Podróże Guliwera

Okładka książki Podróże Guliwera
Jonathan Swift Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Literatura klasyczna - Zielona Sowa klasyka
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
klasyka
Seria:
Literatura klasyczna - Zielona Sowa
Tytuł oryginału:
Gulliver's Travels
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380736665
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1166
583

Na półkach: , , , , , ,

"Podróże Guliwera" to irlandzka powieść z początku XVIII wieku, przy której czytelnik ma niejedną okazję by uciąć sobie drzemkę.
Otwierałem zatem książkę i po paru stronach oczy same się zamykały. Działo się tak gdy czytałem o milionach szczegółów i szczególików, tak interesujących jak zeszłoroczny śnieg.
Powieści brak suspensu, wszystko wydaje się od razu pewne, przyszłość bohaterów niezagrożona.
Tytułowego Guliwera obdarto z życia wewnętrznego, nie opisując jego nadziei, lęków, sympatii czy antypatii.

Wiemy że od dziecka chciał zostać marynarzem, przez co uczył się na lekarza.
Trafia na wyspę Liliputów, gdzie mieszkają na cal wysokie, człekokształtne stworzonka, posługujące się odrębnym językiem, posiadające cesarza, a więc cesarstwo, własne zabawy, czy też zasady życia społecznego. Według autora któremu z łatwością przychodzi chwalenie, bardzo mądre są te zasady, a sam Guliwer z całą swoją łagodnością i iście angielską flegmą, wykazuje wiele roztropności.

Można by rzec sielanka, nuda i banalność. "Podróżom Guliwera" stawiam 5/10.

"Podróże Guliwera" to irlandzka powieść z początku XVIII wieku, przy której czytelnik ma niejedną okazję by uciąć sobie drzemkę.
Otwierałem zatem książkę i po paru stronach oczy same się zamykały. Działo się tak gdy czytałem o milionach szczegółów i szczególików, tak interesujących jak zeszłoroczny śnieg.
Powieści brak suspensu, wszystko wydaje się od razu pewne, przyszłość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1926
354

Na półkach:

Strasznie mnie wymęczyła ta książka. Może to wina anonimowego przekładu z 1784 roku? Język był archaiczny i ciężko było mi się wciągnąć w fabułę. Doceniam natomiast poczucie humoru autora. Kto by wpadł na to, że pożar można gasić moczem? I to skutecznie. Niestety pani owego domostwa nie chciała potem już w nim mieszkać. Co za niewdzięczność!
Warto przeczytać, bo to klasyka, ale na pewno nie w tym tłumaczeniu.

Strasznie mnie wymęczyła ta książka. Może to wina anonimowego przekładu z 1784 roku? Język był archaiczny i ciężko było mi się wciągnąć w fabułę. Doceniam natomiast poczucie humoru autora. Kto by wpadł na to, że pożar można gasić moczem? I to skutecznie. Niestety pani owego domostwa nie chciała potem już w nim mieszkać. Co za niewdzięczność!
Warto przeczytać, bo to klasyka,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
326
68

Na półkach:

Czytało się dość żmudnie mimo przyjemnego stylu pisania, gdyż momentami była zbyt nudnawa.

Czytało się dość żmudnie mimo przyjemnego stylu pisania, gdyż momentami była zbyt nudnawa.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
61
49

Na półkach:

Pierwsza połowa to klasyk, przyjemnie się czyta. Jednak druga historia była już trochę wtórna.

Pierwsza połowa to klasyk, przyjemnie się czyta. Jednak druga historia była już trochę wtórna.

Pokaż mimo to

avatar
658
495

Na półkach: , , ,

Podróże Guliwera, wzięte na wyjazd z myślą o lekturze w klimacie typowo wycieczkowym, okazały się spotkaniem z klasyką, które muszę zaliczyć do kategorii marnych. Nieco późno dowiedziałam się, że książka jest satyrą na angielskie społeczeństwo, ale i po tym "olśnieniu" nie zyskała w moich oczach.
Swift w typowo kronikarskim stylu (bo za pomocą dziennika podróżnego) relacjonuje wydarzenia, których świadkiem, a czasem i uczestnikiem stał się Guliwer. Podróżnicza żyłka bohatera z nieustającą ciekawością świata pcha go ku nieznanym, niezbadanym krainom, dziewiczym i nieskalanym ludzką stopą. Bohater trafia zarówno do kraju maleńkich ludzi jak i świata olbrzymów, w którym sam staje się liliputem, ale historie opisywane w kronice są... męczące. Obiektywnie należy pochwalić autora za próbę ciekawego ujęcia charakterystyki ówczesnego społeczeństwa angielskiego, ale subiektywnie - Podróże Guliwera straciły nieco na aktualności. Język, jakim posługuje się autor jest toporny i nieciekawy, choć o ironio, Guliwer co chwilę w swych wpisach wspomina, że pominie teraz pewne spostrzeżenia, by nie zanudzić odbiorcy.
Twórczość Swifta podpadłoby lekko pod fantastykę, bo światotwórstwo uwypuklające pewne konkretne cechy XVIII-wiecznego społeczeństwa angielskiego wymaga kreowania naprawdę szczególnych konstruktów, jednak brakuje językowi z tamtego okresu lekkości. Nie wykluczam, że to kwestia przekładu i biorę to pod uwagę przy wystawianiu oceny. Niestety łamańce językowe, które przewijają się w narracji to już nie kwestia tłumaczenia, lecz finezji autora, której oszczędzenie uczyniłoby powieść bardziej przystępną.
Zupełnie innym problemem była dla mnie bardzo naturalistyczna koncepcja opisywanego świata. Chwilami wręcz obrzydliwa i odzierająca historie z jakiegokolwiek uroku. Przez kilka tego typu elementów (przykładowo: zalewanie moczem wioski maleńkich ludzi) z coraz większą niechęcią przerzucałam wirtualne kartki ebooka.
Do Swifta wracać nie chcę i mam wrażenie, że to nie jest problem dawno powstałej powieści - nie raz czytałam książki powstałe setki lat temu i wiem, że trafienie na przystępny, choć ewidentnie starodawny styl jest możliwe.

Podróże Guliwera, wzięte na wyjazd z myślą o lekturze w klimacie typowo wycieczkowym, okazały się spotkaniem z klasyką, które muszę zaliczyć do kategorii marnych. Nieco późno dowiedziałam się, że książka jest satyrą na angielskie społeczeństwo, ale i po tym "olśnieniu" nie zyskała w moich oczach.
Swift w typowo kronikarskim stylu (bo za pomocą dziennika podróżnego)...

więcej Pokaż mimo to

avatar
49
45

Na półkach:

Czytać w oryginale. Jak się nie zna języka, to odłożyć lekturę i się nauczyć. Majstersztyk. Gdyby nie powstała to trzeba by tę książkę napisać. Klasyfikowanie jej jako literatura dziecięca to nieporozumienie.

Czytać w oryginale. Jak się nie zna języka, to odłożyć lekturę i się nauczyć. Majstersztyk. Gdyby nie powstała to trzeba by tę książkę napisać. Klasyfikowanie jej jako literatura dziecięca to nieporozumienie.

Pokaż mimo to

avatar
476
457

Na półkach: , , ,

Chyba każdy przynajmniej z grubsza zna treść: osiemnastowieczny żeglarz (lekarz, później kapitan) podróżuje po całym świecie i zazwyczaj wbrew swej woli trafia do dziwacznych, nieodkrytych wcześniej krain. Najczęściej pamięta się o liliputach, olbrzymach i mądrych koniach. Być może dlatego, że te przygody trwają najdłużej. Ale były jeszcze inne, również odbiegające od zachodniej Europy.

Trochę brakuje mi wiedzy o ówczesnym świecie, żeby docenić żarty. Podobno dwór Liliputów wzorowany jest na dworze Jerzego I, a wyrastający z bzdurnych powodów spór między Liliputami a Blefuscu — na konflikcie między Anglią i Francją. Potem role się odwracają i to protagonista jest karzełkiem, co pozwala na kilka interesujących obserwacji.

Więcej szczegółów tutaj: https://finklaczyta.blogspot.com/2021/05/podroze-guliwera-klasyka-satyry.html

Chyba każdy przynajmniej z grubsza zna treść: osiemnastowieczny żeglarz (lekarz, później kapitan) podróżuje po całym świecie i zazwyczaj wbrew swej woli trafia do dziwacznych, nieodkrytych wcześniej krain. Najczęściej pamięta się o liliputach, olbrzymach i mądrych koniach. Być może dlatego, że te przygody trwają najdłużej. Ale były jeszcze inne, również odbiegające od...

więcej Pokaż mimo to

avatar
170
67

Na półkach:

Znakomicie się to czyta. Świetna pozycja dla chcących czytać w oryginale. Niestety wydanie 44.pl jest pozbawione części 3 i 4 powieści. Nie wiem czemu.

Znakomicie się to czyta. Świetna pozycja dla chcących czytać w oryginale. Niestety wydanie 44.pl jest pozbawione części 3 i 4 powieści. Nie wiem czemu.

Pokaż mimo to

avatar
403
100

Na półkach:

Intryguąca książka, dobra na przerwę od ciężkich lektur. W dzieciństwie historię o Guliwerze widziałam tylko w filmach, więc cudownie było w końcu przeczytać oryginał.

Intryguąca książka, dobra na przerwę od ciężkich lektur. W dzieciństwie historię o Guliwerze widziałam tylko w filmach, więc cudownie było w końcu przeczytać oryginał.

Pokaż mimo to

avatar
421
115

Na półkach: , , , , , , , , , , ,

Fabuła / Zwroty akcji 5/10
Bohaterowie 6/10
Świat przedstawiony 8/10
Narracja / Styl / Humor 9/10
Przesłanie / Problematyka 9/10
Klimat / Subiektywne odczucia 7/10

PODSUMOWUJĄC 8/10

Fabuła / Zwroty akcji 5/10
Bohaterowie 6/10
Świat przedstawiony 8/10
Narracja / Styl / Humor 9/10
Przesłanie / Problematyka 9/10
Klimat / Subiektywne odczucia 7/10

PODSUMOWUJĄC 8/10

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Jonathan Swift Podróże do wielu odległych narodów świata Zobacz więcej
Jonathan Swift Podróże Guliwera Zobacz więcej
Jonathan Swift Podróże Guliwera Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd