Przeklęta

Okładka książki Przeklęta
Frank MillerThomas Wheeler Wydawnictwo: Znak Literanova fantasy, science fiction
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Cursed
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2020-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-01
Data 1. wydania:
2019-10-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324056156
Tłumacz:
Karolina Rybicka-Tomala
Tagi:
miecz królowa legendy arturiańskie artur nimue
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Kingpin: Koniec ze Spider-manem!/Daredevil. Miłość i wojna Stan Lee, Frank Miller, John Romita Sr., Bill Sienkiewicz
Ocena 6,8
Kingpin: Konie... Stan Lee, Frank Mil...
Okładka książki Powrót Mrocznego Rycerza. Złote dziecko Rafael Grampa, Frank Miller
Ocena 4,4
Powrót Mroczne... Rafael Grampa, Fran...
Okładka książki Superman. Rok pierwszy Frank Miller, John Romita Jr.
Ocena 4,5
Superman. Rok ... Frank Miller, John ...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,9 / 10
149 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
389
18

Na półkach:

Olbrzymi zawód. Książka może niezbyt tragiczna, ale spodziewałem się po niej czegoś więcej. Liczyłem, że jakoś mnie zaangażuje, że poczuję więź z bohaterami, a zamiast tego dostałem... Sam właściwie nie wiem co.
Tym razem to wersja serialowa okazała się dużo lepsza od książki.

Olbrzymi zawód. Książka może niezbyt tragiczna, ale spodziewałem się po niej czegoś więcej. Liczyłem, że jakoś mnie zaangażuje, że poczuję więź z bohaterami, a zamiast tego dostałem... Sam właściwie nie wiem co.
Tym razem to wersja serialowa okazała się dużo lepsza od książki.

Pokaż mimo to

0
avatar
856
43

Na półkach: , , ,

Jestem wielką fanką legend arturiański i czytanie tej książki po prostu BOLAŁO.
Hm... Nie chodzi o niezgodność z legendą. Lubię różne wariacje na temat Artura i historie, nazwijmy to, alternatywne. Bo dlaczego nie? Tyle, że ta książka jest tak fatalnie napisana... Drażni mnie język, drażnią bohaterowie, irytują ilustracje (pewnie by nie irytowały, jakby sama książka przypadła mi do gustu), wkurza samo tempo akcji, nijakie dialogi, i to nawiązanie do chrześcijaństwa...
Bo, umówmy się, Czerwoni Paladyni są zerżnięci z religii chrześcijańskiej. Zaczynając od tego jak się wyrażają, kończąc na PAPAIEŻU.
Miało być coś nowego, nietuzinkowego i oryginalnego, a wyszła banalna, szablonowa papka.
Czuję wielkie rozczarowanie tą pozycją (może dlatego, że liczyłam na więcej).

Jestem wielką fanką legend arturiański i czytanie tej książki po prostu BOLAŁO.
Hm... Nie chodzi o niezgodność z legendą. Lubię różne wariacje na temat Artura i historie, nazwijmy to, alternatywne. Bo dlaczego nie? Tyle, że ta książka jest tak fatalnie napisana... Drażni mnie język, drażnią bohaterowie, irytują ilustracje (pewnie by nie irytowały, jakby sama książka...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
13
13

Na półkach:

Sięgając po tę książkę, chyba postawiłam dla niej zbyt wysoko poprzeczkę.
Książka mnie nudziła, niby była napisana w prostym języku, ale jednak jakoś ta historia nie przypadła mi do gustu…
Jednak myślę, że fanom legend arturiańskich powinna się spodobać.☺️

Sięgając po tę książkę, chyba postawiłam dla niej zbyt wysoko poprzeczkę.
Książka mnie nudziła, niby była napisana w prostym języku, ale jednak jakoś ta historia nie przypadła mi do gustu…
Jednak myślę, że fanom legend arturiańskich powinna się spodobać.☺️

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
169
169

Na półkach:

Jeśli ktoś lubi tę książkę, to proszę nie czytajcie dalej. Moim zamysłem nie jest dotknięcie nikogo z was.
To jedna z najgorszych książek jakie czytałem. Ilustracje Franka Millera (którego lubię) to moim zdaniem straszliwie nietrafiony pomysł, który nie dodaje absolutnie nic. K
Thomas Wheeler to nie pisarz. To scenarzysta i czuć nie niesamowicie mocno. Tekst jest skąpy, bardzo pobieżny. Mój proces czytanie to było bardziej przebijanie się przez kolejne puste i nieciekawe zdania. Męczyłem się niesamowicie.
Punkt wyjściowy jest niezły, ale to książka jest po prostu strasznie nudna. Nudna, nijaka, bez ciekawej fabuły i bohaterów. Pozbawiona właściwie czegokolwiek co sprawiłoby mi radość. Osobiście nie polecam. Niestety.
Była to najgorsza książka zeszłego roku. Jeśli interesują was jeszcze inne pozycje z tej listy to zapraszam na mój materiał.
Udanego 2022 roku!

Jeśli ktoś lubi tę książkę, to proszę nie czytajcie dalej. Moim zamysłem nie jest dotknięcie nikogo z was.
To jedna z najgorszych książek jakie czytałem. Ilustracje Franka Millera (którego lubię) to moim zdaniem straszliwie nietrafiony pomysł, który nie dodaje absolutnie nic. K
Thomas Wheeler to nie pisarz. To scenarzysta i czuć nie niesamowicie mocno. Tekst jest skąpy,...

więcej Pokaż mimo to video - opinia

1
avatar
233
233

Na półkach:

Każdy z nas zapewne zna legendy o Królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Ale czy zastanawialiście się kim byli i jak toczyło się ich życie zanim powstawały legendy o ich czynach ?
Autor postanowił opowiedzieć nam swoją wersje historii głównych bohaterów z czasów zanim stali się „sławni”.
Bardzo ciekawy pomysł, niestety z wykonaniem już było gorzej ale mimo dość sporej objętości (440 stron) i jak dla mnie zbyt płytkich postaci książka obroniła się. Szkoda, że mogące zapewnić super dodatkową przyjemność ilustracje znanego twórcy komiksów całkowicie nie pasują do klimatu opowieści.

Każdy z nas zapewne zna legendy o Królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Ale czy zastanawialiście się kim byli i jak toczyło się ich życie zanim powstawały legendy o ich czynach ?
Autor postanowił opowiedzieć nam swoją wersje historii głównych bohaterów z czasów zanim stali się „sławni”.
Bardzo ciekawy pomysł, niestety z wykonaniem już było gorzej ale mimo dość sporej...

więcej Pokaż mimo to

88
avatar
458
9

Na półkach: ,

Ta książka to jedno wielkie MEH. Historia ma potencjał, poza tym trzeba oddać autorowi to, że czyta się płynnie i dosyć szybko - pod warunkiem, że uda ci się wdrożyć w historię - a akcja pędzi przed siebie z prędkością wiatru. Jednak miałam wrażenie, że narracja nie jest spójna z wizją pisarza. Historia chyba miała być poważna, ale infantylny styl w niektórych miejscach tylko mnie odrzucał. Zdania w stylu: "Demoniczny niedźwiedź rozwarł paszczę, szykował się, żeby schrupać ją w całości" (str. 109), czy też "[...] szum w jej brzuszku przerodził się w pisk" (również str. 109) sprawiały, że parskałam śmiechem, mimo że akcja miała być poważna. Gdzie indziej otrzymujemy młodzieżowy slang i dziecięce wyzwiska wychodzące z ust dorosłych postaci. Ja rozumiem, że to książka młodzieżowa, ale naprawdę? Da się przecież dostosować styl narracji do treści i tego, co tą treścią autor chce przekazać. Tutaj tego dostosowania zabrakło.
Poza tym król Uther zachowywał się jak służący, Morgana i Artur byli doprawdy irytujący, na Merlina szkoda słów, a sama Nimue? Miałam wrażenie, że robi z siebie ofiarę na początku. Potem było niewiele lepiej. Stała się królową, męczennicą. Typową wybranką, bo tylko ona może uratować świat, koniec i kropka. No i mało "przeklętej" w tej "Przeklętej". Od początku ma się wrażenie, że blizny po spotkaniu z demonem odegrają jakaś większą rolę. W końcu jakby nie patrzeć stąd się wziął tytuł książki. I niestety tak nie ma. Od pewnego momentu już w ogóle nie wspomina się o bliznach, jakby autor zapomniał o tak ważnym fakcie, który na dobrą sprawę ukształtował Nimue.

Ach. I z innej beczki muszę wspomnieć, że ilustracje są paskudne. W ogóle mi się nie podobają. Jednak z drugiej strony książka jest cudnie wydana: w twardej, solidnej oprawie, na grubym papierze i z czcionką, która ułatwia czytanie. Szkoda tylko, że to właśnie tego typu książkowe rozczarowania najczęściej opływają w takie luksusy, podczas gdy wiele dużo lepszych książek jest wydawanych byle jak.

Ta książka to jedno wielkie MEH. Historia ma potencjał, poza tym trzeba oddać autorowi to, że czyta się płynnie i dosyć szybko - pod warunkiem, że uda ci się wdrożyć w historię - a akcja pędzi przed siebie z prędkością wiatru. Jednak miałam wrażenie, że narracja nie jest spójna z wizją pisarza. Historia chyba miała być poważna, ale infantylny styl w niektórych miejscach...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
494
68

Na półkach: ,

Przeklęta intryguje już od okładki. Połączenie czerwonego i czarnego, no i dziewczyna z mieczem. Przyznam, że naklejka Netflix wyjątkowo też mnie przekonała. Krótkie rozdziały oraz historie z kilku punktów widzenia sprawiają, że książkę szybko sie czyta. Bardzo miłym zaskoczeniem były dla mnie ilustracje, których absolutnie się nie spodziewałam. Trzeba przyznać, że są "dziwne", ale bardzo pasują do klimatu książki (ale mam jedno zastrzeżenie! Bohaterka, która miała 15 lat przedstawiona jako wiele starsza). Książka sprawiła, że zainteresowałam się legendami arturiańskimi. Na początku myślałam, że zbieżność imion Artura i Merlina jest przypadkowa. Nie mogłam się bardziej mylić. Przeklęta to świetnie napisany prolog do historii króla Artura. A zakonczenie... o niczym innym nie marzę, jak o epilogu. Co tak naprawdę stało się z Nimue?

Przeklęta intryguje już od okładki. Połączenie czerwonego i czarnego, no i dziewczyna z mieczem. Przyznam, że naklejka Netflix wyjątkowo też mnie przekonała. Krótkie rozdziały oraz historie z kilku punktów widzenia sprawiają, że książkę szybko sie czyta. Bardzo miłym zaskoczeniem były dla mnie ilustracje, których absolutnie się nie spodziewałam. Trzeba przyznać, że są...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
0
0

Na półkach:

Muszę to podkreślić - ILUSTRACJE BYŁY OKROPNE. W ogóle nie pasowały do charakteru książki, każdego faceta przedstawiono tak samo (nawet jeśli był przedstawiony jako młody, przystojny lub bez zarostu) a każda baba miała obcisły strój jak z DC czy Marvela, i wary jak u ryby.

Ale kończąc pastwienie się nad ilustracjami, treść była spoko. Nie powalała, pewnie też lepsze wrażenie bym odniosła, dokładniej znając legendy arturiańskie. Ale bohaterzy byli git, historia w sumie też, nie miałam jakiś większych zarzutów ani zachwytów. Książka raczej na plus, nie żałuję, że przeczytałam.

Muszę to podkreślić - ILUSTRACJE BYŁY OKROPNE. W ogóle nie pasowały do charakteru książki, każdego faceta przedstawiono tak samo (nawet jeśli był przedstawiony jako młody, przystojny lub bez zarostu) a każda baba miała obcisły strój jak z DC czy Marvela, i wary jak u ryby.

Ale kończąc pastwienie się nad ilustracjami, treść była spoko. Nie powalała, pewnie też lepsze...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
941
548

Na półkach: ,

Napisana dobrym językiem, rozdziały są krótkie, a ilustracje w nich występujące, powodują, że przez książkę się płynie.

Bohaterowie nie są za mocno zarysowani, jednak widać jaki mają charakter. Nimue jest czasem lekkomyślna, ale patrząc na to ile ma lat i w jakiej znalazła się sytuacji nie dziwi mnie to. Postać Merlina została bardzo ciekawie wykreowana, co jest dużym plusem.

Akcja dzieje się bardzo szybko, do tego nie wszystko da się przewidzieć, co jest plusem. Nie było też trójkąta miłosnego co jest kolejnym plusem. Niestety, ale zakończenie mi się nie podobało, nie zostało domknięte co w tym przypadku nie wyszło na dobre.

Zdecydowanie polecam przeczytać, ze względu, że książka jest wspaniale wydana, a do tego ogromnie ciekawa. Za jakiś czas pewnie skuszę się i obejrzę serial, który mam nadzieję, że będzie równie dobry co książka.

Napisana dobrym językiem, rozdziały są krótkie, a ilustracje w nich występujące, powodują, że przez książkę się płynie.

Bohaterowie nie są za mocno zarysowani, jednak widać jaki mają charakter. Nimue jest czasem lekkomyślna, ale patrząc na to ile ma lat i w jakiej znalazła się sytuacji nie dziwi mnie to. Postać Merlina została bardzo ciekawie wykreowana, co jest dużym...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
655
598

Na półkach: , , , , ,

Jako, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką legend arturiańskich i nie oglądałam ani nie czytałam nic z tym związanego, to też nie do końca orientuję się w historii króla Artura. Dodatkowo nie śledziłam informacji związanych z tą książką, po prostu jak dowiedziałam się, że jest serial i, że będzie to fantastyka, uznałam że chcę przeczytać i zabrałam się za tą książkę z zupełnym brakiem znajomości teksty. Nawet nie przeczytałam opisu. I jakie było moje zdziwienie, kiedy w książce pojawił się Merlin, a potem Artur, ale uznałam, że może być to zbieg okoliczności (moja znajomość legend nie obejmowała Nimue), ale w momencie kiedy pojawiła się Morgana już wiedziałam i wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Wtedy trochę uprzedziłam się do tej książki i podświadomie zwolniłam z czytaniem, choć jednocześnie byłam na maksa ciekawa tej historii.
Cała ta historia ma swoje wzloty i upadki. Największym minusem jak i jednocześnie plusem jest to, że została napisana w 3 osobie. Bardzo nie lubię tego stylu pisania i najczęściej właśnie z takimi książkami mam problem i bardzo wolno je czytam. Jednak gdyby nie 3 osoba to nie dałoby się przedstawić w tak fantastyczny sposób całej historii. Dzięki temu zabiegowi widzieliśmy wiele perspektyw i naprawdę można było zagłębić się w tą historię.
Bardzo przeszkadzała mi relacja Nimue z Arturem, nie byłam fanką ich podejścia do wszystkiego. A ich charaktery pozostawiały wiele do życzenia. Mniej więcej w połowie (może w 60%) książki doszłam też do wniosku, że nie ma w tej książce żadnego sensownego bohatera. Może i zostali fajnie opisani i wykreowani, ale są bardzo wkurzający i podejmują głupie decyzje na każdym kroku. Wtedy też stwierdziłam, że jedyną trzeźwo myślącą osobą w CAŁEJ książce jest lord Ector (zupełnie poboczna i mało istotna postać).
ogólnie trochę liczyłam na coś więcej i nie zostałam zaspokojona tą książką. Mam niedosyt, ale to pewnie jest spowodowane tym, że nie znam legend ani trochę. Zakończenie jest baaaaaardzo otwarte i z jednej strony mam ochotę sięgnąć po jakiś serial czy coś, ale tez nie do końca, bo to jest bardzo specyficzna historia i totalnie nie w moim guście. Jednak musze przyznać, że ogólnie mi się nawet podobała, a ilustracje wewnątrz (choć też nie w moim stylu) doceniam.

Jako, że nigdy nie byłam jakąś wielką fanką legend arturiańskich i nie oglądałam ani nie czytałam nic z tym związanego, to też nie do końca orientuję się w historii króla Artura. Dodatkowo nie śledziłam informacji związanych z tą książką, po prostu jak dowiedziałam się, że jest serial i, że będzie to fantastyka, uznałam że chcę przeczytać i zabrałam się za tą książkę z...

więcej Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Frank Miller Przeklęta Zobacz więcej
Frank Miller Przeklęta Zobacz więcej
Frank Miller Przeklęta Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd