Plaga olbrzymów

Okładka książki Plaga olbrzymów Kevin Hearne Patronat LC
Okładka książki Plaga olbrzymów
Kevin Hearne Wydawnictwo: Rebis Cykl: Siedem kenningów (tom 1) fantasy, science fiction
720 str. 12 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Siedem kenningów (tom 1)
Tytuł oryginału:
A Plague of Giants
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2018-07-31
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-31
Data 1. wydania:
2017-10-17
Liczba stron:
720
Czas czytania
12 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380623101
Tłumacz:
Maria Smulewska-Dziadosz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Inwazja olbrzymów w opowieści barda



841 1 260

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
77 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
498
28

Na półkach:

Kevin Hearne jest znany polskim czytelnikom z dobiegających wkrótce końca „Kronik Żelaznego Druida”. Tym razem próbuje sił w klasycznej fantasy, odkurzając pomysł, który – jak sam pisze ‒ zrodził się w jego głowie na długo zanim stworzył swój sztandarowy cykl. Inspiracją dla autora był Homer i codzienność życia takiego barda, w „Pladze olbrzymów” ‒ pierwszym tomie nowej serii pt. „Siedem kenningów” ‒ przeniesiona w realia fantastycznego kontynentu Teldwen. Historycznie, kenningi to metafory stosowane w staroskandynawskiej poezji, zatem także w tym widać nawiązane do sztuki oratorskiej (czy to świadoma sugestia idąca od autora, pokażą zapewne kolejne tomy); tutaj zaś są one magicznymi talentami pochodzącymi od bogów.
Owdowiały historyk Dervan zostaje poproszony o spisanie opowieści barda Fintana, którego przybycie do Pelemynu ma być darem Rady Trójjedynej. Röllend, władca miasta i równocześnie przyjaciel z dzieciństwa Dervana, podejrzewa, że artysta w rzeczywistości jest szpiegiem i wciąga uczonego w polityczną rozgrywkę. Wydarzenia z tym związane są przeplatane zgromadzonymi przez Fintana relacjami z przebiegu inwazji na Teldwen dokonanej przez fanatyczne istoty zwane Kościolbrzymami oraz toczących się równolegle do niej intryg i konfliktów między poszczególnymi państwami.
Hearne’owi udało się stworzyć wyrazisty różnorodny świat, głównie dzięki ciekawemu pomysłowi na magię, który stanowi równocześnie kluczowy element fabuły powieści. Dzięki Dervanowi poznajemy kontekst, w jakim przekazywane są historie. Za pośrednictwem Fintana zaś odkrywamy dzieje różnych bohaterów, wycinki historii opowiedziane z ich perspektywy ‒ i właśnie w tym miejscu konstrukcja powieści trzeszczy, gdyż okoliczności, w jakich bard wchodzi w posiadanie poszczególnych relacji, bywają naciągane do granic nieprawdopodobieństwa, sztucznie podporządkowane autorskiemu zamysłowi.

[recenzja opublikowana pierwotnie w "Nowej Fantastyce" 10/2018]

Kevin Hearne jest znany polskim czytelnikom z dobiegających wkrótce końca „Kronik Żelaznego Druida”. Tym razem próbuje sił w klasycznej fantasy, odkurzając pomysł, który – jak sam pisze ‒ zrodził się w jego głowie na długo zanim stworzył swój sztandarowy cykl. Inspiracją dla autora był Homer i codzienność życia takiego barda, w „Pladze olbrzymów” ‒ pierwszym tomie nowej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
244
32

Na półkach:

O Musztardo...

Kevin Hearne zaistniał w mojej biblioteczne jako autor Kronik Żelaznego Druida. Cykl o Kenningach to zupełnie inne danie.

To tak jakby właściciel radosnego McDonald's postanowił, że teraz otworzy Sphinxa. Tylko takiego z tą samą musztardą.

O dziwo, to się udało.
O Musztardo, ech... Musztardo...

O Musztardo...

Kevin Hearne zaistniał w mojej biblioteczne jako autor Kronik Żelaznego Druida. Cykl o Kenningach to zupełnie inne danie.

To tak jakby właściciel radosnego McDonald's postanowił, że teraz otworzy Sphinxa. Tylko takiego z tą samą musztardą.

O dziwo, to się udało.
O Musztardo, ech... Musztardo...

Pokaż mimo to

avatar
875
48

Na półkach: ,

Historia opowiedziana inaczej niż zwykle. Narratorem jest wielu ludzi w ciele jednego człowieka – barda. Przybywa do Pelemynu, aby stanąć naprzeciwko obywateli miasta. Pragnie opowiedzieć mrożącą krew w żyłach historię inwazji olbrzymów, która dotyka cały kontynent. Bard wciela się w naocznych świadków inwazji i przerażonej gawiedzi opowiada wszystko, czego się dowiedział poprzez rozmowy lub czytanie zgubionych stronnic pamiętników. Jedynym ratunkiem dla ludzi są wyjątkowi bohaterowie, posiadający kenningi. Władza nad żywiołami daje im niesamowite możliwości, mimo że używanie ich wymaga nieludzkiego poświęcenia. Teraz muszą stawić czoła zagrożeniu, jakiego nikt do tej pory nie doświadczył.

Nigdy dotąd nie słyszałam o autorze. Przed lekturą poczytałam trochę o Kevinie Hearnie i okazało się, iż napisał serię Kroniki Żelaznego Druida, która zagwarantowała mu miejsce na liście bestsellerów. Jeżeli książki poprzedzające Plagę olbrzymów są napisane równie dobrze to nie ma czemu się dziwić.

Hearne ma niezwykle lekkie pióro. Objętość powieści (720 stron!) z miejsca zasugerowała mi, iż w środku znajdę ogrom informacji dotyczących świata wymyślonego przez autora. Wrażenie potęgował opis i tytuł serii, obiecujące wytłumaczenie czym są te tajemnicze „kenningi”. Łatwość, z jaką mężczyźnie przychodzi snucie ciekawej historii sprawiło, że każdy kolejny element świata łatwo wskakiwał na swoje miejsce. Z początku jeszcze musiałam wracać do spisu bohaterów lub cofnąć się w lekturze, żeby lepiej coś zrozumieć, ale im dalej tym rzadziej to się zdarzało, aż w końcu mogłam w pełni wejść w świat przedstawiony.

Najbardziej do gustu przypadło mi opisanie w powieści kenningów. Nie chcę jednak zdradzić zbyt dużo, bo autor sam dawkuje wiedzę o nich. Spodobał mi się zamysł magii, obkupionej ogromnych poświęceniem. Magia nie przychodzi w jego świecie łatwo i z pewnością nie jest dla każdego. Była to miła odmiana w stosunku do współczesnej literatury fantasy, w której każdy może się nią parać.

Mnogość wątków sprzyja odbiorowi powieści. Z początku wątki są luźnymi historiami, które dzieją się obok siebie. Wyobraźcie sobie moją radość i podekscytowanie, gdy pierwsza dwójka bohaterów wreszcie skrzyżowała swoje drogi. Do tego momentu autor cierpliwie szykował czytelnika, przeplatając bliskie spotkanie opowieściami z całkiem innych zakątków krain. To świetny zabieg, który przypomina dobry film, gdzie reżyser stopniowo buduje napięcie poprzez urywanie emocjonujących scen i wracanie do mniej ekscytujących fragmentów.

Hearnowi można zarzucić, iż niektóre rozdziały były przegadane. Rozwlekłość opisów może nużyć, lecz koniec końców każde zdanie ma ogromne znaczenie dla fabuły.

Plaga olbrzymów to doskonały wybór, jeśli macie ochotę na nieoklepaną fantastykę. Jeśli znudziły wam się elfy, krasnoludy, syreny – ta książka spełni Wasze oczekiwania.

-----
Więcej moich recenzji znajdziesz tutaj: https://biblioteka--moniki.blogspot.com/ <3.

Historia opowiedziana inaczej niż zwykle. Narratorem jest wielu ludzi w ciele jednego człowieka – barda. Przybywa do Pelemynu, aby stanąć naprzeciwko obywateli miasta. Pragnie opowiedzieć mrożącą krew w żyłach historię inwazji olbrzymów, która dotyka cały kontynent. Bard wciela się w naocznych świadków inwazji i przerażonej gawiedzi opowiada wszystko, czego się dowiedział...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
292
17

Na półkach: , ,

Świetny pomysł, doskonale przemyślany świat, ciekawi bohaterowie - tylko z wykonaniem tematu poszło o wiele trudniej, a mogło być tak pięknie. Momentami toporna, nierówna, czasami styl pozostawiał wiele do życzenia, ale dociągnęłam do końca, bo pomimo kiepsko poprowadzonej narracji pomysł był warty dotrwania do ostatniej strony i nie żałuję, bo idea, pomysł autora naprawdę warty uwagi i poświęconego czasu. Mimo tego niuansu jakim jest styl autora, zawsze wracałam do niej z pytaniem "no i co? Co będzie dalej?".

Sam zamysł poprowadzenia narracji jest już ciekawy: powieść opowiadana jest ustami Barda, który wciela się w kilka postaci i opowiada o wojnie swoich czasów. Są tu bohaterowie, z którymi się zżyłam i zdążyłam polubić, kenningi (czyli talenty), o które walczą tak różne, choć dobrze wykreowane nacje, świat, który tonie w konfliktach i wojnie. Na pewno sięgnę po kolejną część i życzę autorowi, by tym razem muza poprowadziła go za rękę sprawniej i być może... dojrzalej.

Świetny pomysł, doskonale przemyślany świat, ciekawi bohaterowie - tylko z wykonaniem tematu poszło o wiele trudniej, a mogło być tak pięknie. Momentami toporna, nierówna, czasami styl pozostawiał wiele do życzenia, ale dociągnęłam do końca, bo pomimo kiepsko poprowadzonej narracji pomysł był warty dotrwania do ostatniej strony i nie żałuję, bo idea, pomysł autora naprawdę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
223
137

Na półkach: ,

Historia snuta w formie opowieści barda – jak mnie to zmęczyło.
Fajny pomysł świata. Trochę za dużo postaci, ale niektóre można polubić.
System magii tak na prawdę przerażający – aby móc mieć zdolności trzeba zdecydować się na śmierć.
Podsumowując: cieszę się, że przeczytałam – bo takie to trochę inne. Ale potencjał niestety nie został w pełni wykorzystany.

Historia snuta w formie opowieści barda – jak mnie to zmęczyło.
Fajny pomysł świata. Trochę za dużo postaci, ale niektóre można polubić.
System magii tak na prawdę przerażający – aby móc mieć zdolności trzeba zdecydować się na śmierć.
Podsumowując: cieszę się, że przeczytałam – bo takie to trochę inne. Ale potencjał niestety nie został w pełni wykorzystany.

Pokaż mimo to

avatar
469
129

Na półkach: ,

bardzo dobry autorski świat, z interesująco przedstawionymi zamieszkującymi go nacjami. świetny, oryginalny pomysł na poprowadzenie narracji. całkiem wciągająca fabuła, chociaż niemal do ostatnich stron nie miałam poczucia bliższego związku z żadną z postaci. książkę czyta się dobrze i choć nie do końca miałam poczucie, że "płynę" wraz z nią, to otwierałam ją za każdym razem z olbrzymią ciekawością co będzie dalej.
to seria w zupełnie innym stylu niż "Kroniki Żelaznego Druida" [które, przyznaję, są moim ulubionym cyklem], ale całkiem interesująca i oryginalna. polecam!

bardzo dobry autorski świat, z interesująco przedstawionymi zamieszkującymi go nacjami. świetny, oryginalny pomysł na poprowadzenie narracji. całkiem wciągająca fabuła, chociaż niemal do ostatnich stron nie miałam poczucia bliższego związku z żadną z postaci. książkę czyta się dobrze i choć nie do końca miałam poczucie, że "płynę" wraz z nią, to otwierałam ją za każdym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
384
25

Na półkach: , ,

Zacznę opinię od nietypowej strony. Chciałem podziękować pani Marii Smulewskiej za bardzo dobrą translację książki na język polski.
Plaga olbrzymów nie przypomina Kronik Żelaznego Druida, co wzbudziło we mnie trochę smutku. Zabrakło mi chociażby Oberona i jego sośnego poczucia humoru.
Książkę zacząłem czytać spodziewając się podobieństw do wspomnianej serii, dodatkowo autor utrudnił początkowe wgłębienie się w fabułę poprzez ciągłe wprowadzanie nowych niezależnych postaci i ich historii. Pierwsze 100 stron poszło mi opornie, dopóki ilość bohaterów nie przestała gwałtownie wzrastać.

W książce bard opowiada o poczynaniach różnych postaci podczas najazdu na ich krainę. Bohaterowie należą do różnych państw, wielu z nich obdarzonych "kenningiem", czyli darem powiązanym z odpowiednim żywiołem. Państwo posiada jeden żywioł, w którym może się szkolić. Żywioł i szkolenie są tu pojęciami trochę naciąganymi. Aby zdobyć kenning, należy zaryzykować swe życie w odpowiedni sposób, w odpowiednim miejscu - wszystko zostało wytłumaczone w książce.
Ciekawie rozwiązane zostało źródło energii owego daru - korzystanie z jego dobrodziejstw wiąże się z zdecydowanie przyspieszonym starzeniem, w skrajnych przypadkach śmiercią.
Jeżeli pozbędziecie się oczekiwań realiów powieści zbliżonej do innych dzieł Kevina i przetrwacie pierwsze strony - odkryjecie ciekawe wnętrze, potrafiące niekiedy zaskoczyć. Zaryzykuję stwierdzenie, że mimo lekko bajkowego klimatu (olbrzymy i ludzie porośnięci korą) jest to dzieło bardziej poważne niż Kroniki (chociaż w najbliższym czasie planuję przeczytać ową serię ponownie i moje zdanie może się zmieni). Plagę Olbrzymów warto przeczytać.

Zacznę opinię od nietypowej strony. Chciałem podziękować pani Marii Smulewskiej za bardzo dobrą translację książki na język polski.
Plaga olbrzymów nie przypomina Kronik Żelaznego Druida, co wzbudziło we mnie trochę smutku. Zabrakło mi chociażby Oberona i jego sośnego poczucia humoru.
Książkę zacząłem czytać spodziewając się podobieństw do wspomnianej serii, dodatkowo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
350
109

Na półkach:

Świetna książka, jedna z najlepszych, na jakie ostatnio trafiłam. Akcja szybka, postaci bardzo, bardzo! dobrze przedstawione, rozbudowane, ale znów... nie nazbyt, nie nudzą. Postaci wiele, wątków wiele, ale nie gubiłam się jak czasem u innych autorów na początku serii. Sam Autor bardzo się rozwinął, ta seria nieporównywalna do poprzednich jego dzieł. Stworzony świat- bardzo ciekawy, ożywczo inny od tego co znamy jako fani fantasy:) Przeczytana w 3 dni.

Świetna książka, jedna z najlepszych, na jakie ostatnio trafiłam. Akcja szybka, postaci bardzo, bardzo! dobrze przedstawione, rozbudowane, ale znów... nie nazbyt, nie nudzą. Postaci wiele, wątków wiele, ale nie gubiłam się jak czasem u innych autorów na początku serii. Sam Autor bardzo się rozwinął, ta seria nieporównywalna do poprzednich jego dzieł. Stworzony świat-...

więcej Pokaż mimo to

avatar
541
541

Na półkach: ,

Długo nie mogłam się wciągnąć w ten świat. Myślałam, że będzie to coś w rodzaju anime "Atak Tytanów" i byłam rozczarowana, że olbrzymy u Hearne'a nikogo nie zjadają ^_^ Przeszkadzało mi zbyt dużo polityki, zbyt dużo wątków i postaci. Początkowo nie mogłam nikogo polubić, ale potem zaczęłam czuć sympatię do Abhi'ego. Wtedy z kolei zaczęło mi przeszkadzać, że jest o nim za mało. Ale w końcu jakoś się wciągnęłam i pozostałe wątki też zaczęły mnie coraz bardziej interesować. Na pewno przeczytam drugi tom, gdy się ukaże.

Długo nie mogłam się wciągnąć w ten świat. Myślałam, że będzie to coś w rodzaju anime "Atak Tytanów" i byłam rozczarowana, że olbrzymy u Hearne'a nikogo nie zjadają ^_^ Przeszkadzało mi zbyt dużo polityki, zbyt dużo wątków i postaci. Początkowo nie mogłam nikogo polubić, ale potem zaczęłam czuć sympatię do Abhi'ego. Wtedy z kolei zaczęło mi przeszkadzać, że jest o nim za...

więcej Pokaż mimo to

avatar
705
405

Na półkach:

po lekturze Druida który wydawał się lekki i swobodny jestem w ogromnym szoku,
styl Plagi jest niezwykły, bajanie zawodowego bajarza, nowe wydanie klasycznych mocy żywiołów za które trzeba płacić własnym życiem, wspaniałe barwne i realistycznie zbudowane postacie, opisy takie, że nawet nie wiemy kiedy przestajemy widzieć literki a zaczynamy przeżywać opowieści, na każdym kroku tajemnice do rozwikłania. Pochłonęłam zbyt szybko dlatego zostawiłam kilka ostatnich rozdziałów, żeby w spokojne długie wieczory tak na spokojnie przy kominku.. jeszcze raz.. mam nadzieję, że drugi tom nie będzie gorszy

po lekturze Druida który wydawał się lekki i swobodny jestem w ogromnym szoku,
styl Plagi jest niezwykły, bajanie zawodowego bajarza, nowe wydanie klasycznych mocy żywiołów za które trzeba płacić własnym życiem, wspaniałe barwne i realistycznie zbudowane postacie, opisy takie, że nawet nie wiemy kiedy przestajemy widzieć literki a zaczynamy przeżywać opowieści, na każdym...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Kevin Hearne Plaga olbrzymów Zobacz więcej
Kevin Hearne Plaga olbrzymów Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd