rozwińzwiń

Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów

Okładka książki Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów autora Robert Polak, 9788378893783
Okładka książki Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów
Robert Polak Wydawnictwo: Napoleon V biografia, autobiografia, pamiętnik
125 str. 2 godz. 5 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
125
Czas czytania
2 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378893783
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów

Średnia ocen
7,1 / 10
43 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów

avatar
978
10

Na półkach:

Zmarnowany potencjał. Jakby dobry redaktor nad tym usiadł i do tego ktoś autorowi dodał profesjonalnego pisarza do pomocy to z tego mogłaby być naprawdę dobra książka. Póki co mamy jakieś zapiski "wuja Bogdana" z piaszczystego kraju. Szkoda czasu.

Zmarnowany potencjał. Jakby dobry redaktor nad tym usiadł i do tego ktoś autorowi dodał profesjonalnego pisarza do pomocy to z tego mogłaby być naprawdę dobra książka. Póki co mamy jakieś zapiski "wuja Bogdana" z piaszczystego kraju. Szkoda czasu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
160
119

Na półkach: , ,

Jestem zupełnym laikiem w temacie wojska i militaryzmu, ale tą książkę czyta się w miarę sprawnie i lekko - w końcu to żołnierska gadka!
Tytułowy Borsuk, w swoim dzienniku oprócz relacji z życia żołnierza na misji w Afganistanie, dość dosadnie krytykuje polską armię. Złe przygotowanie (żołnierzy odkupują sprzęt od żołnierzy USA z własnej kasy) czy bardzo złe zachowania dowództwa, czy brak jasnych zasad przy podejmowaniu decyzji, to tylko kilka spraw, które opisuje Robert Polak "Borsuk".

Jestem zupełnym laikiem w temacie wojska i militaryzmu, ale tą książkę czyta się w miarę sprawnie i lekko - w końcu to żołnierska gadka!
Tytułowy Borsuk, w swoim dzienniku oprócz relacji z życia żołnierza na misji w Afganistanie, dość dosadnie krytykuje polską armię. Złe przygotowanie (żołnierzy odkupują sprzęt od żołnierzy USA z własnej kasy) czy bardzo złe zachowania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
256
7

Na półkach: ,

Warto, nie tylko dla fanów wojska i militaryzmu.
Autor w prosty, dosadny sposób przedstawia realia służby w Afganistanie. Na pewno nie jest to obraz, który był przedstawiany w TV.

Warto, nie tylko dla fanów wojska i militaryzmu.
Autor w prosty, dosadny sposób przedstawia realia służby w Afganistanie. Na pewno nie jest to obraz, który był przedstawiany w TV.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

84 użytkowników ma tytuł Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów na półkach głównych
  • 50
  • 34
32 użytkowników ma tytuł Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u Krzysztof Kotowski
Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u
Krzysztof Kotowski Karol K. Soyka
Świetna opowieść o tych, o których mówi się mało. Zwykle są niewidoczni i mocno oddaleni od celu. Jednak są i dla oddziałów szturmowych, które bezpośrednio zmagają się z wrogiem, ta świadomość, że ktoś nad nimi czuwa jest na wagę złota. Snajperzy to nie tylko ci, którzy likwidują wrogów z dużego dystansu. To przede wszystkim jednostki, których zadania polegają na obserwacji i ocenie sytuacji na polu walki. Bez względu czy jest to Kosowo, Irak, Afganistan czy wiele innych miejsc gdzie ich obecność jak dotąd była niezbędna. W kilku innych książkach o jednostce GROM, często przytaczany jest ten sam obrazek. Jednostka JW2305 jako nowy element Polskich Sił Zbrojnych musiała wykazać się w 1993 roku przed ówczesnym generałem na uroczystości w Rembertowie. Generała wówczas nie przekonały strzały oddane jednocześnie przez snajperów z trzech różnych pozycji, tworząc na tarczy jedną przestrzelinę. Wyśmiał wówczas dowódcę Sławomira Petelickiego i zarzucił mu manipulację. Petelicki podjął rękawicę i pozwolił generałowi narysować na planszy swój dowolny punkt. Gdy ten to uczynił, dowódca wyznaczył konkretnych snajperów, którzy mieli cel w zasięgu wzroku i wydał rozkaz. Od tego momentu GROM przestał być jedynie mrzonką o super jednostce. W jednym momencie stał się jednostką gotową do współpracy z najlepszymi na świecie, a jednym ze strzelających był autor tej książki. Karol Soyka prowadzi czytelnika po kilku misjach, w których brał udział jako snajper GROM-u, a raczej postać, którą wykreował, bo jak zapowiada na wstępie zmienił dane wszystkich żołnierzy, tym samym swoje. W ten sposób, jak tłumaczy, mógł pozwolić sobie na większą swobodę podczas opisywania starć nie narażając się na kontakty z poważnymi panami ze służb bezpieczeństwa narodowego. W rezultacie otrzymujemy ciekawą opowieść o polskich snajperach opowiedzianą przez narratora, który potrafi bardzo dokładnie przywołać minione wydarzenia. Zna się na rzeczy i pewnie co bardziej dociekliwy, doszuka się w tej historii wielu powiązań z historiami opartymi na prawdziwych nazwiskach. Krótko, bo zaledwie dwieście stron ale dla pocieszenia, to druga książka Karola Soyki, bo "Cel za horyzontem" gdzieś mi po drodze umknęła, więc grzechem byłoby nie nadrobić zaległości. Dla tych, którzy nie znają tych opowieści, proponuję zachować kolejność, bo w tej, znajdziemy kilka odniesień do poprzedniej książki. Nie wpływa to w żaden sposób na treść, ale kolejność to przecież kolejność. Ponadprogramowo cytat, jakże uniwersalny. „Lęk bierze się z niedostatków wiedzy. Zawsze tak było i będzie. Ludzie boją się tego, czego nie znają, natomiast wiedza cholernie dużo zmienia. Gdybyś zawsze wiedział, co cię spotka, co będzie jutro, czy wrócisz w jednym kawałku, nigdy niczego byś się nie bał. Ale my jesteśmy żołnierzami i ta niepewność jest naszym chlebem powszednim. I to jest w porządku. Ale co do pozostałych rzeczy, takich jak angielski, taktyka, zachowanie w terenie - wiedza jest decydująca. Wiesz, kiedy zyskasz pewność siebie? Kiedy będziesz wypełniony tą wiedzą po uszy i - co ważniejsze - kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że ją masz. To cała tajemnica."
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na71 rok temu
Zdradzeni Edyta Żemła
Zdradzeni
Edyta Żemła
"Nie jesteśmy mordercami, tylko żołnierzami", mówili podczas procesu żołnierze nazywani Siódemką z Nangar Khel. To wydarzenie zmieniło polską armię. Oskarżeni, mimo piekła, jakie im zgotowano, nie poddali się. Po blisko dziesięciu latach wyszli z tej bitwy ciężko poranieni, ale nie pokonani. Ale czy zwyciężyli? Jak potoczyłyby się losy "siódemki z Nangar Khel", gdyby w ich życie tak brutalnie nie weszła polityka i służby? Choć do Afganistanu wysłano najlepsze polskie jednostki, sprawdzone w boju, choćby w Iraku, to jednak ten pośpiech i brak przygotowania w wymierny sposób odbije się na funkcjonowaniu naszego kontyngentu. "Po powrocie z Iraku w 2004 r. przez głupi, bezsensowny system do cywila odeszło z 18 Batalionu ok. 200 osób" – wspomina w książce jeden z żołnierzy. "Na ich miejsce przyszli młodzieńcy po śmiesznym kursie »zrywania wiśni«. Ci niedoświadczeni, niewiele umiejący dowódcy zaczęli dowodzić starymi twardzielami, ostrzelanymi, po misjach. Zaczęła się patologia". Autorka "Zdradzonych" najwięcej miejsca poświęca jednemu politykowi, któremu, jej zdaniem, najbardziej zależało, by na sprawie Nangar Khel zbić swój kapitał. To Antoni Macierewicz – w 2007 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. I mając chociażby elementarną wiedzę trudno się z nią nie zgodzić. Wyjątkowo gorzko brzmią słowa, które wieńczą książkę. To posłowie napisane przez gen. Waldemara Skrzypczaka. Były dowódca Wojsk Lądowych podkreśla, że sprawa Nangar Khel stała się symbolem "sponiewierania i splamienia żołnierskiej godności i honoru", a cała sprawa "zbrodni ludobójstwa" zrodziła się w salonach polityków, a nie pod nieszczęsną wsią w Afganistanie. "A przecież politycy, którzy nas, żołnierzy, na wojny wysyłają, żadnej odpowiedzialności nie ponoszą. Wręcz troskliwie jej unikają. A niewielu z nich miało odwagę publicznie stanąć w obronie polskich żołnierzy" – kończy.
Freja78 - awatar Freja78
ocenił na81 rok temu
Kosiarz. Autobiografia najbardziej skutecznego snajpera sił specjalnych USA Nicholas Irving
Kosiarz. Autobiografia najbardziej skutecznego snajpera sił specjalnych USA
Nicholas Irving Gary Brozek
Kolejna opowieść żołnierza amerykańskich sił specjalnych. Do wojska zaciągnął się tuż po szkole średniej, w 2004r, później przeszedł szkolenie Rangers'ów. W jednostce wykonywał różne zadania - m.in był dowódcą sekcji, snajperem i dowódcą pary snajperskiej. Co ciekawe pierwotnie, już od małego, marzył o zostaniu SEALSem, jednak ostatecznie wylądował w Rangersach (i to też udało się cudem, gdyż jest daltonistą ... stoi za tym bardzo ciekawa historia 😅). Jest jednym z najskuteczniejszych snajperów, w wieku 23 lat trakcie jednej misji w Afganistanie miał 33 potwierdzone trafienia. Omawia dość szczegółowo kilka operacji: Najbardziej mrożącą krew w żyłach akcją (sam nazywa ją "najdłuższym dniem" w swoim życiu) była jedna, która przybrała fatalny obrót - przez wiele godzin byli pod nieustannym ostrzałem nieprzyjaciela. Jako snajper przeżył też wtedy, jak to jest być po drugiej stronie karabinu - na celowniku innego strzelca. Jedna akcja z kolei została przysłonięta najgorszym możliwym wypadkiem jaki mógł się przydarzyć w górzystym terenie... wpadnięciem jednego żołnierza do niebywale głębokiego dołu wypełnionego wodą... Styl autora jest bardzo lekki i przyjemny do czytania. Jak wielokrotnie piszę przy książkach tego gatunku - odbiera się to jak opowieść kolegi. Bardzo mi się podoba to, że skupił się głównie na wydarzeniach z tej jednej misji, a nie ma ciągłych przeskoków do różnych misji, z różnych lat. Niemniej jednak, między opisami kolejnych akcji nie brakuje także wspomnień z dzieciństwa, historyjek o rodzinie i anegdot ze szkoleń jakie odbył (szczególnie wspominał szkolenia spadochronowe, gdyż musiał w trakcie nich pokonywać swój lęk). Jedynie brakowało mi przekazania trochę więcej wiedzy o sztuce snajperskiej, jak to było np. w książce Chrisa Kyle'a "Cel snajpera". Ocena 8/10 (Ocenie oczywiście nie podlegają sytuacje opisane w książce) Instagram: @sailing_among_books
sailing_among_books - awatar sailing_among_books
ocenił na83 lata temu
Ostatni snajper. Relacja z bitwy o Ramadi Kevin Lacz
Ostatni snajper. Relacja z bitwy o Ramadi
Kevin Lacz
Wydarzenia z 11 września 2001 roku mocno nadwyrężyły świadomość o bezpieczeństwie amerykańskiej potęgi. Ten dzień, zmienił całkowicie pojęcie terroryzmu i zmusił światowe armie do stworzenia nowego planu działania. I tak jak ewoluowała struktura armii, tak również rodziła się chęć zemsty wśród młodych poborowych. W takich właśnie okolicznościach poznajemy głównego bohatera – Kevina Lacza, dziewiętnastolatka, który zapragnął wstąpić w szeregi sił specjalnych i jako operator Navy SEALs rozprawić się z bezwzględnym wrogiem. Czytając tę książkę rzuca się w oczy wyjątkowa nienawiść do wroga jaką podsycali pomiędzy sobą operatorzy Navy SEALs. Każdy zabity Talib spotykał się głośnym „huaaah” drużyny, a po zakończonej potyczce, z komentarzami typu „ale to było zaj@%#ste”. Swoją drogą w sieci można znaleźć bardzo trafne memy, które jak się okazują, powstały właśnie na podstawie odpowiedzi Kevina Lacza na zadane mu pytanie „ Co czułeś po zabiciu?”. Odpowiedź wówczas była krótka – „odrzut”, którą później skrytykował Krzysztof „PUWAL” Puwalski (ex GROM) podczas wywiadu w studiu Tomasza Drwala. Kiedy Clint Eastwood zaczynał kręcić zdjęcia do filmu American sniper (2014),Kevin Lacz dostał propozycję uczestniczenia w produkcji jako konsultant. Sprawa jednak rozwinęła się do takiego stopnia, że jako jedyny z Navy SEALs został wciągnięty do obsady grając samego siebie. Zarówno film jak i książka pokazują szereg wydarzeń z tamtych dni. Ukazują zagrożenie ze strony rebeliantów jak i amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który bardzo wnikliwie analizował każdy oddany strzał, każde potwierdzone zabicie. Kevin Lacz jako kolejny autor zwraca uwagę na skomplikowaną istotę wojny. Kogo zlikwidować, a kogo oszczędzić? Mężczyznę w wieku poborowym, zachowującego się podejrzanie ale niemającego broni, czy kobietę lub dziecko podnoszące porzucony karabin? Kevin Lacz porusza trudne tematy. Mogłoby się wydawać, że wojsko działa zerojedynkowo i wszystko jest jasne. Niestety wojna pokazuje zupełnie co innego i nic nie jest oczywiste. Część późniejszych problemów pozwala zniwelować proces selekcji do poszczególnych jednostek czy teamów, mimo to, czas spędzony w ciągłym zagrożeniu, może zadziałać jak bomba z dużym opóźnieniem? Nie bez powodu też PTSD stał się problemem wielu weteranów, którzy po powrocie z misji nie potrafią się odnaleźć w normalnej rzeczywistości. „Ostatni snajper” to historia oparta na wspomnieniach autora z ciężkich starć w irackim Ramadi, podczas których wraz z legendarnym Chrisem Kylem i zespołem SEAL Team Three wykonywali swoje zadania. To opowieść o codziennych misjach, strachu i odwadze. O wzajemnych „szyderach” z najdrobniejszych głupstw i łzach po stracie najbliższych kolegów. To kolejny brutalny i bezwzględny obraz wojny, który odciska swoje piętno na każdym żołnierzu. Bez względu na pochodzenie i jakiekolwiek specjalistyczne przygotowanie.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na71 rok temu
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata Krzysztof Wójcik
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata
Krzysztof Wójcik
Obecnie trwająca wojna na terenie Ukrainy pokazuje, że w szeregi wojsk obrony może wstąpić każdy kto tego zapragnie. Ówczesne media podają dane, z których wynika, że po stronie wojsk Ukrainy są ochotnicy z Anglii, Stanów Zjednoczonych, Polski czy ostatnio deklarujący się z Japonii. Jak się okazuje taki rozwój działań nie jest szczególnym wyjątkiem i podobne akcje miały w historii wojen podobne scenariusze. „Psy wojen” to dla mnie wielka niespodzianka. Nie pamiętam kiedy kupiłem ten tytuł i może dlatego też zapomniałem dlaczego trafił na moją półkę. W każdym razie książka leżała dość długo i w końcu przyszedł czas żeby ruszyć z tematem na zasadzie czystek. Autor podzielił treść na dwie części. W pierwszej przedstawia czasy sięgające połowy XX wieku, a w drugiej już te bliższe naszym czasom. Oba te działy łączy jeden temat – polscy najemnicy, który dzisiaj jako określenie pracy źle się kojarzy, więc zastąpiono go później w tekście „pracą na kontrakcie”. Na pierwszy rzut leci temat Legii cudzoziemskiej oraz czasy pierwszej wojny w Wietnamie. Temat dla mnie zupełnie nieznany, ale z każdym zdaniem coraz szerzej otwierałem usta i brnąłem niczym żołnierze pośród indochińskich lasów. Gdzieś podświadomie przywołałem kadry z filmu ”Platoon” (1986) w reżyserii Olivera Stone’a. Bezwzględność, gwałty i mordy na niewinnych jak się okazuje, to nie tylko sceny odgrywane na podstawie scenariusza. Krzysztof Wójcik dzięki relacjom swoich rozmówców przytacza podobne wydarzenia. Otwiera podczas rozmowy zapomniane bądź wyparte wspomnienia ludzi, którzy mimo sędziwego wieku, nie są już w stanie kryć wstydu i łez. O francuskiej Legii poświęcona jest praktycznie cała pierwsza część książki. Nie bez powodu, bo ukazuje jej obraz na podstawie trzech relacji naszych rodaków. Obraz, który niewiele zmienił się na przestrzeni tamtych lat, pokazuje skrajnie rygorystyczny sposób zarządzania wojskiem jak i bezwzględne okrucieństwo wobec wroga. Bardzo mocna część i choć czytam dużo o relacjach z wojen, tutaj, usiadłem na przysłowiowej dupie. Rzeźnia. Druga część książki przedstawia czasy ówczesne, Irak, Afganistan oraz misje na terenie Pakistanu. I jak do tej pory uważałem, że to kraje o bestialskich zapędach, tak dzisiaj stwierdzam, że prezentują nie wiele więcej niż było wcześniej. Może istnieje jakaś granica okrucieństwa, która samemu oprawcy przestaje dawać przyjemność? We wspomnianym Wietnamie musiała znajdować się daleko poza wszelkimi granicami. Mało tego, nawet w czytanych przeze mnie horrorach nie doświadczyłem takich opisów tortur, a to już o czymś świadczy. „Psy wojen” to historie kilku naszych rodaków, z których każdy pragnął zarobić i odmienić swoje życie. To świetnie skonstruowane opowieści, przeplatane wtrąceniami bohaterów, które ukazują istotę pracy na kontrakcie w obcych jednostkach. To historie pełne niespodzianek i okrucieństwa wojny. Zwykle cudzej, nie do końca pojętej. I bez względu na to czy jesteś robotnikiem stoczni, lokalnym gangsterem, młokosem z prowincji czy byłym specjalsem bądź antyterrorystom, to nigdy nie jest Twoja wojna. To praca, w której stawką jest Twoje życie. Ps. Świetnie się czyta i aż poszukam sobie innych pozycji Krzysztofa Wójcika, by sprawdzić czy to nie przypadek.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na81 rok temu
Nieustraszony Eric Blehm
Nieustraszony
Eric Blehm
Przyznaję, że książka trafiła w me ręce całkowicie przypadkiem. Przeglądałem strony internetowe na jednym z serwisów sprzedażowych i moje sprawne oko wypatrzyło na okładce emblemat Sealsów. Rozpoczynając czytanie zastanawiałem się czym główny bohater pośmiertnie zasłużył na książkę. Teraz już wiem czym i chylę mu czoła z to co robił. Ta książka jest trochę inna niż wszystkie te, które do tej pory przeczytałem o siłach specjalnych. Autor w ogóle nie skupia się na szkoleniu, motorach treningowych czy specyfice walki oddziałów specjalnych. Skupia się za to na życiu i historię człowieka, który upadł bardzo nisko i podniósł się, czego ukoronowaniem był przydział do elitarnych oddziałów spod znaku orła trzymającej trójząb, kotwicę i broń. Ale to nie wszystko. Nasz głównym bohater był jednym z najlepszych ale cały czas życie rzucało mu pod nogi kłody (celowo nie zdradzam szczegółów bo uważam że zdecydowanie lepiej będzie jak czytelnik sam się przekona jakie). I Brown tym przeciwnościom losu stawiał z sukcesem czoła. W książce oczywiście pojawiają się informacje ze szkoleń i specjalistyczna terminologia wojskową ale na bardzo zdawkowym poziomie. Przewija się tu również motyw Boga ale w inny sposób niż ten, który można dostrzec w naszym kraju. Jest to żarliwa wiara ale wiara w sensie uduchowienia i zawierzenia siebie Bogu a nie wiara granicząca z fanatyzmem religijnym. Ciekawa lektura. Polecam.
Grzegorz - awatar Grzegorz
ocenił na75 lat temu
Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ Victor Gorsky
Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ
Victor Gorsky
Victor Gorsky, to z pewnością pseudonim literacki oficera CBŚ, obecnie na emeryturze, który odkrył w sobie nowe pasje i napisał powieść kryminalną „Kameleon. Kulisy pracy w CBŚ”. Jest to opowieść o służbie policjanta-przykrywkowca, wzorowana na doświadczeniach zawodowych autora. Maciek, oficer CBŚ jako handlarz narkotyków nawiązuje kontakty z przestępcami i powoli rozpracowuje to środowisko. Na tym właśnie polega służba policjantów pod przykryciem. Zmieniają swoją tożsamość, rozpracowują grupę przestępczą, a zakończeniem całej akcji jest ich aresztowanie. Cywilom na pewno wydaje się, że jest to bardzo atrakcyjne. Policjant dostaje drogie ciuchy i samochód, prowadzi życie niczym James Bond. Victor Gorsky pokazał blaski i cienie pracy przykrywkowca. Niewątpliwie w tej służbie trzeba mieć odpowiednie cechy psychiczne, być bardzo odważnym, pomysłowym oraz mieć silny kręgosłup moralny, żeby nie przejść na „ciemną stronę mocy”. Bardzo dobrze zostało pokazane, że jest to praca zespołowa. Policjanta-„operatora” ubezpieczają policjanci z Zespołu Bliskiego Zabezpieczenia, którzy są cały czas obok niego i w razie nieprzewidzianych okoliczności bronią jego życia i zdrowia. Autor opisał, jaki wpływ ma ta praca na ich życie rodzinne, kiedy żona myśli, że mąż jest na szkoleniu, a on w tym czasie rozpracowywuje handlarzy narkotyków na drugim końcu kraju. Victor Gorsky nie boi się powiedzieć, że to odbija się również na zdrowiu fizycznym oraz psychicznym policjanta i musiał korzystać z pomocy psychologa i psychiatry. To bardzo ważne, żeby w przypadku problemów korzystać z pomocy tego rodzaju specjalistów. Autor dobrze piszę i książkę znakomicie się czyta. Jest to z pewnością interesująca powieść dla osób lubiących czytać polskie kryminały i pozycje o służbie polskich policjantów.
IM8 - awatar IM8
ocenił na85 lat temu

Cytaty z książki Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Raport Borsuka. ISAF - nie dla Idiotów