Po północy w Doniecku
Reportaż rekomendowany przez samego Ziemowita Szczerka. Oddaje głos buńczucznym watażkom, kobietom pozbawionym przez śmierć najbliższych, tym, którzy stracili wszystko, i tym, którzy nagle zyskali, tym o nastawieniu prorosyjskim i tym – proukraińskim, donbaskim „patriotom”, aby znaleźć odpowiedź na pytanie: co wydarzyło się w Doniecku po ucieczce Janukowycza z Kijowa.
„Ta książka wchodzi od kopa: zaczyna się od tego, że cała ta wojna została opisana, zanim się zaczęła. A dalej robi się jeszcze ciekawiej” – Ziemowit Szczerek
Najpierw wojnę w Donbasie wymyślili i wpletli w swoje powieści miejscowi pisarze science fiction. Potem, kiedy wybuchła naprawdę, poszli na front. W końcu zostali przywódcami marionetkowego państwa, które powstało, kiedy z nieba przestały spadać pociski. Ale bohaterami książki Grzegorza Szymanika i Julii Wizowskiej są również owdowiałe żony i matki zaginionych, zachwyceni sobą watażkowie i dumna redaktorka pierwszej gazety Donieckiej Republiki Ludowej. Ci, którzy wszystko stracili i ci, którzy nagle zyskali, prorosyjscy, proukraińscy i miejscowi, donbascy „patrioci”… Dopiero wszystkie te głosy tworzą odpowiedź, co naprawdę wydarzyło się w Doniecku od chwili, gdy Janukowycz uciekł z Kijowa.
Kup Po północy w Doniecku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Po północy w Doniecku
Poznaj innych czytelników
213 użytkowników ma tytuł Po północy w Doniecku na półkach głównych- Chcę przeczytać 127
- Przeczytane 83
- Teraz czytam 3
- Posiadam 27
- Reportaż 3
- Reportaże 3
- Ukraina 3
- Chcę w prezencie 2
- Literatura faktu 2
- 2017 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Po północy w Doniecku
Trochę ciężko ocenić mi tę książkę. Bo z jednej strony to zacny reportaż, pokazujący pierwszą odsłonę wojny ukraińsko-rosyjskiej z punktu widzenia zwykłych ludzi, mieszkańców Doniecka i Donbasu ogólnie. Z drugiej jednak strony ciężko nie ulec wrażeniu, że narracja jest prowadzona stronniczo, a wybijający się z tłumu głos wskazuje kierunek wschodni. Na pewno dobrze przybliża społeczne tło konfliktu.
Trochę ciężko ocenić mi tę książkę. Bo z jednej strony to zacny reportaż, pokazujący pierwszą odsłonę wojny ukraińsko-rosyjskiej z punktu widzenia zwykłych ludzi, mieszkańców Doniecka i Donbasu ogólnie. Z drugiej jednak strony ciężko nie ulec wrażeniu, że narracja jest prowadzona stronniczo, a wybijający się z tłumu głos wskazuje kierunek wschodni. Na pewno dobrze przybliża...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy czytasz kolejną już książkę o Ukrainie, jej sytuacji wewnętrznej i wieloletnim konflikcie z Rosją możesz pomyśleć, że wiesz już niemal wszystko. Ale przychodzi ta lektura, po której zdajesz sobie sprawę ile jeszcze przed tobą i to co wydawało się już poukładane wcale takim nie musi być. Sztuką jest więc być ciągle otwartym na nową wiedzę, gdyż dopiero synteza wielu wiedz (fajne słowo) może przynieść mądrość (potrzeba jeszcze kilku elementów). Wracając do samej książki, autorzy wykonali kawał świetnej pracy i wykazali się niebywałą odwagą docierając w serce brutalnego konfliktu (tego jeszcze z 2014) i dając głos wszystkim jego stronom, a przede wszystkim mieszkańcom Donbasu. Kapitalnie pokazują skąd wzięła się jego inność, jak bardzo jest złożony i różnorodny. Polecam lekturę bo to świetny punkt wyjścia aby jeszcze lepiej zrozumieć istotę i naturę toczącej się obecnie wojny za naszą wschodnią granicą.
Kiedy czytasz kolejną już książkę o Ukrainie, jej sytuacji wewnętrznej i wieloletnim konflikcie z Rosją możesz pomyśleć, że wiesz już niemal wszystko. Ale przychodzi ta lektura, po której zdajesz sobie sprawę ile jeszcze przed tobą i to co wydawało się już poukładane wcale takim nie musi być. Sztuką jest więc być ciągle otwartym na nową wiedzę, gdyż dopiero synteza wielu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstęp robi robotę. Poznanie jak mieszkańcy wschodniej Ukrainy patrzyli na wojnę zanim ona wybuchła. Minusem jest brak przypisów…
Wstęp robi robotę. Poznanie jak mieszkańcy wschodniej Ukrainy patrzyli na wojnę zanim ona wybuchła. Minusem jest brak przypisów…
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka, "robi dużo" w głowie, szczególnie gdy jest czytana w tych czasach.
I jeszcze ten wątek, z tymi donbaskimi "pisarzami" którzy wymyślali sobie wojnę, na różne sposoby. A następnie mieli jej pierwszy rozdział. Teraz trwa drugi... Masakra... Tragedia...
Ta książka, "robi dużo" w głowie, szczególnie gdy jest czytana w tych czasach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI jeszcze ten wątek, z tymi donbaskimi "pisarzami" którzy wymyślali sobie wojnę, na różne sposoby. A następnie mieli jej pierwszy rozdział. Teraz trwa drugi... Masakra... Tragedia...
Temat konfliktu na Ukrainie był przedstawiany na świecie jako wojna tych dobrych z Zachodu i z złą, zacofaną, wspieraną przez Rosjan, wschodnią Ukrainą. Głos zawsze mieli protestujący na Majdanie, to ich losy poznawali losy ludzie na całym globie. Narracja relacji z Kijowa była prosta : Naród się budzi z letargu. Czas na wyraźny zwrot w stronę Europy - musimy ich wspierać w tych działaniach.
Czy ktoś z nas wtedy zastanawiał się, co myślą ich oponenci? Zwykłych, przeciętnych mieszkańców Ługańszczyzny, Donbasu nikt o to nie pytał. Byli kojarzeni jako bastion kleptokraty Janukowycza, jako zwolennicy oddziałów Berkutu, który krwawo pacyfikował demonstracje w Kijowie.
Ta książka własnie daje im głos. Dowiadujemy się jak bardzo odmienne są te dwie strony Ukrainy, bo różnice światopoglądowe i kulturowe narastały przez 25 lat niepodległości wewnątrz tego państwa.
Donbas i Ługańszczyzna to regiony przemysłowe, oparte na przemyśle ciężkim. Po upadku ZSSR ludzie stracili miejsca pracy, pewne wypłaty i spokojne życie. Ukraina za to dała im korupcje, oligarchizację , bezrobocie. To dlatego z taką nostalgią spoglądają w kierunku Matki Rosji.
Czy ktoś może zmusić ludzi z Donbasu , aby uznawali za swojego bohatera Banderę? Dlaczego w momencie narastania napięć sprowadzono ustawą sejmową język rosyjski do rangi języka regionalnego? ( Wschód Ukrainy jest rosyjskojęzyczny).
Ta książka udowadnia, ze ta woja nie jest jednowymiarowa.
Temat konfliktu na Ukrainie był przedstawiany na świecie jako wojna tych dobrych z Zachodu i z złą, zacofaną, wspieraną przez Rosjan, wschodnią Ukrainą. Głos zawsze mieli protestujący na Majdanie, to ich losy poznawali losy ludzie na całym globie. Narracja relacji z Kijowa była prosta : Naród się budzi z letargu. Czas na wyraźny zwrot w stronę Europy - musimy ich wspierać w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonały jest punkt wyjścia – przybliżyć czytelnikowi kilka książek i ich autorów opisujących wojnę na Ukrainie i w Doniecku. Ale nie tę, która rozpoczęła się między innymi od wydarzeń na kijowskim Majdanie Niepodległości pod koniec 2013 roku. Wojnę wyobrażoną. W której przeciwnikami mogła być Rosja, NATO, Turcja, a nawet Polska. Takie prawo autorów powieści. A jednak sam fakt wyobrażenia sobie tej wojny ma pewien charakter profetyczny. Zarówno dla ich twórców, jak i autorów reportażu "Po północy w Doniecku" – Grzegorza Szymanika i Julii Wizowskiej.
Świetnie pokazane tło konfliktu między zachodnią i wschodnią Ukrainą. Między ludnością ukraińską i rosyjską, między dotychczasowymi sąsiadami, gdy pojawia się zapalnik w postaci podsycania konfliktu przez polityków, dla których to przede wszystkim gra interesów.
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/po-polnocy-w-doniecku/
Doskonały jest punkt wyjścia – przybliżyć czytelnikowi kilka książek i ich autorów opisujących wojnę na Ukrainie i w Doniecku. Ale nie tę, która rozpoczęła się między innymi od wydarzeń na kijowskim Majdanie Niepodległości pod koniec 2013 roku. Wojnę wyobrażoną. W której przeciwnikami mogła być Rosja, NATO, Turcja, a nawet Polska. Takie prawo autorów powieści. A jednak sam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia Wizowska oraz Grzegorz Szymanik napisali reportaż, który mógłby wydawać się czymś niepotrzebnym. Wszak kto jeszcze pamięta o Donbasie? Prawdopodobnie mało kto i niestety zbyt często tak się dzieje. Gdy temat znika z głównych mediów, powoli wszyscy o nim zapominają. I to właśnie dlatego między innymi dlatego warto sięgnąć po „Po północy w Doniecku”. Na szczęście nie jest to jedyny powód, by wziąć w swoje ręce reportaż. To wyjątkowo mocny tekst, gdzie nie uświadczymy czegoś takiego jak komentarz do rzeczywistości. Reportaże i teksty, które znajdują się w książce to głos oddanym ludziom. Osobom, które na własnej skórze doświadczyły tego, co my znamy tylko ze szczątkowych relacji w telewizji i prasie. Głos otrzymali nie tylko bohaterowie i ci, którzy stali na samym przodzie rozwijającej się rewolucji. To przede wszystkim reportaż, który zmusza czytelnika do tego, by sam wysnuwał wnioski. Prawda zależy od tego, kto ją opowiada. A w tym wypadku dostajemy ku temu ogromne pole. Wielkie brawa.
Julia Wizowska oraz Grzegorz Szymanik napisali reportaż, który mógłby wydawać się czymś niepotrzebnym. Wszak kto jeszcze pamięta o Donbasie? Prawdopodobnie mało kto i niestety zbyt często tak się dzieje. Gdy temat znika z głównych mediów, powoli wszyscy o nim zapominają. I to właśnie dlatego między innymi dlatego warto sięgnąć po „Po północy w Doniecku”. Na szczęście nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to