Katrina

Profil użytkownika: Katrina

Gdańsk Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 39 minut temu
1 203
Książek na półce
przeczytane
1 326
Książek
w biblioteczce
959
Opinii
6 453
Polubień
opinii
Gdańsk Kobieta
„Fantastyka okazała się u nas literaturą, ruchem, wspólnota, jeżykiem nowej kosmicznej cywilizacji. Jest w niej naiwność, entuzjazm Verne’a i Clarke’a, ale tez liryczność Ray’a Branbury’ego, polityczna podejrzliwość Orwella, narkotyczne i metafizyczne odloty Philipa Dicka, kulturowe rebusy Jorge Luisa Borgesa […], logiczne gry Lewisa Carolla, mitologia Tolkiena, nowoczesna groza Kinga i antyreligijne prowokacje Jamesa Blisha. Od wyboru, do koloru.” Maciej Parowski, „Małpy Pana Boga. Słowa”

Opinie


Na półkach: , , , , ,

Zbliża się zaćmienie słońca. Oślepiony Serapio musi dostać się do świętego miasta Tovy. Ma pomóc mu w tym Xiala, Teekijka, która swoim śpiewem potrafi uspokoić morze. W tym czasie Kapłanka Słońca niemal traci życie, a w Tovie rozpoczyna się poszukiwanie winnych.

„Czarne słońce” to pierwszy tom trylogii i moje pierwsze spotkanie z twórczością Rebecci Roanhorse. To epickie fantasy, czy też – high fantasy, miało iść pod prąd i skupiać się na przedstawieniu prekolumbijskich kultur. Czy to jednak wyszło? Moim zdaniem… no średnio powiedziałabym.
Zacznijmy jednak od początku. To powieść, którą da się całkiem przyjemnie i sprawnie czytać. Klarownym jest, co się dzieje i mniej więcej dlaczego. Historia jest raczej prosta i nie ma wysokiego progu wejścia, a postacie są rozróżnialne. Nie poszłabym tak daleko, by nazwać je barwnymi czy wyrazistymi, ale na pewno wiadomo, kto jest kim i kto co robi, a bywa, że nie jest to aż tak oczywiste. Uważam, że generalnie rzecz biorąc: „Czarne słońce” jest porawnie napisaną książką rozrywkową. Jednakże nie pozostaje bez wad i to one sprawiają, że zdecydowanie nie trafi ona do moich ulubionych tytułów.
Weźmy pod lupę styl autorki. Być może jest to po prostu kwestia tłumaczenia, jednak miałam osobiście poczucie, że choć sięga do czasów prekolumbijskich, często używa słów mocno współczesnych, które wybijały mnie z klimatu. Co z tego, że od czasu do czasu udawało jej się stworzyć ładne opisy sytuacji, skoro przez TE momenty jednak nie potrafiłam zapomnieć o tym, że czytam?
Moim kolejnym problemem jest fakt, że najpierw zobaczyłam poglądy Roanhorse, a dopiero potem: całą opowieść. Narracja regularnie podkreśla kto z kim spał, po co i dlaczego, nawet jeśli nie ma to wpływu na fabułę, a przy okazji dość często zwraca uwagę na traktowanie w świecie przedstawionym kobiet. Widziałam, że w wielu zagranicznych recenzjach odbiorcy chwalili „Czarne słońce”, że w świecie prekolumbijskim nie było podziału na „gender” czy LGBT+”, bo jest to wymysł świata zachodniego i że autorce udało się to oddać… ale ja zupełnie się z tym nie zgadzam.
Nie zgadzam się z tym, bo w moim odczuciu to historia wyraźnie do tej tematyki nawiązująca w bardzo współczesny, zachodni sposób. I nie tylko to jest w tej powieści „typowo zachodnie”. Poza tym, że autorka nawiązuje do legend z czasów prekolumbijskich i używa imion zainspirowanych tymi czasami ta powieść jest po prostu europocentryczna. Nie wyczułam w niej klimatu, a jej struktura, poglądy postaci, ich sposób bycia i zachowania krzyczy mi „Europa!”, a nie „prekolumbijska Ameryka”. Być może po prostu się nie znam (bo na tym temacie: po prostu się nie znam) i nie umiem zauważyć tych elementów, które chwalili recenzencji, ale w tym względzie ta powieść po prostu mnie niesatysfakcjonuje.
By to było jasne: nie mam nic przeciwko poruszaniu tematyki związanej z płcią i orientacją w fantastyce. Ba, gdybym miała to chyba do tej pory bym zwariowała. Po prostu nie lubię, gdy przed opowieścią „idą poglądy autora”. Jakiekolwiek by nie były.
I tak po prawdzie: w innych aspektach też raczej tej satysfakcji mi nie dała. Fabuła jest naprawdę prosta i raczej sztampowa. Jak już pisałam o postaciach, te są rozróżnialne, ale nie ma w nich nic nadzwyczajnego. Raczej są typowymi dla powieści fantasy archetypami. Nie dodałam tu ani szczególnie porywającej przygody, ani szczególnie barwnego świata i… to wszystko to jest dla mnie po prostu nieco za mało.
„Czarne słońce” kończy się właściwie urwanym wątkiem, który powinien mnie zmusić, by od razu sięgnąć po kontynuacje. Jednak szczerze mówiąc: nie mam na to większej ochoty. To powieść, w której jest pewien potencjał i widzę w niej podstawy warsztatu. Rozumiem też, jeśli komuś się spodoba, bo z grubsza rzecz biorąc jest poprawna i ma całkiem sprawnie rozpisaną fabułę, bez większych przestrojów i ze sporą dawką akcji. Jednak ja jednak nie do końca tego szukam.

Zbliża się zaćmienie słońca. Oślepiony Serapio musi dostać się do świętego miasta Tovy. Ma pomóc mu w tym Xiala, Teekijka, która swoim śpiewem potrafi uspokoić morze. W tym czasie Kapłanka Słońca niemal traci życie, a w Tovie rozpoczyna się poszukiwanie winnych.

„Czarne słońce” to pierwszy tom trylogii i moje pierwsze spotkanie z twórczością Rebecci Roanhorse. To epickie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Max opiekuje się swoim cmentarzem osobliwości już od czterech lat. Sielankę i rytunę przerywa mu jednak misja szpiegowska, do której został, nomen omen, zmuszony. Wyjeżdża do Zimowej Puszczy, w której znajduje się jeden z największych nawiedzonych cmentarzy. Dziedziczka tego miejsca, Livia, nie traktuje go jednak wcale przyjaźnie.

Po dwóch latach wróciłam do historii o Maxie. „Cmentarz zagubionych dusz” Pauliny Hendel to drugi tom z cyklu i kontuniacja „Cmentarza osobliwości”, powieści, w którą trudno było mi się „wbić”, ale jak już się udało to okazało się, że dostałam naprawdę przyjemną lekturę, która została mi na dłużej w pamięci i od tamtej pory wielokrotnie polecałam ją innym. Oczywistym było więc, że pręczej czy później do tej opowieści wrócę.
Jak i przy tomie pierwszym, tak i w tym przypadku potrzebowałam chwili, aby wczuć się w język autorki. Nie jest on trudny, przeciwnie: jest dość potoczny. Ma jednak w sobie coś charakterystycznego, wyrazistego, co sprawia, że potrzebuje chwili, by się dać w niego wciągnąć. Trudno mi powiedzieć, czy wynika to z pierwszoosobowej narracji i charakteru Maxa, który z racji swojego pochodzenia/wykształcenia mówi oraz myśli w taki sposób i jest to celowy zabieg, czy też jest to kwestia stylu Hendel. Aby to stwierdzić, musiałabym się lepiej zapoznać z jej twórczością.
Pierwszy tom z cyklu to raczej zamknięta historia: to, co się wydarzyło na cmentarzu osobliwości Maxa to się wydarzyło i jest już za nami. W drugim tomie mieszkańcy Lawendowego Dworku pojawiają się częściej w myślach Maxa, niż na kartach powieści, a historia przenosi się do innego miejsca na świecie. Moim zdaniem to przeniesienia akcji wyszło raczej naturalnie i raczej dobrze. Narracja stopniowo wyjaśnia czytelnikowi, dlaczego bohater musiał przenieść się do Zimowej Puszczy i co tak właściwie tam robi.
Ten tom to połączenie wątków detektywistycznych z akcją/przygodą. Nie jest to nadzwyczaj skaplikowana fabuła, ale z drugiej strony byłam na tyle zainteresowana nowymi, barwnie przedstawionymi duszami i relacją pomiędzy głównym bohaterem a mieszkańcami Ziemowej Puszczy, że zupełnie mi to nie przeszkadzało. Bo tak, jak i tom pierwszy, tak i drugi stoi raczej bohaterami i relacjami, niż fabułą per se, ale żywe postacie, z którymi można się utożsamiać są moim zdaniem częsciej ważniejsze, niż (czasem nadmiernie) wymyślne historie.
Zmiana lokacji pozwoliła autorce też na znaczne rozszeżenie świata przedstawionego. Czytając pierwszy, czasem jeszcze zastanawiałam się, czy to odrębne uniwersum, czy alternatywna wersja Ziemi. W tym tomie jest już jasne, że mamy doczynienia z innym światem. Co prawda w dalszym ciągu jego zasady obracają się wokół cmentarzy, ale mam poczucie, że świat został dość solidnie rozwinięty i jest po prostu wiarygodny.
Jak pierwszy tom kojarzył mi się trochę, tak po drugim moje skojarzenia są już bardzo klarowne. „Cmentarze osobliwości” to cykl, który niezmiernie kojarzy mi się z „Dożywociem” Marty Kisiel. Bo i tu, i tu bohater dziedziczy posiadłość, myśląc, że wygrał los na loterii, i tu, i tu potem odkrywa, że to jednak nie było dla niego aż tak szczęśliwe, aby w końcu nie tylko pogodzić się z losem, ale też go pokochać. A zakończenie „Cmentarza zaginionych dusz” jest bardzo zbliżone do tego, co się dzieje w cyklu Kisiel, tyle że… tu po prostu poza bohaterami jest też fabuła (i mniej żartów).
„Cmentarz zagibionych dusz” to naprawdę solidna kontynuacja przyjemnej, rozrywkowej powieści. Jeśli więc ktoś lub pierwszy tom i waha się, czy sięgnąć po drugi to moim zdaniem warto dać mu szansę. Jeśli zaś ktoś tego cyklu jeszcze nie czytał, szuka przygody bez romansu i wydaje mu się, że klimat fantastycznych cmentarzy jest mu bliski – wydaje mi się, że naprawdę warto tę historie sprawdzić.

Max opiekuje się swoim cmentarzem osobliwości już od czterech lat. Sielankę i rytunę przerywa mu jednak misja szpiegowska, do której został, nomen omen, zmuszony. Wyjeżdża do Zimowej Puszczy, w której znajduje się jeden z największych nawiedzonych cmentarzy. Dziedziczka tego miejsca, Livia, nie traktuje go jednak wcale przyjaźnie.

Po dwóch latach wróciłam do historii o...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , , , , ,

Rusza pogoń za Białym Księciem. Do znalezienia szlachcica zostaje wynajęty Szodar, cudarz i łowca nagród. Jednak nie on jedyny jest zainteresowany tą postacią.

Paweł Majka to postać, którą kojarzę z fandomu, aczkolwiek: do tej pory nic od niego jeszcze nie czytałam. Dlatego też w ramach poznawania polskich pisarzy sięgnęłam po jego najnowszą powieść, czyli „Aż zobaczycie ogień”. To przygodowa powieść fantasy, w moim odczuciu raczej dość klasycznie poprowadzona. Jednocześnie: jest to chyba pierwsza tego typu historia od dawna, którą mogłabym określić mianem „męskiej” i którą nie miałam ochoty wyrzucić przez okno.
To, co od razu rzuciło mi się w oczy to fakt, że Majka sprawnie posługuje się piórem. Potrafi dobrze budować klimat językiem, tworząc barwne opisy i dość wyrazisty świat. Język, jakim napisana jest powieść jest jak najbardziej rozrywkowy, raczej lekki, ale w żadnym razie nie infantylny, a to jest mój częsty zarzut do współcześnie pisanej literatury.
„Aż zobaczycie ogień” to powieść osadzona w raczej typowym świecie fantasy. W moim odczuciu autor mocniej opisuje w niej dwa ścierające się światy. U władzy mamy potężne, skupione na religii imperium. Drugi świat zaś to ten upadły, pokonany, pełen dzikiej magii i lasów, kojarzyący mi się klimatem z mitologią słowiańską. Nie jest to nic nowatorskiego, ale jest wystarczające dla tej powieści. Choć przyznaje, ta dziksza strona świata wydaje mi się ciekawsza i mniej pretensjonalna.
Fabuła rozdzielona jest między trzy główne perspektywy (cztery, jeśli liczyć tę pojawiającą się rzadziej). Najciekawszym wątkiem jest w moim odczuciu ten główny, dotyczący Szodara. W każdym z wątków bohaterzy dobierają się w pary i koniec końców miałam poczucie, że nie są to perspektywy i wątki wystarczająco zróżnocowane. Miałam też wrażenie, że historia jest dość nierówna. Były momenty, kiedy byłan parawdę w daną scenę wciągnięta, a były też takie, że przestawałam rozumieć stawkę i przestawała mnie ona jakkolwiek interesować.
Brakuje mi też w tej historii głębi postaci. Bohaterowie mają przypisane po kilka cech i sobie charakterystycznych zachowań, które regularnie się powtarzają, ale jednocześnie nie buduje to ich głębi. Miałam wrażenie, że to kartki papieru, które nie mają się jak rozwinąć w którąkolwiek ze stron, bo są po prostu dość płaskie. Przez to również relacje pomiędzy nimi nie były dla mnie szczególnie emocjonujące, a dialogi wydawały mi się momentami dość syntetyczne.
Przy tym wszystkim: to w dalszym ciągu solidna powieść przygodowa. Na pewno sprawdzi się bardziej tym, którzy preferują przygodę i pościgi, połączone z odrobiną zagadki kryminalnej, a to wszystko w raczej mrocznej otoczce, niż tym, którzy stawiają na relacje postaci czy głębokie, filozoficzne pytania. Ale jestem pewna, że wielu czytelników ze spotkania z „Aż zobaczycie ogień” będzie po prostu zadowolonych.

Rusza pogoń za Białym Księciem. Do znalezienia szlachcica zostaje wynajęty Szodar, cudarz i łowca nagród. Jednak nie on jedyny jest zainteresowany tą postacią.

Paweł Majka to postać, którą kojarzę z fandomu, aczkolwiek: do tej pory nic od niego jeszcze nie czytałam. Dlatego też w ramach poznawania polskich pisarzy sięgnęłam po jego najnowszą powieść, czyli „Aż zobaczycie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Katrina

z ostatnich 3 m-cy
Katrina
2026-04-07 00:09:36
Katrina dodała książkę Skokowiec na półkę Teraz czytam, Posiadam
2026-04-07 00:09:36
Katrina dodała książkę Skokowiec na półkę Teraz czytam, Posiadam
Skokowiec Marcin Podlewski
Cykl: Głębia (tom 1)
Średnia ocena:
7.5 / 10
1683 ocen
Katrina
2026-04-07 00:08:42
Katrina oceniła książkę Doktor Jekyll i pan Hyde na
7 / 10
2026-04-07 00:08:42
Katrina oceniła książkę Doktor Jekyll i pan Hyde na
7 / 10
Katrina
2026-04-06 18:04:40
Katrina oceniła książkę Katedra Marii Panny w Paryżu na
6 / 10
2026-04-06 18:04:40
Katrina oceniła książkę Katedra Marii Panny w Paryżu na
6 / 10
Katrina
2026-03-31 22:20:49
Katrina oceniła książkę Czarne słońce na
6 / 10
i dodała opinię:
2026-03-31 22:20:49
Katrina oceniła książkę Czarne słońce na
6 / 10
i dodała opinię:

Zbliża się zaćmienie słońca. Oślepiony Serapio musi dostać się do świętego miasta Tovy. Ma pomóc mu w tym Xiala, Teekijka, która swoim śpiewem potrafi uspokoić morze. W tym czasie Kapłanka Słońca niemal traci życie, a w Tovie rozpoczyna się poszukiwanie winnych.

„Czarne słońce” to pierwsz...

Rozwiń Rozwiń
Czarne słońce Rebecca Roanhorse
Średnia ocena:
7.1 / 10
207 ocen
Katrina
2026-03-30 23:52:31
Katrina oceniła książkę Róża i cierń na
6 / 10
2026-03-30 23:52:31
Katrina oceniła książkę Róża i cierń na
6 / 10
Róża i cierń Michael James Sullivan
Cykl: Kroniki Riyrii (tom 2)
Średnia ocena:
7.4 / 10
970 ocen
Katrina
2026-03-30 21:22:21
Katrina oceniła książkę Cmentarz zagubionych dusz na
7 / 10
i dodała opinię:
2026-03-30 21:22:21
Katrina oceniła książkę Cmentarz zagubionych dusz na
7 / 10
i dodała opinię:

Max opiekuje się swoim cmentarzem osobliwości już od czterech lat. Sielankę i rytunę przerywa mu jednak misja szpiegowska, do której został, nomen omen, zmuszony. Wyjeżdża do Zimowej Puszczy, w której znajduje się jeden z największych nawiedzonych cmentarzy. Dziedziczka tego miejsca, Livia...

Rozwiń Rozwiń
Cmentarz zagubionych dusz Paulina Hendel
Średnia ocena:
7.9 / 10
1063 ocen
Katrina
2026-03-29 12:39:23
Katrina dodała książkę Zima pożegnanych na półkę Chcę przeczytać, Posiadam, W kolejce
2026-03-29 12:39:23
Katrina dodała książkę Zima pożegnanych na półkę Chcę przeczytać, Posiadam, W kolejce
Zima pożegnanych Anna Kańtoch
Cykl: Krystyna Lesińska (tom 4)
Średnia ocena:
7.2 / 10
265 ocen
Katrina
2026-03-22 21:31:45
Katrina oceniła książkę Aż zobaczycie ogień na
7 / 10
i dodała opinię:
2026-03-22 21:31:45
Katrina oceniła książkę Aż zobaczycie ogień na
7 / 10
i dodała opinię:

Rusza pogoń za Białym Księciem. Do znalezienia szlachcica zostaje wynajęty Szodar, cudarz i łowca nagród. Jednak nie on jedyny jest zainteresowany tą postacią.

Paweł Majka to postać, którą kojarzę z fandomu, aczkolwiek: do tej pory nic od niego jeszcze nie czytałam. Dlatego też w ramach p...

Rozwiń Rozwiń
Aż zobaczycie ogień Paweł Majka
Średnia ocena:
6.9 / 10
45 ocen
Katrina
2026-03-16 19:01:11
Katrina oceniła książkę Sielanka na
4 / 10
i dodała opinię:
2026-03-16 19:01:11
Katrina oceniła książkę Sielanka na
4 / 10
i dodała opinię:

W niewielkiej, skandynawskiej wsi na dalekiej północy grupa ludzi wiedzie pozornie spokojne życie. W okolicy pojawia się jednak niebezpieczny wilk, a emocje i relacje pomiędzy mieszkańcami powoli eskalują.


„Sielanka” to właściwie dłuższe opowiadanie, które napisał Aki Ollikainen, fiński ...

Rozwiń Rozwiń
Sielanka Aki Ollikainen
Średnia ocena:
6.7 / 10
103 ocen
Katrina
2026-03-08 16:28:51
Katrina oceniła książkę Żołnierze kosmosu na
7 / 10
i dodała opinię:
2026-03-08 16:28:51
Katrina oceniła książkę Żołnierze kosmosu na
7 / 10
i dodała opinię:

Rico wcale nie chciał się zaciągnąć do wojska. Jednak skoro jego kolega to zrobił, młody chłopak poszedł w jego ślady. Droga wojskowego nie jest jednak prosta, a już na pewno nie wtedy, kiedy twoja planeta walczy z kosmicznymi robakami.


Gdy ostatnio zaczęłam liczyć książki fantastyczne ...

Rozwiń Rozwiń
Żołnierze kosmosu Robert A. Heinlein
Średnia ocena:
7 / 10
938 ocen

ulubieni autorzy [58]

Magdalena Salik
Ocena książek:
6,5 / 10
10 książek
4 cykle
Pisze książki z:
12 fanów
Cornelia Funke
Ocena książek:
7,1 / 10
34 książki
4 cykle
411 fanów
Pat Frank
Ocena książek:
7,2 / 10
2 książki
0 cykli
Pisze książki z:
3 fanów

Ulubione

Maja Lidia Kossakowska Siewca Wiatru Zobacz więcej
Frank Herbert Diuna Zobacz więcej
Marta Kisiel Dożywocie Zobacz więcej
André Aciman Tamte dni, tamte noce Zobacz więcej
Agatha Christie Morderstwo na plebanii Zobacz więcej
Andrzej Sapkowski Narrenturm Zobacz więcej
Frank Herbert Diuna Zobacz więcej
Nora K. Jemisin Piąta pora roku Zobacz więcej
Aneta Jadowska Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne Zobacz więcej

Dodane przez użytkownika

Aneta Jadowska Dynia i jemioła. Nietypowe historie świąteczne Zobacz więcej
Maria Krasowska Banda niematerialnych szaleńców Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Virion. Szermierz Natchniony 1. Zamek Zobacz więcej
Cixin Liu Problem trzech ciał Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Virion. Szermierz Natchniony 1. Zamek Zobacz więcej
Jakub Ćwiek Grimm City. Bestie Zobacz więcej
Cixin Liu Problem trzech ciał Zobacz więcej
Laini Taylor Muza Koszmarów Zobacz więcej
Martyna Raduchowska Fałszywy Pieśniarz Zobacz więcej

statystyki

W sumie
przeczytano
1 203
książki
Średnio w roku
przeczytane
55
książek
Opinie były
pomocne
6 453
razy
W sumie
wystawione
1 135
ocen ze średnią 6,2

Spędzone
na czytaniu
7 484
godziny
Dziennie poświęcane
na czytanie
58
minut
W sumie
dodane
209
cytatów
W sumie
dodane
144
książek [+ Dodaj]