Celownik

Okładka książki Celownik
Blaže Minevski Wydawnictwo: Biblioteka Słów literatura piękna
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Нишан
Wydawnictwo:
Biblioteka Słów
Data wydania:
2019-01-18
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-18
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395261121
Tłumacz:
Elżbieta Ćirlić
Tagi:
chrześcijanie konflikty na Bałkanach literatura macedońska miłość muzułmanie nienawiść snajper śmierć uczucie wojna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
440
39

Na półkach: , ,

W ostatniej sekundzie życia, pomiędzy jednym celownikiem a drugim, przepływa spowiedź z 1001 chwil. Wspomnienie miłości, nadziei, zwątpienia, szans, których nieistotność w obliczu świata właśnie się spełnia. Nietypowa i nostalgiczna pieśń smutku. Ta koncepcja łącząca bałkańską legendę z Szeherezadą zainteresuje czytelnika poszukującego niesztampowej literatury.

W ostatniej sekundzie życia, pomiędzy jednym celownikiem a drugim, przepływa spowiedź z 1001 chwil. Wspomnienie miłości, nadziei, zwątpienia, szans, których nieistotność w obliczu świata właśnie się spełnia. Nietypowa i nostalgiczna pieśń smutku. Ta koncepcja łącząca bałkańską legendę z Szeherezadą zainteresuje czytelnika poszukującego niesztampowej literatury.

Pokaż mimo to

5
avatar
1224
194

Na półkach: ,

Nieoczywista, metaforyczna, liryczna - taka właśnie jest ta historia, która zostaje przez narratora poniekąd zawieszona w czasie i rozgrywa się w formie strumienia świadomości w ciągu zaledwie kilku sekund, w których trzyma on palec na spuście i celuje do młodej muzułmanki, również trzymającej go na muszce. Piękna proza, pełna znaczeń i sensów, dzięki czemu każdy odnajdzie w niej swoją prawdę.

Nieoczywista, metaforyczna, liryczna - taka właśnie jest ta historia, która zostaje przez narratora poniekąd zawieszona w czasie i rozgrywa się w formie strumienia świadomości w ciągu zaledwie kilku sekund, w których trzyma on palec na spuście i celuje do młodej muzułmanki, również trzymającej go na muszce. Piękna proza, pełna znaczeń i sensów, dzięki czemu każdy odnajdzie...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1164
264

Na półkach: , , ,

Bardzo dobra, wielowątkowa i przemyślana powieść. Choć czasem ciężko zrozumieć o co chodzi, wystarczy zajrzeć w siebie, w historię i wszystko staje się jasne. Książka stwarza też wiele pozorów, wiele znaczeń, każdy odnajdzie tam to co powinien, niekoniecznie co by chciał patrząc przez swój celownik. Wybitne dzieło literatury.

Bardzo dobra, wielowątkowa i przemyślana powieść. Choć czasem ciężko zrozumieć o co chodzi, wystarczy zajrzeć w siebie, w historię i wszystko staje się jasne. Książka stwarza też wiele pozorów, wiele znaczeń, każdy odnajdzie tam to co powinien, niekoniecznie co by chciał patrząc przez swój celownik. Wybitne dzieło literatury.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
1029
520

Na półkach: ,

Za sprawą Blaze Minevskiego i jego „Celownika” pierwszy raz spotykam się z literaturą macedońską. W moje ręce trafiła książka nagradzana wieloma prestiżowymi wyróżnieniami w kraju, została przetłumaczona na wiele języków i zdobywa popularność na całym świecie. Moje pierwsze skojarzenie po kilkudziesięciu stronach to proza Wiesława Myśliwskiego – autora cenionego przez wielu polskich czytelników i spodziewam się, że Blaze Minevski zdobędzie uznanie fanów naszego mistrza pióra.
Bohaterem książki jest Konstantin – snajper, reprezentant świata chrześcijańskiego, który ma za zadanie zlikwidować wrogiego snajpera, który z drugiego brzegu rzeki sieje spustoszenie wśród jego towarzyszy broni. Przeczesując teren przez celownik swojego karabinu odkrywa, że celuje w niego piękna kobieta, która jednak nie pociąga za spust. Oboje obserwują się ze swoich kryjówek i żadne nie decyduje się na oddanie strzału, a dla Konstantina sytuacja jest pretekstem do snucia opowieści o swoim życiu i związanych z tym przemyśleń. Opowiada o kobietach, które przewinęły się przez jego życie, rozważa kwestie dotyczące wojny, miłości, życia i śmierci oraz sztuki.
Punktem wyjścia dla jego rozważań jest legenda o Doruntinie, bo takim imieniem bohater nazywa swoją przeciwniczkę. Legenda mówi o tym, że pewna matka ma dziewięciu synów i córkę, która wychodzi za mąż za mężczyznę z odległych stron, co martwi matkę. Jeden z jej synów składa przysięgę, że jeśli matka zechce zobaczyć się z córką, on przyprowadzi dziewczynę z dalekich krajów. Jednak wszyscy synowie giną, a matka czując zbliżającą się śmierć cierpi, bo Konstantin nie dotrzymał danej obietnicy. Jednak przysięga jest silniejsza niż śmierć, chłopak wstaje z grobu i przyprowadza Doruntinę. To tylko jedno z nawiązań literackich, których bogactwo odnajdziemy na kartach tej niezwykłej powieści.
Pomiędzy snajperami nawiązuje się metafizyczna więź. Obserwują się przez celowniki swoich karabinów i jakby słuchają, Doruntina reaguje na słowa Konstantina kręcącą się w oku łzą, śladami uśmiechu w kącikach ust, drobnymi gestami świadczącymi o tym, że słucha. A Konstantin opowiada swoje życie, a w jego monologu prawda przeplata się ze strumieniem świadomości, często wraca do kursu kreatywnego pisania, którego był uczestnikiem przed laty w Stanach Zjednoczonych. Podejmowane tam tematy pozwalają na wszechstronne analizy, jednak wydaje się, że głównym tematem jest literatura sama w sobie, poglądy autora na jej rolę, cechy dobrej powieści, konieczność tworzenia w sytuacji zagrożenia, która wymusza staranność i dążenie do doskonałości. Wojna w „Celowniku” ma wymiar działania bezsensownego w swojej niszczycielskiej właściwości, sprawia że życie wydaje się brudne i nic niewarte. Autor postrzega je również jako część śmierci, a nie odwrotnie.
Porównałam powieść do twórczości Wiesława Myśliwskiego, a pogłębiając tę myśl muszę stwierdzić, że Minevski bardziej przypadł mi do gustu, mimo wszystko łatwiej się go czytało. „Celownik” to niezwykle osobista książka, melancholijna, refleksyjna, a przez to trudna w odbiorze, wymagająca, przeznaczona do delektowania się długimi godzinami. Tym samym na pewno nie będzie podobała się każdemu. Jest dość skomplikowana, wielopoziomowa, a wielość wątków i pozorna ich chaotyczność wymaga skupienia i swoiście medytacyjnego podejścia. Mnie urzekła swoją poetycznością i niekonwencjonalnością.
Wobec powyższego mam żal do Wydawcy, że potraktował utwór po macoszemu, bo wydrukował ją tak drobną i ciasną czcionką. Forma tutaj dodatkowo utrudnia zagłębienie się w tak bogatą, skomplikowaną treść.

Za sprawą Blaze Minevskiego i jego „Celownika” pierwszy raz spotykam się z literaturą macedońską. W moje ręce trafiła książka nagradzana wieloma prestiżowymi wyróżnieniami w kraju, została przetłumaczona na wiele języków i zdobywa popularność na całym świecie. Moje pierwsze skojarzenie po kilkudziesięciu stronach to proza Wiesława Myśliwskiego – autora cenionego przez wielu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

9
avatar
2186
457

Na półkach: ,

„Celownik” Blaže Minevskiego to literacki klejnot - wybitne arcydzieło literatury macedońskiej, wymagająca i niezwykle ambitna powieść postmodernistyczna napisana w roku 2007, której bohaterami - obok ludzi - są wojna, miłość, życie i śmierci oraz literatura.

„Mogłaś mnie zabić, zanim cię odkryłem wśród pierwiosnków” – mówi główny bohater a zarazem narrator powieści - pisarz-snajper Konstantin - kiedy przez wizjer swego karabinu dostrzega celującą do niego z drugiego brzegu rzeki piękność, której nadaje imię Doruntina. „Widzę, jak trzymasz palec na spuście, tak samo jak ja: możesz we mnie trafić, tak jak ja mogę trafić w ciebie” – dodaje, nieco zdziwiony i zarazem zaintrygowany całą sytuacją. Oto dwoje wyborowych snajperów spogląda na siebie przez wizjery swych karabinów, każde z nich jest gotowe do oddania strzału, jednak zamiast tego oboje wahają się przed naciśnięciem spustu, wpatrując się w siebie intensywnie. Między leżącym w cieniu ostów mężczyzną i otoczoną złotymi pierwiosnkami kobietą nawiązuje się przedziwna nić porozumienia. Wbrew wszelkiej logice i instynktowi, zafascynowany Doruntiną Konstantin rozpoczyna ze swą przeciwniczką przedziwną, niemą rozmowę, w której opowiada jej o swoim życiu – dzieciństwie, dorastaniu, pierwszych miłościach i erotycznych fascynacjach, o wyjeździe do Stanów i literaturze.

Powieść macedońskiego autora to bardzo specyficzny utwór, który wymaga od czytelnika ogromnego skupienia i otwartości. Piękny, liryczny, ale momentami trudny język, skacząca z wątku na wątek narracja prowadzona przy pomocy techniki strumienia świadomości, przepełniona symboliką i licznymi odniesieniami do literatury fabuła wymagają od czytelnika niezwykłego, intelektualnego zaangażowania, a momentami nawet pewnej dozy cierpliwości.

„Celownik” to tytuł dla koneserów literatury, wyrobionych i dojrzałych czytelników ceniących sobie narracyjny kunszt, poetycki język (zakochałam się w bogatych, pełnych niekonwencjonalnych przenośni i porównań opisach Minevskiego) i literacki eksperyment oraz dla osób o otwartych umysłach lubiących poszerzać swe literackie horyzonty. Mnie ta powieść zachwyciła, smakowałam ją tygodniami, czytając niektóre fragmenty po kilka razy, ale nie będę Was okłamywać – niestety to nie jest książka dla wszystkich. Dla przeciętnego, preferującego głównie literaturę popularną czytelnika powieść może okazać się zbyt ciężka w odbiorze.

„Celownik” Blaže Minevskiego to literacki klejnot - wybitne arcydzieło literatury macedońskiej, wymagająca i niezwykle ambitna powieść postmodernistyczna napisana w roku 2007, której bohaterami - obok ludzi - są wojna, miłość, życie i śmierci oraz literatura.

„Mogłaś mnie zabić, zanim cię odkryłem wśród pierwiosnków” – mówi główny bohater a zarazem narrator powieści -...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1083
530

Na półkach:

Blaže Minevski w „Celowniku” użył znanej i stosowanej w dziełach artystycznych figury zawieszenia w czasie. Czasami przybierała ona formę notesu na numery telefonów („Ostatnie rozdanie”), innym razem wypełniania deklaracji („Deklaracja celna”). W powieści macedońskiego pisarza jest to tytułowy celownik. Po dwu stronach rzeki para snajperów kieruje celowniki karabinów na swoich przeciwników. Ten epizod stanie się zalążkiem fabuły, która przeniesie nas do bardowskiej krainy, do miejsca położonego na krawędzi fikcji i rzeczywistości.
W przeciwieństwie do wymienionych wyżej tytułów, „Celownika” nie można nazwać książką rozliczeniową. Widząc skierowaną w swoją stronę broń, narrator opowieści przenika w głąb swojej świadomości i nawiązuje metafizyczną więź z kobietą ustawioną po drugiej stronie barykady. Zaczyna snuć trzystustronicowy monolog, w którym fakty przeplatają się z folklorem, strumienie myśli ze wspomnieniami, a nad wszystkim góruje potęga sztuki. Właśnie w tym ostatnim elemencie upatruję oś interpretacyjną książki. Poszlak zastosowania tego kodu powieści, autor wysyła całkiem sporo. Już na początku przytacza średniowieczną albańską legendę o Doruntinie i Konstantinie (odwołanie do książki „Kto przyprowadził Doruntinę” Ismaila Kadare). Spośród dziesięciorga dzieci starej Albanki została przy życiu tylko jej córka Doruntina i syn Konstantyn. Ona wyjechała do swojego męża w dalekie strony, zaś jej brat obiecał matce, że przywiezie ją do domu, jeśli tylko matka zechce ją zobaczyć. Przedwczesna śmierć Konstantyna wprowadza matkę w rozpacz. Złorzeczy zmarłemu synowi, że nie dotrzymał besy (przysięgi), choć jest ona w prawie zwyczajowym ważniejsza niż śmierć. Konstantyn powraca więc z zaświatów by wypełnić swoją powinność. Ta legenda wprowadza nas w pewien baśniowy trans, który nie ustąpi już do końca dzieła. Tym bardziej, że nasz bezimienny bohater swoją rywalkę z celownika nazywa właśnie Doruntiną. Ale odniesienie do tej legendy nie jest jedynym nawiązaniem literackim. Całymi garściami Minevski czerpie z „Anny Kareniny” oraz „Pani Bovary”, a przeplatające się motywy literackie i życie narratora są jednym z jakościowych wyznaczników talentu macedońskiego pisarza.
Sztuka przybiera też w „Celowniku” bardziej osobisty wymiar. Opowieść narratora wypełniona jest wspomnienia o własnych doświadczeniach pisarskich. Z jednej strony z sentymentem wspomina lekcje literatury z nauczycielką, która stanowiła ważną ikonę w jego życiu, z drugiej zaś podejmuje dyskurs o strukturze książki wstrząsającej, w odniesieniu do odbytego kursu kreatywnego pisania w Ameryce. A wszystko to przy zastosowaniu niepowtarzalnej, opartej na uporczywej inkantacyjności, starannej eufoniczności, wyrazistej rytmizacji składni, nade wszystko zaś – hipnotyczności. Sprawia to, że „Celownik” odczytuję bardziej jako rozbudowany poemat niż jak cokolwiek innego. To bez dwóch zdań książka stylistycznie osobliwa, prywatna również dlatego, że autonomiczna na europejskim rynku wydawniczym. W tym, momentami podobnym do jąkania kodzie, autor zastawia pewną pułapkę na skłonnego do szufladkowania czytelnika. Pozornie przywłaszczając frazę swojego opus magnum, odwołuje się (świadomie lub nie) do koncepcji Wittgensteina i wchodzi tym samym w polemikę z wymiarem poufności książki. Zdaniem niemieckiego filozofa, nie sposób nadać odcienia prywatności uczuciom i emocjom, które chcemy wyrazić publicznie, niezależnie od tego, jakich narzędzi ku temu użyjemy i w jaki sposób zaprogramujemy informację w procesie „gry językowej”. Dopełnieniem tej koncepcji jest wewnątrzfabularna dyskusja o procesie twórczym, będąca silnie autotematyczną podróżą na pokładzie statku literata, przez akweny jego twórczości, w tym przede wszystkim przez odwołania do procesu formowania recenzowanej pozycji. W tym też kontekście, kolejnymi przystankami żeglugi nazwać można intertekstualne odwołania do uznanych ikon literackich i wykreowanych postaci. Ten zabieg pozwala spojrzeć na głosy tej pozornie monotonnej prozy z nowej perspektywy.
Minevski przekazuje nam zatem przede wszystkim swoje poglądy na temat literatury. Poglądy o tyle istotne, że wygłaszane w trakcie procesu twórczego. Jego filozoficzne kalambury są niejako wykładnią własnego, poetyckiego języka. Kolejne mijane porty literackiej podróży tworzą pewną mapę tradycji i dawnych podań, ale ukazują też zwrot autora w przestrzeń bardziej zaangażowaną. „Celownik” bardzo spójnie łączy szacunek do legend z panoramą współczesnego społeczeństwa. Jak słusznie podkreślają recenzenci, książka jest refleksją nad bezzasadnością konfliktów zbrojnych. Ten wątek poboczny, może bardzo łatwo zmylić nieuważnego czytelnika, nastawionego na emocjonującą rozgrywkę z czasem, oczekującego wciągającej i pełnej zwrotów akcji historii. Ale to tylko fałszywy trop, odskocznia, która pozwala Minevskiemu jeszcze bardziej naszpikować swoją książkę synestezjami. To dzięki tej wojennej poświacie, emocje zalęgają w nas i niczym robaki drążą wnętrze, nie pozwalając na odłożenie książki. I całe szczęście, bo wreszcie dochodzimy też do wieńczącego dzieło, klamrowego zakończenia, które wprowadza nas w sferę intymności. Bohater konfrontuje siebie i nas, najpierw z miłością, a później ze śmiercią bliskich osób i zestawia to niejako z dylematem zbrodni – ma zabić, czy zostać zabitym. To kolejne z mrowia pytań, być może najważniejsze, które Minevski każe zadać sobie czytelnikowi. W ten sposób, w przypowieść o wielu przypowieściach, wplata traktat o uniwersalnych pokładach ludzkiego losu, zahaczając przy tym o cierpienie, miłość, samotność i obraz własny egzystencji człowieka. Jest to też jego kontra do wspomnianej wyżej teorii Wittgenteisna.
„Celownik” jest książką szalenie trudną, nieoczywistą i metaforyczną. To zbiór wielu relacji, które każdy czytelnik musi poukładać i dyskursywnie uspójnić. Bo to nie jest bynajmniej przypadkowy chaos, ale doskonale przemyślana konstrukcja o wielu poziomach interpretacyjnych. Macedonia Minevskiego, to relatywnie nowy organizm państwowy, który poszukuje swojej tożsamości. Autor upatruje takiej szansy w literaturze, która jednak nie może odchodzić znacząco od tego, co najbardziej aktualne. Zachwyca mnie to, co większość będzie męczyć – dygresyjność i witalność samego języka. Jeśli tli się w nas jeszcze odrobina wiary w liryczność prozy, w emancypacyjną moc języka, w poszukiwanie istoty procesu twórczego, ale też w jego społeczne znaczenie i działanie, oparte na przechwytywaniu petryfikujących się form wyrażania, nie wypada pozostać na tę książkę obojętnym.

Recenzja ukazała się pod adresem https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2019/03/recenzja-celownik-blaze-minevski.html

Blaže Minevski w „Celowniku” użył znanej i stosowanej w dziełach artystycznych figury zawieszenia w czasie. Czasami przybierała ona formę notesu na numery telefonów („Ostatnie rozdanie”), innym razem wypełniania deklaracji („Deklaracja celna”). W powieści macedońskiego pisarza jest to tytułowy celownik. Po dwu stronach rzeki para snajperów kieruje celowniki karabinów na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

170
avatar
9
4

Na półkach:

Wydana w 2007 roku powieść Blaže Minevskiego, okrzyknięta arcydziełem macedońskiej i europejskiej literatury, doczekała się wreszcie polskiego tłumaczenia. Jak i inne wielkie macedońskie dzieła, to również jest wielowarstwowe, poetyckie i… trudne. Trudna okazała się i jego recenzja. Kto szuka wymagającej, ale i satysfakcjonującej intertekstualnej powieści, kto szuka potwierdzenia wysokiej jakości współczesnej literatury bałkańskiej, niech sięgnie po "Celownik".

–Czy wiesz, co jest największym problemem śmierci? – pyta dowódca Siokura Pipidżan narratora, gdy przygotowują stanowisko snajperskie.
–To, że nie ma ci kto powiedzieć, że jesteś martwy.

Literacka rzeczywistość powieści "Celownik" Blaže Minevskiego zamyka się w mniej niż mgnieniu oka. Historia opowiedziana na ponad trzystu stronach nie jest jednak „przegadana”. Cała misterna jej konstrukcja jest ukłonem w kierunku sztuki balansowania na krawędzi fikcji i rzeczywistości, uprawianej przez bajarzy od tysięcy lat. To także odwrócona opowieść Szeherezady. Tym razem jednak w rolę córki wezyra wciela się wysłany na front pisarz, który zaczyna snuć swoją baśń w chwili, gdy dostrzega po drugiej stronie rzeki wycelowaną w swoim kierunku lufę karabinu wyborowego trzymanego przez piękną kobietę. Zwracając celownik własnej broni w jej stronę, nawiązuje z nią metafizyczną więź. Snując opowieści, rwąc ich wątki i dostrzegając jej zainteresowanie wyrażane w poruszeniach powiek i łzie w kąciku oka, odsuwa moment pociągnięcia za spust. Jednocześnie w sposób dosłowny spełnia swoją literacką powinność zgodnie z zaleceniami pierwszej, młodzieńczej miłości, nauczycielki literatury, która nakazała mu niegdyś: Pisz tak, jakby cię ktoś nieustannie trzymał na muszce.

ciąg dalszy recenzji:
https://domacedonii.blogspot.com/2019/02/oh-read-blaze-minevski-celownik.html?fbclid=IwAR0z_soGk6bdyz2tQDN93xcociSNyhsiu_yCJv2oeGeh0speTlNJSZNk6n4

Wydana w 2007 roku powieść Blaže Minevskiego, okrzyknięta arcydziełem macedońskiej i europejskiej literatury, doczekała się wreszcie polskiego tłumaczenia. Jak i inne wielkie macedońskie dzieła, to również jest wielowarstwowe, poetyckie i… trudne. Trudna okazała się i jego recenzja. Kto szuka wymagającej, ale i satysfakcjonującej intertekstualnej powieści, kto szuka...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
649
159

Na półkach: ,

Po obu stronach rzeki dwoje snajperów kieruje celowniki swoich karabinów na swoich przeciwników. On to reprezentant świata chrześcijańskiego, ona reprezentuje świat muzułmański. Każde z nich może strzelić, jednak nie robią nic, tylko obserwują się przez swoje celowniki. On zaczyna swoją opowieść o dorastaniu, kolejnych kobietach w jego życiu, pasji pisarskiej, ona pozostaje jego niemą słuchaczką, jedynie delikatnym uśmiechem i łżą w kąciku oka dając do zrozumienia, że rozumie, że słucha.

Główny bohater, snajper snuje swoją opowieść, a jego „słuchaczem’ jest piękna snajperka po drugiej stronie rzeki, którą nazywa Doruntiną. Imię to nawiązuje do bałkańskiej legendy o miłości, która przezwycięża śmierć. Narracja to przede wszystkim opowiadanie i opis, dialogów jest tu bardzo niewiele, co sprawia, że niektóre fragmenty książki są nużące w odbiorze. „Celownik” to opowieść pełna dygresji, w której zawarte jest bardzo dużo wątków.

Odniesienie do legendy o Doruntinie nie jest jedynym nawiązaniem literackim. Narrator wspomina z dużym sentymentem lekcje literatury z nauczycielką, która miała ogromny wpływ na jego życie. Z przyjemnością czytałam wywody jego nauczycielki na temat Anny Kareniny czy Emmy Bovary. Tym lekcjom towarzyszyło dużo emocji i wzruszeń, w przeciwieństwie do warsztatów z kreatywnego pisania, na które uczestniczył główny bohater.

Na uwagę zasługują zwierzenia narratora dotyczące intymnej strefy, jego związków z kobietami, a dokładnie z nauczycielką literatury oraz własną ciotką. Trzeba się bardzo mocno skupić, aby nie zgubić wątku w dość skomplikowanym życiorysie bohatera i jego przemyśleniach, tym bardziej, z Autor często posługuje si symboliką, głównie używając motyla.

To zdecydowania nie jest łatwa lektura, nie nazwałabym jej też arcydziełem. Uważam, że w takiej formie, na jaką zdecydował się Autor jest też za długa. Mnogość wątków i problemów jakie porusza narrator może przytłoczyć. Sam pomysł na strukturę tej książki niewątpliwie jest bardzo ciekawy i nieszablonowy.
www.wszystkieksiazkimowia.pl

Po obu stronach rzeki dwoje snajperów kieruje celowniki swoich karabinów na swoich przeciwników. On to reprezentant świata chrześcijańskiego, ona reprezentuje świat muzułmański. Każde z nich może strzelić, jednak nie robią nic, tylko obserwują się przez swoje celowniki. On zaczyna swoją opowieść o dorastaniu, kolejnych kobietach w jego życiu, pasji pisarskiej, ona...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Celownik


Reklama
zgłoś błąd