Klątwa

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Złoty (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Cursed
- Data wydania:
- 2025-02-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-11
- Data 1. wydania:
- 2022-11-08
- Liczba stron:
- 487
- Czas czytania
- 8 godz. 7 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328900202
- Tłumacz:
- Marcin Machnik
Serilda żyła po mrocznej stronie całunu, choć jej ciało było martwe. Straszliwa klątwa sprawiła, że duch Serildy został oderwany od ciała i uwięziony w ponurym zamku Adalheid. Władca tego miejsca, okrutny Erlking, wyznaczył jej zadanie: jako śmiertelna miała urodzić mu potomka. Ogłosił ją przyszłą królową, a ona okazała posłuszeństwo, choć wiedziała, że po urodzeniu dziecka Król Olch nie będzie miał dla niej litości. Musiała jednak podjąć śmiertelną grę, licząc przede wszystkim na swój talent do opowiadania historii i pomoc Złotego.
Sieć kłamstw Erlkinga stawała się z dnia na dzień coraz dziwniejsza i bardziej niebezpieczna. Sekretna obecność Złotego w zamku dawała Serildzie chwile nadziei za cenę ogromnego ryzyka. Jeśli nie chciała zostać w Adalheid na zawsze, musiała je podjąć. Czas powoli upływał, Bezkresny Księżyc zbliżał się nieubłaganie. Jeśli do tej chwili Złoty z pomocą Serildy nie odzyska utraconego imienia, oboje zostaną przeklęci. Tymczasem każdy kolejny dzień przynosił nowe koszmary. I już wkrótce zrozumieli straszliwą prawdę.
Jeśli Erlking osiągnie swój cel i dokona zemsty, zło wypełznie zza mrocznego całunu. Ich czeka okrutny koniec, a świat śmiertelnych zmieni się bezpowrotnie.
Koszmar nigdy się nie skończy, jeśli nie złamiesz tej klątwy!
Książka dla czytelników powyżej czternastego roku życia.
Kup Klątwa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Klątwa
Poznaj innych czytelników
164 użytkowników ma tytuł Klątwa na półkach głównych- Chcę przeczytać 114
- Przeczytane 47
- Teraz czytam 3
- Posiadam 23
- 2025 5
- Chcę w prezencie 4
- Ulubione 4
- Współpraca recenzencka 2
- Fantasy 2
- Kupione 2





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Klątwa
Znajdź ciało i odgadnij me imię!
Życie w Adalheid jako zjawa nie jest najprostsze! Serilda została oderwana od swojego ciała i teraz funkcjonuje jako duch przywiązany do zamku. Jako nowa narzeczona Króla Olch ma za zadanie urodzić mu potomka. Serilda pragnie uwolnić się od tego przykrego obowiązku, dlatego wraz ze Złotym poszukuje sposobu na uwolnienie się spod kontroli Erlkinga. Jeśli nie zdoła powstrzymać złoczyńcy, stanie się jego więźniem do końca świata...
Marissa Meyer jest jedną z moich ulubionych autorek, dlatego z nieskrywanym podekscytowaniem sięgnęłam po zwieńczenie losów Serildy. Złoty okazał się lekturą dość spokojną, lecz pełną ciekawych inspiracji i mrocznych zwrotów akcji. Tym razem bohaterka będzie zmuszona do uwolnienia się spod władzy Erlkinga i powstrzymania go przed dokonaniem tragicznych dla świata czynów. Czy jednak młoda dziewczyna będzie w stanie sprostać tak trudnym wyzwaniom?
Klątwa to dość udane zwieńczenie historii Serildy. Marissa Meyer wpadła jednak w pułapkę powtarzalności i nieciekawych schematów, co wpłynęło w pewnym momencie na odbiór tej opowieści. Fani baśni o Rumpelsztyku i czytelnicy poszukujący baśniowego klimatu mogą jednak śmiało spróbować szczęścia z tą serią. Czy jesteście gotowi wyruszyć do Adalheid, aby wypędzić niecne zjawy?
Pełna recenzja na stronach: weronine-library.blogspot.com | @paradisewithbooks
Znajdź ciało i odgadnij me imię!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie w Adalheid jako zjawa nie jest najprostsze! Serilda została oderwana od swojego ciała i teraz funkcjonuje jako duch przywiązany do zamku. Jako nowa narzeczona Króla Olch ma za zadanie urodzić mu potomka. Serilda pragnie uwolnić się od tego przykrego obowiązku, dlatego wraz ze Złotym poszukuje sposobu na uwolnienie się spod kontroli...
Cieszę się, że mam już tę książkę za sobą. Jak uwielbiam poprzednie książki autorki tak tutaj nie było niczego, co by przytrzymało na dłużej moją ciekawość. Zamysł i budowa świata były interesujące. Sam sposób napisania/opowiadania histori uwielbiam. Tez jak to w przypadku Marissy Meyer sam pomysł na retelling baśni genialny! Jednak bohaterowie byli tacy nijacy. Jedynie Erkling cokolwiek miał więcej charyzmy. Tak samo związki, czy to był główny, czy poboczny, nie czułam w ogóle chemii między bohaterami (gdzie z poprzednich książek romanse było rewelacyjne!). Były tez drobne momenty w których zastanawiałam się nad logiką takiego działania, ale jeszcze tłumaczyłam to sobie tym, że to fantasy, tu się sporo innych dziwnych rzeczy dzieje. Zakończenie myślę raczej usatysfakcjonuje większość osób
Cieszę się, że mam już tę książkę za sobą. Jak uwielbiam poprzednie książki autorki tak tutaj nie było niczego, co by przytrzymało na dłużej moją ciekawość. Zamysł i budowa świata były interesujące. Sam sposób napisania/opowiadania histori uwielbiam. Tez jak to w przypadku Marissy Meyer sam pomysł na retelling baśni genialny! Jednak bohaterowie byli tacy nijacy. Jedynie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Klątwa" Melissy Meyer to bezpośrednia kontynuacja przygód Serildy i Złotego. Opływa ona w mroczny, baśniowy klimat. Jednak to za co pokochałam pierwszy tom w tym tomie jest mi praktycznie odebrane.
Chodzi tu oczywiście o piękne historie opowiadane przez Serilde, które mieszają fikcje z rzeczywistością. Tutaj jest ich naprawdę mało a to właśnie one sprawiały, że ta historia w moim odczuciu była wyjątkowa.
Jednakże dalej świetnie się bawiłam. Autorka stworzyła naprawdę niepowtarzalny retteling Rumpelsztyka. Zabrała wszystko to co mroczne i magiczne ze starej baśni i pokazała w nowej odsłonie jednocześnie zachowując klimat.
Po raz kojeny wyruszamy do magicznego świata ukrytego za zasłoną. Spotykamy coraz więcej magicznych istot a nawet nawet bóstwa. Są intrygi ,klatwa i magiczne strzały, tajemnicze gobeliny ukazujące przyszłość, oraz wymuszone małżeństwo. Naprawdę nie da się oderwać od książki.
Sam koniec uważam za bardzo pomysłowy a momentami wstrząsający. Jednak wątek z odgadywaniem imienia Złotego mógłby być o wiele lepiej przedstawiony🙈 tym bardziej, że jest to bardzo ważne w oryginalnej baśni.
Nie mniej czuje się usatysfakcjonowana i zadowolona z lektury. Melissa Meyer pisze w sposób niepowtarzalny. Sprawia, że od jej książek nie da się oderwać. A ja z przyjemnością sięgnę po kolejne jej książki.
"Klątwa" Melissy Meyer to bezpośrednia kontynuacja przygód Serildy i Złotego. Opływa ona w mroczny, baśniowy klimat. Jednak to za co pokochałam pierwszy tom w tym tomie jest mi praktycznie odebrane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChodzi tu oczywiście o piękne historie opowiadane przez Serilde, które mieszają fikcje z rzeczywistością. Tutaj jest ich naprawdę mało a to właśnie one sprawiały, że ta...
★★★★/5
recenzja:
|🥀| CO. TO. BYŁA. ZA. KSIĄŻKA. Wyłam, płakałam, śmiałam się.. Ta książka wzbudziła we mnie tyle sprzecznych emocji, że nie umiem tego ubrać w słowa. Marissa Meyer stworzyła książkę, od której w jednym momencie miałam łzy w oczach, a pół strony później śmiałam się, i nie mogłam przestać się uśmiechać.
|🥀| Poznajcie recenzje książki, dla której przepadłam. W każdym tego słowa znaczeniu.
|🥀| Serilda to inteligentna młoda dziewczyna obdarzona niezwykłym talentem do opowiadania historii, które często okazują się bardziej prawdziwe, niż jej się wydaje. Przez swoje niesamowite opowieści zostaje wplątana w niebezpieczną intyge, która zagraża światowi śmiertelnych.
|🥀| Erkling to zły władca zamieszkujący w Zamku Adelheid, który niegdyś należał do Rodziny Królewskiej. Wiele lat temu wojska Erklinga wtargnęły do niego i z@mordowali całą rodzinę królewską. Erkling nie wie, że dwaj jej członkowie są jeszcze żywi, i go obserwują.
|🥀| Napięcie. To było czuć od początku do końca tej książki. Była to najlepsza mroczna fantastyka, jaką kiedykolwiek czytałam. Plot twistów było tyle, że nie dało się tego zliczyć. To, jak został wykreowany ten świat...to jest po prostu mistrzostwo. Mimo, iż nie czytałam pierwszego tomu tej serii ( Złoty #1, Klątwa #2 ) , to wiedziałam tak naprawdę co się dzieje, i o co chodzi.
|🥀| Z bohaterami się polubiłam, ale od początku miałam przeczucie, że jest coś nie tak z jednym z nich. I miałam rację.Totalnie nie wiem, dlaczego ta książka nie jest popularna 😭 . Inną książkę od tej autorki, czyli "Bez Serca" widzę dosłownie wszędzie.
|🥀| Mówiłam to już tutaj wiele razy, ale powtórzę: fabuła to istny rollercoaster emocji. Gdybym miała powiedzieć, jaka moja ostatnio przeczytana książka ma najwięcej i najbardziej mocne plot twisty, to byłaby to właśnie ta.
|🥀| Na koniec jak zawsze dziękuję za egzemplarz do recenzji @wydawnictwo.beya . Gdybyście nie wysłali mi tej książki w ramach współpracy, nigdy nie poznałabym tak cudnej historii! I love you so much!
Do następnego,
Wasza Dusza <3
[ reklama/ współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya ] 🥀
★★★★/5
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo torecenzja:
|🥀| CO. TO. BYŁA. ZA. KSIĄŻKA. Wyłam, płakałam, śmiałam się.. Ta książka wzbudziła we mnie tyle sprzecznych emocji, że nie umiem tego ubrać w słowa. Marissa Meyer stworzyła książkę, od której w jednym momencie miałam łzy w oczach, a pół strony później śmiałam się, i nie mogłam przestać się uśmiechać.
|🥀| Poznajcie recenzje książki, dla której przepadłam....
Sięgnęłam po zakończenie tej dylogii z dość sporymi oczekiwaniami. "Złoty" pozostawił mnie z wieloma teoriami, więc byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się historia Serildy i Złotego. Niestety "Klątwa" zostawiła mnie z niedosytem i rozczarowaniem.
Ta część utrzymuje bardzo baśniowy klimat "Złotego" i trzeba przyznać, że sama koncepcja świata, w którym magia, bóstwa, stwory i klątwy są obecne na każdym kroku, ma swój urok. Niestety, mimo tego, że świat stworzony przez autorkę jest interesujący, lektura „Klątwy” stała się dla mnie dość męcząca. Akcja praktycznie stała w miejscu, a liczne literówki przeszkadzały mi w zanurzeniu się w historię.
Jedynymi momentami, w których czułam, że fabuła wreszcie nabiera tempa, były te, w których pojawiał się Erlking. Król Olch to zdecydowanie najciekawsza postać w tej książce – mroczna, niejednoznaczna i pełna sprzeczności. Jest to postać, która jednocześnie przeraża i fascynuje. Jego makiawelistyczna natura, wyrachowanie i podstępność sprawiają, że jest jednym z najlepiej wykreowanych bohaterów.
Książka przez większość czasu była rozwleczona, natomiast zakończenie było zbyt nagłe oraz spłaszczone. Serilda na przestrzeni zaledwie dwóch stron, w momencie największego kryzysu i rozpaczy, rozwiązała największą zagadkę książki. Doprowadziło to do nieco wymuszonego szczęśliwego zakończenia, którego nie jestem fanką.
Jeśli lubicie baśniowy klimat i dobrze wykreowanych bohaterów, „Klątwa” może przypaść Wam do gustu. Mi niestety trudno w pełni docenić tę dylogię, ze względu na rozwleczoną akcję i zbyt dużą ilość opisów.
[ współpraca reklamowa @wydawnictwo.beya ]
Sięgnęłam po zakończenie tej dylogii z dość sporymi oczekiwaniami. "Złoty" pozostawił mnie z wieloma teoriami, więc byłam bardzo ciekawa jak rozwinie się historia Serildy i Złotego. Niestety "Klątwa" zostawiła mnie z niedosytem i rozczarowaniem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część utrzymuje bardzo baśniowy klimat "Złotego" i trzeba przyznać, że sama koncepcja świata, w którym magia, bóstwa, stwory i...
Zdarza ci się czytać retellingi bajek?
Ostatnio widzę bum na tego typu książki i jestem w tym bezgranicznie zakochana!
Reklama - @wydawnictwo.beya
Ostatnimi czasy Merissa Meyer staje na podium autorów, których lubię. Z każdą jej kolejną książką, zawodzę się coraz mniej! Jednak „klątwa” drugi i ostatni tom dylogii „złoty” mnie ciut rozczarował.
Recenzja drugiego tomu -
Mogą pojawić się spojlery
Dostajemy historię o Serildzie, która jest jedną z moich ulubionych bohaterek w tej książce! Fakt czasami jest lekkomyślna, a jej powtarzające się przemyślenia wcale nie są potrzebne, po czasie zaczyna nieco irytować. Jednak trzeba jej przyznać, dobrej intencje to ona ma. Choć czasami robi dużo rzeczy kosztem swojego szczęścia.
Niestety tutaj mamy spadek formy. Zacznijmy od samego początku, tęskniłam za tym światem, tęskniłam za bohaterami, ale jak już wróciłam, to 40% książki mnie tak znudziło, że czytałam ją ze dwa tygodnie, co na mnie jest to ogromny wyczyn. Ale muszę zwrócić honor za zakończenie, fajnie to było! Choć muszę przyznać, książka nie wszystkie wątki zamknęła, ale i tak było fajnie.
Fakt, książka przesiąknięta jest grozą i takim mrokiem, bo i sama baśń o Rumpelsztyku, jest straszna. A to jedna z najpopularniejszych baśni Braci Grimm, jest to z germańskiego folkloru ludowego. Baśń została opublikowana w pierwszym tomie zbioru Baśni w 1812 roku i była naprawdę mroczna! Więc bardzo mnie na samym początku zdziwiło to, ponieważ postać „złotego” nie była aż tak okrutna jak się każdemu wydawało. Jednak wątek romantyczny w tej książce był dla mnie niezrozumiały, oni nie rozmawiali ze sobą, nie przebywali razem. Jakieś głębsze interakcje? Zapomnijcie.
Co do Króla Olch, nie wiem, co o nim myśleć. Niby przebiegły lis z niego, ale jednocześnie taki nieporadny czarny charakter, niby zły do szpiku kości, a jednak ma dużo cech takich ludzkich.
Co do samej fabuły i dynamiki, no powiało nudą, rozwleczone to było. I pomimo wszystko to dalej jest ten bajkowy styl pisania Meyer, choć mam wrażenie, że nie dała z siebie 100% (bądź tłumaczenie tego nie oddaje).
Dla mnie takie 3,5 ⭐️.
#bookstagram
Zdarza ci się czytać retellingi bajek?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio widzę bum na tego typu książki i jestem w tym bezgranicznie zakochana!
Reklama - @wydawnictwo.beya
Ostatnimi czasy Merissa Meyer staje na podium autorów, których lubię. Z każdą jej kolejną książką, zawodzę się coraz mniej! Jednak „klątwa” drugi i ostatni tom dylogii „złoty” mnie ciut rozczarował.
Recenzja drugiego...
Klątwa sprawiła, że duch Serildy został oderwany od ciała i uwięziony w zamku Adalheid. Król Erlking ogłosił ją swoją żoną i przyszłą królową, która miała wydać na świat ich dziecko. Dziewczyna podjęła śmiertelną grę w nadziei na szczęśliwe zakończenie.
Pierwsze co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu drugiego tomu Złotego, to że książka ta mogłaby zostać skrócona o conajmniej połowę i nie zaszkodziłby jej ten zabieg. Mnóstwo tu wątków, które nie zawsze są interesujące i tylko spowodowały, że ciężko było mi wracać do lektury.
Klimat tej historii jest mroczny i czuć baśniowość z każdej strony. To jest duży plus. Myślę, że osoby, które takie klimaty lubią będą zadowolone, aczkolwiek trzeba mieć na uwadze, że narracja jest dosyć leniwa.
Najciekawsze momenty wypadły pod koniec książki, kiedy akacja dotyczyła już konkretnie dwójki głównych bohaterów i ich losu. Poczułam w końcu emocje, na jakie czekałam, trochę się stresowałam, nawet się wzruszyłam, ogólnie zakończenie mnie usatysfakcjonowało :)
Klątwa sprawiła, że duch Serildy został oderwany od ciała i uwięziony w zamku Adalheid. Król Erlking ogłosił ją swoją żoną i przyszłą królową, która miała wydać na świat ich dziecko. Dziewczyna podjęła śmiertelną grę w nadziei na szczęśliwe zakończenie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu drugiego tomu Złotego, to że książka ta mogłaby zostać skrócona o...
#reklama @wydawnictwo.beya
Książki Marissy Meyer mają w sobie wiele magii. Baśniowość przekazywana przez autorkę wprowadza czytelnika w świat wypełniony tajemnicą, mrokiem i niepewnością. Sieć kłamstw, klątw i knowań Erlkinga przybrała na sile, a jego zemsta nigdy wcześniej nie była tak blisko finału.
Serilda została wplątana w koszmar, z którego nie łatwo się obudzić. Dziewczyna została odpowiedzialna za wiele istnień, dla których okazuje się jedyną nadzieją. Czy talent do opowiadania historii będzie w stanie ustrzec ją przed złem i uratować tych, na których jej zależy? Czy gawędziarka swoim sprytem i wytrwałością pokona dotychczas niepokonanych?
Autorka kolejny raz przedstawia historię ogromnej miłości, której nie chce ofiarować szczęśliwego zakończenia. Kreując przepiękną, choć pogrążoną w mroku opowieść przenosi czytelnika do baśniowego świata opisanego magicznym, ciemnym piórem pisarki.
Byłam w stanie dostrzec punkty styczne z moim wieloletnim ulubieńcem. Znalazłam tutaj podobne maniery, schematy i rozterki. Z nostalgią śledziłam losy bohaterów, choć różnych to mających ze sobą wiele wspólnego. "Bez serca" niezmiennie pozostaje na pierwszym miejscu, niemniej historia Serildy nie ustępuje wyjątkowością.
Akcja toczyła się swoim rytmem. Niespiesznym, a jednak interesującym. Historia, choć zawiła odkrywa sens kawałek po kawałku niczym dawna, częściowo zapomniana legenda.
[publikacja we współpracy reklamowej barterowej]
#reklama @wydawnictwo.beya
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Marissy Meyer mają w sobie wiele magii. Baśniowość przekazywana przez autorkę wprowadza czytelnika w świat wypełniony tajemnicą, mrokiem i niepewnością. Sieć kłamstw, klątw i knowań Erlkinga przybrała na sile, a jego zemsta nigdy wcześniej nie była tak blisko finału.
Serilda została wplątana w koszmar, z którego nie łatwo się obudzić....
Na kontynuację losów Złotego i Serildy nie trzeba było długo czekać. Akcja w poprzednim tomie rozkręciła się w drugiej połowie książki, dlatego byłam bardzo ciekawa, w którą stronę pójdzie ta historia. Marissa Meyer konsekwentnie utrzymała baśniowy klimat w tej dylogii i to trzeba zaznaczyć. Tutaj chyba było nawet bardziej baśniowo, bo pojawiło się mnóstwo istot, bóstw i elementów magicznych. Chciałabym zobaczyć mroczniejszą odsłonę tej historii, ale wersja YA też ma w sobie pewien urok i zdecydowanie jest odpowiednia dla młodszych czytelników. Na okładce widnieje oznaczenie 15+ i ja się z nim zgadzam.
Porównując pierwszy i drugi tom ze sobą, ten niestety wypadł nieco słabiej. Dzieje się trochę więcej niż w „Złotym”, ale mam wrażenie, że wiele wydarzeń pojawiało się zupełnie bez powodu i dalszych konsekwencji. Może, żeby podkreślić ten baśniowy klimat? Ja się trochę nudziłam, obserwując, jak bohaterowie krążą w kółko i wkręciłam się w historię, dopiero kiedy cała świta Erlkinga opuściła zamek.
Druga połowa książki jest zdecydowanie bardziej dynamiczna i przyniosła kilka zaskoczeń. Obie książki mają w sobie jakąś magię, a pod koniec jej pokłady się skumulowały i te motywy związane z magicznością świata mi się podobały. Relacja romantyczna była raczej znikoma. To, co rozwinęło się pomiędzy Serildą a Złotym w poprzednim tomie zostało właściwie na tym samym poziomie, ale kibicowałam im.
Biorąc pod uwagę, że to retelling baśni „Titelitury” liczyłam na trochę większą intrygę z odgadywaniem imienia Złotego. Serilda potrzebowała tylko kilku stron, żeby w rozpaczy i desperacji rozwiązać tę zagadkę.
Mimo wszystko przeczytałam tę książkę błyskawicznie. W recenzji poprzedniego tomu napisałam, że Król Erlking nadał tej historii charakteru i tym razem również podtrzymuję to zdanie.
Na kontynuację losów Złotego i Serildy nie trzeba było długo czekać. Akcja w poprzednim tomie rozkręciła się w drugiej połowie książki, dlatego byłam bardzo ciekawa, w którą stronę pójdzie ta historia. Marissa Meyer konsekwentnie utrzymała baśniowy klimat w tej dylogii i to trzeba zaznaczyć. Tutaj chyba było nawet bardziej baśniowo, bo pojawiło się mnóstwo istot, bóstw i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨🌙 Powrót do tego baśniowego świata był dla mnie tylko kwestią czasu! 🏰💫 Pokochałam tę historię już przy “Złotym”, ale “Klątwa” okazała się jednocześnie czymś więcej… i czymś mniej.
Nie wiem, może to po prostu nie był ten moment, może nadal żyję “Winą i grzechem” 🔥, ale przez długi czas nie mogłam się wciągnąć w ten tom. Choć zaczęło się z przytupem 💥 i naprawdę doceniam zabieg autorki, miałam wrażenie, że niektóre wątki zostały nieco rozciągnięte 📖 – przynajmniej na pierwszych 150 stronach. A potem… coś zaskoczyło i nie mogłam się oderwać! 😍 Te wszystkie intrygi, półprawdy i tajemnice 🕰️🌫️ stworzyły mroczną, ale hipnotyzującą scenerię, od której trudno było odwrócić wzrok.
🌙✨ Serilda to wciąż moja ukochana bohaterka i zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej książki. Jest sprytna 🦊, odważna ⚔️ i zaradna, ale przede wszystkim – ma ogromne serce ❤️. Cudowna postać! Jeśli chodzi o Złotego… mam wrażenie, że było go tu zaskakująco mało? 😭 A przecież fascynował mnie od pierwszego tomu! Z jednej strony było mi trochę przykro, że nie odegrał większej roli, ale z drugiej – każda scena z nim była absolutnie warta czekania. ✨ Gdybym była młodsza, na pewno trafiłby na moją listę książkowych crushy 💘 (teraz niestety potrzebuję czegoś więcej niż zawadiackich uśmiechów i czułych spojrzeń 😅).
📜✨ To cudowne Young Adult – jedno z niewielu, które naprawdę wyróżnia się na tle gatunku. Zjadliwy wątek romantyczny 💕, brak zbędnych nastoletnich dramatów, a do tego pięknie utkane na kanwie baśni i niemieckiego folkloru 🌲🔮. Meyer po raz kolejny udowadnia, że potrafi snuć opowieści pełne magii i mroku.
Ja bardzo, bardzo polecam! ✨ To niezwykła historia, którą pokochałam jako cyniczna dwudziestoośmiolatka, a moja wewnętrzna szesnastolatka – dosłownie oszalała z zachwytu. 💛📖🌙
Zapraszam również na:
ig: https://www.instagram.com/elfie.ksiazki/
bloga: https://wachajac-ksiazki.blogspot.com/2025/03/klatwa-marissa-meyer.html
✨🌙 Powrót do tego baśniowego świata był dla mnie tylko kwestią czasu! 🏰💫 Pokochałam tę historię już przy “Złotym”, ale “Klątwa” okazała się jednocześnie czymś więcej… i czymś mniej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, może to po prostu nie był ten moment, może nadal żyję “Winą i grzechem” 🔥, ale przez długi czas nie mogłam się wciągnąć w ten tom. Choć zaczęło się z przytupem 💥 i naprawdę doceniam...