Listy od zabójcy bez znaczenia

Okładka książki Listy od zabójcy bez znaczenia José Carlos Somoza
Okładka książki Listy od zabójcy bez znaczenia
José Carlos Somoza Wydawnictwo: Muza Seria: Salsa literatura piękna
130 str. 2 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Salsa
Tytuł oryginału:
Cartas de un asesino insignificante
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
130
Czas czytania
2 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
8370797083
Tłumacz:
Agnieszka Rurarz
Tagi:
Somoza listy śmierć zabójca bez znaczenia
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
136 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
534
227

Na półkach: , , , ,

Pozytywna strona skali ocen, za pomysł, za rozmiłowanie w czystej literaturze. Kiedyś, nie pamiętam na jakiej podstawie, wbiłem sobie do głowy, że Somoza to autor kryminałów. Ponoć w późniejszych książkach jest to bliższe prawdy. Póki co, "Listy" pokazują przede wszystkim pisarza sporego kalibru. Książka zdecydowanie nie dla zagorzałych fanów kryminałów, którzy nie wytykają nosa poza to terytorium gatunkowe. Natomiast dla rozczytanych w literaturze nieco bardziej "literackiej", tudzież hiszpańskości rzecz warta poznania.

Pozytywna strona skali ocen, za pomysł, za rozmiłowanie w czystej literaturze. Kiedyś, nie pamiętam na jakiej podstawie, wbiłem sobie do głowy, że Somoza to autor kryminałów. Ponoć w późniejszych książkach jest to bliższe prawdy. Póki co, "Listy" pokazują przede wszystkim pisarza sporego kalibru. Książka zdecydowanie nie dla zagorzałych fanów kryminałów, którzy nie wytykają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
491
446

Na półkach: ,

Nie wiem, jak mogłabym ocenić książkę źle, skoro jest i morderca (powiedzmy, ale nie uprzedzajmy faktów),i magicznie dziwaczny, liryczny świat typowy dla literatury iberoamerykańskiej. Rozleniwiająca książka - baśniowa, poetycka, odrobinę oniryczna, pulsująca gorączkowym oczekiwaniem. I te mroczne, klimatyczne opowieści o kobietach z miasta... takie to odrobinę marquezowskie.

Nie wiem, jak mogłabym ocenić książkę źle, skoro jest i morderca (powiedzmy, ale nie uprzedzajmy faktów),i magicznie dziwaczny, liryczny świat typowy dla literatury iberoamerykańskiej. Rozleniwiająca książka - baśniowa, poetycka, odrobinę oniryczna, pulsująca gorączkowym oczekiwaniem. I te mroczne, klimatyczne opowieści o kobietach z miasta... takie to odrobinę marquezowskie.

Pokaż mimo to

avatar
394
27

Na półkach: , , ,

Gdy zbliżam się do ostatnich stron niektórych książek, zaczynam odczuwać nieznośny stres i przyspiesza mi serce. Tak miałem też tym razem. Chyba moje ciało martwi się tym, co ze sobą zrobię, gdy mój romans z bohaterami dobiegnie nieuniknionego końca.
Czując się niczym wojerysta z zapartym tchem czytałem kolejne listy, które (choć przecież napisane przez Somozę dla czytelnika, czyli dla mnie) nie były przeznaczone dla moich oczu. Dałem się wciągnąć bez reszty w grę Carmen del Mar i ... Tego kogoś, kto jej odpisywał.

Gdy zbliżam się do ostatnich stron niektórych książek, zaczynam odczuwać nieznośny stres i przyspiesza mi serce. Tak miałem też tym razem. Chyba moje ciało martwi się tym, co ze sobą zrobię, gdy mój romans z bohaterami dobiegnie nieuniknionego końca.
Czując się niczym wojerysta z zapartym tchem czytałem kolejne listy, które (choć przecież napisane przez Somozę dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
802
373

Na półkach: ,

„Pewna pisarka osiedla się w miasteczku na wybrzeżu, licząc, że znajdzie inspirację do swej następnej powieści […] Pewien zabójca śle listy do samotnej kobiety, nakłaniając ją do odpowiedzi.[str.39]”


Tak w skrócie mógłby brzmieć opis książki, wypada jednak dodać, że zabójca, a tym samym jego odpowiedzi są wytworem wyobraźni kobiety, a dokładniej Carmen del Mar Povedy. Wymiana listów jest niezwykle absorbująca, zwłaszcza że Carmen próbuje rozszyfrować zabójcę, wiem jak to brzmi, ale uwierzcie mi, że w książce próba namierzenia adresata jest bardzo zajmująca. Po pewnym czasie pisarka ma dość tej zabawy, ale wtedy okazuje się, że pewien wścibski mieszkaniec nadmorskiego miasteczka czytał te listy, przez co korespondencja nadal trwa.

„Listy od zabójcy bez znaczenia” są niewielką, dosłownie 123 stronicową historią, ale że autor wprowadził kilka wątków, dodał do niej trzy dramatyczne historie kobiet pochowanych na lokalnym cmentarzu, wprowadził też epistolarną formę i zastosował kilka rodzai narracji, to ma się wrażenie ogromnej powieści, będącą źródłem wszelkiej informacji. Choćby dlatego, że Carmen odpisując swojemu zabójcy zdaje mu relacje z życia społecznego miasteczka, opisuje swoje spostrzeżenia, wplata w treść listów gry logiczne i romantyczne ćwiczenia, a także nawiązuje do nauk filozofa Wittgensteina, podejmując zagadnienia umysłu, i do prac Williama Faulknera, który nade wszystko cenił sobie głębię emocjonalną i wyszukany tok narracji. Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z powieścią szkatułkową, książką w książce, na dodatek z odrobiną złowieszczej atmosfery wywołanej przez obecność zabójcy i fascynującym, angażującym wszystkie zmysły tematem miłości, i śmierci. Kiedy zaczęłam czytać tę książkę byłam lekko zmieszana jej formą. Był moment, że zgubiłam się w podejmowanej polemice, a nawet nie bardzo wiedziałam kto jest kim, ale to było chwilowe, choć liczne metafory i skojarzenia nie ułatwiały mi czytania, jednak piękny, elegancki język Jose Carlosa Somozy i jego biegłość w tworzeniu tak wyszukanych intryg jest porywający i kuszący, dlatego pomimo początkowych trudności na pewno nie zatrzymam się na tym jednym tytule i Was również zachęcam do poznania talentu pisarskiego Somozy, bo twórczość tego pisarza z całą pewnością należy do wartościowej, godnej uwagi literatury.

„Pewna pisarka osiedla się w miasteczku na wybrzeżu, licząc, że znajdzie inspirację do swej następnej powieści […] Pewien zabójca śle listy do samotnej kobiety, nakłaniając ją do odpowiedzi.[str.39]”


Tak w skrócie mógłby brzmieć opis książki, wypada jednak dodać, że zabójca, a tym samym jego odpowiedzi są wytworem wyobraźni kobiety, a dokładniej Carmen del Mar Povedy....

więcej Pokaż mimo to

avatar
384
191

Na półkach: , ,

Kocham tą książeczkę i od niej zaczęła się moja miłość do Somozy, niestety, kolejne książki były coraz bardziej mroczne i okrutne i trochę mi później przeszło.
Ale w "Listach..." jest to, co lubię, lekkość, intelektualna zabawa, ciepło, i treść - odkrywanie smaku życia wbrew wszystkiemu, co mogłoby nas przygnębiać.

Kocham tą książeczkę i od niej zaczęła się moja miłość do Somozy, niestety, kolejne książki były coraz bardziej mroczne i okrutne i trochę mi później przeszło.
Ale w "Listach..." jest to, co lubię, lekkość, intelektualna zabawa, ciepło, i treść - odkrywanie smaku życia wbrew wszystkiemu, co mogłoby nas przygnębiać.

Pokaż mimo to

avatar
888
260

Na półkach: ,

Przygoda czy raczej udział ze śmiercią. Wpuszczenie czytelnika w literacką zabawę, która raz ma taki skutek, a raz zupełnie odwrotny. I zanim czytelnik się obejrzy, razem z Carmen de Mar pisze do jej zabójcy i z takim samym wyczekiwaniem, oczekuję listów od Bezimiennego nadawcy. Zabójcy.

"Chcę powiedzieć (skomplikowana myśl, ale przegryzę się przez nią na pana część),że właśnie odkryłam wielką tajemnicę istnienia, proszę patrzeć, jak się pysznię: życie jest wsteczną konsekwencją śmierci, podobnie wybawienie jest wsteczną konsekwencją niebezpieczeństwa. Mówiąc po kartezjańsku:
1. Gdybyśmy nie wiedzieli, że mamy umrzeć, nie żylibyśmy.
2. Umieram, więc jestem. ["Listy od zabójcy bez znaczenia", str. 108]"

To było moje pierwsze spotkanie z Somozą. trochę obawiałam się, że rozczaruję mnie tak, jak Marquez("Miłość w czasach zarazy"),ale obawy był bezpodstawne i śmieszne. Książkę wręcz pożerałam w Bookarni, ale zakończenia nie dane było mi przeczytać, najzwyczajniej w świecie nie starczyło czasu. Tak więc cierpliwie czekałam i czekałam, ale w żadnej bibliotece nie posiadają tego oto tytuł. Więc dnia piątkowego udałam się do empiku i tak oto wreszcie nareszcie mogłam zatopić się na nowo w lketurze.
Czytałam pomału, od początku, delektując się każdą metaforą czy podwójnym znaczeniem. Jak za pierwszym razem Somoza wciągnął mnie w grę, tak i za drugim też mu się udało. Właściwie nie sposób w tę grę się nie wciągnąć. Niby to nic takiego, jakaś kobieta pisze do siebie listy, jest ofiarą i zabójcą. I nagle pewnego dnia, gdy ta przygoda ją męczy, ktoś, kto czytał te listy od dawna, postanawia przejąć rolę zabójcy.
Samo czekanie na to, co powie murzyn było fascynujące, a gra powadzona przez tych dwoje, czy przez samą Carmen de Mar, była wręcz swoistego rodzaju zabawą. Taka gra w kotka i myszkę, ale na niebezpiecznych i dziwnych zasadach.
Lektura niesie za sobą prawdę czy też niekiedy mit o śmierci. Ciągnie wywód o życiu i śmierci. NIby proste rzeczy, a jednak gdy ktoś każe zwrócić na nie uwagę, stają się niepokojące obce. Morze, gwiazdy, wiatr walący w okno czy szmaciana lalka - moje ulubione ćwiczenie.

"Romantyczne ćwiczenia III

Niech pani kupi szmacianą lalkę, położy ją na łóżku i ukradkiem ją podgląda. Co robi lalka, kiedy udaje pani, że na nią nie patrzy? Nic. Ale jakież to podniecające podglądać ją z oddali, w ogłupiającej ciszy, czekając, aż coś z r o b i! Niech ją pani godzinami podpatruje ze swego ukrycia i niech pani myśli: "Nie poruszy się, nie uśmiechnie, nawet nie zamknie oczu. Nie zrobi nic, choćbym przestała na nią patrzeć, bo to tylko szmaciana lalka. Ale jak przestanę na nią patrzeć, nie będę mogła mieć pewności, że nic nie zrobi. Teraz, gdy już na nią patrzę, nie będę mogła przestać, bo wówczas nigdy nie stwierdzę tego, co chcę stwierdzić. ["Listy od zabójcy bez znaczenia", str. 43]"

To takie działanie na psychikę, zaskakujące, a niekiedy przyjmujące zupełnie odwrotny obrót. Wiesz, że ktoś chce cię zabić, ale wiesz, że tego nie zrobi. Równie dobrze wiesz, że przygląda ci się z całkiem bliska, ale czeka na odpowiedni moment. Jedynym odpowiednim sposobem jest ignorowanie, ale to nie zawsze dobrze się udaje.

Przygoda czy raczej udział ze śmiercią. Wpuszczenie czytelnika w literacką zabawę, która raz ma taki skutek, a raz zupełnie odwrotny. I zanim czytelnik się obejrzy, razem z Carmen de Mar pisze do jej zabójcy i z takim samym wyczekiwaniem, oczekuję listów od Bezimiennego nadawcy. Zabójcy.

"Chcę powiedzieć (skomplikowana myśl, ale przegryzę się przez nią na pana część),...

więcej Pokaż mimo to

avatar
209
164

Na półkach:

Moim zdaniem jedna ze słabszych książek Somozy, nawiązująca nieco do Dafne znikającej. Dla mnie nieszczególnie przypadła do gustu.

Moim zdaniem jedna ze słabszych książek Somozy, nawiązująca nieco do Dafne znikającej. Dla mnie nieszczególnie przypadła do gustu.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    192
  • Chcę przeczytać
    101
  • Posiadam
    46
  • Teraz czytam
    5
  • Literatura hiszpańska
    5
  • Ulubione
    4
  • Chcę w prezencie
    4
  • 2012
    3
  • Salsa
    2
  • Lit. iberoamerykańska
    2

Cytaty

Więcej
José Carlos Somoza Listy od zabójcy bez znaczenia Zobacz więcej
José Carlos Somoza Listy od zabójcy bez znaczenia Zobacz więcej
José Carlos Somoza Listy od zabójcy bez znaczenia Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także