Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje

Okładka książki Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje autora Katarzyna Kwiatkowska–Moskalewicz, 9788380492714
Okładka książki Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje
Katarzyna Kwiatkowska–Moskalewicz Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
208 str. 3 godz. 28 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Reportaż
Data wydania:
2016-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-06
Liczba stron:
208
Czas czytania
3 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380492714
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje



książek na półce przeczytane 4942 napisanych opinii 1560

Oceny książki Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje

Średnia ocen
7,5 / 10
223 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje

avatar
1573
1560

Na półkach: , ,

Widać u autorki dogłębną znajomość Wschodu, nie tylko Ukrainy ale także Białorusi i Rosji. Książka jest zbiorem kilkunastu różnych reportaży napisanych w okresie między pomarańczową rewolucją, a Euromajdanem. Są bardzo różne ale łączy jedno: bezsilność wobec bezmiaru państwa. Dramat zaczyna się wtedy gdy państwo zawłaszcza przestrzeń dla siebie, a obywatel staje się przedmiotem, którego instrumentalnie można wykorzystywać i dowolnie przestawiać. Doświadczył tego każdy z bohaterów książki. Szczególne wrażenie zrobiła na mnie opowieść o Kijowiance o imieniu Ałła. Zwykła kobieta, która zupełnym przypadkiem weszła w tryby niezwykłej historii. Skończyła się dla niej przymusową utratą domu. Pamiętam też reportaż o specu od PR zajmującym się pomaganiem przy kampaniach wyborczych. Zresztą pomaganie sprowadza się do wymuszeń i patologicznego kłamstwa. Jest to bardzo smutny obraz elit i całego państwa i tylko cieszyć się można, że Polska jest dziś w innym miejscu choć trzydzieści lat temu startowaliśmy z podobnego poziomu.

Widać u autorki dogłębną znajomość Wschodu, nie tylko Ukrainy ale także Białorusi i Rosji. Książka jest zbiorem kilkunastu różnych reportaży napisanych w okresie między pomarańczową rewolucją, a Euromajdanem. Są bardzo różne ale łączy jedno: bezsilność wobec bezmiaru państwa. Dramat zaczyna się wtedy gdy państwo zawłaszcza przestrzeń dla siebie, a obywatel staje się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
65

Na półkach:

Po pierwszych 40 stronach myślałam, że mi się nie spodoba (nadal uważam, że ten początek był strasznie słaby),ale po skończeniu jestem zdania, że było warto się przemęczyć.

Książka przedstawia wewnętrzne problemy Ukrainy. Oczywiście, wszystkie historie są niesamowicie wstrząsające, bolesne i bulwersująca, bo przecież to nie do pomyślenia, że takie rzeczy naprawdę mają miejsce. Patologiczne do granic możliwości funkcjonowanie milicji, bezkarność ludzi posiadających koneksje, hipokryzja i olbrzymie okrucieństwo o skali takiej, że ciężko w ogóle sobie to wyobrazić, bo brzmi to wszystko jak scenariusz filmu sensacyjnego.

Niestety, całościowo wykonanie nie jest najlepsza. Poziom poszczególnych reportaży mocno różni się od siebie, odnoszę wrażenie, że momentami brakuje pewnej skrupulatności, wnikliwości i zagłębienia się w dany temat. Były też fragmenty, przy których odniosłam wrażenie, że autorka bardziej skupia się na ujęciu ich w taki sposób, żeby bardziej zagrały na emocjach (co jest absolutnie niepotrzebne, bo nawet bez tego są one wystarczająco szokujące).

Ostatecznie po przeczytaniu czuję się zaintrygowana i pewnie będę szukała źródeł, w których znajdę więcej informacji o tematach poruszonych w ty zbiorze reportaży – więc może to początek czegoś dobrego.

Po pierwszych 40 stronach myślałam, że mi się nie spodoba (nadal uważam, że ten początek był strasznie słaby),ale po skończeniu jestem zdania, że było warto się przemęczyć.

Książka przedstawia wewnętrzne problemy Ukrainy. Oczywiście, wszystkie historie są niesamowicie wstrząsające, bolesne i bulwersująca, bo przecież to nie do pomyślenia, że takie rzeczy naprawdę mają...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2114
653

Na półkach: , , ,

Kompletnie umknęłaby mi ta książka, gdybym od niechcenia nie wrzuciła jej do koszyka w outlecie, bo zależało mi na darmowej wysyłce. A jest to naprawdę świetny reportaż!

Faktycznie początek był dość specyficzny i nie bardzo mogłam w niego wejść, ale końcówka już całkowicie ścisnęła mnie w środku i miałam momenty, że musiałam odsapnąć. Szkoda, że ta książka utonęła gdzieś w zalewie premier i nowości, bo naprawdę jest warta uwagi.

Kompletnie umknęłaby mi ta książka, gdybym od niechcenia nie wrzuciła jej do koszyka w outlecie, bo zależało mi na darmowej wysyłce. A jest to naprawdę świetny reportaż!

Faktycznie początek był dość specyficzny i nie bardzo mogłam w niego wejść, ale końcówka już całkowicie ścisnęła mnie w środku i miałam momenty, że musiałam odsapnąć. Szkoda, że ta książka utonęła gdzieś w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

906 użytkowników ma tytuł Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje na półkach głównych
  • 565
  • 341
136 użytkowników ma tytuł Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje na półkach dodatkowych
  • 77
  • 16
  • 10
  • 8
  • 7
  • 6
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Armenia. Karawany śmierci Andrzej Brzeziecki
Armenia. Karawany śmierci
Andrzej Brzeziecki Małgorzata Nocuń
Armenia to jeden z tych krajów, o których w Polsce mówi się niewiele – a jeśli już, to najczęściej w bardzo uproszczonych skojarzeniach: dawny Związek Radziecki, Kaukaz, może jeszcze diaspora rozsiana po świecie. Tymczasem książka „Armenia. Karawany śmierci” próbuje ten obraz poszerzyć i pokazać kraj znacznie bardziej złożony – pełen dramatycznej historii, napięć politycznych i trudnej codzienności. Jedno z określeń, które pojawia się w książce, to „dzieje Hiobowe” – i trudno o lepsze podsumowanie losów Armenii. W reportażu wracają kolejne tragedie: ludobójstwo Ormian dokonane przez Turków na początku XX wieku, katastrofalne trzęsienie ziemi z 1988 roku, które zniszczyło całe miasta i pochłonęło dziesiątki tysięcy ofiar, a także wieloletni konflikt o Górski Karabach z Azerbejdżanem. Do tego dochodzą napięcia polityczne, protesty uliczne, niewyjaśnione śmierci żołnierzy, wpływy Rosji, korupcja, układy partyjne i klanowe. Autorzy pokazują Armenię jako państwo znajdujące się w ciągłym napięciu między przeszłością a próbą budowania nowoczesnego, demokratycznego państwa. W tle niemal stale obecna jest Rosja – jako dawny hegemon, polityczny partner, ale też czynnik wpływający na wewnętrzne układy w kraju. W reportażu pojawia się też wiele wątków dotyczących polityki: walki o władzę, protestów społecznych, mechanizmów funkcjonowania państwa. Jednocześnie każdy rozdział opiera się na konkretnej historii – człowieka, rodziny, żołnierza czy mieszkańców jakiegoś miejsca. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie analizą polityczną, ale próbą opowiedzenia Armenii poprzez losy ludzi. I właśnie tu pojawia się pewien paradoks tej książki. Z jednej strony reportaż bardzo dobrze przybliża współczesną Armenię i jej historię, pokazuje kontekst polityczny i geopolityczny, którego często w ogóle nie znamy. Z drugiej strony momentami dominuje właśnie ta perspektywa polityczna i geopolityczna, przez co opowieść bywa bardziej analityczna niż reportersko-ludzka. Mimo to jest to książka ważna. Przede wszystkim dlatego, że dotyczy kraju, o którym naprawdę wiemy niewiele. Armenia pojawia się w naszej świadomości raczej przypadkowo – czasem poprzez znane osoby z diaspory (jak Cher, Andre Agassi czy rodzina Kardashian),ale rzadko poprzez realną wiedzę o historii i współczesności tego państwa. „Armenia. Karawany śmierci” pozwala tę wiedzę uporządkować. Pokazuje kraj naznaczony traumą, ale jednocześnie próbujący znaleźć własną drogę między przeszłością, geopolityką i marzeniem o normalnym, stabilnym państwie. To reportaż solidny i potrzebny – nawet jeśli momentami bardziej polityczny niż osobisty. A może właśnie dlatego warto po niego sięgnąć.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na61 miesiąc temu
Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew Paweł Smoleński
Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew
Paweł Smoleński
Szarkija to jeden z tych mało przyjemnych wiatrów, które trafiają się na pustyni. Podnosi temperaturę i piasek do tego stopnia, że nie ma czym oddychać. Gdy długo trwa, mówi się, że przynosi szaleństwo. Takim wiatrem jest również chamsija. Potrafi wiać pięćdziesiąt dni i podnieść temperaturę do pięćdziesięciu stopni Celsjusza. Lecz nie o zjawiska pogodowe chodzi autorowi. One są tylko przyczynkiem do opowieści o Beduinach. O tych, którzy są obywatelami państwa Izrael, lecz tak nie do końca. Niby przysługują im takie same prawa, lecz muszą się o nie dopominać. Mieszkają teoretycznie na własnej ziemi, lecz ponieważ nie mają na to żadnych dokumentów (zasiedlili ją nim powstało państwo Izrael, sic!),to ich domostwa są regularnie burzone. Niby wielożeństwo jest zakazane, a w ich przypadku jest na nie zgoda. Bieda to towarzysz Beduina. Nierówność to jego siostra. Chcecie poznać smutną prawdę o tych, którzy mogą za Izrael walczyć, ale nie mogą w nim żyć? Reportaż dość skromnych rozmiarów, za to ciężar gatunkowy ma wielki. Autor postarał się porozmawiać z każdym zainteresowanym, z różnych środowisk, a także narodowości. Z tych dialogów wyłania się smutny obraz rzeczywistości, z którą Beduini sobie nie radzą. Pisarz daje czytelnikowi nadzieję, że może najmłodsze pokolenie wykształconych ludzi zmieni sposób w jaki postrzegani są członkowie ich społeczności. Zapraszam do lektury
ilo99 - awatar ilo99
ocenił na84 miesiące temu
Klawisze Drauzio Varella
Klawisze
Drauzio Varella
Z czym kojarzy się Wam Brazylia? Karnawał w Rio, a może znani piłkarze? A może coś innego? Osobiście Brazylię kojarzę z chimarrao od Barao i fawelami, w których powstają rozmaite samopały. Na prawie całym świecie więzienia są strefą wojny. Wojny, w której czynny udział biorą dwie strony: więźniowie, którzy pomimo osadzenia starają się dalej uprawiać nielegalną działalność, od handlu narkotykami, po zlecane zabójstwa. Po drugiej stronie barykady są strażnicy, zwani „klawiszami”. Źle opłacani, zmagający się z brakami kadrowymi, zobowiązali się do zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim „na wolności”. Wewnątrz murów niesławnego Carandiru nie jest inaczej. Tutaj strażnicy są tak samo zwykłymi ludźmi, jak osadzeni, różni ich tylko możliwość powrotu do domu po służbie. Pochodzą często z tych samych dzielnic, mogą być sąsiadami, znajomymi z podwórka czy szkoły. A pośrodku tej wojny jest lekarz – Drauzio Varella. Jest wolontariuszem i niesie ze sobą misję pomocy potrzebującym. Przez ponad 12 lat pracy w więzieniu Carandiru, aż do jego likwidacji, napisał trzy książki, które poświęcił właśnie doświadczeniom pracy w więzieniu. „Klawisze”, to jedna z nich. Poświęcona jest w całości żmudnej pracy „carcereiros”, opowiadając rozmaite historie z ich codziennej pracy. Każdy z opisywanych bohaterów jest po prostu „ludzki”. Każdy z nich ma swoje demony, z którymi przychodzi mu się zmagać na co dzień. Nie brakuje czarnych owiec, które chcąc wzbogacić się, zajmują się przemytem. Prędzej czy później dosięga ich sprawiedliwość. Są tutaj osoby, które starają się być praworządne, honorowe, czym zyskują w oczach kolegów, jak i innych więźniów. Czytając ten reportaż od samego początku zdaje się czuć swego rodzaju braterstwo broni, które łączy bohaterów. Od zawsze powtarzam młodym funkcjonariuszom, że możemy się nie lubić, lecz w sytuacji zagrożenia, buntu musimy być jednością, działać jak jeden organizm. Tak też jest tutaj. W obliczu buntu, zakończonego śmiercią 111 osób ci ludzie starali się, aby zmniejszyć ilość ofiar. Mimo ciężkiej atmosfery, niektóre znane mi sytuacje sprawiły, że śmiałem się do łez. Czy taki reportaż może być przyjemny? Owszem. Czy polecam? Jeszcze jak!
zimnokrwisty_ - awatar zimnokrwisty_
ocenił na81 rok temu
Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę Zbigniew Parafianowicz
Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę
Zbigniew Parafianowicz Michał Potocki
Rzadko zdarza się, żeby reportaż sprzed 10 lat był tak aktualny. „Wilki żyją poza prawem” Zbigniewa Parafianowicza i Michała Potockiego opowiadają historię Ukrainy czasów sosnowej rewolucji, czyli Euromajdanu. Siłą tego tekstu jest szerokie spojrzenie na problemy Ukrainy, szczególnie te, które nie są historią, a rzeczywistością. System łapówkarstwa ma na Ukrainie długą historię. Nikt jednak jak Janukowycz nie usprawnił go do takiej skali. Za pomocą centralizacji, ucinania władzy samorządom i grabieżczej prywatyzacji simja, czyli oligarchiczna rodzina, rządziła państwem z cienia. Szczególnie te pierwsze procesy jeszcze niedawno były forsowane w Polsce, co może jeżyć włos na głowie. Niesprawiedliwe prawo podatkowe i wyciskanie klasy średniej nie wystarczyło na poruszenie całego kraju. Trzeba było zdusić nadzieję całych pokoleń na ucieczkę z rosyjskiej strefy wpływów. Stało się to w Wilnie w 2013 roku. Janukowycz, który grał na wielu fortepianach, rozgrywał Unię, dopóki ta obiecała mu pieniądze. To też zresztą brzmi znajomo. Musiał balansować pomiędzy nastrojami proeuropejskimi, prorosyjskimi, technokratycznymi i narodowymi. W rzeczywistości był tylko albo aż, oportunistą. Wyśmianie dobrej woli Unii rozpoczęło upadek Janukowycza. W stolicy rodził się Euromajdan, który za parę miesięcy zmusi prezydenta do ucieczki. Działania Berkutu i zaostrzanie ustawodawstwa w niedemokratycznych głosowaniach dolały paliwa do umierającego protestu. Janukowycz popełnił cały szereg błędów, nie domyślając się, że przemoc zawsze eskaluje zamieszki. Ostrzał snajperów i sto ofiar wśród protestujących nie zgasiło entuzjazmu. Zwycięstwo trwało krótko. Na południu lądowali już żołnierze. Pomimo upływu lat russki mir tłumaczy agresję w ten sam sposób. Jeszcze w 2002 roku Ukraina w słowach Putina była niezależnym państwem; w 2014 to „niedopaństwo”. Powołując się na użycie języka i ignorując zawiłość zależności między językiem a przynależnością narodową, Rosja zaanektowała Krym. To, co dzieje się dzisiaj, to tylko opóźniona kontynuacja wydarzeń sprzed 10 lat. W językach wschodniosłowiańskich istnieje prawda i istina – ta druga jest weryfikowalna. Prawd niestety jest wiele. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na710 miesięcy temu
Jądro dziwności. Nowa Rosja Peter Pomerantsev
Jądro dziwności. Nowa Rosja
Peter Pomerantsev
e book Rosji opisanej w tej książce już nie ma i myślę, że jest to coś co powinno się podkreślić. Nie ma już Rosji z 2010 roku, a ludzie opisani w książce też są już częścią innej rzeczywistości często dalekiej od kraju. Zastanawiałam się dłuższą chwilę co ja właściwie o tej książce myślę. Po pierwsze biorąc pod uwagę całość, to nie jest ona reportażem, a wspomnieniami, co nie musi być wadą, ale warto to wiedzieć, bo właściwie tylko 2 rozdziały w środku są reportażami. Jest dużo prywaty autora, opisów tego jak funkcjonuje (lub jak nie funkcjonuje)rynek medialny w Rosji, jest fenomenalny reportaż o Rusłanie Korszunowej, który jest wstępem do opowieści o działających na pograniczu sekty grupach couchingowych i dla którego to reportażu warto przeczytać tę książkę. Poza standrdową ekscytacją oligarchami jest temat dzikiej deweloperki, są sekty, szamani, guru będący odpowiedzią na biedę, beznadzieję i swoisty problem tożsamościowy jaki dotknął kraj po upadku ZSRR. Mamy Kaszpirowskiego, który ładuje wodę energią przez ekran telewizora, mamy rozwarstwienie społeczne, mamy proces Bierezowskiego z Abramowiczem, drogie restauracje... Nie sposób odmówić autorowi lekkiego pióra, nie sposób odmówić mu tego, że wszystko o czym pisze jest ciekawe, ale dużo tu sensacji, ekscytacji tym co miałkie i mało wejścia w temat głębiej. Świetnie się czyta, ale po pierwsze jest to opis świata, którego już nie ma, a po drugie opis zwyczajnie powierzchowny, łapiący, to co błyszczące.
NiegdyśNatalia - awatar NiegdyśNatalia
oceniła na66 miesięcy temu

Cytaty z książki Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje

Więcej
Katarzyna Kwiatkowska–Moskalewicz Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje Zobacz więcej
Więcej