ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-06-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-06-03
- Liczba stron:
- 300
- Czas czytania
- 5 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311158795
W zjawisku podróżowania przegląda się kawał PRL-owskiej rzeczywistości: społecznej, obyczajowej, gospodarczej, a nawet politycznej. Ta książka to opowieść o sposobach i celach podróżowania Polaków przez 5 pierwszych powojennych dekad. Jak pospiesznie zaadaptowane do przewozu pasażerów ciężarówki zamieniano na autobusy i dlaczego rekordy popularności bił przez lata ogórek? W jaki sposób międzynarodową karierę zrobiły polskie rowery, i jak fiat 126p, zwany pieszczotliwie maluchem, uczynił przysłowiowego Kowalskiego królem krajowych szos? Czym kusiły sanatoria i jakie warunki panowały na szkolnych koloniach, w domach wczasowych FWP czy na kampingach. I w końcu – w jaki sposób podróżowało się za granicę, co oznaczała „delegacja dyrektorska” i co przywożono z wycieczek do Turcji czy Nepalu?
Kup Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?
Poznaj innych czytelników
179 użytkowników ma tytuł Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u? na półkach głównych- Przeczytane 102
- Chcę przeczytać 74
- Teraz czytam 3
- Posiadam 12
- 2021 3
- Audiobook 3
- PRL 3
- Historia 2
- E-book 2
- Legimi audio 1












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Maluchem do raju. Czym i jak podróżowano w PRL-u?
Fajna, luźna, dobrze się czyta.
Fajna, luźna, dobrze się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutobusem, pociągiem, statkiem, WFM, Junakiem, a może polonezem czy "maluchem"? Oto kawał polskiej historii oczami podróżujących przeróżnymi środkami lokomocji. Każdy rozdział to cała masa wspomnień opowiadająca o przemieszczaniu się po kraju i za granicę w celach czy to turystycznych czy biznesowych. A jak wiadomo wszystkim Polak potrafi, to rozwiązań transportowych było wiele.
Mimo, że czasy były siermiężne, to jednak chęć zwiedzania i odpoczynku popychała Polaków do coraz to nowych rozwiazań, nawet wtedy, gdy zakup własnych czterech kółek był prawie niemożliwy.
Oprócz bardziej technicznych opowieści, możemy to przeczytać wiele ciekawych historii, łączących się z głownym tematem książki , a które dotyczny wielu aspekow życia z tamtych czasow. To sposób na przywolanie wspomnień czesto z łezką w oku, a dla młodego pokolenia, już wychowanego na kółkach to znakomity sposób na poznanie historii motoryzacji, rozwoju turystyki czy przedsiębiorczości tamtego pokolenia.
Autobusem, pociągiem, statkiem, WFM, Junakiem, a może polonezem czy "maluchem"? Oto kawał polskiej historii oczami podróżujących przeróżnymi środkami lokomocji. Każdy rozdział to cała masa wspomnień opowiadająca o przemieszczaniu się po kraju i za granicę w celach czy to turystycznych czy biznesowych. A jak wiadomo wszystkim Polak potrafi, to rozwiązań transportowych było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przyjemnie i szybko się czyta. Mocny rozdział jest na temat pielgrzymek do Częstochowy. Za czasów Gomułki, była notorycznie atakowana propagandowo, a za Gierka wydział VI( przekształcony z wcześniejszej Grupy "D") w MSW dokonywał prowokacji, m.in. Piotrowski ( późniejszy zabójca ks. Popiełuszki). Włączył się np. w pielgrzymkę akademicką do Częstochowy z zadaniem podpalenia stodoły, próby zgwałcenia jego córki i zanieczyszczenia studni,gospodarza, który był znany z gościnności dla pielgrzymów.
Książkę przyjemnie i szybko się czyta. Mocny rozdział jest na temat pielgrzymek do Częstochowy. Za czasów Gomułki, była notorycznie atakowana propagandowo, a za Gierka wydział VI( przekształcony z wcześniejszej Grupy "D") w MSW dokonywał prowokacji, m.in. Piotrowski ( późniejszy zabójca ks. Popiełuszki). Włączył się np. w pielgrzymkę akademicką do Częstochowy z zadaniem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ogromnym zaskoczeniem zauważyłem, że to książka historyczna, opisująca zjawiska których spora już część czytelników nigdy w życiu nie widziała, może nawet nie słyszała i pewne rzeczy trzeba wytłumaczyć dokładniej.
Zaskoczenie to było spowodowane faktem, że sam miałem okazję widzieć i doświadczyć opisanych form podróży w realu, a tym czasem to już historia. Niektóre z nich wydają mi się dziwne nawet dzisiaj, żeby nie powiedzieć uwłaczające i pokazujące siermiężność i biedę w PRL jak np. wsiadanie do pociągów dalekobieżnych przez okno, system wymiany walut i handel barterowy w demoludach czy zwrot paszportu na milicję po odbytej podróży.
Ale ta książka uzmysławia, że taka była codzienność w różnych okresach PRL-u. Tak się żyło.
Z przykrością odnotowałem też jak ostatnio historia zatoczyła koło po 70 latach komunizmu, kiedy autor opisując wyzwania i ograniczenia stojące przed turystami w latach 50-tych napisał o ówczesnych czasach:
"Znacznie gorzej turystyka wyglądała w obliczu zakazów politycznych.
Polska Ludowa przypominała przez powojenną dekadę oblężoną twierdzę,
ukrywającą niebywałe tajemnice niczym starożytne Chiny za Wielkim
Murem. Wprowadzono zakaz fotografowania fabryk i mostów. Wywiad
„imperialistyczny” podobno tylko czyhał na chwilę naszej słabości."
Autorzy ujęli chyba wszystkie metody podróżowania od powojennych furmanek, motocykli, poprzez pielgrzymki, wycieczki szkolne, tramwaje i autobusy, rejsy transatlantyckie, turystykę handlową itp.. To daje piękny obraz życia w tamtych czasach oraz aspiracji i marzeń Polaków.
Ciekawie brzmią i jest ich sporo w książce, nawiązania do piosenek, wierszy, filmów, a nawet kawałów w których pojawiają się wątki podróży (np. piosenka "Autobus czerwony" czy podróż Pawlaka Batorym do Ameryki),dające tło tekstom i kontekst obrazom. Dzięki mn. tym dygresjom ale nie tylko mamy możliwość poznania innych realiów życia w PRL.
Młodszy czytelnik będzie miał okazję zrozumieć tragizm i śmieszność skeczu z filmu Bareji gdzie jeden z chłoporobotników opisuje swoją drogę do pracy w mieście (Mleko ma najszybszy transport. I zdążasz pan?).
Zabrakło opisu jednego z ciekawszych zjawisk - wyjazdów do ZSRR czy to prywatnych/handlowych czy też w celach propagandowych aby odwiedzić tamtejsze sowchozy lub miejsca urodzenia no i oczywiście autoryzowane przez państwo studia na tamtejszych uczelniach.
Momentami trochę za długie i odbiegające od głównego tematu książki były opisy przygód indywidualnych turystów.
Jest to książka zarówno nostalgiczna, bo podróżowanie jest pokazane w pozytywnym świetle i z humorem, a nie jako coś co jest udręką i odcina ludzi od świata i możliwości, co było powszechne (a może i znów będzie) ale pokazuje jak się żyło w komunistycznej PRL. Tym tworze, który co raz większa część społeczeństwa zna jedynie z nudnych opowieści starszego pokolenia lub książek historycznych i który wydaje się taki nierealny.
Polecam tę książkę dziadkom i wnukom.
Z ogromnym zaskoczeniem zauważyłem, że to książka historyczna, opisująca zjawiska których spora już część czytelników nigdy w życiu nie widziała, może nawet nie słyszała i pewne rzeczy trzeba wytłumaczyć dokładniej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskoczenie to było spowodowane faktem, że sam miałem okazję widzieć i doświadczyć opisanych form podróży w realu, a tym czasem to już historia. Niektóre z nich...
Kazimierz Kunicki i Tomasz Ławecki zabierają nas w nostalgiczną podróż w czasie, do epoki PRL-u, kiedy podróżowanie miało nieco inny smak. Czy pamiętacie te czasy, kiedy cała rodzina pakowała się do "malucha", aby przeżyć niesamowite przygody na drugim końcu Polski? Czasy, kiedy wyjazd za granicę był wyjątkowym przywilejem, a na wakacje jeździło się autostopem, bo to było najbardziej ekscytujące i dostępne?"Maluchem do raju" to nie tylko opowieść o środkach transportu tamtych czasów. To przede wszystkim pełne kolorów i emocji spojrzenie na codzienność, obyczaje oraz wyzwania, z jakimi przyszło się mierzyć polskim podróżnikom w PRL-u. Od sanatoriów, przez kampingu, aż po egzotyczne wycieczki do Turcji czy Nepalu - każdy rozdział to nowa przygoda, nowe odkrycie, nowa lekcja historii.
Niektóre fragmenty książki mogą być bardziej intrygujące niż inne, jak to zawsze bywa z literaturą faktu, ale ogólnie rzecz biorąc, jest to ciekawa i dobrze napisana książka, która oferuje unikalne spojrzenie na podróżowanie w czasach, które dla wielu z nas są tylko mglistym wspomnieniem.
To przede wszystkim hołd dla ducha tamtych czasów - kiedy podróżowanie było prawdziwą przygodą, a nie tylko przesiadaniem się z jednego środka transportu do drugiego. Kiedy każda wycieczka była okazją do poznania nowych ludzi, kultur, smaków i doświadczeń. Czasy, kiedy byliśmy bliżej siebie, mniej związani z elektroniką i bardziej otwarci na świat.
Zachęcam do zagłębienia się w tę fascynującą opowieść, która z pewnością przeniesie Was w czasie i pozwoli spojrzeć na podróżowanie z zupełnie innej perspektywy. Moja ocena to solidne 8/10. Książka idealna dla tych, którzy chcą przypomnieć sobie, jak to było "za dawnych, dobrych czasów" oraz dla tych, którzy chcą zrozumieć, skąd tak naprawdę pochodzimy.
Kazimierz Kunicki i Tomasz Ławecki zabierają nas w nostalgiczną podróż w czasie, do epoki PRL-u, kiedy podróżowanie miało nieco inny smak. Czy pamiętacie te czasy, kiedy cała rodzina pakowała się do "malucha", aby przeżyć niesamowite przygody na drugim końcu Polski? Czasy, kiedy wyjazd za granicę był wyjątkowym przywilejem, a na wakacje jeździło się autostopem, bo to było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o podróżowaniu w PRL-u. W środku znajdziemy opowieści o statku Batory, o wczasach w Bułgarii, Ciechocinku, Krynicy. Ciekawe podejście do podróżowania w czasach kiedy to wcale nie było takie proste. W czasach kiedy na zagraniczny wyjazd trzeba było dostać pozwolenie. Ludzie jakoś sobie radzili, dużo częściej wybierali się na wakacje autostopem. Trochę przynudzali w tym rozdziale o motoryzacji ale później już było w miarę ciekawie.
Książka o podróżowaniu w PRL-u. W środku znajdziemy opowieści o statku Batory, o wczasach w Bułgarii, Ciechocinku, Krynicy. Ciekawe podejście do podróżowania w czasach kiedy to wcale nie było takie proste. W czasach kiedy na zagraniczny wyjazd trzeba było dostać pozwolenie. Ludzie jakoś sobie radzili, dużo częściej wybierali się na wakacje autostopem. Trochę przynudzali w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę zmylił mnie tytuł i dlatego nie spieszyłam się do lektury. Myślałam, że będą to wspomnienia autorów z podróży po kraju, lub nawet za granicę. Gdy wreszcie zabrałam się za lekturę byłam miło zaskoczona. To opowieść o Polsce w czasach PRL-u, ze szczególnym uwzględnieniem różnych środkach transportu, sposobów i celów podróżowania. Ciekawa rzecz.
Trochę zmylił mnie tytuł i dlatego nie spieszyłam się do lektury. Myślałam, że będą to wspomnienia autorów z podróży po kraju, lub nawet za granicę. Gdy wreszcie zabrałam się za lekturę byłam miło zaskoczona. To opowieść o Polsce w czasach PRL-u, ze szczególnym uwzględnieniem różnych środkach transportu, sposobów i celów podróżowania. Ciekawa rzecz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest super. W bardzo intesujący sposób wraca do czasów PRL i ówczesnego transportu i wypoczynku.
Książka jest super. W bardzo intesujący sposób wraca do czasów PRL i ówczesnego transportu i wypoczynku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiesamowita przygoda i okazja by poznać podróże mieszkańców PRL-u z tej praktycznej strony. Znajdziemy tutaj dużo odwołań do dzieł kultury co tylko pokazuje, że dla Polaków bariery materialne i polityczne nie istniały. Warto przeczytać! 📖🚙
Niesamowita przygoda i okazja by poznać podróże mieszkańców PRL-u z tej praktycznej strony. Znajdziemy tutaj dużo odwołań do dzieł kultury co tylko pokazuje, że dla Polaków bariery materialne i polityczne nie istniały. Warto przeczytać! 📖🚙
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo przyjemna aczkolwiek bardzo nie równa. Są fragmenty, które bardzo wciągają, ale te przeplatają się z tymi mniej ciekawymi. Mnie najbardziej spodobały się rozdziałach, gdzie była mowa o pociągach, autobusach i tramwajach. I tu pojawia się pewien zgrzyt bowiem na stronie 92 jest mowa , że najmłodsza obecnie linia tramwajowa w Polsce funkcjonuje w trzytysięcznym mieście Mrozy. Nie wiem jak to ugryźć. Tramwaj konny w Mrozach został reaktywowany w 2012 roku. Jednak w 2015 roku reaktywowano komunikację tramwajową w Olsztynie. Natomiast porównując powstanie tramwajów w tych miastach na początku ubiegłego wieku to linia w Mrozach powstała rok później niż w Olsztynie. Z tego powodu jest najmłodsza czy co tak naprawdę autorzy mieli na myśli?
Książka bardzo przyjemna aczkolwiek bardzo nie równa. Są fragmenty, które bardzo wciągają, ale te przeplatają się z tymi mniej ciekawymi. Mnie najbardziej spodobały się rozdziałach, gdzie była mowa o pociągach, autobusach i tramwajach. I tu pojawia się pewien zgrzyt bowiem na stronie 92 jest mowa , że najmłodsza obecnie linia tramwajowa w Polsce funkcjonuje w trzytysięcznym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to