Anioły i demony

Okładka książki Anioły i demony
Dan Brown Wydawnictwo: Albatros, Sonia Draga Cykl: Robert Langdon (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Robert Langdon (tom 1)
Tytuł oryginału:
Angels and Demons
Wydawnictwo:
Albatros, Sonia Draga
Data wydania:
2011-08-30
Data 1. wyd. pol.:
2011-08-30
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376596921
Tłumacz:
Bożena Jóźwiak
Tagi:
Brown Dan Anioły i demony Angels and Demons thriller
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
52
51

Na półkach:

Bardzo dobrze się czuję w klimatach pisanych przez Dana Browna. A Robert to jeden z moich ulubionych bohaterów literackich. Trochę przypomina mi uwielbianego w dzieciństwie Indianę Jonesa. Moze dlatego, że też jest naukowcem, który przeżywa prawdziwe przygody że swoimi pasjami? Może dlatego, że wszystko uchodzi mu na sucho, trochę jak w bajce? Grunt, że warto oderwać się z nim od rzeczywistości.

Bardzo dobrze się czuję w klimatach pisanych przez Dana Browna. A Robert to jeden z moich ulubionych bohaterów literackich. Trochę przypomina mi uwielbianego w dzieciństwie Indianę Jonesa. Moze dlatego, że też jest naukowcem, który przeżywa prawdziwe przygody że swoimi pasjami? Może dlatego, że wszystko uchodzi mu na sucho, trochę jak w bajce? Grunt, że warto oderwać się z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
74
58

Na półkach:

Wbrew opiniom krytyków różnej maści - mnie Robert Langdon odpowiada. Nie przepadam za sensacją, zagadką. Czytałam z przyjemnością, zainteresowaniem i bez przerwy. Nie byłam w Watykanie, ale wycieczka po nim śladami R. L. to wydarzenie, na które z chęcią się wybiorę. Książka wciągająca, szczegółowa, akcja zaskakująca - polecam.

Wbrew opiniom krytyków różnej maści - mnie Robert Langdon odpowiada. Nie przepadam za sensacją, zagadką. Czytałam z przyjemnością, zainteresowaniem i bez przerwy. Nie byłam w Watykanie, ale wycieczka po nim śladami R. L. to wydarzenie, na które z chęcią się wybiorę. Książka wciągająca, szczegółowa, akcja zaskakująca - polecam.

Pokaż mimo to

avatar
182
165

Na półkach:

Po sensację sięgam raczej rzadko. Może dlatego, że mam jej wystarczająco dużo wokół siebie? Tym razem postawiłam na rzecz już względnie znaną i autora także raczej rozpoznawalnego, bo jego książki sprzedają się w milionach egzemplarzy. Wydawałoby się, że to sprawdzony produkt. Czy więc miliony ludzi mogą się mylić w ocenie? Mogą, bo mnie powieść nie zachwyciła. Nieczęsto też stwierdzam, że film przypadł mi do gustu bardziej niż książka. Ale po kolei.
Co przeczytałam? „Angels and Demons” Dana Browna, czyli „Anioły i demony”, bo czytałam w oryginale. To pierwszy tom cyklu z Robertem Langdonem w roli głównej. Kolejne to „Kod Leonarda da Vinci”, „Zaginiony symbol”, „Inferno” i wreszcie „Początek”. Mimo rozczarowania sięgnę jeszcze po drugą część, by zweryfikować swoją opinię. Jeśli też mnie nie ujmie, to następne sobie odpuszczę. Wolę spędzić czas w towarzystwie literatury, która wywołuje u mnie głębsze emocje. Nie znaczy to, że książka nie ma swoich atutów, bo ma, ale… ale może moment był nie ten, może miejsce nie takie albo może zwyczajnie zupa była za słona?
Krótkie, ale naprawdę krótkie wprowadzenie do fabuły, bo zapewne większość z Was zetknęła się z „Aniołami i demonami” już wcześniej. Ja najpierw natrafiłam na film. Uważam, że mimo iż ekranizacja sporo odbiega od fabuły, to jednak dzięki wartkiemu scenariuszowi i usunięciu pewnych (jak dla mnie) nazbyt futurystycznych wątków (bo ja z tych, co twardo stąpają po ziemi) ma nad książką przewagę. W powieści bardzo dłużył mi się początek i zakończenie. Na siłę naciągane, by sztucznie podbić napięcie. Środek przebiega względnie równo, natomiast wprowadzenie, a zwłaszcza finał dość mnie zmęczył. Znudzona odliczałam kartki, ile jeszcze do ostatniej strony.
Robert Langdon jest profesorem historii na Uniwersytecie Harvarda, szczególnie interesuje go interpretacja symboli. Pewnej nocy, gdy nie może spać, otrzymuje zagadkowy telefon, a następnie fax z materiałami, z których wynika, że zostało popełnione morderstwo, a z pozostawionych śladów wynika, że sprawca jest iluminatem, członkiem tyleż tajnej co niedziałającej już sekty, która za swojego głównego wroga obrała sobie Kościół katolicki. Langdon skuszony możliwością zgłębienia tematu ciekawego dla niego z historycznego punktu widzenia, leci do Genewy, do CERN – instytutu naukowo-badawczego, a następnie z równie uroczą, co inteligentną naukowczynią, Vittorią Vetrą, do Rzymu, a dokładniej do Watykanu, bo tam prowadzą znaki. Znaki nie tylko zabójstwa, lecz – o czym Langdon dowie się mimochodem później – także kradzieży niezwykle niebezpiecznej próbki antymaterii, która ma być bardziej niszczycielska od samej energii nuklearnej, a którą w tajemnicy przed światem stworzył ojciec Vittorii. Tak oto zaczynają się piętrzyć przeszkody, kolejne niewiadome, zagadki.
Mogę chyba powiedzieć, że Brown w „Aniołach i demonach” teorię spisku opanował do perfekcji, a współczesne społeczeństwa wydają się łaknąć rozrywki wynikającej z konspiracyjnych knowań. Przyznam również, że autor ciekawie przedstawił, z jaką łatwością można wpaść w pułapkę manipulacji i szachrajstwa, zwłaszcza tłum skłonny jest do uznawania za cud zjawisk, których nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć.
Atrakcyjne dla mnie wydawały się również miejsca, w których rozgrywa się akcja. Po pierwsze, Rzym ze swoimi miejscami rozpoznawczymi, jak np. Panteon czy bazylika Santa Maria del Poppo, które wszyscy znają choćby ze słyszenia, a niektórzy mieli okazję odwiedzić. Po drugie, Watykan. Tu z kolei odwiedzamy choćby bazylikę Św. Piotra z Kaplicą Sykstyńską. Możemy też pomyszkować po najbardziej tajnych archiwach. Ot, szybka wycieczka miejska. Intrygująca o tyle, że w krótkim czasie i na niewielkiej przestrzeni można być zarazem we Włoszech i w Watykanie. Zapomniałam jednak, że „Angels and Demons” to sensacja, a nie literatura piękna, nic dziwnego więc, że autor poświęca więcej czasu na odkrywanie niewiadomych i analizę odkryć niż na estetyczne detale.
Nieco zawiedziona też byłam, gdy Brown, nawet jeśli wplatał w narrację wątki historyczne, to nie zawsze trzymał się faktów, nawet tych, które łatwo można zweryfikować. No, cóż, może taki urok tego autora? A może drobna manipulacja na potrzeby literackiej fikcji? A przy okazji kolejny dowód na to, jak łatwo ulec fałszywym sztuczkom.
Momentami też zgrzytał mi sposób prowadzenia opowieści, nawet powiedziałabym, że był taki… amerykańsko-łopatologiczny i prosty w swoim przekazie. Jejku, zaraz zostanę posądzona o ksenofobię. Ale za to niektóre dialogi niczego sobie, zwłaszcza Langdon i Vetra stanowili dobrany intelektualnie duet.
Ponadto nie bardzo potrafiłam wyczuć napięcie. Być może dlatego, że większość scen uważam za niepotrzebnie przeciągnięte, nazbyt rozdmuchane. Do pewnego momentu utrzymywałam uwagę, interesowało mnie, co wydarzy się dalej, a potem skupiałam się tylko na dotarciu do zamknięcia sceny. W tym przypadku raczej skłonna bym była przepisać autorowi receptę w formie „mniej znaczy lepiej”.
Krótko mówiąc, po „Aniołach i demonach” literackiej mięty do Dana Browna nie poczułam, ale jak wspomniałam, dam mu jeszcze ostatnią szansę i sięgnę po kolejny tom cyklu. Jeśli i tym razem powtórzą się moje odczucia, będzie to oznaczało, że estetycznie nam nie po drodze.
I jeszcze wzmianka dla tych, którzy chcieliby spróbować swoich językowych sił i zmierzyć się z oryginałem. „Angels and Demons” mogą być ćwiczebną wprawką już dla osób z poziomu intermediate, które chcą podszlifować swój English, lecz nie w wersji British a American.
Książka „Angels and Demons” Dana Browna ukazała się nakładem Corgi Books.

Po sensację sięgam raczej rzadko. Może dlatego, że mam jej wystarczająco dużo wokół siebie? Tym razem postawiłam na rzecz już względnie znaną i autora także raczej rozpoznawalnego, bo jego książki sprzedają się w milionach egzemplarzy. Wydawałoby się, że to sprawdzony produkt. Czy więc miliony ludzi mogą się mylić w ocenie? Mogą, bo mnie powieść nie zachwyciła. Nieczęsto...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
2
2

Na półkach:

Chronologicznie pierwsza część przygód Roberta Langdona, profesora historii, który specjalizuje się w ikonografii, czyli w symbolach. Jest wiele zwrotów akcji, można zwiedzić Rzym oczami bohatera, który wplata historyczne ciekawostki z różnych dziedzin: sztuki, literatury, społeczeństwa. Wszystko zachowane w niebanalnej estetyce i z dbałością o każdy szczegół

Chronologicznie pierwsza część przygód Roberta Langdona, profesora historii, który specjalizuje się w ikonografii, czyli w symbolach. Jest wiele zwrotów akcji, można zwiedzić Rzym oczami bohatera, który wplata historyczne ciekawostki z różnych dziedzin: sztuki, literatury, społeczeństwa. Wszystko zachowane w niebanalnej estetyce i z dbałością o każdy szczegół

Pokaż mimo to

avatar
379
177

Na półkach:

Ciekawa historia, wartka akcja, tajemnice, zagadki i mroczne morderstwa i do tego to zakończenie... Książka wciąga, czyta się z przyjemnością.

Ciekawa historia, wartka akcja, tajemnice, zagadki i mroczne morderstwa i do tego to zakończenie... Książka wciąga, czyta się z przyjemnością.

Pokaż mimo to

avatar
176
8

Na półkach:

Nie.
No nie.

Lektura tej książki przypominała mi picie herbaty zrobionej po raz kolejny z tego samego woreczka. Doprawdy nie rozumiem fenomenu tego tytułu. Marketing i ideologia? Tylko tyle trzeba?

Nie.
No nie.

Lektura tej książki przypominała mi picie herbaty zrobionej po raz kolejny z tego samego woreczka. Doprawdy nie rozumiem fenomenu tego tytułu. Marketing i ideologia? Tylko tyle trzeba?

Pokaż mimo to

avatar
307
61

Na półkach: ,

Bardzo dobra książka pełna intryg tajemnic i bardzo intrygującą końcówką. Podchodząc do czytania o Langdonie postanowiłem zacząć od początku, a nie od najbardziej popularnej powieści. No i to co tutaj dla mnie było świetne to w kolejnych po prostu stawało się wtórne i coraz mniej ciekawe. Jedyny problem mam tutaj z zakończeniem, które wg mnie było nieco przekoloryzowane, ale ogólnie książka znakomita.

Bardzo dobra książka pełna intryg tajemnic i bardzo intrygującą końcówką. Podchodząc do czytania o Langdonie postanowiłem zacząć od początku, a nie od najbardziej popularnej powieści. No i to co tutaj dla mnie było świetne to w kolejnych po prostu stawało się wtórne i coraz mniej ciekawe. Jedyny problem mam tutaj z zakończeniem, które wg mnie było nieco przekoloryzowane,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
89
67

Na półkach:

Przez całą książkę byłam pewna, że dam dużo gwiazdek, ale ostatnie 100 stron jakoś kompletnie mi nie siadło.
I tak uważam, że to naprawdę kawał dobrej książki.

Przez całą książkę byłam pewna, że dam dużo gwiazdek, ale ostatnie 100 stron jakoś kompletnie mi nie siadło.
I tak uważam, że to naprawdę kawał dobrej książki.

Pokaż mimo to

avatar
62
62

Na półkach: ,

Książka zaczyna się ciekawie, a im dalej w las tym szybsza i ciekawsza akcja. Dużo zwrotów, niespodzianek. Opisy z perspektywy kilku osób, rozdziały krótkie, a język łatwy i przyjemny w czytaniu. Poza fikcją literacką można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy zarówno o historii, jak i o architekturze i sztuce rzymskiej. Bardzo ciekawe starcie nauki z religią. Bez wątpienia "Anioły i demony" zasługują na słowa pochwały i polecenie.

Książka zaczyna się ciekawie, a im dalej w las tym szybsza i ciekawsza akcja. Dużo zwrotów, niespodzianek. Opisy z perspektywy kilku osób, rozdziały krótkie, a język łatwy i przyjemny w czytaniu. Poza fikcją literacką można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy zarówno o historii, jak i o architekturze i sztuce rzymskiej. Bardzo ciekawe starcie nauki z religią. Bez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
849
847

Na półkach:

Przyznaje się bez bicia, że dopiero teraz sięgnąłem po powieść z Robertem Langdonem w roli głównej. Wznowione wydanie książki Dana Browna zachęciło mnie, by poznać historię z udziałem tego bohatera. I wiecie co? To był doskonały wybór. Zagadki, tajemnice, intrygi, przepełnione były na kartach książki „Anioły i demony”, pierwszej z pięciu części z udziałem najpopularniejszego historyka w światowej literaturze.
Sprawa, której podejmie się Langdon, będzie wymagała pełnego wykorzystania jego wiedzy i doświadczenia. W momencie, gdy na ciele zamordowanego fizyka znaleziono tajemniczy wzór historyk ma za zadanie odczytać zaszyfrowaną wiadomość. Wiadomość, która zagraża Watykanowi oraz samemu papieżowi. Historyk wezwany przez CERN – centrum badań jądrowych otrzymuje zadanie, niebezpieczną misę do wykonania. Co ważne, zamordowany fizyk pracował nad udowodnieniem istnienia Boga.
Robert Langdon nie będzie osamotniony w rozwiązywaniu zagadki. Z pomocą przyjdzie mu córka zamordowanego fizyka Vittoria Vetra. Niestety czas nie gra po ich stronie, gdyż mają zaledwie dwadzieścia cztery godziny do rozwikłania tej tajemniczej zagadki. Zagadki, której ślady prowadzą do iluminatów. Muszą odnaleźć ich siedzibę i stanąć oko w oko z organizacją, która nie cofnie się przed niczym. To prawdziwy wyścig z czasem?
Kto wygra? Jaką drogę będzie musiał przejść Langdon z Vittoria? Jakie niebezpieczeństwa na nich czekają? Pewne jest to, że czeka nas wybuchowa mieszanka akcji, która trzyma w ciągłym napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
„Anioły i demony” to bez wątpienia powieść na najwyższym poziomie. Zagadka, tempo akcji, doskonały język Dana Browna, a także ciekawie zarysowani bohaterowie gwarantują nam prawdziwą czytelniczą ucztę. Lektura tej książki jest dla czytelniczka wyjątkową podróżą po zagadkach, które amerykański pisarz po mistrzowsku rozpisał na kartach pierwszej części z Robertem Langdonem w roli głównej.
Po przeczytaniu tej książki przyznaje, że Dan Brown jest w czołówce moich ulubionych pisarzy, a Langdon jest bohaterem, z którym warto odkrywać głęboko zaszyfrowane tajemnice. To wyjątkowa przygoda, której się nie zapomina, lecz wraca się do niej z utęsknieniem. Dlatego, aby nie tęsknić zbyt długo sięgam po kolejną część z tej serii.
Powieść „Anioły i demony” ukazała się nakładem Wydawnictwa Sonia Draga

Przyznaje się bez bicia, że dopiero teraz sięgnąłem po powieść z Robertem Langdonem w roli głównej. Wznowione wydanie książki Dana Browna zachęciło mnie, by poznać historię z udziałem tego bohatera. I wiecie co? To był doskonały wybór. Zagadki, tajemnice, intrygi, przepełnione były na kartach książki „Anioły i demony”, pierwszej z pięciu części z udziałem...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Dan Brown Anioły i demony Zobacz więcej
Dan Brown Anioły i demony Zobacz więcej
Dan Brown Anioły i demony Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd