Niestandardowi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-05-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-05-19
- Liczba stron:
- 448
- Czas czytania
- 7 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366890015
„Przepraszam, czy mogłabym zrobić panu zdjęcie?”
Takie pytanie słyszy Wiktor. Zgadza się, ale jest zaskoczony – przecież nie jest nikim szczególnym. Prowadzi nudne życie rozpięte między schematyczną pracą, sobotnimi wypadami do pubu, niedzielnymi wizytami u rodziców i pustymi wieczorami w znienawidzonym mieszkaniu. Nie ma nic do zaoferowania. Komu potrzebne jest jego zdjęcie? Tak poznaje fascynującą, tajemniczą artystkę. Wkrótce Liwia Gawlin zaprasza go do udziału w swoim rewolucyjnym projekcie. Chce mu pokazać inny świat, lepsze życie. Wiktor jej ulega i angażuje się coraz bardziej. Nie zdaje sobie sprawy, że każda wielka zmiana może nieść ze sobą nieoczekiwane konsekwencje…
Najnowsza książka Michała Pawła Urbaniaka to opowieść o okrucieństwie współczesnego świata, w którym żyją samotni „niestandardowi”. W takim świecie trudno odnaleźć siebie, za to łatwo można stać się ofiarą oczekiwań społecznych i nienawiści.
Kup Niestandardowi w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Niestandardowi
Poznaj innych czytelników
225 użytkowników ma tytuł Niestandardowi na półkach głównych- Przeczytane 116
- Chcę przeczytać 107
- Teraz czytam 2
- Posiadam 17
- 2021 9
- Legimi 3
- Przeczytane w 2021 3
- Literatura polska 2
- Chcę w prezencie 2
- Przeczytane 2021 2
Tagi i tematy do książki Niestandardowi
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Niestandardowi
Nie był nikim szczególnym.
O takich jak on Wiktorach nie piszą w Wikipediach.
Cholernie ciasny świat. Taki, do którego nie chciało się wracać.
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niestandardowi
Liwia Gawlin to fotografka, która tworzy małą grupę w celu realizacji nowego projektu artystycznego. Niestandardowi - osoby z defektami urody mają pokazać społeczeństwu "inną stronę piękna, nieudaną, fantastyczną" Mają stać się dziełami sztuki. Sławnymi, rozpoznawalnymi. Z początku nieufni i wycofani zawierzają Liwii, że mogą mieć lepsze życie, że mogą być szczęśliwi pomimo własnych ułomności. Zwłaszcza Wiktor z punktu widzenia którego poznajemy całą historię. Czy społeczeństwo jest na to gotowe? Czy heiterzy inności, śmiewcy tragedii pojmą przesłanie które ma nieść fotografia? A kim jest sama autorka wystawy? Uduchowioną artystką chcącą pomagać innym i zmieniać świat? Czy manipulatorką i szantażystą emocjonalną dążącą do osiągnięcia sukcesu? "Jest trochę jak 'Judyta' Klimta. Drapieżna koteczka, która okazuje się przyczajoną panterą" tak określa ją jedna z osób zaangażowanych w projekt. Znam obraz Gustava Klimta 'Judyta z głową Holofernesa' i zastanawiam się czy autor powieści miał w tej konkretnej scenie na myśli urodę obu kobiet, czy również historię pięknej, pomagającej ludziom Judyty, która ucieka się do oszustwa by podsycając pożądanie oczarowanego jej urodą wodza wrogich wojsk doprowadzić do jego śmierci. Ucina mu głowę. W imię wygranej sprawy. Czy taka jest więc Liwia? ale to moja interpretacja i dobry punkt do dyskusji, a tematów stanowiących wyjście to rozmowy znajdziemy tu wiele. I emocje. Książka wywołuje ich tak dużo, że czasem mogą trochę przytłoczyć. Bo jest tu nadzieja i rozczarowanie, szczęścia i tragedia, podejmowanie trudnych decyzji i zmaganie się z ich konsekwencjami, próby wyjścia z własnej strefy komfortu, poznanie nowego w poszukiwaniu sensu życia. Czasem uderza w nas naiwność, czasem oziębłość. Raz budzi się w nas współczucie by za moment chciałoby się skarcić kogoś za głupotę. A wszystko zaczęło się od pytania: "Przepraszam, czy mogłabym zrobić panu zdjęcie?"
Liwia Gawlin to fotografka, która tworzy małą grupę w celu realizacji nowego projektu artystycznego. Niestandardowi - osoby z defektami urody mają pokazać społeczeństwu "inną stronę piękna, nieudaną, fantastyczną" Mają stać się dziełami sztuki. Sławnymi, rozpoznawalnymi. Z początku nieufni i wycofani zawierzają Liwii, że mogą mieć lepsze życie, że mogą być szczęśliwi pomimo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO tym, do czego można się posunąć w imię sztuki.
To książka kompletnie różna od debiutu i dużo lżejsza w odbiorze - ma zdecydowanie prostszą formę i mniej ponurą, choć nie pozbawioną dramatyzmu treść.
Główny bohater Wiktor pędzi zupełnie zwyczajne, w swoim mniemaniu całkiem nudne życie. Pracuje w punkcie sprzedaży usług internetowych, mieszka sam, co weekend spotyka się w pubie ze znajomymi. Nie ma szczególnych pasji ani zainteresowań. Nie jest to typ, którego ktokolwiek nazwałby ciekawym człowiekiem. Być może ten stan rzeczy mogłaby zmienić Liwia - przypadkowo poznana fotografka, która planuje wykorzystać Wiktora w swoim nowym projekcie, a ten, zafascynowany nową znajomą, zgadza się wziąć w nim udział.
Wiktor jako postać jest o tyle ciekawym przypadkiem, że właściwie zupełnie nie wpisuje się w stereotyp głównego bohatera pozytywnego. To człowiek w gruncie rzeczy pełen uprzedzeń, raczej egoista, trochę prymityw, trochę ignorant, dosyć wulgarny i często odnoszący się z pogardą do spraw, których nie rozumie. Liwia żartobliwie nazywa go "Kalibanem" i wydaje się to przezwisko dobrane całkiem trafnie.
Poza Wiktorem w projekcie bierze udział pięcioro innych uczestników, którzy prezentują różne postawy i oczekiwania. Jedni chcą sławy, inni liczą na pieniądze, jeszcze inni próbują walczyć z kompleksami. Książka pokazuje to, że bardzo łatwo jest sądzić ludzi po pozorach, że pierwsze wrażenie często bywa mylne, że czasem zamiast rzeczywistego człowieka widzimy tylko swoje o nim wyobrażenie, że nie da się nikogo zmienić na siłę i że granica pomiędzy dawaniem ludziom szansy a robieniem im krzywdy bywa czasem bardzo cienka. Przedstawiona tu historia może być też polem do refleksji nad tym, co jeszcze jest sztuką, a co już tylko kontrowersją, jak bardzo można się zatracić w ślepym pędzie za sławą, a także czy (i ewentualnie gdzie) powinna istnieć granica wolności słowa.
O tym, do czego można się posunąć w imię sztuki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo książka kompletnie różna od debiutu i dużo lżejsza w odbiorze - ma zdecydowanie prostszą formę i mniej ponurą, choć nie pozbawioną dramatyzmu treść.
Główny bohater Wiktor pędzi zupełnie zwyczajne, w swoim mniemaniu całkiem nudne życie. Pracuje w punkcie sprzedaży usług internetowych, mieszka sam, co weekend spotyka się w...
Niedawno na moją półkę trafiła kolejna książka M.P. Urbaniaka, dlatego wrócę na chwilę do "Niestandardowych". To nie jest książka na każdy nastrój i moment. Pomijając fabułę (nie chcę tu streszczać opowiedzianej historii) dawno nie trafiłam na tekst tak gęsty od emocji.
Opisany przez autora "nastrój" Wiktora jest niemal fizyczny; namacalny. I to nie są dobre emocje. Długo nie mogłam się od nich "uwolnić". Unosiły się nad okładką jak smuga perfum o ciężkich skórzanych nutach.
Nie polubiłam Wiktora, jednak książka długo nie da o sobie zapomnieć. Poza tym jest naprawdę dobrze napisana.
W moim odczuciu to nie jest powieść, którą można polecić, bądź nie. Każdy sam ją..."oceni". Ba, nawet słowo "ocena" nie bardzo do niej pasuje.
Niedawno na moją półkę trafiła kolejna książka M.P. Urbaniaka, dlatego wrócę na chwilę do "Niestandardowych". To nie jest książka na każdy nastrój i moment. Pomijając fabułę (nie chcę tu streszczać opowiedzianej historii) dawno nie trafiłam na tekst tak gęsty od emocji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisany przez autora "nastrój" Wiktora jest niemal fizyczny; namacalny. I to nie są dobre emocje. Długo...
Niewątpliwie "Niestandardowi" to specyficzna pozycja, ciężko mi jednoznacznie wyrazić opinię. Z jednej strony należy oddać autorowi, że historia, którą opowiada jest ciekawa i nietypowa, z drugiej jednak nie sposób polubić głównego bohatera, który jest od początku do końca bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego i wszystkich. Dodatkowo toksyczna relacja w jaką się angażuje sprawia, że od pierwszej do ostatniej strony czytelnik przesiąka tymi negatywnymi emocjami.
Coś co osobiście mi odbierało przyjemność czytania to język jakim jest napisana książka oraz wylewające się przemyślenia Wiktora. Rozumiem, że autor chciał podkreślić jego nastawienie do otoczenia, ale uważam, że i bez tego to czuć. Czytane raz po raz dosadne epitety były męczące.
Niewątpliwie "Niestandardowi" to specyficzna pozycja, ciężko mi jednoznacznie wyrazić opinię. Z jednej strony należy oddać autorowi, że historia, którą opowiada jest ciekawa i nietypowa, z drugiej jednak nie sposób polubić głównego bohatera, który jest od początku do końca bardzo negatywnie nastawiony do wszystkiego i wszystkich. Dodatkowo toksyczna relacja w jaką się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRzuciłam się na te książkę, bo czytam wszystkie książki o fotografach a tu pierwszy rozdział wciągnął mnie bardzo. Niestety, potem była równia pochyła. Język- myślałam, że to czasy lata 90, bo język był typowy dla czasów, które minęły. Dziś nikt tak nie mówi. Główny bohater zły na cały świat tkwiący we własnym marazmie i nierobiący z tym nic. Liwia i te jej egzaltowane dyrdymały - na początku byłam zachwycona, a później znużona, znudzona, poirytowana - tak bardzo ta postać jest niewiarygodna. W tej powieści nic się nie klei. Liwia ma romans z Wiktorem, ale jednocześnie z innymi - kiedy i gdzie? Raz jej sklep jest w galerii, innym razem przy ulicy i ma szparę w drzwiach, że można włożyć list - serio? To śnieg też tam zawiewa. Żadna z deformacji ciała nie jest logicznie opisana a już to że ktoś wylał wrzątek i od tego zeszła skóra - to jest totalnie niewiarygodne. Bohaterowie - do końca ksiazki nie zrozumiałam, kto jest kim. Tyłu było bohaterów. Raz mieli imiona a raz pseudonimy i to w dodatku nie polskie te imiona, że już się pogubiłam, kto był kim. Ogólnie Liwia jak miała tyłu kochanków i nie mogła zrezygnować z Wiktora to niezłe miała potrzeby... cały czas tez obrażała Wiktora mówisz mu jaki jest prosty, a on to odbierał za dobre słowo. No nie.... jestem rozczarowana. Ciężko się czytało. Język, o którym juz dawno zapomniałam - archaiczny, obciachowy dzisiaj, a jednak to czasy telefonii komórkowej. Rozmowy z rodzicami - poziom prostactwa okrutny, naprawdę ktoś tak rozmawia z kimś? I matka się pyta co dzień czy syn ma dobrą pracę i stałą pensje, gdy ten nue ma ambicji coś zmieniać i pracuje w jednym miejscu od lat? i ten jeden farbowany chłopak, który chodził z lalką - serio? Zmarnowany potencjał. Nie kupuje tej historii i tych bohaterów.
Rzuciłam się na te książkę, bo czytam wszystkie książki o fotografach a tu pierwszy rozdział wciągnął mnie bardzo. Niestety, potem była równia pochyła. Język- myślałam, że to czasy lata 90, bo język był typowy dla czasów, które minęły. Dziś nikt tak nie mówi. Główny bohater zły na cały świat tkwiący we własnym marazmie i nierobiący z tym nic. Liwia i te jej egzaltowane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem dobra i warta przeczytania.
Moim zdaniem dobra i warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to‘Niestandardowi’ definitywnie jest ksiazka poruszajaca ludzkie problemy w sposob niestandardowy.
Niestety od samego poczatku mamy do czynienia z dziwna obsesja glownego bohatera na temat randomowej kobiety, ktora zrobila mu zdjecie w parku. Ta, z kolei, z kazda strona coraz bardziej przedstawia sie czytelnikowi jako osoba bedaca w stanie uzyc nieszczescia drugiej osoby dla wlasnych potrzeb. Jej plan jest wysoce przewidywalny. Ksiazka na ogol wydala mi sie gleboko patologiczna, bez zadnego glebszego przeslania - a wlasnie po opisie ksiazki, jaki czytelnik, oczekiwalem jakiegos glebokiego przeslania.
Przez swoja dziwna obsesje swoim nowym romantycznym zainteresowaniem, glowny bohater wydaje sie po prostu odpychajacy, niesamowicie naiwny (jakos w polowie ksiazki staje sie to niewiarygodnie irytujace) i po prostu przerazajacy.
Ksiazka porusza delikatny temat, jednak ciezko mi bylo odczuc jakies glebsze emocje. Banalne zakonczenie, calosc fabuly opisanej w ksiazce, w trakcie czytania, dawala mi wrazenie, ze zblizam sie do punktu, gdzie zostanie poruszony temat jakiejs dziwnej sekty czy cos podobnego.
Niewatpliwie autor mial swietny pomysl na ksiazke, ale z przedstawieniem jest juz znacznie gorzej.
Ciesze sie, ze skonczylem czytac te ksiazke i nie polece jej nikomu, bo nawet nie wiedzialbym co ta ksiazka mialaby do zycia wniesc - nie pozostawia po sobie zadnej emocji, zadnej zadumy.
‘Niestandardowi’ definitywnie jest ksiazka poruszajaca ludzkie problemy w sposob niestandardowy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety od samego poczatku mamy do czynienia z dziwna obsesja glownego bohatera na temat randomowej kobiety, ktora zrobila mu zdjecie w parku. Ta, z kolei, z kazda strona coraz bardziej przedstawia sie czytelnikowi jako osoba bedaca w stanie uzyc nieszczescia drugiej osoby dla...
"To, że ktoś jest inny, nie znaczy, że ma się wstydzić swojej inności. Bo ludzie nie są tak wyjątkowi. Są do siebie podobni, powtarzalni".
.
Niestandardowy = rzadki, zwracający na siebie uwagę, dziwaczny, nieszablonowy, odbiegający od normy.
Tacy są właśnie bohaterowie tej książki, bo to oni grają tutaj pierwsze skrzypce. Wiktor, Sandra, Fil, Zenek, Jana, Hallis i Daga. Każdy z nich posiada jakiś " defekt", który wykluczył ich z życia społecznego. Każdy z nich przeżył tragedię, która odcisnęła piętno na dalszym życiu. Ale tak naprawdę sami skazują się na nieszczęście, żyją w poczuciu, że przez blizny nie zasługują na nic więcej, niż pogardę i obrzydzenie. Uważają się za odrażających, a kalectwo, czy niepełnosprawność powoduje gniew i pretensje do reszty świata. Blizny to stygmaty, szkarłatna litera noszona na piersi, a wystarczyłaby gumka, aby te cielesne wady wymazać i znów wszystko wróciłoby do normy.
.
Głosy bohaterów to nieustanna litania narzekań, wzdychań i ubolewanie nad beznadziejnością życia codziennego, rutyna:praca, dom, obowiązki, a pomiędzy jest tylko wegetacja.
.
Na ich drodze pojawił się jednak promyk nadziei. Liwia. To ona przywróciła wiarę w to, że mogą jeszcze wrócić do normalności. Twierdziła, że wystarczy obrócić defekty ciała na swoją korzyść, przekuć wady w zalety. Poddała ich terapii, mającej pomóc ubrać w słowa uczucia, których nie potrafili wyrazić w zgrabny sposób. Ale Liwia to już osobna bajka...
.
"Niestandardowi" to już druga powieść Michała Pawła Urbaniaka, w której znów pokazuje bardzo wysoki poziom literatury i umiejętności. Kolejny raz fabuła zostaje zepchnięta na drugi plan, ustępując miejsca relacjom międzyludzkim i wątkom psychologicznym. Powieść porusza bardzo trudne i istotne tematy, jest bogata we wnioski. Najmocniej według mnie wybrzmiewa problem nadrzędności ciała, który bardzo zdominował nasze społeczeństwo, sięgając momentami wyżyn absurdu. Obecnie ważniejsze jest to jak wyglądamy, niż to, co myślimy, czy sobą reprezentujemy. Szerzy się kultura wizualna i powierzchowność. Jesteśmy łasi na komplementy, a gdy mamy zachwianą wiarę w siebie, łatwiej można nas wykorzystać i skrzywdzić. Zapominamy, że człowiek to nie tylko ciało, to również jego dusza, wnętrze.
.
Autor zwraca również uwagę na kult prawdziwego mężczyzny, który ma być silny, nie może pozwolić sobie na łzy, bo to oznaka słabości, podobnie jak depresja. Większej głupoty nie słyszałam, wręcz jestem osobą starającą się walczyć ze stereotypami, a takimi w szczególności. Nie ma nic gorszego, niż szufladkowanie i nadawanie etykiet.
.
Potrzebujecie więcej argumentów, żeby sięgnąć po "Niestandardowych"? Nie sądzę. Polecam, książka bardzo wartościowa, tak według mnie powinna wyglądać obecna literatura.
.
Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorowi i wydawnictwu Mova.
"To, że ktoś jest inny, nie znaczy, że ma się wstydzić swojej inności. Bo ludzie nie są tak wyjątkowi. Są do siebie podobni, powtarzalni".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Niestandardowy = rzadki, zwracający na siebie uwagę, dziwaczny, nieszablonowy, odbiegający od normy.
Tacy są właśnie bohaterowie tej książki, bo to oni grają tutaj pierwsze skrzypce. Wiktor, Sandra, Fil, Zenek, Jana, Hallis i Daga....
Michał Paweł Urbaniak zadebiutował znakomitą „Listą nieobecności”. A teraz proponuje czytelnikom „Niestandardowych”. Podobnie jak w poprzedniej powieści i tym razem autor sięga po trudne tematy i złożone, nieoczywiste relacje międzyludzkie.
Główny bohater „Niestandardowych” – Wiktor – pracuje w centrum handlowym, sprzedając usługi internetowe. Lubi jednak podkreślać, że jest „po marketingu”. Właśnie porzuciła go dziewczyna, nie lubi przebywać ze swoją rodziną, ma grupkę przyjaciół, z którymi spotyka się w pubie, głównie się upijając. Tęskni czasem za kotką, którą zabrała była narzeczona. Ma swoją bolesną tajemnicę.
Po więcej zapraszam tu:
https://zapisanechwila.blogspot.com/2021/05/niestandardowi-micha-pawe-urbaniak.html
Michał Paweł Urbaniak zadebiutował znakomitą „Listą nieobecności”. A teraz proponuje czytelnikom „Niestandardowych”. Podobnie jak w poprzedniej powieści i tym razem autor sięga po trudne tematy i złożone, nieoczywiste relacje międzyludzkie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater „Niestandardowych” – Wiktor – pracuje w centrum handlowym, sprzedając usługi internetowe. Lubi jednak podkreślać, że...
Lubię tę książkę dużo bardziej niż "Listę Nieobecności" tego samego autora, a "Lista Nieobecności" jest świetna.
Lubię tę książkę dużo bardziej niż "Listę Nieobecności" tego samego autora, a "Lista Nieobecności" jest świetna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to