rozwińzwiń

Zanim dopadnie nas czas

Okładka książki Zanim dopadnie nas czas Jennifer Egan
Okładka książki Zanim dopadnie nas czas
Jennifer Egan Wydawnictwo: Rebis Seria: Salamandra literatura piękna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salamandra
Tytuł oryginału:
A visit from the goon squad
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2011-10-01
Data 1. wyd. pol.:
2011-10-01
Data 1. wydania:
2010-06-08
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375107432
Tłumacz:
Katarzyna Waller-Pach
Tagi:
Katarzyna Waller-Pach A visit from the goon squad
Inne
Średnia ocen

6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
287 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
672
671

Na półkach: ,

"Upływający czas i pauza w utworach"
Przyznam, że jak wypożyczałem tę książkę byłem święcie przekonany, że jest to powieść, na podstawie której powstał film "Choć goni nas czas" z Nicholsonem i Freemanem. Spodziewałem się trochę geriatrycznych treści, a tu takie potężne zaskoczenie. Gdy pierwszy rozdział poświęcony był chorującej na kleptomanię Sashy też nie spodziewałem się, że będzie to dopiero początek całego łańcuszka bohaterów wzajemnie ze sobą powiązanych, w różnych odstępach czasowych z pomieszaną chronologią. Ten pomysł na powieść mnie absolutnie zachwycił! Czytam tyle książek, szukam czegoś niebanalnego, innego spojrzenia, odmiennej perspektywy i tutaj dostałem to wszystko z nawiązką. Pisarce lepiej się udało przedstawić wpływ czasu na ludzi niż Proustowi przez 7 części jego tasiemca, przynajmniej na mnie to dużo bardziej oddziałało. Nie było objaśnień, nie było prowadzenia czytelnika za rączkę, pisarka pozwoliła tu samodzielnie myśleć i analizować. Dysponując doskonałym piórem świetnie przedstawiła postaci, Nowy Jork, człowieka w erze digitalizacji. Muzyka i przemysł rozrywkowy były tu tylko punktem wyjścia. Właśnie za takie książki powinno się otrzymywać Pulitzera. Ta śmieszna średnia oczywiście pokazuje poziom wtajemniczenia polskiego czytelnika. Czym prędzej radzę sięgnąć po tę powieść, mnie przeniknęła do głębi i wielokrotnie przyprawiła o ciary na całym ciele.

"Upływający czas i pauza w utworach"
Przyznam, że jak wypożyczałem tę książkę byłem święcie przekonany, że jest to powieść, na podstawie której powstał film "Choć goni nas czas" z Nicholsonem i Freemanem. Spodziewałem się trochę geriatrycznych treści, a tu takie potężne zaskoczenie. Gdy pierwszy rozdział poświęcony był chorującej na kleptomanię Sashy też nie spodziewałem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
158
67

Na półkach:

Bardzo oryginalna książka i jakaś taka pogodna. Uczy, że bez względu na to, co się robiło w młodości - czy był to kontakt z narkotykami, alkoholem i innymi buntowniczymi sprawami - zawsze wszystko zatoczy krąg życia. Jesteśmy wartościowi do samego końca.

Bardzo oryginalna książka i jakaś taka pogodna. Uczy, że bez względu na to, co się robiło w młodości - czy był to kontakt z narkotykami, alkoholem i innymi buntowniczymi sprawami - zawsze wszystko zatoczy krąg życia. Jesteśmy wartościowi do samego końca.

Pokaż mimo to

avatar
271
30

Na półkach: ,

czytana w oryginale. nierówna, ale dobra. głównie o przemijaniu.

czytana w oryginale. nierówna, ale dobra. głównie o przemijaniu.

Pokaż mimo to

avatar
57
42

Na półkach:

Za to kochamy amerykańską literaturę. Filmowe ujęcia, scenariusze jakby pod serial stworzone; kontrast wybrzeży: zachodniego i wschodniego; niesienie książkom nadziei.

Uważam, że generalnie nie ma powieści o naszej współczesności, która opowiedziałaby ją tak do szczętu, jak robiły to wielkie powieści poprzednich dekad i wieków. Próby wplatania w uświęconą tradycją formę wątków naszej codzienności, z internetem, urządzeniami, tym co nas rzeczywiście dziś otacza, kończą się zwykle jakąś karykaturą, nieporozumieniem i niesmakiem.

Tymczasem tu się to prawie udało. No może ten straszny niewypowiedziany Internet jest troszkę z szacunkiem ominięto. Zasadniczą obserwacją Egan jest, że dzisiejsze społeczeństwo Zachodu to niemal bez wyjątku podstarzali fani muzyki. Dwa pokolenia, dla których muzyka lat 70’, 80’ czy 90’ była ich poetyką, buntem, tożsamością. Wydawać się mogło, że tak będzie zawsze. A jednak. Tu wkracza nasze „dziś” z odbudowanym WTC, erą informacji, i tylko wspomnieniami po muzyce, która stała się „przemysłem”.

Jeśli chodzi o formę - żelazna konsekwencja w przewijaniu perspektyw (nigdy się nie powtarzają!) i form narracji nasuwa mi skojarzenia z „Ulissesem”. Rozdział w powerpoincie wstrząsnął mną bardziej nawet niż joyce’owskie opowiadanie nagłówkami gazet czy poprzez katechizm - bo to my dzisiaj naprawdę tak się porozumiewamy!; spróbuj przekazać komuś coś istotnego - potrzebujesz nadziergać slajdy. Co ciekawe, autorka miejscami dosłownie prorokowała, opisując w 2010 lata 20’.

Ta niepozorna książka to mistrzostwo i zasłużony Pulitzer.

Za to kochamy amerykańską literaturę. Filmowe ujęcia, scenariusze jakby pod serial stworzone; kontrast wybrzeży: zachodniego i wschodniego; niesienie książkom nadziei.

Uważam, że generalnie nie ma powieści o naszej współczesności, która opowiedziałaby ją tak do szczętu, jak robiły to wielkie powieści poprzednich dekad i wieków. Próby wplatania w uświęconą tradycją formę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
935
615

Na półkach:

📖🐲
„Jak ktoś może powiedzieć pieguska o dziewczynie, która ma zielone włosy?”

Moim zdaniem książka jest nierówna. Zasadniczo podoba mi się wielowątkowość i wielu bohaterów, nawet dużo bardziej niż w czytanej niedawno Anomalii, bo tutaj od razu to wszystko ma sens i kręci się wokół jasno nakreślonej osi, ale część z tych historii jest zwyczajnie nudna, wydumana albo sztampowa i pretensjonalna. Są też takie, które mnie zainteresowały — na przykład historie uczestników safari, a pamiętnik w Power Poincie czytało mi się okropnie przez te szarości zlewające się z czarną czcionką. Choć nie brak również w tej opowieści celnych uwag i spostrzeżeń o życiu.

Ostatecznie daję sześć, bo obok naprawdę fajnych fragmentów, były też momenty, które mnie okrutnie męczyły i robiłam sobie przerwy w lekturze na coś ciekawszego. Ale na pewno nie żałuję przeczytania, bo jak widać wyżej nawet jeden zgrabny cytacik wyłapałam.

📖🐲
„Jak ktoś może powiedzieć pieguska o dziewczynie, która ma zielone włosy?”

Moim zdaniem książka jest nierówna. Zasadniczo podoba mi się wielowątkowość i wielu bohaterów, nawet dużo bardziej niż w czytanej niedawno Anomalii, bo tutaj od razu to wszystko ma sens i kręci się wokół jasno nakreślonej osi, ale część z tych historii jest zwyczajnie nudna, wydumana albo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
300
300

Na półkach:

Lubię takie powieści, w których występuje kilku bohaterów i na zmianę pokazywane są ich losy, dążenia, marzenia itede. W tej książce mogłoby być podobnie ale autorka wybrała bardziej zagmatwany schemat.
Czytało mi się o wiele lepiej, gdy zacząłem tę powieść traktować jak opowiadania. Niektóre nawet bardzo mi się podobały (historia z rybą, opowieść o generale, spotkanie dziennikarza z aktorką).
Ale, gdy jest coś dobrego, to jakie siły każą to zepsuć? Czy miało być oryginalnie? Piszę o tych beznadziejnych stronach 260-335, co to w ogóle miało być, te zbitki, schematy, jakieś wykresy jak drzewa genealogiczne, tabliczki… Ewentualnie można to było ująć jako rozszerzone epizody w tekście, co zajęłoby trzy, cztery strony, a nie siedemdziesiąt pięć (!) Tere-fere-kuku, poezji konkretnej pani autorce się zachciało… Szkoda.
Wydanie książki – źle się czyta z powodu zbyt grubej, kanciastej okładki.

Lubię takie powieści, w których występuje kilku bohaterów i na zmianę pokazywane są ich losy, dążenia, marzenia itede. W tej książce mogłoby być podobnie ale autorka wybrała bardziej zagmatwany schemat.
Czytało mi się o wiele lepiej, gdy zacząłem tę powieść traktować jak opowiadania. Niektóre nawet bardzo mi się podobały (historia z rybą, opowieść o generale, spotkanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
416
371

Na półkach:

Co to ma być? Zbiór opowiastek z pojawiającymi się raz po raz głębszymi myślami. I ta nostalgia za latami 70' minionego stulecia, pełnymi trawki i wolności z którą, niektórzy młodzi ludzie nie wiedzieli co zrobić. Na koniec autorka pisze, że dzisiejsza młodzież nie ćpa, nie pali, nie pije ( amerykańska? !!!) i pewnie za te słowa książka została wyróżniona nagrodą Pulitzera.

Co to ma być? Zbiór opowiastek z pojawiającymi się raz po raz głębszymi myślami. I ta nostalgia za latami 70' minionego stulecia, pełnymi trawki i wolności z którą, niektórzy młodzi ludzie nie wiedzieli co zrobić. Na koniec autorka pisze, że dzisiejsza młodzież nie ćpa, nie pali, nie pije ( amerykańska? !!!) i pewnie za te słowa książka została wyróżniona nagrodą Pulitzera.

Pokaż mimo to

avatar
1154
409

Na półkach: , ,

"Zanim dopadnie nas czas" zdobywca nagrody Pulitzera, to powieść puzzle. Zamiast ciągłej narracji dt jednej postaci dostałam wiele luźno splatających się za sobą historii, jest między nimi parę elementów wspólnych jednak jako całość książka nie powala. Jak już inni użytkownicy pisali zdecydowanie zabrakło "tego czegoś", choć dzieło Jennifer Egan miało zadatki by odnieść sukces na wysoką (czytelniczą) skalę.
Książkę czyta się dosyć przyjemnie, styl pisarski amerykańskiej autorki jest dopracowany i lekki w odbiorze, choć przyznam że przy ostatnich rozdziałach początkowy zapał mnie już opuścił. Mimo to "Zanim dopadnie..." jest warte bliższego poznania, zwłaszcza dla tych, którzy lubią zbiór krótkich form, sądzę że właśnie w takiej kategorii jest najlepiej ocenić tą książkę.

"Zanim dopadnie nas czas" zdobywca nagrody Pulitzera, to powieść puzzle. Zamiast ciągłej narracji dt jednej postaci dostałam wiele luźno splatających się za sobą historii, jest między nimi parę elementów wspólnych jednak jako całość książka nie powala. Jak już inni użytkownicy pisali zdecydowanie zabrakło "tego czegoś", choć dzieło Jennifer Egan miało zadatki by odnieść...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1097
545

Na półkach: , ,

Przemawia do mnie zarówno forma, jak i treść. Zlepek scen tworzy fascynujący kolaż pewnej wąskiej grupy ludzi, których drogi przecinały się na różnych etapach ich żyć. Dzięki temu autorka skupia się na tym, co często jest nieuchwytne i ulotne. W końcu, jak najlepiej opisać przemijające z szybkością błyskawicy życie? Który moment był istotny? Pomiędzy dzisiaj a jutro jest cienka granica. Podoba mi się, że lekturze towarzyszy ciągłe uczucie melancholii i smutku. Szybko wczuwamy się w problemy poszczególnych bohaterów, doświadczamy ich radości i upokorzeń. Nie wiem, czy rzeczywiście jest to książka warta Pulitzera, ale zdecydowanie pozostawia jakiś ślad w czytającym.

Przemawia do mnie zarówno forma, jak i treść. Zlepek scen tworzy fascynujący kolaż pewnej wąskiej grupy ludzi, których drogi przecinały się na różnych etapach ich żyć. Dzięki temu autorka skupia się na tym, co często jest nieuchwytne i ulotne. W końcu, jak najlepiej opisać przemijające z szybkością błyskawicy życie? Który moment był istotny? Pomiędzy dzisiaj a jutro jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1270
171

Na półkach:

dobrze i szybko się czyta, jest potencjał, ale też podobieństwo do innych powieści "w stylu amerykańskim". czegoś zabrakło, szkoda.

dobrze i szybko się czyta, jest potencjał, ale też podobieństwo do innych powieści "w stylu amerykańskim". czegoś zabrakło, szkoda.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    822
  • Przeczytane
    375
  • Posiadam
    113
  • Ulubione
    15
  • Teraz czytam
    11
  • 2012
    7
  • Pulitzer
    7
  • 2018
    7
  • Chcę w prezencie
    7
  • 2019
    6

Cytaty

Więcej
Jennifer Egan Zanim dopadnie nas czas Zobacz więcej
Jennifer Egan Zanim dopadnie nas czas Zobacz więcej
Jennifer Egan Zanim dopadnie nas czas Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także