Z moich kości

Okładka książki Z moich kości Marcin Dudziński Patronat LC
Okładka książki Z moich kości
Marcin Dudziński Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Trylogia Profanum (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Trylogia Profanum (tom 2)
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2020-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-26
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381433488
Tagi:
Literatura polska kryminał morderstwo Częstochowa kości
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Przeszłość nie daje za wygraną



521 74 402

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
84 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2274
489

Na półkach:

W tomie drugim, znów spotykamy braci Walter, ale pierwsze skrzypce gra tu morderca. Ten psychopata bardzo skrupulatnie planuje swoje zbrodnie i nawet bawi się w poetę.

Częstochowę tym razem trawi upał, który odciska swoje piętno na mieszkańcach równie boleśnie jak morderca.

Sporo wątków prowadzących w jeden punkt i oczywiście fascynujące retrospekcje.

Mam wrażenie, że książkę czyta się lepiej niż pierwszy tom. Więc wszystko wskazuje na to, że Autor rozwija skrzydła. Mam nadzieję, że nie poprzestanie w swojej twórczości na tej trylogii.

W tomie drugim, znów spotykamy braci Walter, ale pierwsze skrzypce gra tu morderca. Ten psychopata bardzo skrupulatnie planuje swoje zbrodnie i nawet bawi się w poetę.

Częstochowę tym razem trawi upał, który odciska swoje piętno na mieszkańcach równie boleśnie jak morderca.

Sporo wątków prowadzących w jeden punkt i oczywiście fascynujące retrospekcje.

Mam wrażenie, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
307
205

Na półkach:

Wracamy do miasta świętej wieży, bo choć poznaliśmy prawdziwe oblicze biskupa Stanisława Waltera, to teraz czas na odkrycie mrocznego sekretu jego młodszego brata Jerzego. A komendant, jak się okazuje, ma się z czego spowiadać.

W upalnej Częstochowie dochodzi do brutalnych morderstw, które wywołują w Jerzym ogromny strach. Jego mroczna przeszłość może wyjść na światło dzienne, bo z więzienia wyszedł jego przyjaciel z dzieciństwa, Eryk Oruba. Czy to on jest seryjnym mordercą, który chce zdemaskować Jerzego? Czy komendant utrzyma swój sekret w tajemnicy?

Druga część serii „Profanum” jest równie wciągająca jak tom pierwszy. Akcja nadal jest dynamiczna, co nie pozwala oderwać się od książki. W tej części zmienia się nasze nastawienie do komendanta Jerzego, który wydawał się nam postacią żyjącą w zgodzie ze swoją moralnością. W końcu stanął przeciwko swojemu bratu, aby sprawiedliwości stało się za dość. A jednak i on ma swoje grzechy, które przerażają i przyczynią się do ludzkich tragedii.
Powieść zawiera te same elementy co tom pierwszy. Fabuła jest przemyślana, a zakończenie pozostawia nas w niepewności co do dalszych wydarzeń, rozbudzając naszą ciekawość. Bohaterowie są dobrze wykreowani i pełni emocji, dzięki czemu stają się postaciami wielowymiarowymi.
Kolejny udany tom serii!

Wracamy do miasta świętej wieży, bo choć poznaliśmy prawdziwe oblicze biskupa Stanisława Waltera, to teraz czas na odkrycie mrocznego sekretu jego młodszego brata Jerzego. A komendant, jak się okazuje, ma się z czego spowiadać.

W upalnej Częstochowie dochodzi do brutalnych morderstw, które wywołują w Jerzym ogromny strach. Jego mroczna przeszłość może wyjść na światło...

więcej Pokaż mimo to

avatar
816
448

Na półkach:

Ponieważ nigdy wcześniej nie czytałam książek Marcina Dudzińskiego to na potrzeby niniejszej recenzji w ciągu dwóch dni nadrobiłam dwie poprzednie części Trylogii Profanum. Nie spodziewałam się, że tak szybko mi to pójdzie, zwłaszcza, że gdy książki do mnie dotarły to miałam co do nich mieszane odczucia. Opisy mnie nie przekonały, a okładki wydały mi się zbyt kolorowe jak na ten gatunek. I wiecie co? Dawno się tak nie pomyliłam. Gdy tylko rozpoczęłam lekturę Przeciwko Bratu, nie mogłam się od niej oderwać! Nie wiem nawet kiedy odłożyłam tom pierwszy na półkę i zabrałam się za kolejny, odbyło się to tak płynnie jakbym nie rozpoczęła nowego tomu a jedynie przewróciła kartkę. I dokładnie tak samo było między drugim, a trzecim tomem aż nadszedł ten moment, gdy dotarłam do wieńczącego historię zdania z żalem uzmysławiając sobie, że to już koniec.

Przeczytałam w swoim życiu wiele książek, z czego najwięcej kryminałów. Moje oczy czytały już wiele zarówno w tekstach zagranicznych jak i rodzimych autorów. Jednak czegoś takiego, jak to, co zawarł w ten niepozornej trylogii Marcin Dudziński, nie czytałam nigdy.

Ponieważ nigdy wcześniej nie czytałam książek Marcina Dudzińskiego to na potrzeby niniejszej recenzji w ciągu dwóch dni nadrobiłam dwie poprzednie części Trylogii Profanum. Nie spodziewałam się, że tak szybko mi to pójdzie, zwłaszcza, że gdy książki do mnie dotarły to miałam co do nich mieszane odczucia. Opisy mnie nie przekonały, a okładki wydały mi się zbyt kolorowe jak...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
610
606

Na półkach: , , , , ,

Jak to wspomniał autor w zakończeniu pierwszej części kryminału książki pt. '' Przeciwko bratu'', że Bracia Walterowie powrócą i właśnie oto ponownie oni powrócili.

Pierwsza książka pt. '' Przeciwko bratu'' autorstwa Pana Marcina Dudzińskiego była na bardzo interesująca, że mi się czytanie jej spodobało na tyle, że chciałam poznać dalsze losy bohaterów, którzy byli tak od siebie różni. Jeden z nich młodszy pracowity, a drugi kochający wyzyskiwać korzyści na swój indywidualny sposób.

Popełniony czyn kradzieży, który pozostawia po sobie wiele śladów, narażenie na śmierć ochroniarza, był pod wieloma względami przygotowany i wykonany bardzo sprytnie. Czy można, było, jednak uniknąć tej kradzieży kości tego nikt nie wie, ale za to plan działania został opracowany tak, aby Czytelnik mógł podążać wspólnie z autorem nad rozwiązaniem tej skomplikowanej mimo wszystko kryminalnej zagadki?

Kryminał pt. '' Z moich kości'' autorstwa Pana Marcina Dudzińskiego z Cyklu: Trylogia Profanum ( tom 2) składa, się z II części napisany został językiem zrozumiałym.

W każdym z opisanych rozdziałów poznajemy indywidualne losy nowych bohaterów oraz pozostałych występujących głównych znanych nam już z pierwszej części kryminału.

W tej II części kryminału odkrywamy, co ukrywa się pod nadanym przez autora tytułem, który to zapowiada splot kolejnych niespodziewanych wydarzeń i czy bracia Walterowie będą wspólnie działać, czy jednak każdy z nich wybierze drogę indywidualną?

Przyznam, że ten Cykl: Trylogia Profanum (tom 2) jest na tyle wciągający, że nie da się od niej tak łatwo oderwać i zwrócić uwagę, co to jest na tyle mocnego, że rozwój akcji potrafi zaciekawić na tyle, że chce się czytać go z ogromnym zainteresowaniem.

Najbardziej dla mnie zaskakujące podczas czytania tego kryminału jest to, że osoba ukrywająca, się sprytnie pod maską mordercy potrafi tak namieszać, że nawet najlepsi specjaliści od kryminologii mają, kłopot z jego demaskowaniem kim on jest tak naprawdę.

Komendant Jerzy Walter i jego zespół czuwa nad wszystkimi, co związane jest z popełnionymi zbrodniami, ale czy jednak nad wszystkim uda mu się do końca i pewnie zapanować, gdy pojawia się na horyzoncie tajemnicza przeszłość, do której nie każdy z nas lubi wracać.

Kryminał pt. '' Z moich kości'' czytało mi się bardzo dobrze.

Pan Marcin Dudziński ma niezwykłe umiejętności do stworzenia wątków, że z miłą chęcią chce się odkrywać karty ukrywające się związane z popełnianymi makabrycznymi czynami.

Elementami dodatkowymi w tym oto kryminale są: nawiązująca do tytułu książki okładka oraz trafnie dobrana do całości czcionka zamieszczona w tekście.

Wydawnictwu Czarna Owca dziękuję za podarowanie mi do zrecenzowania egzemplarza książki pt. '' Z moich kości'' w Cyklu: Trylogia Profanum (tom 2) autorstwa Pana Marcina Dudzińskiego.

Polecam przeczytać ten kryminał.

Jak to wspomniał autor w zakończeniu pierwszej części kryminału książki pt. '' Przeciwko bratu'', że Bracia Walterowie powrócą i właśnie oto ponownie oni powrócili.

Pierwsza książka pt. '' Przeciwko bratu'' autorstwa Pana Marcina Dudzińskiego była na bardzo interesująca, że mi się czytanie jej spodobało na tyle, że chciałam poznać dalsze losy bohaterów, którzy byli tak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
958
825

Na półkach: , , ,

Marcin Dudziński ma zapędy grafomańskie i psychopatyczne skłonności. Jego opisy ocierają się o patos zupełnie nieprzystający do formy powieści kryminalnej. Z egzaltacją wplata w nie diabła, Czarną Madonnę, Boga, modlitwy, wielokrotnie powtarza daty, przypomina stan pogody, przepowiada przyszłość jak natchniony wieszcz, płynnie przechodząc z czasu teraźniejszego na przyszły, co nadaje powieści cech teatralności i deklamatorstwa. Autor wychwala i podziwia wykreowanego przez siebie mordercę, który zostawia w miejscach zbrodni wierszyki z rymami częstochowskimi (wszak akcja dzieje się w Częstochowie 😊), a w opisach tych zbrodni znajduje prawdziwą przyjemność, bowiem mam głębokie wrażenie, że opis „enukleacji dokonanej ze szczególnym pietyzmem” i innych makabresek przysporzył mu wiele radości. Aż dziw bierze, że ta książka zebrała takie wysokie oceny.

Marcin Dudziński ma zapędy grafomańskie i psychopatyczne skłonności. Jego opisy ocierają się o patos zupełnie nieprzystający do formy powieści kryminalnej. Z egzaltacją wplata w nie diabła, Czarną Madonnę, Boga, modlitwy, wielokrotnie powtarza daty, przypomina stan pogody, przepowiada przyszłość jak natchniony wieszcz, płynnie przechodząc z czasu teraźniejszego na przyszły,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
818
817

Na półkach: ,

Marcin Dudziński ponownie rzuca nas do Częstochowy. I tak jak w pierwszej części trylogii Profanum („Przeciwko bratu”) miasto spowiła mroczna atmosfera, tak w drugiej odsłonie żar rozgrzewa mieszkańców. Ale i nie tylko ich. Również czytelników, którzy sięgnęli po „Z moich kości”.
Pozornie w mieście nastał spokój. Lecz nie na długo bowiem z muzeum archeologicznego skradzione zostały bezcenne kości. Jednak, gdy część szkieletu zostaje odnaleziona, policjanci orientują się, że włamanie nie jest sednem sprawy. Tutaj chodzi o coś większego. Przepowiednia, wręcz groźba biskupa Stanisława Waltera nie była słowami rzuconymi na wiatr. Jerzy Walter miejscowy komendant policji uświadamia sobie, że owe włamanie było z góry zaplanowane. Czy zatem spełnia się akt zemsty? Jakie kolejne niebezpieczeństwa czekają mieszkańców Częstochowy? Czy Jerzy Walter zdoła uspokoić społeczny niepokój?
Pewne jest to, że z niepokojem śledzić będziemy kolejne wątki, bo któż wie, co może zdarzyć się na następnej stronie. Morderca motywowany aktem zemsty, nie powstrzyma się przed niczym. A domyślając się, kto nim jest możemy być pewni, że nie spocznie dopóki nie dokończy swojego aktu. Lecz nie tylko ten wątek elektryzuje nasze emocje. Tajemnica z przeszłości Jerzego i obawa o wyjawienie jej przez brata Stanisława wywołuje u komendanta, ciągłe poczucie strachu. Jest świadom tego, że w każdej chwili niewygodny sekret może ujrzeć światło dzienne.
Bez wątpienia „Z moich kości” jest bardziej rasowym kryminałem niż „Przeciwko bratu”. Autor doskonale utkał mroczną kryminalną intrygę, a wplecenie w nią wyrazistych postaci sprawia, że jeszcze chętniej sięgnę po trzecią odsłonę Trylogii Profanum. A ta zatytułowana „Za nami wszystkimi” pojawi się już w marcu.
Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca https://www.czarnaowca.pl/
http://www.czyt-nik.pl/recenzje/kosci-zostaly-rzucone/

Marcin Dudziński ponownie rzuca nas do Częstochowy. I tak jak w pierwszej części trylogii Profanum („Przeciwko bratu”) miasto spowiła mroczna atmosfera, tak w drugiej odsłonie żar rozgrzewa mieszkańców. Ale i nie tylko ich. Również czytelników, którzy sięgnęli po „Z moich kości”.
Pozornie w mieście nastał spokój. Lecz nie na długo bowiem z muzeum archeologicznego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
182
166

Na półkach:

Uwielbiam historie dwóch braci. Złego i dobrego. Historia wciągająca tym bardziej, że dzieje się w Częstochowie - mieście pielgrzymek i niby świętości.

Uwielbiam historie dwóch braci. Złego i dobrego. Historia wciągająca tym bardziej, że dzieje się w Częstochowie - mieście pielgrzymek i niby świętości.

Pokaż mimo to

avatar
394
201

Na półkach:

Druga część trylogii "Profanum"...Na początku nie mogłam się jakoś w nią wczuć.... Ale później akcja nabrała tempa i czytałam z zapartym tchem. I ta końcówka... Jak dla mnie super

Druga część trylogii "Profanum"...Na początku nie mogłam się jakoś w nią wczuć.... Ale później akcja nabrała tempa i czytałam z zapartym tchem. I ta końcówka... Jak dla mnie super

Pokaż mimo to

avatar
70
63

Na półkach:

Tym razem Częstochowę zalewa fala nieznośnych upałów. W muzeum dochodzi do kradzieży, ginie kilka kości, czaszek oraz starożytna misa. Policja nie domyśla się do czego przysłużą się td eksponaty. Niebawem każdy element zostanie znaleziony na miejscach makabrycznych zbrodni. Jerzy Walter musi zmierzyć się nie tylko z psychopatycznym mordercą, ale z demonami przeszłości. Niestety po pomoc będzie musiał udać się do siedzącego w areszcie Stanisława. Czy komendantowi uda się ochronić siebie i swoje tajemnice?

Tą część czytałam z jeszcze większą ciekawością i zaintrygowanie. Autor poczyniła ogromne postępy jeśli chodzi o pisanie. To kryminał z prawdziwego zdarzenia. Brutalne zbrodnie, psychopatyczny morderca, zagadkowe wierszyki i tajemnice stworzył fabułę wciągającą tak, że nie sposób się od niej oderwać.
W książce dowiadujemy się że pozory jednak mylą. Nieskazitelny na pierwszy rzut oka człowiek, okazuje się ukrywać ciężkie zbrodnie.

Celnym trafem było umieszczenie w dochodzeniu błyskotliwego a zarazem ciętego profilera, który swym językiem ubarwiał śledztwo.

Niestety dalej towarzyszą nam długie, zbędne opisy, bez który książka i tak byłaby dobra. Tym razem starałam się jej trochę przeskakiwać bo ciekawość była silniejsza. Nie mogę doczekać się finału tej historii. Polecam wam gorąco tę serię.

Tym razem Częstochowę zalewa fala nieznośnych upałów. W muzeum dochodzi do kradzieży, ginie kilka kości, czaszek oraz starożytna misa. Policja nie domyśla się do czego przysłużą się td eksponaty. Niebawem każdy element zostanie znaleziony na miejscach makabrycznych zbrodni. Jerzy Walter musi zmierzyć się nie tylko z psychopatycznym mordercą, ale z demonami przeszłości....

więcej Pokaż mimo to

avatar
351
34

Na półkach:

Fabuła nawet nawet. Ale do dobrej książki jeszcze daleko. Od kryminału oczekuję żelaznej logiki. A od pisarza - warsztatu.

„Częstochowa nie mogła złapać oddechu, czekając na kolejne wypadki. Czuła, jak w celi aresztu śledczego przy ulicy Mirowskiej biskup Stanisław Walter pociera palcami kąciki ust.“
Koszmarne. Jak z bardzo taniego kryminału. W tym stylu Autor kończył większość rozdziałów w pierwszym tomie i niestety nie porzucił tego zwyczaju w tomie drugim.

„.…oparł swoją ofiarę o ceglany mur“
No jak oparł, kiedy ofiara miała zwiotczałe mięśnie, co zostało chwilę wcześniej wyraźnie powiedziane? Przecież by mu się przewróciła, obsunęła na ziemię.

„Wyjął z kieszeni starannie złożoną kartkę papieru…“
Kartka jest papierem, zatem „kartka papieru“ to masło maślane. Błąd powtórzony kilka razy. Jak można tak maltretować czytelników? To jest dopiero prawdziwy kryminał!

„Ale mimo alkoholowego upojenia, który towarzyszy ich rozmowie, dokładnie zapamięta wszystkie fakty i nazwiska, które podał mu Jerzy.“
To się wzajemnie wyklucza. Upojenie i zapamiętywanie.

Na stronie 230 Marczuk mówi o Walterze, że ten jest „transparentny“. Akurat! Marczuk nie jest przecież młodzieniaszkiem, z głową zepsutą przez korpomowę i nie użyłby tego okropnego anglicyzmu, powiedziałby raczej normalnie, po polsku, że „przejrzysty“. Albo jakoś tak.

A teraz najlepsze. Strona 162.
„Jest rok tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąty dziewiąty, grudniowy wieczór, nadchodzi nowy wiek.“
Panie Autorze, drodzy recenzenci i redaktorzy w wydawnictwie, nowy wiek nadszedł dopiero wraz z pierwszym dniem stycznia 2001 a nie stycznia 2000. Podobny błąd na stronie 199.
Dziękuję, Wysoki Sądzie, nie mam więcej pytań.

Fabuła nawet nawet. Ale do dobrej książki jeszcze daleko. Od kryminału oczekuję żelaznej logiki. A od pisarza - warsztatu.

„Częstochowa nie mogła złapać oddechu, czekając na kolejne wypadki. Czuła, jak w celi aresztu śledczego przy ulicy Mirowskiej biskup Stanisław Walter pociera palcami kąciki ust.“
Koszmarne. Jak z bardzo taniego kryminału. W tym stylu Autor kończył...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Marcin Dudziński Z moich kości Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd