Manhattan Beach

Okładka książki Manhattan Beach Jennifer Egan
Nominacja w plebiscycie 2018
Okładka książki Manhattan Beach
Jennifer Egan Wydawnictwo: Znak Literanova powieść historyczna
592 str. 9 godz. 52 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
Manhattan Beach
Wydawnictwo:
Znak Literanova
Data wydania:
2018-09-19
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-19
Data 1. wydania:
2017-10-03
Liczba stron:
592
Czas czytania
9 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324048328
Tłumacz:
Anna Gralak
Tagi:
Anna Gralak
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Nowojorski koncert



1923 14 299

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
314 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
217
201

Na półkach:

Tego lata po raz pierwszy od dawna odwiedziłam morze. Przywitało mnie wiatrem, zachwyciło swoją surowością, zaczarowało zachodami słońca w kolorze bladego różu. Wkrótce jednak zaczęło pokazywać inne oblicze - zrobiło się cieplej, a ja wzięłam ze sobą książkę i kocyk i oddałam się lekturze...

Wtedy nie wiedziałam już, czy szum fal, jaki słyszę, to prawda czy tylko wytwór mojej wyobraźni, produkowany na potrzeby "Manhattan Beach". Uderzające o siebie fale polskiego morza zlały mi się w głowie w jedno z szumem słyszanym przez bohaterów powieści niemal sto lat temu w Nowym Jorku. Przeniosłam się w czasie. Piasek, który wiatr zawiewał w moją stronę, był tym samym piaskiem, po którym kroczył Styles ze swoją córką. Majestat tego bezmiaru wód zachwycił mnie tak samo jak chorą Lydię. Czułam tę książkę. Zupełnie tak, jakbym była w tym świecie, tuż obok bohaterów, i przyglądała się im. Razem z nimi patrzyłam na morze i nurkowałam w nim, coraz głębiej i głębiej...

"Dziwne, brutalne, piękne morze: właśnie to chciała pokazać Lydii. Dotykało wszystkich części świata, połyskliwa zasłona spuszczona na tajemnicę."

Trwa II wojna światowa. Dziewiętnastoletnia Anna Kerrigan pracuje w stoczni marynarki wojennej. Tam też formuje się jej wielkie marzenie: postanawia zostać nurkiem. Nie jest to jednak takie proste. Jest jedyną chętną kobietą, a sam kombinezon do nurkowania waży dziewięćdziesiąt kilogramów. W domu zaś Anna nie znajduje zbyt dużo czasu na odpoczynek - razem z matką opiekuje się niepełnosprawną siostrą.

Zachwycająca książka. Czytając ją, przenosiłam się do Nowego Jorku lat 30., a później 40. Czułam, jakbym dobrze poznała to miasto - jest ono oddane bardzo szczegółowo. Jeśli dla Warszawy takim wiernym odwzorowaniem jest "Lalka", to dla Nowego Jorku jest to "Manhattan Beach". Widzimy tu różne osoby - byłe tancerki rewiowe, pracownice stoczni, marynarze, wreszcie gangsterzy. Nie obawiajcie się jednak, jeśli niezbyt przepadacie za wątkami mafijnymi - znajdziecie tu wyrafinowaną strukturę, działającą skutecznie i po cichu. Typowej strzelaniny tu nie ma.

Powieść zachwyca już od samego początku. Jakże wymowna jest scena, w której mała Anna wchodzi do lodowatej wody, a na pytanie, dlaczego to zrobiła, odpowiada: "Boli tylko na początku. (...) Po chwili nic się nie czuje"... Zżyłam się bardzo z postacią Anny. W ogóle bohaterowie wykreowani zostali w taki sposób, że widzimy nie papierowe postaci, lecz osoby, które mogłyby żyć naprawdę.

Nie mogę też nie wspomnieć o przepięknej okładce. Tak pięknie się ona mieni... I jeszcze bardziej podkreśla morski klimat powieści. Życzyłabym sobie, aby wszystkie powieści były wydawane w taki piękny sposób. Brawa dla wydawcy.

Żeby jednak nie było aż tak kolorowo, powiem Wam o kilku minusach tej powieści. Jest tu jedna scena seksu, moim zdaniem niezbyt fajnie opisana - na szczęście to tylko niecała strona. Miałam wrażenie, że autorka za wszelką cenę chciała doprowadzić do tej sceny, przez co niezbyt zrozumiałam, dlaczego bohaterka się na nią zgodziła. Chwilę wcześniej była wkurzona na tego mężczyznę... Jest jeszcze druga taka scena, ale w retrospekcji, bez szczegółów. Kolejnym minusem było nastawienie do cudzoziemców - mam wrażenie, że autorka niezbyt lubi Irlandczyków, Włochów i... Polaków. Chociaż, trzeba przyznać - ci ostatni mimo wszystko wychodzą jej najlepiej, trafia się nawet jeden pozytywny bohater.

"Manhattan Beach" to całkiem opasła powieść. I bardzo, bardzo wielowątkowa, z masą szczegółów rodzinnych itp. (co, jak widziałam na "Lubimy czytać", wielu osobom przeszkadzało). Być może nie wiecie, ale ja najbardziej lubię książki, w których jest około 300 stron. Tutaj jednak objętość mi nie przeszkadzała. Książka ta najzwyczajniej w świecie mnie zauroczyła i nawet te kilka minusów nie ma już dla mnie dużego znaczenia. A przynajmniej nie mają znaczenia na tyle dużego, żebym obniżyła tej powieści ocenę. To naprawdę jedna z lepszych książek, jakie poznałam w tym roku. To powieść pachnąca morzem - wodą i solą. Bardzo rzeczywista - bo i w życiu soli jest czasem niemało.

http://arnikaczyta.blogspot.com/2021/10/wiatr-wojna-i-szum-fal-jennifer-egan.html

Tego lata po raz pierwszy od dawna odwiedziłam morze. Przywitało mnie wiatrem, zachwyciło swoją surowością, zaczarowało zachodami słońca w kolorze bladego różu. Wkrótce jednak zaczęło pokazywać inne oblicze - zrobiło się cieplej, a ja wzięłam ze sobą książkę i kocyk i oddałam się lekturze...

Wtedy nie wiedziałam już, czy szum fal, jaki słyszę, to prawda czy tylko wytwór...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1161
232

Na półkach:

Urzeka postać głównej boahterki - pierwsza kobieta nurek. Bohaterka poszukuje zaginionego ojca. Jednakże, tak naprawdę ma się wrażenie, że ciągle poszukuje siebie. Ciekawa historia i świetna atmosfera powieści. Jedyna wada to mało klimatyczny opis Nowego Jorku - nastawiałam się na coś więcej.

Urzeka postać głównej boahterki - pierwsza kobieta nurek. Bohaterka poszukuje zaginionego ojca. Jednakże, tak naprawdę ma się wrażenie, że ciągle poszukuje siebie. Ciekawa historia i świetna atmosfera powieści. Jedyna wada to mało klimatyczny opis Nowego Jorku - nastawiałam się na coś więcej.

Pokaż mimo to

avatar
400
123

Na półkach:

Pochwała Nowego Jorku. Choć nieoczywista.
Fabuła oscyluje wokół trzech postaci. Anna Kerrigan, młoda dziewczyna pracująca w stoczni i pragnąca zostać nurkiem, co na początku lat 40-tych XX w. jest marzeniem, delikatnie mówiąc odważnym. Jej ojciec, Eddie Kerrigan, drobny gangster, dla którego rodzina staje się pułapką. Dexter Styles, gangster większego kalibru, z ogromnymi ambicjami, wżeniony w dobrą rodzinę, skłócony z sobą.
Przeplatające się losy trójki bohaterów stanowią oś fabuły i pretekst do ukazania trzech interesujących zjawisk okresu wojennego.
Pierwsze z nich to emancypacja kobiet, która przyspiesza brak męskich "rąk do pracy". Kobiety zostają zatrudnione w fabrykach, stoczniach, przemyśle zbrojeniowym. Okazuje się, że nie tylko potrafią wykonywać pracę przypisaną wcześniej tylko mężczyznom, ale często są w niej nawet lepsze.
Drugim obszarem jest świat gangsterów. Istnienie tego drugiego, "nielegalnego" świata to żadna nowość, ale na przykładzie Dextera Stylsa, autorka pokazuje aspirację awansu do szanowanych elit. Balansowanie na granicy legalności, a jednocześnie potrzebę społecznego uznania.
Bardzo ciekawą postacią jest Eddie Kerrigan. Człowiek, który tchórzostwo w życiu prywatnym próbuje odkupić wojennym bohaterstwem.
Sama konstrukcja fabuły jest trochę niedopracowana, poszarpana. Akcja nie toczy się płynnie, przez co książkę czyta się dość wolno.
Podoba mi się natomiast styl autorki, wyważony, harmonijny, spokojny.
Moje wrażenia po przeczytaniu "Manhattan Beach" są pozytywne. Jest to jednak powieść na tzw. dłuższe czytanie, może pomiędzy innymi, bardziej absorbującymi pozycjami.

Pochwała Nowego Jorku. Choć nieoczywista.
Fabuła oscyluje wokół trzech postaci. Anna Kerrigan, młoda dziewczyna pracująca w stoczni i pragnąca zostać nurkiem, co na początku lat 40-tych XX w. jest marzeniem, delikatnie mówiąc odważnym. Jej ojciec, Eddie Kerrigan, drobny gangster, dla którego rodzina staje się pułapką. Dexter Styles, gangster większego kalibru, z ogromnymi...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
126
87

Na półkach:

Chyba nie tylko ja liczyłam na więcej.
Choć książka ma pokaźną objętość i kilka wątków, między którymi się przemieszczamy, nie pozwala nam podejść bliżej do miasta, zanurzyć w klimatach Nowego Jorku czasów prohibicji, który, spodziewałam się, będzie równorzędnym partnerem bohaterki.
Dosyć szybko w trakcie lektury autorka i jej opowieść stała się mniej wiarygodna. Naszpikowana szczegółami - co budzi szacunek, jednocześnie pozbawiona spójności.

Myślę, że tylko kamera filmowa i zmiana książki na scenariusz mogłaby uzupełnić te braki. Wielowątkowa historia tak właśnie została napisana.

Chyba nie tylko ja liczyłam na więcej.
Choć książka ma pokaźną objętość i kilka wątków, między którymi się przemieszczamy, nie pozwala nam podejść bliżej do miasta, zanurzyć w klimatach Nowego Jorku czasów prohibicji, który, spodziewałam się, będzie równorzędnym partnerem bohaterki.
Dosyć szybko w trakcie lektury autorka i jej opowieść stała się mniej wiarygodna....

więcej Pokaż mimo to

avatar
778
458

Na półkach:

📖🐲
Mnie się podobała i bardzo zaciekawił mnie wątek pierwszych nurków oraz jak zwykle emancypacji kobiet, ale mam wrażenie, że koncepcja kierunku fabularnego tej powieści zmieniła się w trakcie jej pisania i nie rozumiem w zasadzie wcale wątku romansowego.

📖🐲
Mnie się podobała i bardzo zaciekawił mnie wątek pierwszych nurków oraz jak zwykle emancypacji kobiet, ale mam wrażenie, że koncepcja kierunku fabularnego tej powieści zmieniła się w trakcie jej pisania i nie rozumiem w zasadzie wcale wątku romansowego.

Pokaż mimo to

avatar
809
215

Na półkach:

Wyjątkowo nużąca i raczej niewiele wnosząca książka. Lubię historie, która mają coś w sobie, a tutaj nie mogłam znaleźć nic wyjątkowego. Jeśli ktoś ma bardzo dużo czasu i wyjątkowo trafi na ten tytuł, to niech czyta, chociaż długa drzemka byłaby chyba lepszym wyborem.

Wyjątkowo nużąca i raczej niewiele wnosząca książka. Lubię historie, która mają coś w sobie, a tutaj nie mogłam znaleźć nic wyjątkowego. Jeśli ktoś ma bardzo dużo czasu i wyjątkowo trafi na ten tytuł, to niech czyta, chociaż długa drzemka byłaby chyba lepszym wyborem.

Pokaż mimo to

avatar
184
95

Na półkach: , , ,

Przeczytałam "Manhattan Beach" ze względu na... nurkowanie. Książka spełniła moje oczekiwania, gdyż opisy przygotowań do zejścia pod wodę, sprzętu oraz nurkowania w dzień i w nocy na początku XX wieku zostały przedstawione bardzo wyczerpująco, z wieloma detalami. Fabuła książki okazała się dosyć barwna, a Nowy Jork, który nigdy nie śpi, u Jennifer Eagan nie zasypia nawet na chwilę . Polecam.

Przeczytałam "Manhattan Beach" ze względu na... nurkowanie. Książka spełniła moje oczekiwania, gdyż opisy przygotowań do zejścia pod wodę, sprzętu oraz nurkowania w dzień i w nocy na początku XX wieku zostały przedstawione bardzo wyczerpująco, z wieloma detalami. Fabuła książki okazała się dosyć barwna, a Nowy Jork, który nigdy nie śpi, u Jennifer Eagan nie zasypia nawet na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
178
103

Na półkach: ,

Pomimo nieustannej obecności Mr Przypadkowego Zdarzenia oceniam książkę jako bardzo dobrą. Jedyny zgrzyt (i to duży!) leży po stronie tłumaczki: w podziękowaniach daty z XXI wieku są podawane jako "dwutysięczny pierwszy", "dwutysięczny ósmy" i tak dalej. Powinno być, oczywiście "dwa tysiące pierwszy", "dwa tysiące ósmy".

Pomimo nieustannej obecności Mr Przypadkowego Zdarzenia oceniam książkę jako bardzo dobrą. Jedyny zgrzyt (i to duży!) leży po stronie tłumaczki: w podziękowaniach daty z XXI wieku są podawane jako "dwutysięczny pierwszy", "dwutysięczny ósmy" i tak dalej. Powinno być, oczywiście "dwa tysiące pierwszy", "dwa tysiące ósmy".

Pokaż mimo to

avatar
783
292

Na półkach:

Nie podobało mi się :( nie wiem po co prowadzona była ta historia, gdzie dzieje się tyle rzeczy!!!! Rany z wszystkich tych wątków wystarczyło wybrać jeden, a było by racjonalnie, a tak zrobiła się zupełnie nierealna opowieść...

Nie podobało mi się :( nie wiem po co prowadzona była ta historia, gdzie dzieje się tyle rzeczy!!!! Rany z wszystkich tych wątków wystarczyło wybrać jeden, a było by racjonalnie, a tak zrobiła się zupełnie nierealna opowieść...

Pokaż mimo to

avatar
409
56

Na półkach:

"Mężczyźni mówią, że - kobiety są słabe. W rzeczywistości, kobiety osłabiają mężczyzn ”

Historia młodej kobiety podczas II wojny światowej i mężczyzn w jej życiu. Ojca, przyjaciół, gangsterów i współpracowników - nurków. Nowy Jork, Wielki Kryzys, dramat rodzinny,  gangsterzy...
To po części akcja, po części tajemnica i po części romans. Pierwsze kilka rozdziałów zapowiadało interesującą, dobrze napisaną historię, i co... odkryłam, że czytam bardzo typową obyczajówkę, fikcję historyczną, rozlaną na blisko 600 stronach.

No cóż...
Są świetne książki o Nowym Jorku i wspaniałe książki o morzu. Są świetne książki o zaciekle niezależnych kobietach i świetne książki o gangsterach. Są świetne książki o wojnie. Są świetne książki o ojcach i córkach oraz wspaniałe książki o miłości. „Manhattan Beach” to przeciętna książka o tych wszystkich rzeczach. Niewytłumaczalnie długa i nudna... wciąż czekałam na cholerną historię, na rozwinięcie akcji. Wszystko jest serią rozłączonych punktów fabuły, gdzie nic się nie dzieje. Mam głębokie poczucie niezadowolenia. Co za strata czasu.

Nigdy nie czytałam żadnej książki Jennifer Egan, pierwsze spotkanie i (chyba)!! straciłam ochotę na wiecej. Wspomnieć muszę, że "Manhattan Beach” (wyd. 2017 r. ) to pierwsza powieść tej pisarki, od czasu kiedy  w 2011 r. otrzymała Nagrodę Pulitzera i National Book Critics Circle Award za powieść "Zanim dopadnie nas czas". 
Zastanawiam się...
Czy warto na ślepo ufać nagrodom? Czy może Egan obrosła w piórka po takim wyróżnieniu?
Hmm..., siegnę po tę nagrodzoną pozycję.... za jakiś czas.
E.

"Mężczyźni mówią, że - kobiety są słabe. W rzeczywistości, kobiety osłabiają mężczyzn ”

Historia młodej kobiety podczas II wojny światowej i mężczyzn w jej życiu. Ojca, przyjaciół, gangsterów i współpracowników - nurków. Nowy Jork, Wielki Kryzys, dramat rodzinny,  gangsterzy...
To po części akcja, po części tajemnica i po części romans. Pierwsze kilka rozdziałów...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jennifer Egan Manhattan Beach Zobacz więcej
Jennifer Egan Manhattan Beach Zobacz więcej
Jennifer Egan Manhattan Beach Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd