
Zanim dopadnie nas czas

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Salamandra
- Tytuł oryginału:
- A visit from the goon squad
- Data wydania:
- 2011-10-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-10-01
- Data 1. wydania:
- 2010-06-08
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375107432
- Tłumacz:
- Katarzyna Waller-Pach
- Inne
Laureatka nagrody Pulitzera 2011 w kategorii fikcja.
Kiedy w środku dnia na chwilę się zatrzymasz, przestaniesz robić cokolwiek - czy słyszysz, jak płynie czas...? Oczywiście, że nie! Myślisz, że warto byłoby coś zmienić, ale nie masz czasu na małe sprawy, a co dopiero na rewolucje w swoim życiu. Dajesz się okradać. Powoli. Ze wszystkiego. Z marzeń, które snujesz coraz ciszej, po kryjomu.
Bennie Salazar, podstarzały punk i właściciel wytwórni płytowej, i jego asystentka Sasha - żadne z nich nie zna przeszłości drugiego. Poznaje ją jednak czytelnik wraz z intymnymi szczegółami i historiami osób, które spotykali oni na swej drodze. Razem z bohaterami przechodzi od szumiących płyt analogowych i amatorskich kapeli punkowych wykrzykujących swoje emocje na żywiołowych koncertach jednoczących publiczność do "ściągania kawałków z neta", mp3 i doskonałych nośników dźwięku.
J. Egan po mistrzowsku i z ogromną psychologiczną wnikliwością przedstawia proces dojrzewania i starzenia się we współczesnych czasach nazywanych erą cyfrową.
Za powieść Zanim dopadnie nas czas Jennifer Egan otrzymała nagrodę Pulitzera oraz National Book Critics Circle Award. Telewizja HBO zakupiła prawa do nakręcenia na jej podstawie serialu. Jej opowiadania ukazują się na łamach takich czasopism, jak "The New Yorker", "Harper's Magazine" i "GQ", pisuje też felietony do "The New York Times Magazine". REBIS opublikował również tej autorki Niewidzialny cyrk i Spójrz na mnie.
Kup Zanim dopadnie nas czas w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zanim dopadnie nas czas
Poznaj innych czytelników
1362 użytkowników ma tytuł Zanim dopadnie nas czas na półkach głównych- Chcę przeczytać 933
- Przeczytane 418
- Teraz czytam 11
- Posiadam 115
- Ulubione 16
- Chcę w prezencie 9
- 2012 7
- 2018 7
- Literatura amerykańska 7
- 2013 6






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zanim dopadnie nas czas
Takie jakby mini opowiadania połączone ukazywanymi bohaterami. Świetny pomysł pod koniec - opowiadania w postaci prezentacji - to coś, czego jeszcze nie spotkałam. Niektóre opowiadania wciągające, a inne nie. Mistrzowsko budowany nastrój, oszczędny język, krótkie dialogi, a jednak całość głęboka, doskonale zobrazowana.
Takie jakby mini opowiadania połączone ukazywanymi bohaterami. Świetny pomysł pod koniec - opowiadania w postaci prezentacji - to coś, czego jeszcze nie spotkałam. Niektóre opowiadania wciągające, a inne nie. Mistrzowsko budowany nastrój, oszczędny język, krótkie dialogi, a jednak całość głęboka, doskonale zobrazowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł dobrze oddaje treść. Bennie Salazara, podstarzały punk ma asystentkę Sashę. Nie znają swojej przeszłości. Czytelnik ją poznaje, historię bohaterów, osób, które spotkały, emocje , które im towarzyszyły. Powieść nie tylko o dojrzewaniu, ale o starzeniu, relacjach międzyludzkich i zmianach w otaczającym nas świecie.
Tytuł dobrze oddaje treść. Bennie Salazara, podstarzały punk ma asystentkę Sashę. Nie znają swojej przeszłości. Czytelnik ją poznaje, historię bohaterów, osób, które spotkały, emocje , które im towarzyszyły. Powieść nie tylko o dojrzewaniu, ale o starzeniu, relacjach międzyludzkich i zmianach w otaczającym nas świecie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównym tematem książki jest dojrzewanie i starzenie się bohaterów, poznajemy ich w różnych momentach życia, poznajemy ścieżki jakimi potoczyły się ich losy. Łatwo się do różnych postaci przywiązać, współodczuwać ich emocje, słabości. W miarę jak zgłębiałam się w powieści, zorientowałam się, że już ją kiedyś czytałam. Fakt, że jest to zbiór różnych opowiadań o poszczególnych postaciach, które przeplatają się przez siebie ale bez jednej osi fabularnej, sprawił, że czytałam ją jak coś nowego, tylko świtało mi, że to już kiedyś czytałam. Nadal była to świetna rozrywka. Autorka pięknie i z czułością portretuje bohaterów, a nawet postacie poboczne, które tylko na chwilę się pojawiają w orbicie wydarzeń. Zasłużony Pulitzer.
Głównym tematem książki jest dojrzewanie i starzenie się bohaterów, poznajemy ich w różnych momentach życia, poznajemy ścieżki jakimi potoczyły się ich losy. Łatwo się do różnych postaci przywiązać, współodczuwać ich emocje, słabości. W miarę jak zgłębiałam się w powieści, zorientowałam się, że już ją kiedyś czytałam. Fakt, że jest to zbiór różnych opowiadań o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Upływający czas i pauza w utworach"
Przyznam, że jak wypożyczałem tę książkę byłem święcie przekonany, że jest to powieść, na podstawie której powstał film "Choć goni nas czas" z Nicholsonem i Freemanem. Spodziewałem się trochę geriatrycznych treści, a tu takie potężne zaskoczenie. Gdy pierwszy rozdział poświęcony był chorującej na kleptomanię Sashy też nie spodziewałem się, że będzie to dopiero początek całego łańcuszka bohaterów wzajemnie ze sobą powiązanych, w różnych odstępach czasowych z pomieszaną chronologią. Ten pomysł na powieść mnie absolutnie zachwycił! Czytam tyle książek, szukam czegoś niebanalnego, innego spojrzenia, odmiennej perspektywy i tutaj dostałem to wszystko z nawiązką. Pisarce lepiej się udało przedstawić wpływ czasu na ludzi niż Proustowi przez 7 części jego tasiemca, przynajmniej na mnie to dużo bardziej oddziałało. Nie było objaśnień, nie było prowadzenia czytelnika za rączkę, pisarka pozwoliła tu samodzielnie myśleć i analizować. Dysponując doskonałym piórem świetnie przedstawiła postaci, Nowy Jork, człowieka w erze digitalizacji. Muzyka i przemysł rozrywkowy były tu tylko punktem wyjścia. Właśnie za takie książki powinno się otrzymywać Pulitzera. Ta śmieszna średnia oczywiście pokazuje poziom wtajemniczenia polskiego czytelnika. Czym prędzej radzę sięgnąć po tę powieść, mnie przeniknęła do głębi i wielokrotnie przyprawiła o ciary na całym ciele.
"Upływający czas i pauza w utworach"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam, że jak wypożyczałem tę książkę byłem święcie przekonany, że jest to powieść, na podstawie której powstał film "Choć goni nas czas" z Nicholsonem i Freemanem. Spodziewałem się trochę geriatrycznych treści, a tu takie potężne zaskoczenie. Gdy pierwszy rozdział poświęcony był chorującej na kleptomanię Sashy też nie spodziewałem...
Bardzo oryginalna książka i jakaś taka pogodna. Uczy, że bez względu na to, co się robiło w młodości - czy był to kontakt z narkotykami, alkoholem i innymi buntowniczymi sprawami - zawsze wszystko zatoczy krąg życia. Jesteśmy wartościowi do samego końca.
Bardzo oryginalna książka i jakaś taka pogodna. Uczy, że bez względu na to, co się robiło w młodości - czy był to kontakt z narkotykami, alkoholem i innymi buntowniczymi sprawami - zawsze wszystko zatoczy krąg życia. Jesteśmy wartościowi do samego końca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczytana w oryginale. nierówna, ale dobra. głównie o przemijaniu.
czytana w oryginale. nierówna, ale dobra. głównie o przemijaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa to kochamy amerykańską literaturę. Filmowe ujęcia, scenariusze jakby pod serial stworzone; kontrast wybrzeży: zachodniego i wschodniego; niesienie książkom nadziei.
Uważam, że generalnie nie ma powieści o naszej współczesności, która opowiedziałaby ją tak do szczętu, jak robiły to wielkie powieści poprzednich dekad i wieków. Próby wplatania w uświęconą tradycją formę wątków naszej codzienności, z internetem, urządzeniami, tym co nas rzeczywiście dziś otacza, kończą się zwykle jakąś karykaturą, nieporozumieniem i niesmakiem.
Tymczasem tu się to prawie udało. No może ten straszny niewypowiedziany Internet jest troszkę z szacunkiem ominięto. Zasadniczą obserwacją Egan jest, że dzisiejsze społeczeństwo Zachodu to niemal bez wyjątku podstarzali fani muzyki. Dwa pokolenia, dla których muzyka lat 70’, 80’ czy 90’ była ich poetyką, buntem, tożsamością. Wydawać się mogło, że tak będzie zawsze. A jednak. Tu wkracza nasze „dziś” z odbudowanym WTC, erą informacji, i tylko wspomnieniami po muzyce, która stała się „przemysłem”.
Jeśli chodzi o formę - żelazna konsekwencja w przewijaniu perspektyw (nigdy się nie powtarzają!) i form narracji nasuwa mi skojarzenia z „Ulissesem”. Rozdział w powerpoincie wstrząsnął mną bardziej nawet niż joyce’owskie opowiadanie nagłówkami gazet czy poprzez katechizm - bo to my dzisiaj naprawdę tak się porozumiewamy!; spróbuj przekazać komuś coś istotnego - potrzebujesz nadziergać slajdy. Co ciekawe, autorka miejscami dosłownie prorokowała, opisując w 2010 lata 20’.
Ta niepozorna książka to mistrzostwo i zasłużony Pulitzer.
Za to kochamy amerykańską literaturę. Filmowe ujęcia, scenariusze jakby pod serial stworzone; kontrast wybrzeży: zachodniego i wschodniego; niesienie książkom nadziei.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUważam, że generalnie nie ma powieści o naszej współczesności, która opowiedziałaby ją tak do szczętu, jak robiły to wielkie powieści poprzednich dekad i wieków. Próby wplatania w uświęconą tradycją formę...
📖🐲
„Jak ktoś może powiedzieć pieguska o dziewczynie, która ma zielone włosy?”
Moim zdaniem książka jest nierówna. Zasadniczo podoba mi się wielowątkowość i wielu bohaterów, nawet dużo bardziej niż w czytanej niedawno Anomalii, bo tutaj od razu to wszystko ma sens i kręci się wokół jasno nakreślonej osi, ale część z tych historii jest zwyczajnie nudna, wydumana albo sztampowa i pretensjonalna. Są też takie, które mnie zainteresowały — na przykład historie uczestników safari, a pamiętnik w Power Poincie czytało mi się okropnie przez te szarości zlewające się z czarną czcionką. Choć nie brak również w tej opowieści celnych uwag i spostrzeżeń o życiu.
Ostatecznie daję sześć, bo obok naprawdę fajnych fragmentów, były też momenty, które mnie okrutnie męczyły i robiłam sobie przerwy w lekturze na coś ciekawszego. Ale na pewno nie żałuję przeczytania, bo jak widać wyżej nawet jeden zgrabny cytacik wyłapałam.
📖🐲
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jak ktoś może powiedzieć pieguska o dziewczynie, która ma zielone włosy?”
Moim zdaniem książka jest nierówna. Zasadniczo podoba mi się wielowątkowość i wielu bohaterów, nawet dużo bardziej niż w czytanej niedawno Anomalii, bo tutaj od razu to wszystko ma sens i kręci się wokół jasno nakreślonej osi, ale część z tych historii jest zwyczajnie nudna, wydumana albo...
Lubię takie powieści, w których występuje kilku bohaterów i na zmianę pokazywane są ich losy, dążenia, marzenia itede. W tej książce mogłoby być podobnie ale autorka wybrała bardziej zagmatwany schemat.
Czytało mi się o wiele lepiej, gdy zacząłem tę powieść traktować jak opowiadania. Niektóre nawet bardzo mi się podobały (historia z rybą, opowieść o generale, spotkanie dziennikarza z aktorką).
Ale, gdy jest coś dobrego, to jakie siły każą to zepsuć? Czy miało być oryginalnie? Piszę o tych beznadziejnych stronach 260-335, co to w ogóle miało być, te zbitki, schematy, jakieś wykresy jak drzewa genealogiczne, tabliczki… Ewentualnie można to było ująć jako rozszerzone epizody w tekście, co zajęłoby trzy, cztery strony, a nie siedemdziesiąt pięć (!) Tere-fere-kuku, poezji konkretnej pani autorce się zachciało… Szkoda.
Wydanie książki – źle się czyta z powodu zbyt grubej, kanciastej okładki.
Lubię takie powieści, w których występuje kilku bohaterów i na zmianę pokazywane są ich losy, dążenia, marzenia itede. W tej książce mogłoby być podobnie ale autorka wybrała bardziej zagmatwany schemat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytało mi się o wiele lepiej, gdy zacząłem tę powieść traktować jak opowiadania. Niektóre nawet bardzo mi się podobały (historia z rybą, opowieść o generale, spotkanie...
Co to ma być? Zbiór opowiastek z pojawiającymi się raz po raz głębszymi myślami. I ta nostalgia za latami 70' minionego stulecia, pełnymi trawki i wolności z którą, niektórzy młodzi ludzie nie wiedzieli co zrobić. Na koniec autorka pisze, że dzisiejsza młodzież nie ćpa, nie pali, nie pije ( amerykańska? !!!) i pewnie za te słowa książka została wyróżniona nagrodą Pulitzera.
Co to ma być? Zbiór opowiastek z pojawiającymi się raz po raz głębszymi myślami. I ta nostalgia za latami 70' minionego stulecia, pełnymi trawki i wolności z którą, niektórzy młodzi ludzie nie wiedzieli co zrobić. Na koniec autorka pisze, że dzisiejsza młodzież nie ćpa, nie pali, nie pije ( amerykańska? !!!) i pewnie za te słowa książka została wyróżniona nagrodą Pulitzera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to