Bez serca

Okładka książki Bez serca Marissa Meyer
Okładka książki Bez serca
Marissa Meyer Wydawnictwo: Papierowy Księżyc fantasy, science fiction
511 str. 8 godz. 31 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Heartless
Wydawnictwo:
Papierowy Księżyc
Data wydania:
2017-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-28
Data 1. wydania:
2016-11-08
Liczba stron:
511
Czas czytania
8 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365568458
Tłumacz:
Barbara Kardel-Piątkowska
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
598 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
126
125

Na półkach: ,

Alicja w Krainie Czarów od zawsze zajmowała specjalne miejsce w moim serduszku, dlatego kiedy tylko usłyszałam o książce, która opowiada historię Czerwonej Królowej, zanim ta stała się postrachem zaczarowanej krainy, nie musiałam się długo zastanawiać nad zakupem.

Catherine ma niesamowitą rękę do wypieków, nawet najgorszy smakołyk mogłaby zmienić w ciasto rozpływające się w ustach, wywołujące zachwyt i niedosyt. Mając swoje własne marzenia i cele, musi zawalczyć o to, czego pragnie, a co jest od niej wymagane.

Słyszałam mnóstwo pozytywnych opinii na temat tej książki, dlatego zawód bolał mnie jeszcze bardziej. Książka liczy sobie ponad 500 stron, więc zalicza się do cegiełek wśród książek, jednak większość stron to zapiski o przyjęciach i herbatce, które niewiele wnoszą do całej fabuły. Zamiast popijać dziesiątą herbatkę z rzędu, bohaterka mogłaby chociaż odrobię wykazać się stanowczością i pomysłowością, by zawalczyć o swoje marzenia, o kiełkującą miłość.

Kiedy już ostatnia filiżanka herbaty zostaje wypita, akcja pędzi z zawrotną prędkością, w najprostszy sposób rozwiązując wszystkie problemy i chociaż polubiłam absurd i poplątanie, które pojawiło się w książce i które jest tak bardzo znajome, jeżeli chodzi o Krainę Czarów, to uważam że autorka poszła po najprostszej linii oporu, najprostszym zakończeniu, które wyjaśnia, dlaczego Czerwona Królowa stała się bezlitosnym postrachem Królestwa Kier.

Alicja w Krainie Czarów od zawsze zajmowała specjalne miejsce w moim serduszku, dlatego kiedy tylko usłyszałam o książce, która opowiada historię Czerwonej Królowej, zanim ta stała się postrachem zaczarowanej krainy, nie musiałam się długo zastanawiać nad zakupem.

Catherine ma niesamowitą rękę do wypieków, nawet najgorszy smakołyk mogłaby zmienić w ciasto rozpływające się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
107
4

Na półkach:

Ufff... skończyłam!
Ta książka była... o rety. Nawet nie wiem co powiedzieć, by zabrzmiało to mądrze. No nic, skłonię się do kolokwialnego i oklepanego określenia "nudna".
A skoro już je użyłam, to nie zdziwi nikogo fakt, że książka mnie nie urzekła.

Przyznam bez bicia, że oryginalnej "Alicji w krainie czarów" Lewisa Carrolla nigdy nie lubiłam i nie polubię. Po książkę "Bez serca" sięgnęłam z uwagi na moją miłość do "Sagi Księżycowej" Marissy Meyer, która niegdyś zupełnie mnie oczarowała. Mając więc pewne wotum zaufania do autorki sięgnęłam po jej kolejne dzieło, w nadziei że będzie to lekka i zabawna rozrywka na ferie.
Nie mogłam być bardziej w błędzie.
Coś, co wydawało się być przyjemnym zajęciem na góra trzy dni, stało się tygodniowym utrapieniem.

Jaki jest mój główny zarzut przeciwko książce?

Była długa. ZBYT długa. Bez problemu można byłoby skrócić ją o jakieś 150 stron, zwłaszcza że przez pierwsze "większe pół" książki akcja kręciła kółka i tylko nieznacznie szła do przodu. Jakoś tak się złożyło, że miałam przyjemność czytać ją na czytniku i dokładnie odnotowałam moment, w którym akcja zaczyna się rozkręcać, co akurat wypadło na 70 % książki. Fabuły nie potrafię nawet po skończeniu podłożyć do najprostszej struktury trzech aktów, bo przez 1/3 książki nic się nie dzieje. Kiedy kończy się protasis nie mam zielonego pojęcia. Przez cały początek i (jak zgaduję) rozwinięcie historii bohaterowie jedynie jeździli na różne wytworne spotkania towarzyskie, które przebiegały identycznie, jakby były wielokrotnie przerysowywane przez tą samą kalkę. Zaczynały, przebiegały i kończyły się niemal zupełnie tak samo, z drobnymi wyjątkami. Do tego całą radość śledzenia losu głównej bohaterki odbiera fakt, że zaczynając czytać ma się świadomość dokąd wszystko zmierza.

Niepotrzebna obszerność i bolesna przewidywalność zdarzeń to tylko wierzchołek piętrzących się wad, do których między innymi należą bohaterowie. Wszyscy razem i każdy z osobna. W tej książce zabrakło jakiejkolwiek postaci do której czułabym sympatię. Wszyscy byli albo fałszywi, albo aroganccy albo w jakiś sposób pokręceni (tak, jasne, Kraina Czarów, rozumiem). To samo tyczy się relacji. Te, które nie miały być w zamierzeniu toksyczne, wyszły na płytkie albo dwulicowe. Sam wątek miłości od pierwszego wejrzenia wypadł słabo, a chemii między bohaterami nie było czuć ani odrobinę. (Po głębszym zastanowieniu to nawet żenujące, że po zaledwie jednym spotkaniu z Jokerem Cath miała o nim bądź co bądź erotyczne sny)

Skoro już dotarłam do głównej dwójki gołąbeczków nie sposób nie wspomnieć o ich wadach.

Na pierwszy ogień weźmy Catherine, która jest nudna, nawet jak na standardy młodzieżowych bohaterek. Nie mam pojęcia, co niby Figiel w niej widział. Ciągle powtarzane jest, że jest inna niż te wszystkie dziewczyny z arystokratycznych rodów, a to tylko dlatego, że ma niesubtelny śmiech, a zamiast haftowania lubi piec (cóż za nietypowe hobby, po prostu szok!). Oczywiście czytając wiemy, że chłopak w przeciwieństwie do Króla, nie zakochał się w niej ze względu na wygląd, a jej urokliwy charakterek. W praktyce jednak cała osobowość Catherin schodziła do tego, że dziewczyna nie potrafi podejmować własnych decyzji. Byłoby to nawet w porządku, gdyby podczas książki przechodziła jakąś - zaznaczmy - wiarygodną przemianę. Bo nawet kiedy zaczyna się w jakiś sposób postawiać rodzicom, jej rola ogranicza się jedynie do przystania na czyjąś propozycję. Sama nigdy nie wychodzi z inicjatywą. Do tego dochodzą widoczne problemy z kreowaniem jej światopoglądu, czy zwyczajnie podejścia do życia. Na przykład, na początku książki z uporem wmawiane jest czytelnikom, jakoby Cath była perfekcjonistką, która wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik, ale czytając historię tak na prawdę cecha ta całkowicie się traci. (Może dlatego, że lekko gryzie mi się to z wizją rozmarzonego, szalonego cukiernika, jeśli wiecie, co mam na myśli)

Natomiast osoba Figla jest idealizowana pod każdym możliwym względem. Nie widzę sensu rozpisywania się o nim, jeśli jedno słowo oddaje całą jego postać, a tym słowem jest zdecydowanie słowo "idealny". Nawet kiedy wychodzą na niego pewne brudy, dalej jest doskonały i taki niewinny. To przecierz nie tak, że był jakimś złodziejem, oszustem, krętachem, zwodzicielem, czy żołnierzem w armii jakiejś Białej Królowej walczącym na wojnie, a co za tym idzie na pewno nie był mordercą (w końcu tą etykietkę ktoś już miał zaklepaną) W tym miejscu książka zmusiła mnie do podjęcia dygresji na temat etyczności pewnych czynów, co jednak można skwitować stwierdzeniem, że cel uświęca środki. I żeby nie było, nie usprawiedliwiam postępowania Petera Petera (który od początku był mega podejrzanym typem),jednak razi mnie zupełny brak jakiejkolwiek oznaki krytycznego myślenia ze strony Cathrin w stosunku do jej idealnego, Bogu ducha winnego jokera-męczennika.

Odnoszę wrażenie, że w przypadku postaci zupełnie zabrakło Pani Meyer pomysłów. Co do budowania Krainy; lubię kiedy magia w książkach działa na ściśle określonych zasadach, ale w tym przypadku pożądana byłaby chociaż szczypta abstrakcyjnej wyobraźni. Autorka ewidentnie czerpie inspiracje od Tima Burtona i jego ekranizacji z 2010 roku, ale to jednak trochę za mało. Zabrakło świeżości i oryginalności. Najciekawsze fragmenty, to te, które dzieją się na plantacji dyń. Gdy się je czyta wieje chłód i przebiega dreszcz, ale jest ich tyle że możnaby policzyć na palcach jednej ręki. A szkoda, bo zamiast słabego romansidła, można było zrobić z tego dreszczowiec, albo jakiś paranormal-magic-crime-story i byłoby to znacznie bardziej porywające.

Wtrące jeszcze, że zdecydowanie zabrakło przedstawienia, jak sytuacje dziejące się w królestwie wpływają na morale mieszkańców. Spłycenie wszystkiego do stwierdzenia, że "mieszkańcy Kier są zbyt beztrosko szczęśliwi, by myśleć o smutnych rzeczach", jest jak na mój gust tanim pójściem na skróty.

Ostatnie dwa, czy trzy rozdziały niepotrzebne. Byłoby o wiele lepiej gdyby książkę zamykała scena, w której Cath przychodzi do zamku by zmusić Króla do ślubu, zamiast bezsensownie rozwlekać to na kolejne czterdzieści kilka stron.

To były pokrótce wady, a teraz plusy:
• językowo i stylistycznie przyzwoita

Podsumowując: "Bez serca" to książka bez ikry, której nie polecam, chyba że doskwiera komuś zbyt dużo wolnego Czasu. Nie jest oczywiście najgorsza, wiec nie ma powodu mijać ją szerokim łukiem. Do mnie nie trafiła, ale może po prostu nie leżą mi takie "romantasy" (czy jak to się teraz nazywa...) Niemniej jestem trochę (bardzo) rozczarowana i po następną książkę Marissy Meyer sięgnę zdecydowanie ostrożniej.

Ufff... skończyłam!
Ta książka była... o rety. Nawet nie wiem co powiedzieć, by zabrzmiało to mądrze. No nic, skłonię się do kolokwialnego i oklepanego określenia "nudna".
A skoro już je użyłam, to nie zdziwi nikogo fakt, że książka mnie nie urzekła.

Przyznam bez bicia, że oryginalnej "Alicji w krainie czarów" Lewisa Carrolla nigdy nie lubiłam i nie polubię. Po książkę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
54
47

Na półkach:

Jesteś jak Alicja czy jak Królowa Kier?
A może jak Kot z Cheshire?

⭐ "Bez serca" Marissy Meyer to bez wątpienia najbardziej wzruszająca książka jaką przeczytałam w ostatnim czasie.

⭐ Autorka przedstawiła nam alternatywą wersję historii Królowej Kier - Catherine i tego jak stała się okrutną, złą kobietą, którą znamy z opowieści o Alicji w Krainie Czarów.

⭐ Usprawiedliwianie "Czarnych Charakterów" w popkulturze jest na porządku dziennym, jednak to wyjaśnienie mnie kupiło!

⭐ Nigdy nie spodziewałabym się, że jedna opowieść wywoła we mnie tak skrajne emocje...

⭐ Chociaż czasami wybory głównej bohaterki wydają się być bezmyślne to całokształt książki oceniam bardzo wysoko.

⭐ Ostrzegam! "Bez serca" wywołuje łzy, ból serduszka i książkowego kaca.

Moja ocena :⭐⭐⭐⭐⭐/5

Jesteś jak Alicja czy jak Królowa Kier?
A może jak Kot z Cheshire?

⭐ "Bez serca" Marissy Meyer to bez wątpienia najbardziej wzruszająca książka jaką przeczytałam w ostatnim czasie.

⭐ Autorka przedstawiła nam alternatywą wersję historii Królowej Kier - Catherine i tego jak stała się okrutną, złą kobietą, którą znamy z opowieści o Alicji w Krainie Czarów.

⭐...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
45

Na półkach:

„Bez serca” jest to prequel „Alicji w Krainie czarów” opowiadający historię Królowej Kier.

Catherine jest córką Markiza Skalistej Zatoki Żółwiowej, a jej wielką pasją jest pieczenie ciast. Wraz ze swoją przyjaciółką marzy o otworzeniu piekarni w Królestwie Kier, gdzie mogłaby sprzedawać pyszne placki oraz inne słodycze. Niestety jej rodzina ma inne zdanie na ten temat.

Na balu zorganizowanym przez Króla Kier, dziewczyna poznaje Jesta, przystojnego i tajemniczego błazna. Zauroczona sobą para w tajemnicy adoruje się,mimo że Cath oficjalnie przyjęła konkury Króla.

Przyszła Królowa Kier sama chce decydować o swoim losie, podejmować własne decyzje, a przede wszystkim zakochać się na własnych warunkach, bez niczyjej ingerencji. Niestety w świecie pełnym magii, szaleństwa i potworów, los ma dla niej inne plany.

Szczerze mówiąc, jestem bardzo mile zaskoczona tą książką. Wiele w niej było zwrotów akcji i niespodzianek, co sprawiło, że ciężko było mi się od niej oderwać. Gorąco polecam.

„Bez serca” jest to prequel „Alicji w Krainie czarów” opowiadający historię Królowej Kier.

Catherine jest córką Markiza Skalistej Zatoki Żółwiowej, a jej wielką pasją jest pieczenie ciast. Wraz ze swoją przyjaciółką marzy o otworzeniu piekarni w Królestwie Kier, gdzie mogłaby sprzedawać pyszne placki oraz inne słodycze. Niestety jej rodzina ma inne zdanie na ten temat....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
427
338

Na półkach: , ,

8 ⭐

Mocno żałuję, że tak długo trzymałam tę książkę na półce. Bardzo dobra rozrywka i ciekawa wizja historii Królowej Kier.

8 ⭐

Mocno żałuję, że tak długo trzymałam tę książkę na półce. Bardzo dobra rozrywka i ciekawa wizja historii Królowej Kier.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
188
26

Na półkach:

Książka dobra, ale w niektórych momentach główna bohaterka bardzo mnie irytowała.
Spodziewałam się też więcej wspólnych scen z głównymi bohaterami.

Książka dobra, ale w niektórych momentach główna bohaterka bardzo mnie irytowała.
Spodziewałam się też więcej wspólnych scen z głównymi bohaterami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
215
3

Na półkach:

Przepiękna książka, jedna z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam.
Czytałam już mnóstwo książek, które usprawiedliwiają czarne charaktery, ale nigdy nie potrafiłam wyobrazić Królowej Kier, która byłaby niewinna.
Piękna opowieść, o miłości i marzeniach, a także o przyszłości, wybranej przez rodziców.
Catherine skradła moje serce i nie ukrywam, że poleciało parę łez, kiedy umarł Figiel 💔 który, nawiasem mówiąc, jest moim ulubionym bohaterem powieści.
Jako ogromna fanka Alicji w Krainie Czarów zakochałam się w tej opowieści i pewnie jeszcze nie raz po nią sięgnę

Przepiękna książka, jedna z najlepszych jakie kiedykolwiek czytałam.
Czytałam już mnóstwo książek, które usprawiedliwiają czarne charaktery, ale nigdy nie potrafiłam wyobrazić Królowej Kier, która byłaby niewinna.
Piękna opowieść, o miłości i marzeniach, a także o przyszłości, wybranej przez rodziców.
Catherine skradła moje serce i nie ukrywam, że poleciało parę łez,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4
3

Na półkach: ,

Ta książka jest cudowna! Przed jej przeczytaniem nigdy nie próbowałam spojrzeć na Królową Kier nie jak na bezrozumną, szaloną królową, a jak na nieszczęśliwą dziewczynę, która ma za sobą tragiczną przeszłość. Po przeczytaniu "Bez serca" nie mogę myśleć o niej inaczej. To książka o pięknej, choć tragicznej miłości, która nie miała prawa istnieć- nie znajdziecie tutaj happy endu. Mimo to powieść jest piękna, to jedna z moich ulubionych książek. Gdybym mogła, dałabym jej 100/10 gwiazdek.

Ta książka jest cudowna! Przed jej przeczytaniem nigdy nie próbowałam spojrzeć na Królową Kier nie jak na bezrozumną, szaloną królową, a jak na nieszczęśliwą dziewczynę, która ma za sobą tragiczną przeszłość. Po przeczytaniu "Bez serca" nie mogę myśleć o niej inaczej. To książka o pięknej, choć tragicznej miłości, która nie miała prawa istnieć- nie znajdziecie tutaj happy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
8

Na półkach:

Mega wciągnęła mnie fabuła tej książki, pomysły i wszystko to było super. Książka wskakuje na moje top najlepsze książki. Jednym minusem dla mnie był koniec książki. Wiedziałam, że Figiel umrze i myślałam, że będę to bardzo przeżywać, ale tak naprawdę opis tej sceny to było może pół strony. Człowiek nie zdąży ogarnąć i akcja idzie dalej przemilczając to trochę. No i wybory Catherine i jej zachowanie w ostatnich stronach po prostu nie rozumiem trochę jak w tak krótkim czasie zmienia się diametralnie. Mimo tylko takich szczegółów w końcówce książka bardzo przyjemna do czytania i bardzo emocjonująca.

Mega wciągnęła mnie fabuła tej książki, pomysły i wszystko to było super. Książka wskakuje na moje top najlepsze książki. Jednym minusem dla mnie był koniec książki. Wiedziałam, że Figiel umrze i myślałam, że będę to bardzo przeżywać, ale tak naprawdę opis tej sceny to było może pół strony. Człowiek nie zdąży ogarnąć i akcja idzie dalej przemilczając to trochę. No i wybory...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
274
169

Na półkach:

Alicji w krainie czarów nie czytałam i może dlatego nie wciągnęłam się w tą historię. Pierwsze 50 stron czytałam na siłę. Potem było już lepiej. Nie przemawia do mnie ten świat. Książka jednak jest dobrze napisana. Fanom Alicji i Krainy czarów na pewno się spodoba.

Alicji w krainie czarów nie czytałam i może dlatego nie wciągnęłam się w tą historię. Pierwsze 50 stron czytałam na siłę. Potem było już lepiej. Nie przemawia do mnie ten świat. Książka jednak jest dobrze napisana. Fanom Alicji i Krainy czarów na pewno się spodoba.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    1 200
  • Przeczytane
    708
  • Posiadam
    242
  • Ulubione
    60
  • 2018
    33
  • Chcę w prezencie
    22
  • Fantasy
    21
  • Fantastyka
    21
  • Teraz czytam
    19
  • 2021
    15

Cytaty

Więcej
Marissa Meyer Bez serca Zobacz więcej
Marissa Meyer Bez serca Zobacz więcej
Marissa Meyer Bez serca Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także