Królowa zdrajców

Okładka książki Królowa zdrajców Trudi Canavan Patronat LC
Okładka książki Królowa zdrajców
Trudi Canavan Wydawnictwo: Galeria Książki Cykl: Trylogia Zdrajcy (tom 3) fantasy, science fiction
580 str. 9 godz. 40 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Trylogia Zdrajcy (tom 3)
Tytuł oryginału:
The Traitor Queen
Wydawnictwo:
Galeria Książki
Data wydania:
2012-08-08
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-01
Liczba stron:
580
Czas czytania
9 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362170470
Tłumacz:
Izabella Mazurek
Tagi:
Sonea Lorkin Regin Gildia Magii królowa zdrajców
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Koniec cyklu o Kyralii?


Link do recenzji

1463 60 133

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
4414 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
358
294

Na półkach:

Książka bardzo dobra warta przeczytania

Książka bardzo dobra warta przeczytania

Pokaż mimo to

0
avatar
205
12

Na półkach: , ,

Dobre zakończenie ciekawej historii. Bohaterowie w końcu stają się bardziej wyraziści a i czyta się przyjemniej niż pierwsze dwa tomy. Zdecydowanie najlepsza część tej trylogii. Z tego też powodu szkoda, że to ostatni tom bo akurat zaczęło się rozkręcać.

Dobre zakończenie ciekawej historii. Bohaterowie w końcu stają się bardziej wyraziści a i czyta się przyjemniej niż pierwsze dwa tomy. Zdecydowanie najlepsza część tej trylogii. Z tego też powodu szkoda, że to ostatni tom bo akurat zaczęło się rozkręcać.

Pokaż mimo to

0
avatar
271
138

Na półkach: ,

Po prosu dobre czytadło. Nawet jeżeli czyta się drugi raz po latach.

Po prosu dobre czytadło. Nawet jeżeli czyta się drugi raz po latach.

Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
258
258

Na półkach:

Ostatnia część z Trylogii Zdrajcy jest tą najbardziej udaną, moim zdaniem. Australijska pisarka przekonała mnie w pełni do swojego talentu literackiego. Mamy mnóstwo wątków, że każdy prędzej czy później znajdzie swój ulubiony. Moim takim jest, jak Lorkin trafia do lochów króla Sachaki, który pragnie wyciągnąć z niego informacje o Zdrajcach. Chociaż bardzo mi się też podobały wątki Sonei czy Cery'ego, który w tej części sagi zespolił się z wątkiem Lilli. Mnóstwo zwrotów akcji, a zarazem przemyśleń głównych bohaterów. Dobre zakończenie to podstawa, ponieważ fantastykę czytają również kobiety i osoby w podeszłym (nie chcę tutaj mówić starczym) wieku.

Ostatnia część z Trylogii Zdrajcy jest tą najbardziej udaną, moim zdaniem. Australijska pisarka przekonała mnie w pełni do swojego talentu literackiego. Mamy mnóstwo wątków, że każdy prędzej czy później znajdzie swój ulubiony. Moim takim jest, jak Lorkin trafia do lochów króla Sachaki, który pragnie wyciągnąć z niego informacje o Zdrajcach. Chociaż bardzo mi się też...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
250
92

Na półkach:

W pewnym momencie czytałam już tylko dialogi...

W pewnym momencie czytałam już tylko dialogi...

Pokaż mimo to

0
avatar
79
42

Na półkach:

Powieść utrzymana w klimacie świata zbudowanego we wcześniejszych częściach, i to jest niewątpliwy atut, ale sama historia dla mnie rozczarowująca.

Powieść utrzymana w klimacie świata zbudowanego we wcześniejszych częściach, i to jest niewątpliwy atut, ale sama historia dla mnie rozczarowująca.

Pokaż mimo to

0
avatar
141
26

Na półkach:

… i dotarłem do ostatniego tomu Trylogii Zdrajcy. Dotarłem to dobre słowo. Chociaż obie poprzednie części miały w sobie „to coś”, co skłania do dalszej lektury, to jednak liczba minusów jest zbyt długa, aby ocenić obie powieści bardzo pozytywnie. Królowa zdrajców przynajmniej nie „męczy” tak bardzo jak Misja Ambasadora, ale przykładowo lektura pierwszych 200-tu stron jest dość nużąca. Przede wszystkim dlatego, że niewiele się tu dzieje. Wszystkie wątki rozwijają się z zawrotną prędkością „biegu” ślimaka.
Po raz kolejny mamy konsekwencję utrzymywania trójpodziału wątków. Tym razem są to:
1. Wątek Lorkina i Dannyla w Sachace
2. Wątek Sonei
3. Watek Cery’ego, który w tej części sagi zespolił się z wątkiem Lilli.

Pod koniec ostatniej części wątki stapiają się już w dwa: Sachaka – dokąd udaje się Sonea z misją pertraktacji ze Zdrajcami, a potem by spróbować ochronić Lorkina w trakcie bity w stolicy; oraz Imardin – Problem Skellina, Cery’ego, Lilii, a do tego wszystkiego wplątuje się jeszcze mistrz Rothen.

Dlaczego początek jest nużący? Już spieszę z wyjaśnieniem. Przez dłuższą część początku Królowej Zdrajców wątek Lorkina zapętla się wokół jednego faktu. Powrót z Azylu Zdrajców do Arvice, przesłuchanie, przetrzymywanie w więzieniu w pałacu króla Amakiry. Wątek Dannyla – spotkanie z Lorkinem, audiencje u króla z prośbą o uwolnienie Lorkina. Wątek Sonei, przygotowywanie wyprawy do Sachaki jako negocjator z królem i Zdrajcami. Wątek Cery’ego, „uwięzienie” w podziemiach Gildii i rozmyślanie o tym co dalej i tak przez 200 stron. Później akcja nabiera rozpędu.
Jeden gigantyczny plus – w końcu dostaliśmy (choć bardzo ubogą) mapę Sachaki, w której rozgrywa się większość akcji. Dodatkowo, W końcu! została użyta chociaż jedna nazwa lokacji w Kyralii innej niż stolica Imardin (Fort). W poprzednich częściach brakowało mi tego bardzo, tutaj zostałem trochę wynagrodzony. Ale z drugiej strony ogromny minus – jak na złość nie umieszczono szczegółowej mapy Imardiny – podziału na 4 ćwiartki + doki, w których rozgrywa się pod koniec jedna z najważniejszych scen – pssst! nie zdradzę 
Osobiście, irytuje mnie, że Lilia mimochodem i bardzo szybko zyskała dużą władzę w szeregach Gildii. Po pierwsze, świeżo została oczyszczona z zarzutu morderstwa ojczyma Naki. Po drugie jest początkującą nowicjuszką. Rozumiem, że fakt nauczenia się przez nią czarnej magii dodał jej dużo prestiżu, jednakże traktowana jest praktycznie na równi z innymi wyższymi magami, co trochę gryzie w oczy. W szczególności chodzi o rozwijającą się sytuację Cery’ego i próby zwabienia Skellina w pułapkę. Według mnie odgrywa zbyt dużą rolę i pomimo swojej nieocenionej bystrości, dostała zbyt dużo władzy. Coraz częściej irytuje lekka skostniałości struktury Gildii – trochę przypomina polskie uniwersytety (a szczególności te z „tradycjami”). W zderzeniu ze Zdrajcami, wśród, których bycie magiem (czarnym/wyższym magiem) jest czymś zupełnie normalnym i niczym wyjątkowym. Gildia zaś, traktuje swoich członków, jak święte krowy, które powinny rządzić światem, gdzie (jeśli tylko wybraliby się za granicę, mogliby być pokonani bez większych trudności).

Dużym za to plusem jest wartkość akcji, która zdecydowanie przyspiesza pod koniec części pierwszej i ewoluuje w części drugiej. Nie powinno to szczególnie dziwić, szczególnie w sytuacji, gdy powoli zbliżamy się do końca całej trylogii, ale Canavan często rozczarowywała na przestrzeni całej Trylogii Zdrajcy tempem akcji (szczególnie na pierwszych stronach każdej z części).
Kolejnym pozytywem jest niewątpliwie eksploracja wątku homoseksualnego. Mowa tu o „związku” Ambasadora Dannyla i ashakiego Achatiego, którzy z wielu powodów (temat tabu w Sachace, wysokie pozycje w dyplomacji obu postaci, obecność byłego kochanka Dannyla – mistrza Tayenda w domu Gildii i praktycznie we wszystkich spotkaniach Achatiego z Dannylem). Dobrze wiedzieć, że choć na chwilę ich uczucie znalazło w końcu ujście w romantycznej, pełnej uniesienia chwili. W szczególności, gdy pomyśleć z perspektywy tego, jak smutno ten wątek się kończy.

I na koniec – najbardziej wnerwił mnie wątek mistrza Regina, który od samego początku trylogii coś kombinował (a Sonea cały czas się zastanawiała, co to może być). Tajemnica trzymana przez ponad 1700 stron, polegała na tym, że mimo tego, że dokuczał jej w skzole, to teraz się w niej zakochał, a ostatecznie ona zakochała się w nim… ehhh… serio? Miałem nadzieję, na jakąś grubymi nićmi szytą intrygę, może połączoną z wątkiem Czarnego Maga Kallena, a tu taki kasztan na koniec…

Literatura Trudi Canavan nie jest porywająca. Wątki często są płytki, a największy problem autorka ma z tworzeniem postaci, są w większości przypadków nijakie. Jednakże jest coś w Trylogii Zdrajcy, co przyciąga do czytania (może jest to po prostu dobre proste czytadło). Lecz, gdy porównamy z innymi dziełami fantasy jest to literatura dość niskich lotów. Oceniłem drugi tom pt. Łotr na 6/10 i Królowej Zdrajców nie jestem w stanie dać więcej, także pozostajemy przy 6/10.

… i dotarłem do ostatniego tomu Trylogii Zdrajcy. Dotarłem to dobre słowo. Chociaż obie poprzednie części miały w sobie „to coś”, co skłania do dalszej lektury, to jednak liczba minusów jest zbyt długa, aby ocenić obie powieści bardzo pozytywnie. Królowa zdrajców przynajmniej nie „męczy” tak bardzo jak Misja Ambasadora, ale przykładowo lektura pierwszych 200-tu stron jest...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1949
557

Na półkach:

Jestem zła, że Cery umarł....:(

Jestem zła, że Cery umarł....:(

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1
avatar
133
60

Na półkach:

Koniec serii wiec wypada podsumowac:
Trylogia calkiem spoko mimo ze dopiero od 2 tomu zaczela sie rozkrecac, ale jak wiekszosc sie zgodze poprzednia byla lepsza. Ciekawe czy bedzie nastepna w tym swiecie, bo jednak pod koniec zrobili zamysl, ze sasiedzi zza pustyni moga dac sie we znaki, tylko jezeli znow poleci timeskip o 20 lat, to w wiekszosci starych bohaterow beda same dziady :D
- watek cerego jak zwykle tajemniczy i interesujacy, ale smierc z powodu "zawalu serca" to nie do konca bylo tym z czym moglem sie pogodzic, mimo ze musialem to przeczytac az 3 razy.
- watek lilii, no coz nie lubie postaci ktore sa naiwne i malo sprytne - czyli lecimy na pale nie wazne jakie moga byc konsekwencje bo cos tam cos tam, ogolnie ubicie skellina czarna magia bylo spoko.
- watek sonei, malo akcji, bardziej obyczajowy, ale ze na koncu ona i regin to takie XD
- watek dannyla to jak zwykle pelno przygod roznego rodzaju, gdyby nie te jego homo romanse xd
- watek lorkina - glowny i najciekawszy watek, ktory poswieca wszystko inne dla milosci
cos co mi sie nie podobalo : 1) krotka wojna w 2 rozdzialach, za szybko, za malo akcji, po przeczytaniu uczennicy maga gdzie bylem zachwycony dluga wojna tak tutaj smutek. 2)zdrajcy - niby fajne odmienne plemie stawiajace na rownosc ale jednak zdominowane przez kobiety, lecz bardziej mi sie nie podobaly te ich sekrety. utrzymywanie martwej strefy za pomoca kamieni by nie bylo na niej zycia, dzialanie po cichu i w ukryciu. oczywiscie szlachetne bylo z ich strony pozbycie sie niewolnictwa, co jest oczywiscie zle. ale jakas czesc mnie ich nie lubi i liczylem ze jednak przegraja i wroca zpodkulonymi ogonami na swoje skaly. 3)liczylem ze savara polubi sie z sonea, wkoncu mimo ze sie wtracila w walke to jednak dzieki temu uratowala 2 ich ludzi, tez mi wdziecznosc kobiet... + brakowalo z jej strony wspomienia o cerym z ktorym romansowala jakis czas. moglbym jescze troche znalezc plusow i minusow ale za to mi nie placa XD

Koniec serii wiec wypada podsumowac:
Trylogia calkiem spoko mimo ze dopiero od 2 tomu zaczela sie rozkrecac, ale jak wiekszosc sie zgodze poprzednia byla lepsza. Ciekawe czy bedzie nastepna w tym swiecie, bo jednak pod koniec zrobili zamysl, ze sasiedzi zza pustyni moga dac sie we znaki, tylko jezeli znow poleci timeskip o 20 lat, to w wiekszosci starych bohaterow beda same...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
681
106

Na półkach: ,

Ta trylogia cała byla taka... średnia. I w sumie myślę, że nawet zbędna :/

Ta trylogia cała byla taka... średnia. I w sumie myślę, że nawet zbędna :/

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Trudi Canavan Królowa zdrajców Zobacz więcej
Trudi Canavan Królowa zdrajców Zobacz więcej
Trudi Canavan Królowa zdrajców Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd