Szkielet białego słonia

Okładka książki Szkielet białego słonia
Iza Klementowska Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Seria:
Reportaż
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2016-05-04
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-04
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380492967
Tagi:
Afryka dekolonizacja historia Afryki kolonializm literatura faktu Mozambik Portugalia reportaż walka o niepodległość wojna współczesność życie codzienne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Mozambik dawniej i dziś



841 1 260

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
156 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
5
4

Na półkach:

Nieudolna próba reportażu.
Byłam dotychczas przyzwyczajona, że dany kraj opisuje osoba, która przesiedziała w państwie kawał czasu. Pani Iza wykupiła bilet do RPA, przekroczyłą granicę z Mozambikiem i z wyjątkiem stolicy nigdzie się nie ruszyła bo niebezpiecznie.Nie dowiedziałam się nic o obecnej sytuacji Mozambiku, transporcie,infrastrukturze, pracy, kulturze lub jej braku, głównych problemach. Nie wyrobiłam sobie zdania o społeczeństwie. Brak jakiś ogólnych danych statystycznych. Dobór bohaterów nie najlepszy. Nie obrazuje społeczeństwa- zabrakło opinii i oceny kraju przez czarnych mieszkańców Mozambiku- tych starszych i młodszych.
Podobnie jak poprzednią książką "Samotność Portugalczyka" jestem zawiedziona.
fanka Ilony Wiśniewskiej, pozdrawiam

Nieudolna próba reportażu.
Byłam dotychczas przyzwyczajona, że dany kraj opisuje osoba, która przesiedziała w państwie kawał czasu. Pani Iza wykupiła bilet do RPA, przekroczyłą granicę z Mozambikiem i z wyjątkiem stolicy nigdzie się nie ruszyła bo niebezpiecznie.Nie dowiedziałam się nic o obecnej sytuacji Mozambiku, transporcie,infrastrukturze, pracy, kulturze lub jej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
163
87

Na półkach:

Mozambik, była kolonia Portugalska, jedyne państwo, które na fladze narodowej ma kałasznikowa oraz jedno z najbiedniejszych pod względem dochodu per capita. Złą sytuację jeszcze bardziej skomplikował cyklon z 2019 roku oraz nasilające się ataki ze strony radykalnych grup islamistycznych na północy kraju. Jednak zrozumieć, co dzieje się w Mozambiku lub po prostu, „o co chodzi” w tym kraju #ToNieTakieProste bez poznania, choć pobieżnie jego historii. I tym tropem idzie Iza Klementowska w swojej książce Szkielet Białego Słonia, która jest reportażem, który aktualną sytuację pokazuje w kontekście historii kolonialnej i post-kolonialnej Mozambiku🇲🇿📖

Czego się spodziewać⁉

Tytułowy Szkielet Białego Słonia, to Grand Hotel w mieście Beira, które miało być nowoczesnym kurortem i wizytówką wschodniej Afryki… miało być, tak jak cały Mozambik po uzyskaniu niepodległości miał się rozwijać, iść własną drogą i bogacić się. Hotel jest tutaj metaforą całego kraju, który ewidentnie nie poradził sobie z dekolonizacją i o tym między innymi jest książka. Poznając historię i specyfikę portugalskiego kolonializmu oraz tego jak obecność Portugalczyków, się zakończyła, możemy lepiej zrozumieć, dlaczego Mozambik jest teraz tak biedny, pomimo dużego potencjału – surowców, pięknych plaż, kultury.

Poznajemy historię pojedynczych ludzi i całych rodzin i rodów, uwikłanych w ważne wydarzenia, zarówno białych Portugalczyków, czarnych Mozambijczyków oraz tych pośrednich, czyli białych i mulatów, urodzonych w Mozambiku, których status też był (i często nadal jest) odmienny.

Mamy tu wspomnienia z czasów wojny o niepodległość oraz z tej domowej, o wiele okrutniejszej, jaka wybuchła już po odejściu Portugalczyków. Opowieści ze stolicy kraju Maputo (Lourenço Marques), gdzie byli kolonizatorzy, mieszkający tu od pokoleń dostali 24 godziny na wyprowadzkę a na ich miejsce przyszli Mozambijczycy, a teraz niektórzy wracają z Portugalii by poznać historie swych rodzin, nieraz bardzo bolesne. Poznamy też losy bojowników z ruchu FRELIMO, który przejął władzę i rządzi do dziś na zmianę z konkurencyjnym RENAMO, oraz losy imigrantów, którzy próbują znaleźć swoje miejsce w Mozambiku.

O czym przeczytamy⁉

➡️O tym jak wyglądały początki kolonizacji Afryki – ponieważ Vasco da Gama właśnie w Mozambiku zatrzymywał się po drodze do Indii
➡️Jak wyglądała specyfika kolonializmu w wykonaniu Portugalczyków, którzy zarządzali koloniami inaczej niż Francuzi, Niemcy czy Brytyjczycy
➡️O tym, dlaczego po trwającej 10 lat wojnie kolonialnej, po której Mozambik zyskał niepodległość, wybuchła kolejna wojna, tym razem domowa, dłuższa i bardziej krwawa, bo o ile ta pierwsza przyniosła kilkanaście tysięcy ofiar, ta druga zamknęła się bilansem zbliżonym do miliona.
➡️O prawie 24/20 w skutek, którego Portugalczycy zostali wyrzuceni z Mozambiku w ciągu jednego dnia i pozwolono im zabrać ze sobą jedynie 20 kg bagażu
➡️Poznamy losy FRELIMO, czyli Frontu Wyzwolenia Mozambiku, który wywalczył niepodległość. Jego liderów i szeregowych członków
➡️Historie trudnych relacji rasowych, zakazanych miłości oraz dobrych i złych panów
➡️O tym, dlaczego północ Mozambiku jest tak zapomniana, zaniedbana i jak widać obecnie podatna na rozwój organizacji radykalnych czy przestępczości
➡️W kontekście poprzedniego poznamy losy kraju wyzwolonego, ale podzielonego ideowo, co utrudnia rozwój, a do tego wszystkiego typowe bolączki Afryki: korupcja, nepotyzm, walki plemienne.
➡️O dziejach Grand Hotelu w Beirze oraz dziejach tego miasta, które jest ilustracją sytuacji całego państwa

Historia Mozambiku, to opowieść o dekolonizacji oraz trudnej drodze do samodzielności kraju, który choć piękny, jeśli chodzi o geografię, zmaga się z wieloma przeciwnościami, które ciągną go na samo dno. To przykład tego, jak trudna okazała się rzeczywistość post-kolonialna i o tym, że każde państwo Afrykańskie ma tu do opowiedzenia swoją wyjątkową historię i choć wiele z nich jest smutnych i tragicznych, to ich przyczyny i przebieg jest bardzo różny i warto te historie poznawać. Zwłaszcza w kontekście neo-kolonializmu, który przybiera na sile w wielu miejscach Afryki.

Wiele wskazuje na to, że Mozambik może stać się popularnym kurortem na miarę Zanzibaru, ale czy to wpłynie na jego rozwój? Czy może będzie to kolejne miejsce z gettami dla turystów, gdzie społeczność nie zobaczy nigdy pieniędzy turystów ani dochodów z bogatych złóż gazu i innych surowców na północy...

Mozambik, była kolonia Portugalska, jedyne państwo, które na fladze narodowej ma kałasznikowa oraz jedno z najbiedniejszych pod względem dochodu per capita. Złą sytuację jeszcze bardziej skomplikował cyklon z 2019 roku oraz nasilające się ataki ze strony radykalnych grup islamistycznych na północy kraju. Jednak zrozumieć, co dzieje się w Mozambiku lub po prostu, „o co...

więcej Pokaż mimo to

avatar
57
53

Na półkach:

Czytając książkę czułam, iż brakowało mi w niej trochę Mozambijczyków. Był Rumun, który pracował w buszu, Niemiec, który zaczynał wszystko od nowa, był też Portugalczyk, który w Afryce wylądował z powodu bezrobocia, jednak zabrakło mi większej ilości rdzennych mieszkańców Mozambiku. Czasami przysiadają się oni do stolika, czasami wiozą autorkę na stację autobusową, innym razem zamienia ona z nimi kilka słów w autobusie, jednak skończyłam czytać książkę z pewnym niedosytem.

To właściwie jedyna uwaga - książkę czyta się szybko i przyjemnie, jeśli tylko przebrie się przez kilka pierwszych kartek będących suchą lekcją historii.

Czytając książkę czułam, iż brakowało mi w niej trochę Mozambijczyków. Był Rumun, który pracował w buszu, Niemiec, który zaczynał wszystko od nowa, był też Portugalczyk, który w Afryce wylądował z powodu bezrobocia, jednak zabrakło mi większej ilości rdzennych mieszkańców Mozambiku. Czasami przysiadają się oni do stolika, czasami wiozą autorkę na stację autobusową, innym...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
588
185

Na półkach: , , , ,

O czym jest ta książka? Najprostsza odpowiedź mogłaby brzmieć - o Mozambiku. Ciut o jego historii przedkolonialnej, trochę o podboju kraju przez Portugalczyków, nieco o wojnie o niepodległość, odrobinę o wojnie domowej, niewiele o odbudowie kraju, więcej o jego stanie dzisiejszym i ludziach go zamieszkujących... Zasadniczo każdy z poruszonych tematów zasługiwałby na osobną książkę, tu zaś zostały zebrane w jedną całość. Nie w sposób jednak mówić o wyczerpaniu któregokolwiek z nich. Temat wybijania się na niepodległość portugalskich kolonii nieodmiennie kojarzy mi się z twórczością Ryszarda Kapuścińskiego. Jest to diametralnie różna książka od reportażu "Jeszcze jednego dnia z życia" tego autora, który koncentrował się niemal wyłącznie na okolicznościach powołania do istnienia niepodległej Angoli. Można powiedzieć, że autorka dostarcza podstawowej wiedzy o kraju opakowanej w sprawnie napisanym reportażu. Uważam jednak, że książce pomogłoby, gdyby koncentrowała się w większej mierze na którymś z wycinków historii Mozambiku, choćby wojnie o niepodległość i następującej po niej wojnie domowej. Nie w sposób jednak nie docenić ogromnej pracy autorki i lekkości jej pióra. Potrafiła ona wzbudzić we mnie zainteresowanie tym zupełnie nieznanym mi krajem i zaangażować w opowiadane historię oraz zbudować pewną sympatię do tej ziemi.

O czym jest ta książka? Najprostsza odpowiedź mogłaby brzmieć - o Mozambiku. Ciut o jego historii przedkolonialnej, trochę o podboju kraju przez Portugalczyków, nieco o wojnie o niepodległość, odrobinę o wojnie domowej, niewiele o odbudowie kraju, więcej o jego stanie dzisiejszym i ludziach go zamieszkujących... Zasadniczo każdy z poruszonych tematów zasługiwałby na osobną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
666
183

Na półkach: ,

Kolejna książka autorki reportaży o Portugalii i Portugalczykach.
Tym razem reportaże dotyczą byłej kolonii portugalskiej, Mozambiku.
Niby każdemu życzymy niepodległości, ale na przykładzie Mozambiku widać, że państwa afrykańskie nie poradziły sobie z niezależnością.
Zgadzam się z Panem Cejrowskim, który powiedział: Afryka po wycofaniu się białych kolonizatorów zniszczyła sama siebie. Zniszczyli zasoby, drogi, mosty, szkoły; mordują się milionami, prześladują narodowo, religijnie i rasowo.

Kolejna książka autorki reportaży o Portugalii i Portugalczykach.
Tym razem reportaże dotyczą byłej kolonii portugalskiej, Mozambiku.
Niby każdemu życzymy niepodległości, ale na przykładzie Mozambiku widać, że państwa afrykańskie nie poradziły sobie z niezależnością.
Zgadzam się z Panem Cejrowskim, który powiedział: Afryka po wycofaniu się białych kolonizatorów zniszczyła...

więcej Pokaż mimo to

avatar
58
16

Na półkach: , ,

Szeroki rys historyczny Mozambiku. Wiele wątków, można się lekko pogubić czytając zbyt szybko. Wg mnie za mało wątków z współczesnego kraju.

Szeroki rys historyczny Mozambiku. Wiele wątków, można się lekko pogubić czytając zbyt szybko. Wg mnie za mało wątków z współczesnego kraju.

Pokaż mimo to

avatar
364
131

Na półkach:

"Szkielet białego słonia" to druga książka Klementowskiej, którą miałem okazję przeczytać. Pierwszą, o Portugalii, nie byłem zachwycony. Mimo to sięgnąłem po następną. Może dlatego, że opisuje obszary bardzo słabo znane w Polsce. Mozambik jest przecież dosyć odległy od Polski, i przeciętny Polak o tym kraju praktycznie nic nie wie.
Książka "rozkręca" się bardzo wolno, nawet chciałem przerwać czytanie, ponieważ pierwsze rozdziały były dosyć ciężkie do czytania, ale przemogłem się, i dotrwałem do końca. Treść jest interesująca, pomimo starań autorki (która nie ukrywa swoich sympatii do ruchu FRELIMO [wyzwolenia Mozambiku spod władzy portugalskiej] i antyokolonializmu) widać, że po ustąpieniu Portugalczyków dosyć bogaty kraj pogrążył się w wieloletniej wojnie domowej i stał się wielką i biedną ruiną.
Podsumowując - można przeczytać. Ci, którzy interesują się Portugalią, mogą śmiało dodać jedną gwiazdkę.

"Szkielet białego słonia" to druga książka Klementowskiej, którą miałem okazję przeczytać. Pierwszą, o Portugalii, nie byłem zachwycony. Mimo to sięgnąłem po następną. Może dlatego, że opisuje obszary bardzo słabo znane w Polsce. Mozambik jest przecież dosyć odległy od Polski, i przeciętny Polak o tym kraju praktycznie nic nie wie.
Książka "rozkręca" się bardzo wolno,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
319
136

Na półkach:

Książkę tą czytałem dość długo. Po dwa lub trzy rozdziały, aby następnie odłożyć ją nawet na kilka miesięcy. Mniej więcej od połowy zaczęła wciągać coraz mocniej.
Autorka posiada bowiem dar zatrzymywania chwili; dosłownie więzi ją niczym fotograf w swoim najlepszym zdjęciu. Jest to kadr bardzo przemyślany, przepełniony emocjami, na który tylko sie spogląda i już na pierwszy rzut oka wszystko zdradza ciężar gatunkowy zamrożonego momentu.
Opowiadanie o życiu jednostek tworzy kobierzec historii umęczonego kraju, co za tym idzie jesteśmy przeniesieni w tamte miejsca - do współczesnego Mozambiku, który nie był by takim jaki jest obecnie bez swojej krwawej historii.
Iza Klementowska pisze jakby jej opowieść była snem, a w zasadzie raczej koszmarem lub jakaś maligną rozpalonej gorączką Afryki. Niejednokrotnie wracamy do tych samych dialogów i scen, które po chwili gdy wiemy już nieco więcej, uderzają z podwójną siłą, co buduje niesamowity nastrój i przenika na wskroś swoim przekazem.
Wydaje się, że przez cały czas jesteśmy obok tych wydarzeń , wręcz jesteśmy pewni, ze autorka obserwowała z pierwszego rzędu wszystkie opisywane przez siebie ludzkie losy, choć to przecież niemożliwe.
Tak właśnie powinno wyglądać dziennikarstwo i tego typu sprawozdanie.
Bo chyba tylko przez takie interakcje z poszczególnymi jednostkami da się wejrzeć w problemy całego społeczeństwa, przez przebywanie pośród nich tak długo jak sie da...

Książkę tą czytałem dość długo. Po dwa lub trzy rozdziały, aby następnie odłożyć ją nawet na kilka miesięcy. Mniej więcej od połowy zaczęła wciągać coraz mocniej.
Autorka posiada bowiem dar zatrzymywania chwili; dosłownie więzi ją niczym fotograf w swoim najlepszym zdjęciu. Jest to kadr bardzo przemyślany, przepełniony emocjami, na który tylko sie spogląda i już na...

więcej Pokaż mimo to

avatar
136
26

Na półkach: ,

Fajna książka, o ciekawym miejscu na ziemi.
Jednak mało jest informacji o życiu obecnym w Mozambiku, bardziej nawet jest to książka historyczna moim zdaniem

Fajna książka, o ciekawym miejscu na ziemi.
Jednak mało jest informacji o życiu obecnym w Mozambiku, bardziej nawet jest to książka historyczna moim zdaniem

Pokaż mimo to

avatar
216
132

Na półkach:

Znakomity reportaż o Mozambiku, pokazujący historię kraju w 20 wieku, wyzwolenie spod władzy Portugalii, późniejsza wojnę domową i dzisiejszą biedę.

Znakomity reportaż o Mozambiku, pokazujący historię kraju w 20 wieku, wyzwolenie spod władzy Portugalii, późniejsza wojnę domową i dzisiejszą biedę.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Iza Klementowska Szkielet białego słonia Zobacz więcej
Iza Klementowska Szkielet białego słonia Zobacz więcej
Iza Klementowska Szkielet białego słonia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd