rozwińzwiń

U-505. Prawda o wojnie na morzu

Okładka książki U-505. Prawda o wojnie na morzu autora Łukasz Grześkowiak, 9788311166325
Okładka książki U-505. Prawda o wojnie na morzu
Łukasz Grześkowiak Wydawnictwo: Bellona historia
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2022-07-27
Data 1. wyd. pol.:
2022-07-27
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311166325
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup U-505. Prawda o wojnie na morzu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki U-505. Prawda o wojnie na morzu

Średnia ocen
7,9 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce U-505. Prawda o wojnie na morzu

avatar
263
189

Na półkach:

Dla kogoś takiego jak ja - laika, ale jednak zainteresowanego historią działań wojennych, a także owianą tajemniczością wojna podwodną, to bardzo dobra pozycja. Nie jest to pełna suchych faktów książka historyczna, nie jest to również porywająca wartką akcją książka fabularna, to coś pomiędzy, dzięki czemu czytało się znakomicie.

Dla kogoś takiego jak ja - laika, ale jednak zainteresowanego historią działań wojennych, a także owianą tajemniczością wojna podwodną, to bardzo dobra pozycja. Nie jest to pełna suchych faktów książka historyczna, nie jest to również porywająca wartką akcją książka fabularna, to coś pomiędzy, dzięki czemu czytało się znakomicie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
153
145

Na półkach: , , , , ,

Super książka 😄 Można się wiele dowiedzieć o u-505 i ogólnie o u-bootach.W tej książce jest opisane życie marynarzy służących na u-bootach zarówno na okręcie jak i na lądzie.Nie nudziłem się ani przez chwilę. Polecam osobom które się interesują u-bootami jak i całą 3 rzeszą😉😉😉

Super książka 😄 Można się wiele dowiedzieć o u-505 i ogólnie o u-bootach.W tej książce jest opisane życie marynarzy służących na u-bootach zarówno na okręcie jak i na lądzie.Nie nudziłem się ani przez chwilę. Polecam osobom które się interesują u-bootami jak i całą 3 rzeszą😉😉😉

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
920
582

Na półkach: ,

Solidny kawał reportażu. Dla fanów lodzi podwodnych i II wojny, pozycja obowiązkowa.

Solidny kawał reportażu. Dla fanów lodzi podwodnych i II wojny, pozycja obowiązkowa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

78 użytkowników ma tytuł U-505. Prawda o wojnie na morzu na półkach głównych
  • 41
  • 36
  • 1
28 użytkowników ma tytuł U-505. Prawda o wojnie na morzu na półkach dodatkowych
  • 15
  • 5
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki U-505. Prawda o wojnie na morzu

Inne książki autora

Łukasz Grześkowiak
Łukasz Grześkowiak
Brak informacji
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Twierdza. Oblężenie Przemyśla Alexander Watson
Twierdza. Oblężenie Przemyśla
Alexander Watson
Przemyśl 1914 -1915. Najdłuższe oblężenie Wielkiej Wojny „Oblężenie Przemyśla w latach 1914-1915 zmieniło cały przebieg pierwszej wojny światowej. Jesienią 1914 roku, gdy na wschodzie i na zachodzie koalicja Austro-Węgier i Niemiec ponosiła ciężkie klęski, galicyjska twierdza i jej 130-tysięczna załoga odegrały kluczową rolę w powstrzymaniu najazdu rosyjskiego na Europę Środkową”. I wojna światowa jest raczej słabo obecna w pamięci Polaków. Oczywiście wiemy, że w jej efekcie nasz kraj odzyskał niepodległość, jednak na ogół nie zajmujemy się szczegółowo tym konfliktem. Tymczasem obfitował on w wiele ważnych wydarzeń, z których niektóre rozegrały się na ziemiach polskich. Bez wątpienia jedną z najważniejszych bitew I wojny światowej były walki o twierdzę Przemyśl. Właśnie temu poświęcona jest najnowsza książka Alexandra Watsona pod tytułem „Twierdza. Oblężenie Przemyśla i korzenie skrwawionych ziem Europy”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Rebis. Jej autor jest wykładowcą historii na Uniwersytecie Londyńskim. Jego publikacja poświęcona walkom o twierdzę Przemyśl zdobyła wiele nagród. Całkowicie zasłużenie, napiszę od razu. Dlaczego? Otóż książkę czyta się świetnie. Język i styl autora są bez zarzutu. Podczas lektury doskonale widać, że Watson umie opowiadać historię. Czyni to niezwykle plastycznym językiem, przykuwając uwagę czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Tym bardziej, jeśli ten czytelnik (tak jak ja) jest związany z Przemyślem. To niezwykłe uczucie, gdy o mieście w którym przez kilka lat się uczyłem, po którego ulicach spacerowałem i spaceruję nadal pisze uznany brytyjski historyk. Być może mało kto wie, że oblężenie Przemyśla było najdłuższym oblężeniem Wielkiej Wojny. Jak to się stało, że to niewielkie miasto zyskało takie strategiczne znaczenie? Dlaczego Rosjanom tak bardzo zależało na jego zdobyciu? Dlaczego po upadku twierdzy cesarz Austro-Węgier Franciszek Józef płakał przez dwa dni? W latach 1914-1915 na twierdzę Przemyśl zwrócone były oczy co najmniej połowy Europy. Wynik bitwy miał niebagatelny wpływ na przebieg całej wojny i wszystkie strony konfliktu doskonalr zdawały sobie z tego sprawę. Recenzowana publikacja składa się z siedmiu rozdziałów. We wprowadzeniu autor pokazuje, jak doszło do tego, że Przemyśl został zamieniony w twierdzę. Czym był pierścień fortów wokół miasta? Czy twierdza istotnie była nie do zdobycia, jak utrzymywali Austriacy? Czy może czasy świetności miała już za sobą? Kim byli obrońcy Przemyśla? Czy była to elita armii, czy może wręcz przeciwnie? Oblężenia Przemyśla prze armię rosyjską były dwa. Pierwsze zakończyło się tryumfem obrony. Za drugim razem górą byli najeźdźcy. Właśnie temu drugiemu oblężeniu poświecona jest spora część książki. Dowiemy się, w jaki sposób Rosjanie chcieli osiągnąć sukces. Sięgnęli po wypróbowaną metodę – chcieli miasto wziąć głodem. W dużej mierze im się to udało. Izolacja twierdzy doprowadziła do głodu. Głodu, który cierpieli zarówno żołnierze jak i cywile. O jego skali świadczy fakt, że obrońcy musieli zabić kilkanaście tysięcy koni, aby przeżyć. Pod koniec armia Austro-Węgier była w opłakanym stanie. Głód, choroby, brak nadziei na odsiecz – wszystko to odcisnęło ogromne piętno na żołnierzach. Rosjanie zdobywszy miasto odnieśli niebywały sukces. Ich okupacyjna polityka była bezlitosna. Szczególnie mieli przekonać się o tym Żydzi. Jednak i Polacy nie mogli czuć się pewnie. Rosja traktowała Przemyśl jako miasto rosyjskie. „Twierdza. Oblężenie Przemyśla i korzenie skrwawionych ziem Europy” to znakomita lektura dla wszystkich zainteresowanych historią I wojny światowej oraz dla wszystkich miłośników Przemyśla. Alexander Watson napisał coś więcej niż typową historię militarną. W swojej książce przekonująco udowodnił, że walki o twierdzę Przemyśl zwiastowały wojnę totalną, jaką była II wojna światowa. Upadek Przemyśla oznaczał prześladowania, brutalne czystki antysemickie i cierpienia niezliczonej liczby ludzi. Wszystko to – tylko na dużo większą skalę – miało się powtórzyć nieco ponad dwadzieścia lat później. Walki o Przemyśl w latach 1914-1915 były kluczowe dla frontu wschodniego. To także zmierz jednej epoki i początek narodzin zupełnie innej. Gorąco polecam tę lekturę. To prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników historii. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na1011 miesięcy temu
Aleuty 1942-1943 Michał A. Piegzik
Aleuty 1942-1943
Michał A. Piegzik
Mam w swojej bibliotece sporo książek wydawnictwa Bellona z kultowej serii „Historyczne Bitwy” i muszę przyznać, że ostatnio dosyć rzadko po nie sięgam. Dlatego postanowiłem zrobić wyjątek i losowo wyjąłem tę pozycję. Michał Piegzik opisuje zmagania u brzegów Aleutów, toczące się w latach 1942–1943 między armią Stanów Zjednoczonych a wojskami cesarstwa japońskiego. Zanim sięgnąłem po książkę, temat był mi kompletnie nieznany; znałem jedynie ogólne nazwy bitew na Pacyfiku, ale nigdy nie przyglądałem się tej kampanii kompleksowo. Może ta książka będzie dla mnie punktem przełomowym i pochylę się dokładniej nad wojskowością tego obszaru okresu II wojny światowej. To, co na pewno wyróżnia publikację Michała Piegzika, to bardzo detaliczne prezentowanie wydarzeń – widać u autora wysoki warsztat badawczy, oparł swoją książkę zarówno na dokumentach źródłowych sztabowych, jak i operacyjnych obu stron konfliktu. Nie ogranicza się tylko do materiałów dostępnych w języku angielskim w Stanach Zjednoczonych, lecz sięga również po źródła japońskie, które rzadko są wykorzystywane przez polską historiografię z uwagi na barierę językową. Nie jest to więc książka będąca opracowaniem innych opracowań, lecz bardzo autorska, przemyślana i samodzielna narracja, wnosząca zupełnie nowe interpretacje. Mimo że narracja była raczej techniczna i nie wciągnęła mnie specjalnie, miała w sobie coś, co sprawiło, że dotarłem do końca. Sposób, w jaki autor opisywał zmagania i ich dynamikę, pozwolił mi choć na chwilę przenieść się w tamte mroźne rejony Pacyfiku. Książka jest bardzo rzetelną, solidną publikacją o kampanii, która rzadko jest przedmiotem opracowań polskich autorów; będzie świetnym materiałem dla historyków wojskowości oraz współczesnych strategów przygotowujących złożone koncepcje militarne.  
Arek - awatar Arek
ocenił na611 dni temu
Diabelski pakt Ian Ona Johnson
Diabelski pakt
Ian Ona Johnson
49/2023 Ian Ona Johnson w swojej książce przeprowadza nas przez historię relacji na linii Niemcy—ZSRR od początku rewolucji bolszewickiej w 1917 roku, aż do ataku Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca 1941 roku. Obraz, który wyłania się z książki jasno pokazuje, że Niemcy i ZSRR (Rosja) to byty, które są skazane na wzajemną współpracę. Współpracę, która jest i była największym zagrożeniem egzystencjalnym dla Rzeczpospolitej. Niemcy bez udostępnienia baz na terenie ZSRR nie byłyby w stanie wydostać się z tarapatów w jakie wpadły po zakończeniu I wojny światowej i narzucenia drakońskiego reżimu sankcyjnego przez Ententę. Niemcy dzięki życzliwości swoich sowieckich gospodarzy mogli pracować nad czołgami, samolotami, artylerią czy bronią chemiczną, co było wykluczone nad Odrą i Łabą, gdzie nic nie miało prawa umknąć uważnym francuskim obserwatorom. Natomiast współpraca z Niemcami Sowietom dała możliwości rozwoju technicznego, zaopatrywania się w o wiele bardziej zaawansowany sprzęt wojskowy oraz edukacji kadr wojskowych na dobrym poziomie (co prawda większość została później zgładzona podczas wielkiego terroru 1937-1938 jako szpiedzy i wrogowie narodu...). Idylla sowiecko-niemieckiego układu z Rapallo trwała 10 lat do objęcia władzy przez Adolfa Hitlera, który to obrał komunistów za wielkich wrogów Rzeszy Niemieckiej i rozpoczął prześladowania ludzi o takich poglądach, a relacja została wygaszona do tego stopnia, że wszystkie bazy zostały pozamykane. Jednak wielcy wrogowie po kilku latach stali się znów wielkimi przyjaciółmi, a przyjaźń została przypieczętowana podpisami na pakcie Ribbentrop-Mołotow 24 sierpnia 1939. Przyjaźń została okupiona gehenną ludności Polski oraz szeregu niepodległych krajów Europy Środkowo-wschodniej. Autor mimo, że jest Amerykaninem to narrację książki przeprowadził w bardzo rzeczowy i uczciwy sposób. Nie ma tu bardzo typowej dla Anglosaskich historyków narzucania ideologii lub usprawiedliwiania Sowietów. Autor poświęcił wiele pracy i wszystkie zawarte w książce informacje są oparte o archiwa z Niemiec, Rosji, Wielkiej Brytanii, USA oraz Polski, co potwierdza bardzo bogata baza bibliografii i przypisów. Zdecydowanie polecam tę pozycję, bo jest to jedno z lepszych kompleksowych opracowań zażyłych relacji na linii Moskwa—Berlin na polskim rynku. Jest to także bardzo ważna pozycja, żebyśmy w Polsce już zawsze pamiętali co oznacza dla Polski przyjaźń tych dwóch naszych sąsiadów dla których od setek lat jesteśmy solą w oku.
Ahura Mazda - awatar Ahura Mazda
oceniła na82 lata temu
Dzień bitwy. Wojna na Sycylii i we Włoszech 1943-1944 Rick Atkinson
Dzień bitwy. Wojna na Sycylii i we Włoszech 1943-1944
Rick Atkinson
„Dzień bitwy” to monumentalna, dogłębna i barwnie napisana opowieść o jednym z kluczowych, a jednocześnie najbardziej krwawych etapów II wojny światowej — kampanii aliantów na Sycylii i na półwyspie Apenińskim w latach 1943–1944. Autor, znany amerykański historyk i laureat Nagrody Pulitzera, po raz kolejny łączy rzetelne badania źródłowe z narracją przypominającą najlepsze reportaże i literaturę faktu. Atkinson, autor słynnej ,,Armii o świcie'', pisze w sposób staranny, klarowny i przystępny, co czyni tę obszerną książkę (ponad 800 stron) zaskakująco „czytelną”. Jego narracja płynie swobodnie od strategicznych rozważań najwyższych dowódców po codzienne doświadczenia zwykłych żołnierzy. Dzięki temu zarówno miłośnicy historii wojskowości, jak i czytelnicy szukający mocnych, emocjonalnych relacji znajdą tu coś dla siebie. Jedną z największych zalet książki jest przedstawienie wojny z perspektywy ludzi, a nie tylko suchych dat czy ruchów armii. Atkinson umiejętnie wplata relacje żołnierzy i opisuje codzienne życie na froncie, dzięki czemu czytelnik może niemal „poczuć” temperaturę walk, strach i absurd działań wojennych. Widać tu zarówno bohaterstwo, jak i tragizm – bez glorifikacji, ale z głębokim zrozumieniem ludzkich losów. Autor prezentuje szeroki kontekst strategiczny kampanii, ukazując zarówno alianckie plany i kontrowersje wokół inwazji we Włoszech, jak i skomplikowaną współpracę między dowództwami amerykańskim a brytyjskim. Dzięki temu lektura daje pełniejszy obraz tego, dlaczego kampania włoska trwała tak długo i jakie były jej kluczowe wyzwania. „Dzień bitwy” to książka napisana z wielkim kunsztem i pasją. Łączy solidne badania historyczne z narracyjną lekkością, dzięki czemu nawet wymagający tom staje się fascynującą lekturą. Dla osób zainteresowanych historią II wojny światowej, a zwłaszcza mniej znaną kampanią włoską, to pozycja niemal obowiązkowa. Polecam serdecznie.Naprawdę warto.
caharin7 - awatar caharin7
ocenił na92 miesiące temu
Żołnierze widma. Zapomniana historia jednej z najbardziej dramatycznych akcji w czasie II wojny światowej Hampton Sides
Żołnierze widma. Zapomniana historia jednej z najbardziej dramatycznych akcji w czasie II wojny światowej
Hampton Sides
W 1945 Amerykanie mieli już dość dobre pojęcie o mentalności i zbrodniczych praktykach Japończyków w stosunku do jeńców. Po wylądowaniu na Filipinach obawiali się że, gdy ich wojska będą się zbliżać do obozu w pobliżu Cabanatuanu, Japońcy wymordują kilkuset przetrzymywanych tam jeńców, głównie amerykańskich, będących świadkami wcześniejszych japońskich zbrodni wojennych. Postanowiono dokonać, niczym w znanym hicie filmowym „Złoto dla zuchwałych”, rajdu 50 km za linię frontu i do tej akcji wybrano dowodzonych przez pułkownikia Mucciego żołnierzy z 6 batalionu rangersów Armii Stanów Zjednoczonych, których wspierać mieli działający w rejonie obozu partyzanci filipińscy. Książka Sidesa składa się z trzech wątków narracyjnych, połączonych w sposób niestety nie do końca udany. Jeden to historia obrony Filipin w 1942, drugi to opowieść o przygotowaniach rangersów do akcji i samym jej przebiegu, a trzecia to niewiarygodne wręcz, choć rzeczywiste, przeżycia jeńców w obozie. Autor postanowił przeplatać te trzy aspekty. Nie wiem, czy nie lepsze byłoby przedstawienie ich po kolei. W każdym bądź razie - nie wyszło to najlepiej. Całe szczęście, że temat broni się sam i poszczególne rozdziały, każdy z osobna, są na poziomie. Słucha się tego (wybrałem formę książki czytanej) świetnie. Momentami jest przerażająco, smutno, tragicznie, momentami porywająco i wzruszająco, a momentami wręcz śmiesznie. Po raz kolejny okazuje się, że historia przebija fikcję. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie amerykańska Mata Hari - Wysokie Kieszenie oraz angielski jeniec, jedyny przegapiony przez Amerykanów w obozie, gdyż całą bitwę przespał na kiblu, potem poszedł spać do pustego baraku, a rano następnego dnia wyszedł spokojnie na wolność przez rozbitą podczas bitwy obozową bramę skąd przejęli go filipińscy partyzanci, przy pomocy których dołączył do reszty uciekających więźniów i eskortujących ich komandosów. Na pewno jest to jeden z ciekawszych tematów wojennych i obozowych ever, zwłaszcza w formie, w którą ubrał ją Hamtpn Sides. Mimo pewnych niedostatków samej kompozycji dzieła, jest to i tak jedna z najlepszych książek historycznych - czyta się ją lepiej niż wiele hitów fikcji wojennej, akcji i sensacji. Zdecydowanie polecam - nie tylko miłośnikom historii. W tym dziele są głębie, których zwykle w literaturze tego typu się nie spodziewacie.
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na83 lata temu
Północna utopia Hitlera. Budowa nowego porządku w okupowanej Norwegii Despina Stratigakos
Północna utopia Hitlera. Budowa nowego porządku w okupowanej Norwegii
Despina Stratigakos
Zaskakująca i nieszablonowa książka. Norwegia miała być dla Niemców swoistym poligonem doświadczalnym, miejscem gdzie będą inwestować spore środki i rozwijać różne idee związane z eugeniką czy urbanistyką. Ponieważ sporo tych planów pozostało jedynie w formie dokumentów czy zamysłów lub zwyczajnie nie zostały ukończone, słowo utopia, użyte przez autorkę w tytule pracy, wydaje się odpowiednio dobranym. Despina Stratagakos prezentuje kilka takich ambitnych niemieckich planów dotyczących Norwegii. Głównie mowa tu o zagadnieniach infrastrukturalnych czy architekturalnych jak kolej polarna, autostrada Trondheim-Berlin (w ogóle autostrady planowano tak, żeby podczas jazdy mieć ładne widoki) czy domy żołnierza, które miały być swoistą enklawą dla niemieckich żołnierzy i które autorka porównuje do brytyjskich klubów w Indiach wskazując na kolonialny aspekt tego typu budowli. Bardzo ciekawe są też dwa rozdziały dotyczące urbanistyki i budownictwa miejskiego. Autorka pokazuje w jaki sposób niemieccy i norwescy architekci planowali przebudować miasta (przykładem jest tu chociażby Molde),jakie pomysły planowali wcielić w życie, co podobało się Niemcom w norweskiej architekturze, a co niekoniecznie. W tym kontekście bardziej utopijny jest rozdział o planach wybudowania nowego Trondheim z gigantycznym cmentarzem i pomnikiem poległych żołnierzy, na zwróconej w stronie fiordu ścianie pomnika miała znajdować się wielka swastyka. No, mieli rozmach. W ogóle ta książka jest interesująca, jeśli chodzi o nazistowską symbolikę w przestrzeni miejskiej. Pokazuje jakie rozwiązania mogli stosować niemieccy architekci i jak mogły wyglądać takie modelowe niemieckie miasta, które miały mieć charakter militarny czy inwigilacyjny. W sumie to nawet jestem zdziwiony, że ktoś wydał taką książkę w Polsce. Temat wydaje się dość niszowy i trudny. Też nie powiem, że to jakaś wybitnie wciągająca lektura, ale myślę, że jest cholernie intrygująca i zadziwiająca pozycja. Jeśli ktoś chce chwilę odpocząć od drugowojennych militariów, przenieść się na trochę mniej obeznany front, w który Niemcy chcieli zainwestować wielkie środki, to myślę, że warto sięgnąć po tę książkę.
Balcar - awatar Balcar
ocenił na711 miesięcy temu

Cytaty z książki U-505. Prawda o wojnie na morzu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki U-505. Prawda o wojnie na morzu


Ciekawostki historyczne