Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy

Okładka książki Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy autorstwa Bernadette McDonald
Okładka książki Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy autorstwa Bernadette McDonald
Bernadette McDonald Wydawnictwo: Agora reportaż
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Alpine Rising. Sherpas, Baltis, and the Triumph of Local Climbers in the Greater Ranges
Data wydania:
2024-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2024-04-24
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326845017
Tłumacz:
Andrzej Górka
Fascynująca historia kluczowej i często tragicznej roli Nepalczyków, Tybetańczyków i Pakistańczyków w wyprawach na najwyższe szczyty świata. Jon Krakauer

Powrót uwielbianej w Polsce autorki bestsellerowych książek o wspinaniu w górach wysokich. Tym razem Bernadette McDonald przygląda się wyczynom nie przybyszów z innych kontynentów, ale przedstawicieli lokalnych społeczności.

W dotychczasowych książkach Kanadyjki ci współtwórcy polskich i światowych sukcesów w górach występowali na drugim i trzecim planie. Jednak już od początku XX wieku Szerpowie, Baltowie, Ladakhowie, Hunzowie czy Bothiowie pełnili na wyprawach najróżniejsze funkcje: od wynoszenia na plecach sprzętu i zaopatrzenia w miejsca, gdzie nie mogły iść zwierzęta, przez bycie przewodnikami, kucharzami i prywatnymi „adiutantami“ europejskich zdobywców szczytów Himalajów i Karakorum, po współorganizację wypraw. Niektórzy z nich – z gorszymi niż zachodnie butami, ubraniem i sprzętem – brali udział w atakach szczytowych ramię w ramię z Europejczykami.

Najsłynniejszy z nich Tenzing Norgay w 1953 roku wraz z Edmundem Hillarym jako pierwszy człowiek postawił stopę na szczycie Everestu. Może sławą dorównają mu członkowie 10-osobowej nepalskiej grupy, która – wyprzedzając sportowców z całego świata – dokonała w 2021 roku pierwszego zimowego wejścia na niezdobyty wcześniej szczyt K2?

Trzeba również pochylić głowę przed tymi, którzy mimo ogromnych dokonań, mężnej postawy i szacunku dla gór zostali w nich na zawsze – często tylko dlatego, że musieli podporządkować się decyzjom białych.
Średnia ocen
6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy



1994 248

Oceny książki Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy

Średnia ocen
6,8 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy

avatar
65
10

Na półkach:

Bernadette McDonald jak zawsze rzetelnie przemieliła temat. Temat trudny, chociażby ze względu na nazwiska i imiona bohaterów i kawał historii wielu pokoleń wspinaczy z różnych zakątków najwyższych gór świata. Uwielbiam czytać o górach. Uwielbiam jak pisze o górach Bernadette

Bernadette McDonald jak zawsze rzetelnie przemieliła temat. Temat trudny, chociażby ze względu na nazwiska i imiona bohaterów i kawał historii wielu pokoleń wspinaczy z różnych zakątków najwyższych gór świata. Uwielbiam czytać o górach. Uwielbiam jak pisze o górach Bernadette

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
289
248

Na półkach: , ,

Taka trochę laurka (choć nie cały czas) dla ludów z gór i okolicznych. Ale warto ich cenić. Warto przeczytać nawet jak ktoś nie interesuje się himalaizmem. Jednak przy wspomnieniu o pierwszym zimowym zdobyciu K2 trochę się uśmiechnąłem, kto poznał temat to wie, że to wyjście nie było tak lukrowo cukierkowe jak ten filmik marketingowy wypuszczony jak to całą bandą idą na szczyt, jednak to nic nie zmienia, brawa dla niech. Pamiętam do dziś co pomyślałem jak się dowiedziałem o tym, że w końcu się udało.... "Szkoda, że nie nasi. Ale jak nie my to im się należało. Dobrze, że oni a nie kto inny."

Taka trochę laurka (choć nie cały czas) dla ludów z gór i okolicznych. Ale warto ich cenić. Warto przeczytać nawet jak ktoś nie interesuje się himalaizmem. Jednak przy wspomnieniu o pierwszym zimowym zdobyciu K2 trochę się uśmiechnąłem, kto poznał temat to wie, że to wyjście nie było tak lukrowo cukierkowe jak ten filmik marketingowy wypuszczony jak to całą bandą idą na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
88
88

Na półkach:

„Gdy znaleźli się w bazie, zaczęli grać w doskonale im znaną grę w wyczekiwanie”.

Historia Szerpów, którzy zdobyli po raz pierwszy zimą K2. W bardzo szczegółowy sposób została opisana ich droga na szczyt. Książka przedstawia sylwetki zdobywców szczytu.
Z drugiej strony zostały ukazane losy lokalsów, a w szczególności ich historia. Szerpowie specjalizowali się w pomaganiu obcokrajowcom w zdobywaniu szczytów. Dostawali za to pieniądze, ale ich wyposażenie było bardzo ubogie. Autorka pokazuje wkład Szerpów w rozwój himalaizmu.
O wejściu na K2 podczas zimy usłyszał cały świat. Byli tam jako pierwsi, czapki z głów.

„Gdy znaleźli się w bazie, zaczęli grać w doskonale im znaną grę w wyczekiwanie”.

Historia Szerpów, którzy zdobyli po raz pierwszy zimą K2. W bardzo szczegółowy sposób została opisana ich droga na szczyt. Książka przedstawia sylwetki zdobywców szczytu.
Z drugiej strony zostały ukazane losy lokalsów, a w szczególności ich historia. Szerpowie specjalizowali się w pomaganiu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

163 użytkowników ma tytuł Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy na półkach głównych
  • 88
  • 69
  • 6
33 użytkowników ma tytuł Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy na półkach dodatkowych
  • 10
  • 8
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Bernadette McDonald
Bernadette McDonald
Kanadyjska pisarka. Przez większość dzieciństwa i późniejszej edukacji skupiała się na muzyce. Studiowała historię muzyki i ciągle doskonaliła muzyczny warsztat, ale w jej życiu doszło do przewrotu. Wolontariat podczas Filmowego Festiwalu Banff Mountain doprowadził ją do zmiany ścieżki kariery. Od dwudziestu lat pracuje w The Banff Centre. W ramach działań Mountain Culture, nowego działu The Banff Centre, zaczęła pracować nad projektami literackimi – na początku jako edytor, a późniejszym również jako autor.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy przeczytali również

Założyciele. Historia PayPala i przedsiębiorców, który tworzyli Dolinę Krzemową Jimmy Soni
Założyciele. Historia PayPala i przedsiębiorców, który tworzyli Dolinę Krzemową
Jimmy Soni
Spółka PayPal. To to firma - gigant, która odegrała wielką rolę w historii finansów i nowych technologii. Wyjątkowo ważna była pod koniec lat 90. XX w., gdyż tworzyła wraz z innymi podmiotami, niemal od zera infrastrukturę umożliwiającą dokonywanie płatności w internecie, szczególnie w USA. Poza tym, jej założyciele i inwestorzy przyczynili się do powstania innych wielkich firm technologicznych, które dziś są bazą internetowego życia – a chodzi o takie podmioty jak: LinkedIn, Tesla i YouTube. W jaki sposób powstał PayPal? Skąd się wzięli jego założyciele i co chcieli osiągnąć? Kim byli pierwsi pracownicy PayPala? Ile biznesowych bitew musieli stoczyć, by rozwinąć swój projekt na wielką, globalną skalę? Odpowiedzi znajdziecie w właśnie w książce „Założyciele. Historia PayPala i przedsiębiorców, którzy tworzyli Dolinę Krzemową”. Jej autorem jest Jimmy Soni, publicysta współpracujący z.in. z „Business Insider” i „The Atlantic”. Jimmy Soni wykonał wielką pracę. Przeprowadził dziesiątki rozmów, przeanalizował setki wywiadów i przemówień osób związanych z PayPalem. Dzięki niemu dostajemy wgląd w listy i e-maile członków PayPala. Autor często wyjaśnia podstawowe kwestie związane ze światem technologii, tak by osoby dopiero poznające ten świat nie miały problemów ze zrozumieniem, o czym mowa. Najważniejsze jest jednak to, że Soni potrafi budować napięcie i pisze tak, że „Założycieli” czyta się momentami jak kryminał. Chociaż kryminałem nie jest, gdyż autor opierał się na wywiadach z osobami związanymi z amerykańskim biznesem i przestudiował setki służbowych e-maili, artykułów prasowych oraz książki związane z tym tematem. Szczegółowe dane o źródłach prezentowanych informacji znajdują się w licznych przypisach umieszczonych na każdej niemal stronie publikacji. Jeśli ktoś interesuje się ekonomią i wielkim amerykańskim biznesem, książka go z pewnością zaciekawi. W innym przypadku zainteresuje jedynie fanów Elona Muska, Petera Thiela oraz samego PayPala. Mnie ta tematyka niezbyt interesuje. Książkę otrzymałam w nagrodę za recenzję od LC.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na61 miesiąc temu
Kryminalna historia Watykanu Arkadiusz Stempin
Kryminalna historia Watykanu
Arkadiusz Stempin Artur Nowak
Choć to, że KK jest instytucją z długą historią "kryminalną" nie ulega wątpliwości i na ten temat napisać możnaby niejedną książkę, to jakoś nie przepadam za tymi antykościelnymi publikacjami p. Artura Nowaka. Sprawiają one wrażenie bardziej wywlekania wszelkich możliwych brudów i gonienia za sensacją. Ten reportaż rozpada się dodatkowo na dwie części: do połowy jest mowa o czasach historycznych - średniowiecznych i renesansowych. Padają to standardowe imiona kontrowersyjnych papieży, które zawsze są na tapecie (Sykstus IV, Aleksander Borgia) i były to raczej kwestie dość dobrze mi znane, a działalności innych - mniej znanych papieży tu z kolei nie omówiono. Nie do końca też rozumiem co ze zbrodniami kościelnymi wspólnego miało tak szczegółowe omówienie panowania Medyceuszy we Florencji. Natomiast potem następuje dziwny przeskok do XX wieku (jakby przez te 400 lat się nic nie działo godnego uwagi) i do afer watykańskich ostatnich papieży, które stanowią litanię różnych nazwisk i powiązań, co szybko zaczyna nużyć. Łącznikiem między częścią historyczną a współczesną jest pontyfikat Piusa XII i tego, jaki był jego stosunek do nazizmu, co zainteresowało mnie najbardziej. Warto też zwrócić uwagę na działalność Opus Dei oraz rzadko chyba podnoszoną kwestię "produkcji świętych". Do całości mam mieszane odczucia, bo choć mamy tu do czynienia z faktami, i to często porażającymi w kontekście tego, że mowa o ludziach i instytucji, roszczącej sobie prawo do moralnych pouczeń innych ludzi, to jednak budzi moje zastrzeżenia ton tej publikacji: sensacyjny i dość chaotyczny. Gdzieś tam zabrakło też dbałości o szczegóły, wkradają się drobne błędy (takie jak np. zaliczenie Władysława Hermana w poczet królów). A taki ton może służyć jako argument na podważanie rzetelności podanych informacji.
joly_fh - awatar joly_fh
ocenił na621 dni temu
Najciekawszy człowiek na świecie. Ekscentryczne życie Petera Freuchena Reid Mitenbuler
Najciekawszy człowiek na świecie. Ekscentryczne życie Petera Freuchena
Reid Mitenbuler
Poznajemy dwumetrowego wielkoluda z rudą brodą i to Duńczyka, który przez dwadzieścia lat czynił z Grenlandii swój dom, a z lodu – swój żywioł. Reid Mitenbuler w biografii „Najciekawszy człowiek na świecie” kreśli portret Petera Freuchena z rozmachem godnym jego monumentalnej sylwetki. To opowieść o człowieku, który nie mieścił się w żadnych ramach, a jego życie było tak nasycone przygodą, że wystarczyłoby na tuzin innych życiorysów. Moja ocena 8/10 wynika z faktu, że autorowi udało się okiełznać ten żywioł i ubrać go w rzetelną, a jednocześnie porywającą formę literacką. Plusy publikacji i sylwetka giganta Największą zaletą książki jest jej niezwykła dynamika. Mitenbuler nie pozwala czytelnikowi na nudę, prowadząc go przez arktyczne pustkowia, hollywoodzkie bankiety i mroczne czasy II wojny światowej. Poznajemy Freuchena jako polarnika i odkrywcę, który poślubił Inuitkę Navaranę Mequpaluk, wchodząc głęboko w kulturę jej ludu nie jako kolonizator, lecz jako uczeń i partner. To jeden z najmocniejszych punktów biografii – opis antropologicznej wrażliwości Freuchena, który potrafił dostrzec mądrość tam, gdzie inni widzieli „dzikość”. Freuchen jawi się jako postać renesansowa w najbardziej ekstremalnym wydaniu. Był kupcem, pisarzem, dziennikarzem, a nawet filmowcem. Pisał scenariusze, a w oscarowym filmie „Eskimo” nie tylko pełnił rolę konsultanta, ale i sam zagrał, uwieczniając na taśmie swoją charyzmę. Mitenbuler świetnie oddaje ten dualizm: z jednej strony surowy twardziel, który własnoręcznie (używając zamarzniętych odchodów jako dłuta!) wydostał się z lodowej pułapki, z drugiej – intelektualista błyszczący w europejskich salonach. Kolejnym plusem jest ukazanie późniejszych lat Freuchena, kiedy to podróżował po Stanach Zjednoczonych i Europie, stając się żywą legendą. Autor z humorem opisuje jego występ w teleturnieju „The $64,000 Question”, gdzie jako ekspert od siedmiu mórz wygrał główną nagrodę, stając się ulubieńcem amerykańskiej opinii publicznej. Nie brakuje też wątków dramatycznych – Freuchen aktywnie działał w duńskim ruchu oporu podczas wojny, trafiając do niewoli, z której, rzecz jasna, zdołał uciec. Książka zasługuje na wysoką notę, ponieważ Mitenbuler unika pułapki bezkrytycznej hagiografii. Choć Freuchen jest postacią fascynującą, autor dostrzega jego egoizm, momentami trudny charakter i cenę, jaką za jego styl życia płaciła rodzina. To biografia pełnowymiarowa, mięsista i doskonale osadzona w kontekście historycznym – od złotej ery eksploracji polarnej po narodziny popkultury. Niewielki niedosyt pozostawia jedynie pewna skrótowość w opisie niektórych wypraw naukowych na rzecz bardziej „filmowych” anegdot. Niemniej, to lektura obowiązkowa dla każdego, kto czuje się przytłoczony małością współczesnego świata. Peter Freuchen przypomina nam, że granice istnieją tylko w naszych głowach, a świat jest tak ciekawy, jak bardzo my jesteśmy gotowi na jego podbój. To literacki pomnik postawiony człowiekowi, który żył na własnych warunkach, od mroźnej Thule po blask fleszy Nowego Jorku.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na82 miesiące temu
Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach Bartosz Panek
Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach
Bartosz Panek
“Na mnie i podobnych do mnie przyszłość kraju dziś spoczywa! Czy wy chociaż wiecie na wsi co to jest egzekutywa?! Mnie tu męczą, że mam ojca, który ziemi źle używa! Weź ty się skolektywizuj! Nie ma to jak w kolektywach!” - Jacek Kaczmarski “Korespondencja klasowa” Krzysztof Panek w publikacji “Zboże rosło jak las. Pamięć o pegeerach”, nie tylko próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak było w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, ale również jak sytuacja wygląda dzisiaj, w następstwie przemian ustrojowych. Nie jest to temat nowy, liczni autorzy podchodzili do problematyki w różnoraki sposób, od reporterskich, przez socjologiczne, po publicystyczne. Lecz pomimo tego książka Panka obiła się szerokim echem, co wskazuje na zapotrzebowanie poruszania tematu pegeerów. Pierwsza część skupiająca się na czasach PRL-u, zaczyna się krótką wstawką stricte historyczną, pozwalającą zrozumieć kontekst wydarzeń, choć moim zdaniem zbyt skrótowo, oczekiwałem większej ilości statystyk, żeby na starcie mieć pewną obiektywną wiedzę. Uważam, że można było treściwiej opisać dzieje pegeerów, na przykład Panek tylko wspomina o wzroście dobrobytu na początku rządów Gierka, a potem o upadku, bez większego rozwinięcia. Następnie autor przenosi czytelnika po wsiach i miastach, rozmawiając z ludźmi o ich historii, pod kolektywnym butem. Panek dociera do ludzi z różnych grup społecznych, od robotnicy, przez artystę, po dyrektora. Pozwala to na zrozumienie różnych perspektyw na temat pegeerów. Bohaterowie mówią o rzeczach sobie bliskich, swojskich, ludzkich, dlatego łatwo jest utożsamić się z nimi. Lecz problemem według mnie jest zbyt chaotyczne skakanie przez autora z postaci na postać. Czytamy o artyście, a wtem o biednej kobiecie ciężko pracującej. Brakuje w książce bardziej płynnego przechodzenia między bohaterami. Tak samo tematy poruszane przez bohaterów, rozwijane ewentualnie odrobinę przez autora, nagle ucinane, na przykład temat kobiet na stanowiskach kierowniczych, nie został należycie doprowadzony do końca. Treść książki liczne zdobią fotografie, przedstawiające, na przykład prace w polu czy “Plener Malarski Garbno” z 1974 roku. Ilustracje oraz prosty język, niewymagający zaglądania do słownika w trakcie lektury, dobrze dopełniają i umożliwiają skuteczniejsze zagłębienie się w opowieści bohaterów. Przemiany systemowe, rozpoczęte w roku 1989 r. zmieniły drastycznie życie mieszkańców pegeerów, o czym opowiada druga część książki. Pegeerom są ucinane dotacje, ludzie muszą brać kredyty na duży procent, a niedługi czas później są zupełnie likwidowane. Autor buduje wizję brutalnego planu Balcerowicza, który nie miał litości. Rozumiem założenie autora, iż oddaje głos ofiarom, lecz traci się w taki sposób pełne spektrum obserwacji, nie ma dobrze opisanego stanowiska chroniącego reform gospodarczych, z którymi czytelnik mógłby samodzielnie ocenić ówczesne wydarzenia. Same tragedie ludzkie są przedstawione w sposób dobry, tym bardziej, że nie jest to odległa przeszłość, tylko wręcz współczesność. Krzysztof Panek w świetny sposób przypomina, iż dramatyzm pegeerów trwa obecnie, nie jest jeszcze historią. Pomimo wad, jak chaotyczna konstrukcja czy stronniczość, uważam, iż jest to książka warta uwagi, szczególnie ludziom niezaznajomionym w temacie. Jest to publikacja popularnonaukowa, która wzięła sobie za cel, ukazanie tragedii ludzi, nie jako historię w podręczniku, a jako rzeczywistość, moim zdaniem ten cel spełnia. Liczę, iż dzięki tej pracy temat pegeerów wróci do debaty publicznej, gdzie wszelkie sprawy dyskusyjne będzie można wyjaśnić
Natan Kosinski - awatar Natan Kosinski
ocenił na63 miesiące temu
Najsłodszy. Autobiografia pisana kciukiem Michał Figurski
Najsłodszy. Autobiografia pisana kciukiem
Michał Figurski
W końcu udało mi się przeczytać książkę Michała Figurskiego pod tytułem „Najsłodszy. Autobiografia”. Autor tej publikacji choruje na cukrzycę typu 1. Przeszedł udar mózgu, a przede wszystkim przeszczep trzustki oraz nerki. Sama jestem diabetykiem od 6. roku życia. Właśnie z powodu choroby trafiłam w szkole podstawowej do klasy integracyjnej, co miało mi pomóc w jej zaakceptowaniu. Czy tak się stało? Absolutnie nie! Nauczyłam się ukrywać, że choruję. Do tej pory zdarza mi się rezygnować z wyjęcia glukometru w miejscu publicznym – wolę wrócić do domu i podać większą dawkę insuliny. Czy to dobre zachowanie? Oczywiście, że nie. Niestety, mimo że cukrzyca jest chorobą cywilizacyjną, wiedza społeczeństwa na jej temat jest znikoma. Wielokrotnie, gdy podawałam insulinę w parku czy autobusie, słyszałam wyzwiska – brano mnie za narkomankę, która „daje sobie w żyłę” na oczach innych. W moim życiu pojawiły się też inne trudności – po przechorowaniu COVID-u straciłam pamięć. Gdyby nie moi ukochani rodzice, pewnie nigdy by nie wróciła. Z całego serca chcę im podziękować: Mamo, Tato – dziękuję, że w tym trudnym momencie byliście ze mną. Michałowi Figurskiemu również pragnę podziękować za opisanie swojej drogi. Dzięki tej książce inni diabetycy mogą zobaczyć, jak ktoś inny radzi sobie z diagnozą i – co najważniejsze – poczuć, że nie są w tym sami. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, bo naprawdę warto.
Weronika Walasek - awatar Weronika Walasek
ocenił na108 dni temu
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie Radomir Wit
Negocjatorzy policyjni. Zawsze chodzi o życie
Radomir Wit
„Negocjatorzy policyjni” to pierwsza książka o tym zawodzie, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę przyznać - temat wciągnął mnie bez reszty 👌 Praca negocjatora policyjnego to coś więcej niż tylko rozmowy z osobami w kryzysie. To ogromna odpowiedzialność, dyspozycyjność 24/7 i konieczność podejmowania decyzji, od których może zależeć czyjeś życie. A przy tym to zawód łączący elementy psychologii, pracy w policji i realnej pomocy drugiemu człowiekowi - czyli dokładnie to, co mnie fascynuje. Gdybym mogła wybrać zawód marzeń, być może właśnie zostałabym negocjatorką policyjną (ale to raczej w innym wcieleniu 😞). Głównym bohaterem tej książki jest Krzysztof Balcer - wieloletni negocjator, który dzieli się swoimi doświadczeniami, opowiada o kulisach zawodu, pierwszych interwencjach i szkoleniach. Nie znajdziemy tu szczegółowych technik negocjacyjnych - to raczej opowieść o samej istocie tej pracy i ludziach, którzy ją wykonują. Ciekawym wątkiem jest też wpływ zawodu na życie rodzinne negocjatorów - jak radzą sobie ich bliscy, jak wygląda ich codzienność i z jakimi poświęceniami się to wiąże. Autor rozmawia nawet z żoną jednego z negocjatorów, co pozwala spojrzeć na ten zawód z zupełnie innej perspektywy. Dodatkowo książka przybliża początki negocjacji policyjnych w Polsce oraz głośne sprawy, w których negocjatorzy odegrali kluczową rolę - jak np. tragiczne wydarzenia w więzieniu w Sieradzu. Podobało mi się, że autor aktywnie uczestniczył w rozmowach, dopytywał, rozwijał wątki - dzięki temu książkę czyta się bardzo lekko i płynnie. Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to do powtarzania pewnych tematów - pan Radomir wraca do nich kilkukrotnie, czasem w nieco innej formie, ale jednak powiela informacje. Nie jest to duży minus, ale momentami można to zauważyć. Tytuł ten jest bardzo wartościową pozycją, szczególnie dla osób interesujących się pracą policji i tematyką interwencji kryzysowych. Mam nadzieję, że temat negocjatorów policyjnych zyska większe uznanie - i że kiedyś wrócą etatowe stanowiska dla tych specjalistów.
EratoCzyta - awatar EratoCzyta
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wyjście z cienia. Szerpowie, Baltowie i triumf lokalnych wspinaczy