Złocisty Błazen

Okładka książki Złocisty Błazen
Robin Hobb Wydawnictwo: Mag Cykl: Złotoskóry (tom 2) Seria: Andrzej Sapkowski Przedstawia fantasy, science fiction
690 str. 11 godz. 30 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Złotoskóry (tom 2)
Seria:
Andrzej Sapkowski Przedstawia
Tytuł oryginału:
Golden Fool
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
690
Czas czytania
11 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
8389004747
Tłumacz:
Agnieszka Sylwanowicz
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
449 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
121
79

Na półkach: ,

10.06.2017
I 9.07.2022
Nadal moja ukochana seria. Przyznam, że ta część była bardzo spokojna, nie raz wręcz ciągnącą się. Raczej prosta linia z kilkoma podskokami. Jednak wystarczająco dobrze czyta się styl pisania autorki, żeby się nie znudzić. Książka jest długa, więc zajęła mi kółka dni, ale nie potrzebowałam odpoczynku od historii. Wspaniale było zapomnieć a teraz na nowo przeżywać losy moich serdecznych i bliskich sercu przyjaciół. Od razu sięgam do kolejnej części. Równocześnie cieszę się, że na końcu drogi czeka na mnie ta jeszcze nie odkryta.

10.06.2017
I 9.07.2022
Nadal moja ukochana seria. Przyznam, że ta część była bardzo spokojna, nie raz wręcz ciągnącą się. Raczej prosta linia z kilkoma podskokami. Jednak wystarczająco dobrze czyta się styl pisania autorki, żeby się nie znudzić. Książka jest długa, więc zajęła mi kółka dni, ale nie potrzebowałam odpoczynku od historii. Wspaniale było zapomnieć a teraz na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
586
452

Na półkach:

Czyta się świetnie, ale to seria gdzie relacje i uczucia sa równie ważne co czary. Jesli Ci to nie przeszkadza, polecam.

Czyta się świetnie, ale to seria gdzie relacje i uczucia sa równie ważne co czary. Jesli Ci to nie przeszkadza, polecam.

Pokaż mimo to

avatar
269
197

Na półkach: ,

„Misję Błazna”, pierwszy tom nowego cyklu, charakteryzowały przede wszystkim dwie rzeczy – po pierwsze, była to opowieść dalszych losów Bastarda, a Błazna było mniej niż można oczekiwać, a po drugie, to była świetna przygoda i doświadczenie, ale nie coś, co koniecznie musiano dopowiedzieć. Tym bardziej zabawnym, że wydaje mi się, że „Złocistego Błazna” dalej można określić najlepiej przez pryzmat tych dwóch aspektów – roli Błazna oraz pisarskiej konieczności powrotu do wspaniałego świata, w którym jednak nakreślono tak cudowny słodko-gorzki koniec losów Bastarda Rycerskiego.

Jeśli chodzi o Błazna, to zarzut – choć w wypaczonej formie – pozostaje. Błazen dalej dumnie zdobi tytuł oraz okładkę książki i choć jest wiele książce w przestrzeni na nakreślenie jego przemiany i snucia wokół niego kolejnych tajemnic, to Bastard absolutnie uzurpuje sobie miano protagonisty i, w bardzo przyjemny sposób zresztą, jego rozterki i problemy dominują całość książki. Ogrom w ról w jakich wykazać się musi bohater jest bardzo rozległa. Bastard jako Rozumiejący, który podnosi się ze straty zwierzęcego kompana i musi odnaleźć się w realiach prześladowania podobnych mu wyrzutków Królestwa Sześciu Księstw, rozdarty między lojalnością do korony, a swoimi pobratymcami, których społeczność zna bardzo pobieżnie, a której odłam tak bardzo mu zagraża. Bastard jako nauczyciel Mocy, mający wejść w rolę, którą znał tylko z własnego doświadczenia pobierając nauki u kogoś, kto daleki był do dania mu należytego przykładu. Nauczyciel początkowo Księcia, z którym tworzy stopniowo relację, a potem kolejnych osób, próbując skompletować Krąg Mocy dla następcy tronu, w efekcie zbierając tak rozległe w usposobieniu, podejściu, cechach i talencie indywidua jak to tylko możliwe. Bastard jako skrytobójca, choć jeśli chodzi o dokładność w efekcie stając się bardziej szpiegiem, który staje się dla Ciernia (i czytelnika) okiem oraz uchem na zawyspiarzy, rozumiejących czy przedstawicielstwo z Miast Wolnego Handlu. Bastard, przede wszystkim, jako ojciec – za równo niepokornego Trafa, Sumiennego (i z krwi i jako figura ojcowska) oraz Pokrzywy (z którą łączy go telepatyczna więź). Wszystkich próbuje uchronić przed swoimi własnymi błędami, a ogrom analogii jakie spotyka następne pokolenie z losami Toma jest szczególnie urocza, gdy ten nie może służyć własnym przykładem zmuszony do ukrywania swojej tożsamości. Ostatecznie, Bastard jako sługa Złocistego, coraz trudniej kontynuując grę pozorów, szczególnie kiedy wyjawione intencje Błazna kładą się cieniem na ich wyjątkowej relacji. Robin Hobb nakreśliła bardzo szczegółowo, na wielu płaszczyznach psychologiczny portret głównej postaci, na który natknąć się w literaturze bardzo ciężko. Dlatego zarzut dotyczący Złocistego, nawet jeśli jego postać w większości definiuje relacja ze swoim „sługą” to błahostka i zaledwie małe niedomówienie, gdy mamy do czynienia z tak kompleksowo nakreślonym, a jednocześnie uniwersalnym archetypem bohatera. Bohatera z jego tragicznymi losami, nad którymi ciąży wyraźne fatum, z specyficznym temperamentem i ogromem doświadczeń, które odcisnęły na nim wyraźne piętno. Bastard, przez pryzmat nowego pokolenia postaci, konfrontuje się ze swoimi dawnymi wyborami i Robin Hobb ten gorzko-słodki los nakreśliła koncertowo.

Jeśli chodzi o to czy warty był powrót do Królestwa Sześciu Księstw – tak, nie ma ku temu żadnej wątpliwości. O ile „Misja Błazna” była świeższa, a „Złocisty Błazen” ze swoim konsekwentnym umiejscowieniem akcji w Koziej Twierdzy, ogromem obyczajowości i życiowych dylematów oraz siecią dworskich i politycznych intryg przywodzi na myśl niemal powtórkę z drugiego tomu Trylogii Skrytobójcy, o tyle ta wtórność jest największym atutem powieści. Sprawdzone rozwiązania bywają najlepsze, a w świat Hobb po prostu się wsiąka, szczególnie jeśli jest się jej miłośnikiem. W ten o to sposób „Misja Błazna”, pierwszy tom nowego cyklu, stała się nie tyle miłą grą na sentymencie, co przede wszystkim rozstawieniem pionków we właściwe miejsca, rozbiegiem ku czemuś rewelacyjnemu.

Dodatkowo autorka nie szczędzi wielu pomniejszych perełek w wątkach, bohaterach czy intrygach. Cierń po prostu błyszczy jako pająk tkający sieć intryg, nad którym coraz bardziej ciąży starość, przyzwyczajenie do władzy jaką posiadł i rozgoryczenie brakiem dostępu do Mocy, której mu odmówiono. Bawiąc się w międzyczasie z materiałami wybuchowymi, staje się niemal Da Vincim intryg, który musi sprostać kolejnym wyzwaniom i biegowi lat, co śledzi się zresztą z wielką przyjemnością. Doskonała jest również specyficzna atmosfera, której gęstość zagrożeń i zawiłej polityki przytłacza, a jednocześnie, w której tak wiele jest magii – tej rozumianej dosłownie, jak i po prostu magii codziennego życia. Bardzo zręcznie wplecione są też elementy „reprezentacji”, właściwie wzorowe – czy to rozumiejący będący ogólną metaforą mniejszości czy też kwestie dotykające orientacji i tożsamości (Błazen) czy upośledzenia (Młotek, wybitnie zarysowany zresztą). Wplecenie zaś Miasta Wolnego Handlu w wydarzenia, występy znanych postaci z cyklu o Żywostatkach spajają uniwersum w jedną, smoczą całość, tworząc coś monumentalnego i pięknego.

Polecam gorąco, bo to i świetna fantastyka w unikatowym, kochanym przeze mnie stylu, ale i jedno z lepszych dzieł Robin Hobb, która z latami zdaje się być lepsza, lepsza i lepsza, i przede wszystkim dojrzalsza – jeśli kiedykolwiek taka nie była.

„Misję Błazna”, pierwszy tom nowego cyklu, charakteryzowały przede wszystkim dwie rzeczy – po pierwsze, była to opowieść dalszych losów Bastarda, a Błazna było mniej niż można oczekiwać, a po drugie, to była świetna przygoda i doświadczenie, ale nie coś, co koniecznie musiano dopowiedzieć. Tym bardziej zabawnym, że wydaje mi się, że „Złocistego Błazna” dalej można określić...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1265
836

Na półkach: ,

Bardzo dobrze czuję się w Królestwie Sześciu Księstw. Jego magia i struktura są dla mnie niezwykle wyraziste. Bohaterowie zaś stali się moimi dobrymi kumplami, z którymi chcę przeżywać kolejne, trudne przygody. Dlatego wręcz z wypiekami na twarzy wróciłam do Bastarda i Błazna, by sprawdzić, jak potoczyły się ich losy w kolejnej odsłonie cyklu pod tytułem Złocisty Błazen.

Przygotowania do zaręczyn czas zacząć.
Książę Sumienny został uwolniony i na dworze rozpoczynają się wielkie przygotowania do przyjęcia poselstwa Zawyspiarzy, które mają zostać zwieńczone zaręczynami księcia z narczeską Ellianią.

Bastard po utracie Ślepuna nie może się otrząsnąć, ale mimo ogromnej straty trwa dzielnie przy boku księcia jako jego nauczyciel Mocy. Do tego powoli zaczyna również pełnić rolę nieformalnego strażnika Summiennego, by utrzymać jego tajemnicę z dala od wrogów. Jakby problemów i intryg na dworze, które pochłaniają całą jego uwagę, było mało, to jego przyrodni syn również zaczyna sprawiać kłopoty, a przyjaźń z Błaznem zostaje wystawiona na ciężką próbę.

Polityka i drobiazgowe opisy.
W porównaniu do poprzedniego odcinka od pierwszej strony zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń, które tym razem skupiają się mocno na kwestiach politycznych.

Przez co Bastard musi przypomnieć sobie wiele szczegółów ze swojego fachu skrytobójcy, by właściwie odczytywać zamiary i motywy Zawyspiarzy. Nie jest to zadanie łatwe, ale dzięki niemu jesteśmy wręcz zasypani informacjami i szczegółami wizyty. Możemy poznać kulturę, zwyczaje, stroje, potrawy i ważne detale, które w momencie ich przytaczania zdają się tylko zwykłymi (choć fenomenalnymi) opisami, ale w odpowiednim momencie ich znaczenie „odpala sygnalizację w głowie” i widać jak zręcznie te niuanse mogą zostać wykorzystane do wielkiej polityki.

Jeżeli chodzi o Błazna, to jest go tu trochę mniej, ale jego rola jest nieoceniona, a umiejętności aktorskie przyprawiają o zachwyt. Tajemnica zaś, którą skrywa od lat, podgrzewa atmosferę i wprowadza uczucie niepewności co do dalszej współpracy na linii Bastard – Błazen.

Poza kluczowymi bohaterami warto zwrócić uwagę również na księcia Sumiennego. Jego postać rozwija się naturalnie i bardzo dobrze autorka uchwyciła to, jak miota się między poczuciem obowiązków, tysiącem wątpliwości i przyzwyczajeń. Świetną przeciwwagą jest dla niego równie młody i narwany Tarf, który poczuł „wolę Bożą” i miejskie życie. Jego priorytety ustawione są w innym miejscu i pokazują, jak bardzo różni się życie w zależności od przynależności rodowej i pozycji.

Ketriken i sprawy państwa.
Wracając jeszcze na chwilę do polityki, która jest niezwykle ważną częścią tego odcinka, warto przyjrzeć się zachowaniu królowej matki i ustalaniu priorytetów. Nie boi się podejmować trudnych decyzji, które mają uchronić jej syna i królestwo w przyszłości, a jej postawa daje jasny sygnał, że tolerancja jest jednym z jej głównych celów.

Więcej szczegółów zdradzać już nie będę, ale mogę Was zapewnić, że jest intrygująco, a autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego, kluczowego słowa w tym pięknym i magicznym świecie.

Polecam gorąco!

https://unserious.pl/2021/03/zlocisty-blazen/

Bardzo dobrze czuję się w Królestwie Sześciu Księstw. Jego magia i struktura są dla mnie niezwykle wyraziste. Bohaterowie zaś stali się moimi dobrymi kumplami, z którymi chcę przeżywać kolejne, trudne przygody. Dlatego wręcz z wypiekami na twarzy wróciłam do Bastarda i Błazna, by sprawdzić, jak potoczyły się ich losy w kolejnej odsłonie cyklu pod tytułem Złocisty...

więcej Pokaż mimo to

avatar
258
87

Na półkach:

Dalsze losy Bastarda oraz Błazna.. ekhm, znaczy się Toma i pana Złocistego. Trzeba przyznać autorce, że potrafi przedstawić nastolatków jako strasznie irytujących osobników. W pierwszej trylogii Bastard był strasznie irytujący. Tym razem - Traf się tak zachowywał. Na szczęście nie jest on głównym bohaterem. Strasznie brakowało mi Ślepuna w tym tomie, ale sama historia, jak zawsze genialna i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu z poszukiwaniem smoka.. :)

Dalsze losy Bastarda oraz Błazna.. ekhm, znaczy się Toma i pana Złocistego. Trzeba przyznać autorce, że potrafi przedstawić nastolatków jako strasznie irytujących osobników. W pierwszej trylogii Bastard był strasznie irytujący. Tym razem - Traf się tak zachowywał. Na szczęście nie jest on głównym bohaterem. Strasznie brakowało mi Ślepuna w tym tomie, ale sama historia, jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
108
103

Na półkach:

Jak cały cykl-super! Miałem delikatne zastrzeżenia co do Błazna, który zmienił się bardzo (niestety) , ale generalnie super!

Jak cały cykl-super! Miałem delikatne zastrzeżenia co do Błazna, który zmienił się bardzo (niestety) , ale generalnie super!

Pokaż mimo to

avatar
260
61

Na półkach:

Książka dosyć opornie się zaczyna ale na szczęście dałem jej szanse i naprawdę warta swojej oceny i historii bohaterów.

Książka dosyć opornie się zaczyna ale na szczęście dałem jej szanse i naprawdę warta swojej oceny i historii bohaterów.

Pokaż mimo to

avatar
290
25

Na półkach: , , , ,

Stało się. Robin Hobb jest oficjalnie jedną z moich ulubionych autorek. Wykreowany przez nią świat jest magiczny, a jednocześnie bohaterowie pozostają "z krwi i kości"- nie znajdziemy tutaj sztucznych, wyidealizowanych, papierowych postaci. Wszystko jest dokładnie takie jakie powinno być. W tej na pozór bajkowej historii potrafi uderzyć czytelnika zawiłość relacji między poszczególnymi ludźmi. Tak jak w prawdziwym życiu.

Stało się. Robin Hobb jest oficjalnie jedną z moich ulubionych autorek. Wykreowany przez nią świat jest magiczny, a jednocześnie bohaterowie pozostają "z krwi i kości"- nie znajdziemy tutaj sztucznych, wyidealizowanych, papierowych postaci. Wszystko jest dokładnie takie jakie powinno być. W tej na pozór bajkowej historii potrafi uderzyć czytelnika zawiłość relacji między...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7
5

Na półkach:

Genialna książka. Polecam!

Genialna książka. Polecam!

Pokaż mimo to

avatar
337
268

Na półkach:

Druga część tej trylogii ma zdecydowanie większy rozmach od poprzedniczki, jest jakby preludium finału. Przez rozwijanie tak wielu wielkich wątków znów pojawiają się dłużyzny, ale generalnie to znów kawał świetnego fantasy w znanym świecie wśród znanych bohaterów. Warto po nią sięgnąć!

Druga część tej trylogii ma zdecydowanie większy rozmach od poprzedniczki, jest jakby preludium finału. Przez rozwijanie tak wielu wielkich wątków znów pojawiają się dłużyzny, ale generalnie to znów kawał świetnego fantasy w znanym świecie wśród znanych bohaterów. Warto po nią sięgnąć!

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Robin Hobb Złocisty Błazen Zobacz więcej
Robin Hobb Złocisty Błazen Zobacz więcej
Robin Hobb Złocisty Błazen Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd