33 dni prawdy

Okładka książki 33 dni prawdy
Thomas Arnold Wydawnictwo: Wydawnictwo Vectra Cykl: Detektyw David Ross (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Detektyw David Ross (tom 1)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Vectra
Data wydania:
2015-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2015-03-09
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360891667
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
340 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
284
87

Na półkach: , , , ,

Thomas Arnold jest autorem serii kryminalnej i fantastycznej, postanowiłam sprawdzić tę pierwszą. Muszę przyznać, że wypada całkiem w porządku, podoba mi się, że akcja rozgrywa się w USA. A jeśli chodzi o styl, to widzę tu inspirację Harlanem Cobenem 🙂 Zakończenie jak dla mnie trochę przekombinowane, ale nie można mu odmówić sporego zaskoczenia.

Thomas Arnold jest autorem serii kryminalnej i fantastycznej, postanowiłam sprawdzić tę pierwszą. Muszę przyznać, że wypada całkiem w porządku, podoba mi się, że akcja rozgrywa się w USA. A jeśli chodzi o styl, to widzę tu inspirację Harlanem Cobenem 🙂 Zakończenie jak dla mnie trochę przekombinowane, ale nie można mu odmówić sporego zaskoczenia.

Pokaż mimo to

0
avatar
6
3

Na półkach:

Super książka polecam

Super książka polecam

Pokaż mimo to

0
avatar
1031
1032

Na półkach: ,

Powiem wam, że to bardzo dobrze napisany kryminał. Naprawdę niektórzy nasi polscy pisarze spokojnie dorównują tym zagranicznym, a często gęsto nawet ich swoim talentem pisarskim przewyższają. To już moja trzecia książka tego autora i wciąż jestem pod sporym wrażeniem.

Wprawdzie widać (i to nie tylko ja zauważyłam) jak pan Arnold dwoi się i troi i wymyśla coraz to inne zamienniki, by nie używać powtórzeń, jest to zauważalne, ale nie przeszkadza aż tak bardzo. W przeciwieństwie to pewnej innej autorki która z powtórzeń zrobiła swoją wizytówkę, ten pisarz umiejętnie lawiruje między słowami, aby tego uniknąć.

Pewnie to mu wbijali w szkole do głowy. Sama pamiętam, jak nas tego uczyli, że powtórzenia to samo zło i trzeba za wszelką cenę szukać wyrazów zastępczych.

Ale zostawmy już w spokoju ten aspekt omawianej powieści. Ma ona wszystko, co dobry kryminał mieć powinien. Sporo trupów, pozbawianych życia w sposób, że tak rzeknę dość "amerykański". Kilka bardzo dobrze poprowadzonych i zazębiających się ze sobą wątków, nietuzinkowe postacie i ciekawie zaskakujące zakończenie.

Ustrzegł się też autor lejących się hektolitrami krwi, oraz wylewających się z brzucha flaków, czy szczegółowo opisanych rozbryzgów mózgu na ścianach. Moje wrażenia z lektury tej książki jak i poprzednich dwóch tego autora, są jak najbardziej pozytywne, a co za tym idzie, będę z chęcią monitorować dalszą jego twórczość jak i z równą chęcią przeczytam, to co już napisał, a czego ja jeszcze nie miałam przyjemności czytać.

Powiem wam, że to bardzo dobrze napisany kryminał. Naprawdę niektórzy nasi polscy pisarze spokojnie dorównują tym zagranicznym, a często gęsto nawet ich swoim talentem pisarskim przewyższają. To już moja trzecia książka tego autora i wciąż jestem pod sporym wrażeniem.

Wprawdzie widać (i to nie tylko ja zauważyłam) jak pan Arnold dwoi się i troi i wymyśla coraz to inne...

więcej Pokaż mimo to

34
Reklama
avatar
145
138

Na półkach:

33 DNI PRAWDY
Po Książkę @thomasarnold sięgnąłem z polecenia samego Wydawnictwa Vectra.
Muszę przyznać z 🖐️ na ❤️, że książki które do tej pory poznałem z "TEJ STAJNI" to pięknie wydane pozycje.
Moim marzeniem jest wydać tak oprawioną książkę.
Szczególnie przypadły mi do gustu 📚 @sylwia.bies.autorka oraz @aldona.reich_autor. KOCHAM WAS (czytać) DROGIE PANIE.
Po lekturze tej książki muszę powiedzieć, że rośnie Wam konkurent 😁
Jako wielki miłośnik kryminałów z przyjemnością usiadłem do tej 📖.
Z początku było mi żal starszej pani🧓 która musiała umrzeć⚰️, lecz z perspektywy przeżucanych kartek to uczucie zanikało.
Ah, praca w sierocińcu z pewnością do łatwych nie należy, lecz w tym wszystkim chodzi o to by tym dzieciom zbudować chociaż namiastkę szczęśliwego domu. Kto jak kto ale zakonnice powinny o tym pamiętać.
David Ross i James Adams odkryją z nami tajemnice staruszki.
Wiedzcie jedno - taka święta 😇 to ona nie była.
Prędzej czy później przeszłość dopadnie każdego❗❗❗
Ta książka pochłonęła mnie całkowicie.
Była to moja pierwsza styczność z twórczością Pana Arnolda.
Kolejne już niebawem.
33 DNI PRAWDY polecam wszystkim którzy lubią szybką, pełną napięcia akcję. 
Tę sprawę trzeba jak najszybciej rozwiązać ❗

33 DNI PRAWDY
Po Książkę @thomasarnold sięgnąłem z polecenia samego Wydawnictwa Vectra.
Muszę przyznać z 🖐️ na ❤️, że książki które do tej pory poznałem z "TEJ STAJNI" to pięknie wydane pozycje.
Moim marzeniem jest wydać tak oprawioną książkę.
Szczególnie przypadły mi do gustu 📚 @sylwia.bies.autorka oraz @aldona.reich_autor. KOCHAM WAS (czytać) DROGIE PANIE.
Po lekturze tej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
2233
257

Na półkach: , ,

Miłe zaskoczenie z antykwariatu, bardzo przyzwoity kryminał kupiony za kilka złotych. Wciągająca od początku do końca akcja, ciekawi bohaterowie i do tego zaskakujące zakończenie. Polecam!

Miłe zaskoczenie z antykwariatu, bardzo przyzwoity kryminał kupiony za kilka złotych. Wciągająca od początku do końca akcja, ciekawi bohaterowie i do tego zaskakujące zakończenie. Polecam!

Pokaż mimo to

10
avatar
533
461

Na półkach: , ,

Dżizas, jazda bez trzymanki, na pełnej petardzie! Autor tak zagmatwał, tak namnożył wątków z pozoru zupełnie ze sobą nie związanych, że zawrót głowy gwarantowany. Niestety, nie obyło się bez pewnych "ale". Po pierwsze zabrakło mi głębszego portretu policjantów. Tak naprawdę to niczego się o nich nie dowiadujemy. Wygląda to trochę tak, jakby byli tu na dokładkę, grali role drogo albo i trzecio-planowe. Nie wiem, czy autor nie miał na nich pomysłu, czy też był to zabieg celowy. Po drugie-mimo tej szaleńczej akcji i naprawdę ciekawej fabuły, nie miałam dreszczy, nie bałam się, więc thrillerem raczej bym tej książki nie nazwała. Jest to dobry kryminał, dobra sensacja i na pewno dobra lektura. Nie żałuję czasu na jej przeczytanie, co więcej-na pewno przeczytam kolejne części.

Dżizas, jazda bez trzymanki, na pełnej petardzie! Autor tak zagmatwał, tak namnożył wątków z pozoru zupełnie ze sobą nie związanych, że zawrót głowy gwarantowany. Niestety, nie obyło się bez pewnych "ale". Po pierwsze zabrakło mi głębszego portretu policjantów. Tak naprawdę to niczego się o nich nie dowiadujemy. Wygląda to trochę tak, jakby byli tu na dokładkę, grali role...

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
952
868

Na półkach: , ,

To jedna z najdziwniejszych książek jakie udało mi się przeczytać. Książka, którą właściwie odłożyłam po 5 pierwszych stronach uznając, że nie dam rady, że językowo to jakiś koszmar, że wygrywa koncepcja braku powtarzania słów w zdaniu nad ich płynnością. Nie ukrywam, że przypomniały mi się wypracowania moich dzieci w których nauczycielki wbijały im do głowy znajdowanie coraz to nowych określeń, aby przypadkiem jedno słowo nie powtórzyło się w bliskiej odległości.
W sumie chyba pozytywne opinie sprawiły, że ponownie zajrzałam do książki. I jak się okazało w sumie to dobrze zrobiłam. Kiedy już nauczyłam się czytać 33 dni prawdy, zaczęłam czytać z zaciekawieniem.
Zaciekawieniem, które po raz kolejny zostało zaburzone w chwili kiedy zdałam sobie sprawę, że to książka totalnie pozbawiona emocji, uczuć, tego wszystkiego co sprawia, że jesteśmy ludźmi, a nie automatami. Bohaterowie Arnolda tacy się właśnie wydają. I nie ukrywam, to też było ciekawe doświadczenie, nigdy w życiu nie spotkałam się z czymś takim, i nie wiem czy jestem na to ponownie gotowa.
Z drugiej strony fabularnie to naprawdę dobra historia. Duża ilość pozornie niezwiązanych ze sobą bohaterów, duża ilość miejsc, wydarzenia nie mające ze sobą nic wspólnego i przez długi czas w zasadzie brak elementu spajającego. Tak, to jest ciekawe. Taki układ potrafi wciągnąć czytelnika. Mnie przynajmniej przekonał.
Wśród tej nici niewiadomych porusza się dwóch bohaterów, policjantów, z których każdy wyjaśnia swoją sprawę, ma inne zadanie. A potem wszystko zaczyna się ze sobą łączyć. Niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, elementy wskakują na swoje miejsce, a czytelnik myśli – no tak, to przecież było do przewidzenia.
Nie wiem co będzie z kolejnymi częściami. Podejrzewam, że wcześniej czy później zajrzę do nich jednak muszę odpocząć od narracji, stylu i złych ludzi.
Polecam, jednak uważam, że dla niektórych ta książka może okazać się nie lada wyzwaniem czytelniczym. I nie tylko ze względu na warstwę fabularną.

To jedna z najdziwniejszych książek jakie udało mi się przeczytać. Książka, którą właściwie odłożyłam po 5 pierwszych stronach uznając, że nie dam rady, że językowo to jakiś koszmar, że wygrywa koncepcja braku powtarzania słów w zdaniu nad ich płynnością. Nie ukrywam, że przypomniały mi się wypracowania moich dzieci w których nauczycielki wbijały im do głowy znajdowanie...

więcej Pokaż mimo to

131
avatar
321
140

Na półkach:

Książka z pomysłem! Co prawda pierwszy tom przeczytałam jako ostatni jednak nie odebrało mi to w żaden sposób przyjemności. Książkę czyta się szybko, a z pozoru luźne wątki i historie na końcu tworzą zaskakująco dobrze zawiązany supeł.

Książka z pomysłem! Co prawda pierwszy tom przeczytałam jako ostatni jednak nie odebrało mi to w żaden sposób przyjemności. Książkę czyta się szybko, a z pozoru luźne wątki i historie na końcu tworzą zaskakująco dobrze zawiązany supeł.

Pokaż mimo to

4
avatar
1695
422

Na półkach:

Nie zdzierzylam

Nie zdzierzylam

Pokaż mimo to

1
avatar
485
36

Na półkach:

Miałam problem z oceną tej książki. Chciałam, żeby była świetna, żeby styl pisania był porywający i żebym mogła zgrzytać zębami i obgryzać paznokcie z emocji, ale niestety - chciałam chyba za bardzo.
To znaczy, to nie jest zła książka; sam pomysł bardzo mi się podobał, z początku trochę denerwowało mnie istnienie tysiąca różnych wątków, ale tu muszę oddać honor, bo wszystko ładnie splotło się w całość. Pod takim ogólnym względem było fajnie, było ciekawie i intrygująco, ale..
ALE!
Wiem, że styl pisania jest trochę jak nasze cztery litery i każdy ma swój. I że jednemu podchodzi coś bardziej, a drugiemu to samo mniej. Należę do tej drugiej grupy, i przykro mi, ale kiedy zespolę ze sobą świetny pomysł i ten naprawdę dziwny styl (bo nie wiem jak go nazwać) to wychodzi mi ocena raczej średnia. Nie mam pojęcia jak to się stało, ale w tej książce wyjątkowo przeszkadzała mi interpunkcja - nagromadzenie wielokropków zamiast dodawać dramatyzmu, powodowało przewracanie oczami.
Niestety, nie obyło się bez koszmarnego babola merytorycznego - halo, botoks nie jest wypełniaczem który wstrzykuje się w usta! Nie da się niczego wypełnić toksyną botulinową, ona blokuje przechodzenie impulsów nerwowych przez co nie dochodzi do powstawania zmarszczek (tak w dużym uproszczeniu). Myślę, że w momencie kiedy autor jest z wykształcenia farmaceutą, warto zwracać uwagę na takie rzeczy.
Nie mniej jednak, mam zamiar zapoznać się z pozostałą twórczością autora i przekonać się, czy pozostałe książki bardziej mi się spodobają.

Miałam problem z oceną tej książki. Chciałam, żeby była świetna, żeby styl pisania był porywający i żebym mogła zgrzytać zębami i obgryzać paznokcie z emocji, ale niestety - chciałam chyba za bardzo.
To znaczy, to nie jest zła książka; sam pomysł bardzo mi się podobał, z początku trochę denerwowało mnie istnienie tysiąca różnych wątków, ale tu muszę oddać honor, bo...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Thomas Arnold 33 dni prawdy Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd