. Tutaj mamy skomasowane relacje wielu więźniów, pisane różnym stylem. Nie wszyscy jednakowo dzielnie znosili trudności, część pisała bardzo emocjonalnie, inni z kolei niezmiernie rzeczowo, co nie oznacza wcale, że poobozowa trauma ich nie dotyczyła. Każdy człowiek jest inny, i to bardzo wyraźnie bije z kart tego zbioru, będąc jednocześnie jego wielką zaletą. Trochę brakuje mi jakiegoś łączącego poszczególne wspomnienia odautorskiego komentarza, który połączyłby je w jedną, spójną całość. Autor prawdopodobnie założył, że temat łagrów, tak często poruszany w literaturze, jest nam doskonale znany, że owe teksty przemówią najlepiej, komentarz zatem uznał za zbędny. Może jednak w takim wypadku powinno się jako autorów umieścić nazwiska tych, którzy tak naprawdę napisali książkę, którą Sebastian Warlikowski złożył i zredagował. Okazuje się, że więźniowie próbowali jakoś uprzyjemnić sobie codzienność w łagrze. Grali w rozmaite gry, przystosowując do nich to, co aktualnie mieli pod ręką. Nie wszyscy tez lubili Polaków, w grę wchodziły tu uprzedzenia związane z historyczną przeszłością, jak choćby w przypadku Litwinów i Ukraińców. Takich, i mnóstwa innych, równie ciekawych historii możecie też się po tej lekturze spodziewać. Wydanie książki jest bardzo staranne. Piękny, gruby, biały papier, niespotykanie duży, wyraźny druk, spora ilość fotografii, na końcu obszerny indeks, zawierający skróty, nazwy miejscowości i tłumaczenie „na nasze” łagierniczej terminologii. Dużo wiedzy, wzruszenie i wstrząs, który nie ominie tych, którzy są jeszcze wrażliwi na literaturę obozową. Moim zdaniem na to nie da się zobojętnieć. Książka pisana dość lekko, będzie zrozumiała dla każdego, także dla tych, którzy sięgną po tego typu gatunek po raz pierwszy. Zachęcam do przeczytania. Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi: https://sztukater.pl/
jazzwoman - awatar jazzwoman
ocenił na73 lata temu
Okupowana Polska w liczbach Kamil Janicki
Okupowana Polska w liczbach
Kamil Janicki Aleksandra Zaprutko-Janicka Sebastian Pawlina Rafał Kuzak Martyna Grądzka-Rejak Dariusz Kaliński
Książka popularnonaukowa , historyczna, II wojna światowa, statystyczne koleje losu Polski w latach 1939-1945. Zawiera liczne ryciny, zdjęcia, plany , mapki, wycinki z gazet. ,,W cza­sie kam­pa­nii wrze­śnio­wej Niemcy zabili 100 000 pol­skich cywi­lów .Bli­sko pół tysiąca wsi pusz­czo­nych z dymem. 160 osie­dli i miast zbom­bar­do­wa­nych przez Luft­waffe. Masowe zbrod­nie popeł­niane na cywi­lach oraz jeń­cach wojen­nych. Ogrom strat, jakie ponio­sła Pol­ska pod­czas inwa­zji nazi­stow­skich Nie­miec we wrze­śniu 1939 roku jasno poka­zuje, że wojna totalna zaczęła się nad Wisłą’’. Publikacja podzielona jest na siedem części. IV rozbiór Polski, Terror, Życie, Zagłada, Podziemie, Współpraca, Bilans. Każda część dzieli się na rozdziały. Bardzo ciekawe spojrzenie przez pryzmat liczbowy - statystyczny. Omówiono w nich następującą tematykę : bilans wojny obronnej z 1939 roku, bilans agresji sowieckiej, podział ziem Rzeczpospolitej i okupacyjny reżim, niemieckie rabunki i grabieże, destrukcja polskiej kultury, sowieckie rabunki i grabieże, więzienia, łapanki, publiczne egzekucje / za śmierć jednego Niemca hitlerowski oficer miał prawo zabić bez procesu 100 Polaków/, pacyfikacja polskiej wsi, roboty przymusowe, terror sowiecki, wywózki na Sybir, rzeź wołyńska, głód, pieniądze, zarobki i ceny, transport, warunki życia, kultura, dzieci / szacuje się, że Niemcy porwali w celu germanizacji prawie 200 000 polskich dzieci/, getta, obozy, Auschwitz-Birkenau, zagłada polskich Żydów, początki konspiracji, Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa, akcje bojowe i dywersyjne, powstanie warszawskie, donosiciele i konfidenci / ocenia się, że 5% społeczeństwa dopuszczało się różnych form kolaboracji z okupantem /, granatowa policja, Polacy w Wehrmachcie, straty ludzkie, straty materialne. Bibliografia i źródła ilustracji znalazły się na końcu edycji. Bardzo wartościowa, ciekawa pozycja, dobrze przeprowadzony research, analiza historyczna z akcentem uśrednionym statystycznym. Oryginalne podejście do tematu. Inne niż wszystkie dostępne publikacje o tej tematyce. Polecam wielbicielom historii wojennej Polski.
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu

Cytaty z książki 13 dni, które zmieniły Polskę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 13 dni, które zmieniły Polskę


Ciekawostki historyczne