Honor złodzieja

Okładka książki Honor złodzieja
Douglas Hulick Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Opowieść o kamratach (tom 1) fantasy, science fiction
484 str. 8 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Opowieść o kamratach (tom 1)
Tytuł oryginału:
Among Thieves
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2012-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-03-01
Liczba stron:
484
Czas czytania
8 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308048603
Tłumacz:
Łukasz Małecki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
715 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
23
23

Na półkach:

Łotrzyki, złodzieje i wagabundy, słowem Kamraci. Wśród nich Drothe - Nos pracujący dla jednego z szefów stołecznych gangów. Drothe jest dobry w tym co robi i lubi swoje życie, niestety los Kamrata bywa przewrotny, zwłaszcza jeśli niechcący wplącze się on w aferę o zasięgu i charakterze daleko przekraczającym jego doświadczenia. W zdradzieckim świecie miejskich rzezimieszków Drothe porusza się jak ryba w wodzie, ale spróbujcie pływać jak zwalą wam się na głowę imperialni Szarfiarze, Szarzy Książęta i masa innych "ciekawych" indywiduów:)

Wciągająca, porywają i pełna akcji fabuła z krwistymi bohaterami, zwłaszcza główny bohater wybija się na plus - po części dlatego, że narracja jest pierwszoosobowa, więc siłą rzeczy wszystko jest przefiltrowane przez percepcję Drothe'a. Bardzo przyjemnie się to czytało. Brak dłużyzn i żadnych niepotrzebnych, przesłodzonych scen mających na celu jedynie zapełnienie literami miejsca na kartce.
Świat logiczny, podany w szczegółach na tyle, na ile jest to wymagane, bez wielostronicowych, niepotrzebnych opisów. Przemierzając ulice, dachy i kanały wraz z bohaterami poczujecie atmosferę nie tylko samego miasta, ale przede wszystkim barwnego, przestępczego półświatka Kamratów.

Polecam - to dobra, powieść łotrzykowska, trochę spod znaku płaszcza i szpady, ale nie brakuje w niej magii i cwanych czarodziejów.

Łotrzyki, złodzieje i wagabundy, słowem Kamraci. Wśród nich Drothe - Nos pracujący dla jednego z szefów stołecznych gangów. Drothe jest dobry w tym co robi i lubi swoje życie, niestety los Kamrata bywa przewrotny, zwłaszcza jeśli niechcący wplącze się on w aferę o zasięgu i charakterze daleko przekraczającym jego doświadczenia. W zdradzieckim świecie miejskich rzezimieszków...

więcej Pokaż mimo to

avatar
213
154

Na półkach: ,

Drothe jest tak zwanym Nosem – węszy to tu to tam i zdaje raporty swojemu zwierzchnikowi. Jego zadaniem jest wyśledzenie przede wszystkim zdrady lub innych nadciągających niebezpieczeństw grożącym organizacji szefa. Kiedy pewnego dnia dostaje zlecenie wyniuchania szpiega odkrywa tajemnicę, o której mu się nie śniło. I chociaż już ta tajemnica wydaje się być okropnym wydarzeniem, to w cieniu kryją się znacznie gorsze następstwa.

Ogromnie zachwycił mnie świat, jaki udało się wykreować autorowi. Douglas Hulick opisywał go dokładnie, tak żeby nie było żadnych niedomówień, a jednocześnie nie miało się wrażenia, jakby wszystko po prostu zostało wyłożone na ławę, tylko po to, aby czytelnik wiedział, w jakim miejscu się aktualnie znajduje. Było to zrobione na tyle dobrze, że zupełnie nie poczułam, jakby był to debiut, choć ta książka właśnie nim jest. Realia świata przedstawionego są dosyć proste, szczególnie kiedy zostały tak dobrze nakreślone, a jednak czuć w nich powiew świeżości. Są tu, przede wszystkim, nieco inne odcienie magii niż te, które znaliśmy dotąd. Głównie dzięki temu nie mogłam oderwać się od lektury.

Chociaż sama nie lubię podziału literatury na płcie, to ta książka jest zdecydowanie męska. Nie ma tutaj miejsca dla siusiumajtków. W tej książce przeważa brutalność, siła i męstwo. Nawet postaci kobiecych jest tu niewiele, a i one są stworzone z grubej skóry. Wątek miłosny nie istnieje (z wyjątkiem szczypty czegoś na kształt tęsknoty, co wyłapią tylko uważni czytelnicy), co było dla mnie niezwykle miłą odmianą od innych książek.

Tym, co najbardziej podobało mi się w tej książce było to, że obrażenia bohatera nie goiły się w nadnaturalny sposób. Drothe jest zwykłym człowiekiem, nie posiada żadnych zdolności magicznych, nie jest też najwybitniejszy, jeśli chodzi o władanie mieczem, a co za tym idzie – często obrywał i to dość dotkliwie. W innych książkach fantasy spotykamy się zazwyczaj ze stworzeniami, które potrafią uleczyć swoje zadrapania w trzy sekundy, a jeśli nie to dziwnym trafem żaden z ich wrogów nie atakuje zanim nie zdążą wylizać swoich ran. W „Honorze Złodzieja” nie ma czegoś takiego. Nasz główny bohater jest napadany naprawdę często, zdarza się nawet że wraca do domu po jednej bijatyce, by wpaść w ręce następnych złoli. Nie jest wtedy ukazywany jako nadczłowiek, jako czytelnik wierzymy, że walczy on o życie. Jego obrażenia nie znikają też po jednej, czy dwóch stronach, ale w kolejnych rozdziałach autor pamięta, że bohater został poturbowany i wciąż przeszkadza mu to w funkcjonowaniu.
________
Na całość recenzji oraz dyskusję na temat książki zapraszam tutaj: https://atramentowaprzystan.blogspot.com/2022/08/honor-zodzieja-douglas-hulick.html

Drothe jest tak zwanym Nosem – węszy to tu to tam i zdaje raporty swojemu zwierzchnikowi. Jego zadaniem jest wyśledzenie przede wszystkim zdrady lub innych nadciągających niebezpieczeństw grożącym organizacji szefa. Kiedy pewnego dnia dostaje zlecenie wyniuchania szpiega odkrywa tajemnicę, o której mu się nie śniło. I chociaż już ta tajemnica wydaje się być okropnym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach: ,

Lekka, przyjemna historia, pełna ciekawych zwrotów akcji i dających popłynąć wyobraźni przygód. Książka jest prosta, bez wyjątkowych wymagań interpretacji i doszukiwania się głębszego sensu, ale idealna dla relaksu i rzucenia się po prostu z kamratami w nikczemne zakamarki świata.

Lekka, przyjemna historia, pełna ciekawych zwrotów akcji i dających popłynąć wyobraźni przygód. Książka jest prosta, bez wyjątkowych wymagań interpretacji i doszukiwania się głębszego sensu, ale idealna dla relaksu i rzucenia się po prostu z kamratami w nikczemne zakamarki świata.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
289
172

Na półkach: , ,

Książka ma trochę nierówny poziom, ale ogólnie na plus - dałbym sześć i pół gwiazdki, niestety się nie da.
Ciekawie poprowadzona fabuła, acz w niektórych momentach trochę za mało "mięsa" w fabule i pojawiają się nic nie wnoszące dłużyzny i dygresje.

Książka ma trochę nierówny poziom, ale ogólnie na plus - dałbym sześć i pół gwiazdki, niestety się nie da.
Ciekawie poprowadzona fabuła, acz w niektórych momentach trochę za mało "mięsa" w fabule i pojawiają się nic nie wnoszące dłużyzny i dygresje.

Pokaż mimo to

avatar
319
181

Na półkach: , ,

Cięzko się to czytało, szczególnie pierwszą połowę - w drugiej już trochę byłam ciekawa jak to wszystko się skończy. Zbyt mało rozumiem świat przedstawiony żeby był interesujący. Główny bohater przez większość powieści błądzi po omacku. Co chwilę pojawia się jakaś nowa funkcja czy frakcja, a czytelnik może się tylko domyślać czym się zajmuje, jaki ma cel i jak właściwie działa cokolwiek w tym świecie.
Nie chcę do niej wracać i nie wiem czy sięgnę po drugą część :/

Cięzko się to czytało, szczególnie pierwszą połowę - w drugiej już trochę byłam ciekawa jak to wszystko się skończy. Zbyt mało rozumiem świat przedstawiony żeby był interesujący. Główny bohater przez większość powieści błądzi po omacku. Co chwilę pojawia się jakaś nowa funkcja czy frakcja, a czytelnik może się tylko domyślać czym się zajmuje, jaki ma cel i jak właściwie...

więcej Pokaż mimo to

avatar

Douglas Hulick postanowił zabrać czytelnika w świat złodziei, kamratów, intryg i spisków. I wyszło mu to bardzo dobrze. Czytając książkę, czułem się, jakbym był tuż obok głównego bohatera. Duży plus za pomysł i za świetnie opisane miasto - Ildrekkę. Kolejny plus za ciekawe dialogi i genialny sarkazm bohaterów. Książkę czyta się szybko, sprawnie i przyjemnie. Nie mogłem się doczekać, co kryje następna strona. Szczerze polecam fanom książek fantasy i z całą pewnością polecam fanom serii ,,Zwiadowcy''.

Douglas Hulick postanowił zabrać czytelnika w świat złodziei, kamratów, intryg i spisków. I wyszło mu to bardzo dobrze. Czytając książkę, czułem się, jakbym był tuż obok głównego bohatera. Duży plus za pomysł i za świetnie opisane miasto - Ildrekkę. Kolejny plus za ciekawe dialogi i genialny sarkazm bohaterów. Książkę czyta się szybko, sprawnie i przyjemnie. Nie mogłem się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
128
10

Na półkach: ,

Wspaniała. Kocham tę książkę. Co tu dużo pisać - polecam wszystkim całym serduszkiem.
Dodam, że była dla mnie jednym ze wzorców i inspiracji w mojej karierze pisarskiej :)
Bardzo mi się podobała.

Wspaniała. Kocham tę książkę. Co tu dużo pisać - polecam wszystkim całym serduszkiem.
Dodam, że była dla mnie jednym ze wzorców i inspiracji w mojej karierze pisarskiej :)
Bardzo mi się podobała.

Pokaż mimo to

avatar
1372
145

Na półkach: , , ,

W tej książce jest wszystko to co lubię i to co mi obiecano w opisie książki,czyli dużo akcji i świetnego humoru. Z każdą przewróconą stroną coś się dzieje. Polecam. Ja na pewno sięgnę po kolejną część.

W tej książce jest wszystko to co lubię i to co mi obiecano w opisie książki,czyli dużo akcji i świetnego humoru. Z każdą przewróconą stroną coś się dzieje. Polecam. Ja na pewno sięgnę po kolejną część.

Pokaż mimo to

avatar
27
12

Na półkach:

Nie obraźcie się drodzy forumowicze ,ale czytając sporą część recenzji odnoszę wrażenie, że wpadliście w pułapkę zbyt wysokich oczekiwań. Części nie podoba się się ,że "honor złodzieja" nie jest "kłamstwami Locke'a Lamory" ,części nie podoba się ,że jest dużo miejsc i postaci, jeszcze komuś przeszkadzały mnogie sceny walki. To lekko absurdalne... Cieszę się ,że nie zaglądałem tu wcześniej i sięgnąłem po tę książkę na chybił-trafił. A co do książki jest dobra... nie wybitna, nie rzuca na kolana, ale zdecydowanie nie jest słaba czy rozczarowująca. W kilku zdaniach opisałbym ją tak: (1)To co jest charakterystyczne to ,że jest naszpikowana akcją, ciągle się coś dzieje (2)bohater nie jest miłym gościem, który musi uratować świat, zamiast tego błądzi po omacku ładując się z jednej kabały w drugą kabałę,(3) trafia on zazwyczaj na kolejnych niezbyt-miłych gości ,a czytając te nieźle napisane dialogi zastanawiałem się czy rozmówca stara się nas(tzn. głównego bohatera) oszukać czy rozmowa skończy się na groźbach czy dojdzie do konfrontacji,(4) świat jest brudny, ciekawie wykreowany, charakterystyczny slang i elementy fantastyczne tworzą klimat, przy czym nie ma sztampowości typowej fantasy, nie ma efektu o kiedyś już o tym czytałem, "nosy", "dęby", "błyskot", "zakon Deganów", "Szarzy książęta" to coś nowego i poznawanie tego świata jest całkiem przyjemne,(5) ale jeszcze przyjemniejsze są sceny walki, jest ich sporo i są dobre, pełne detali jednocześnie nie tracą dynamiki.

Jeśli ktoś jest niezdecydowany, to ja powiem tak, warto dać tej książce szanse. Mieszane opinie sugerują ,że nie każdemu czytało się tak szybko i przyjemnie jak mnie, świat kamratów jest specyficzny i jeśli Cię wciągną pierwsze strony to i reszta Ci się spodoba, jeśli nie mówi się trudno. Jak wspominałem na początku nie jest to arcydzieło, ale bardzo solidna pozycja, dałbym jej ocenę między 6-7, gdzie 6 to trochę za mało ,a 7 to trochę za dużo, ale tu nie da się dać 6,5 więc daję 7.

Nie obraźcie się drodzy forumowicze ,ale czytając sporą część recenzji odnoszę wrażenie, że wpadliście w pułapkę zbyt wysokich oczekiwań. Części nie podoba się się ,że "honor złodzieja" nie jest "kłamstwami Locke'a Lamory" ,części nie podoba się ,że jest dużo miejsc i postaci, jeszcze komuś przeszkadzały mnogie sceny walki. To lekko absurdalne... Cieszę się ,że nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
71
54

Na półkach:

Co tu dużo mówić. Przyjemna, nieźle napisana opowieść. Dobrze się czytało, chociaż nie pochłonęła mnie ZA bardzo - była odpowiednio wyważona. Trzeba przyznać, że zakończenie jest na prawdę interesujące i znacznie ciekawsze niż się spodziewałam. Znalazłam tu dokładnie to, czego oczekiwałam i jeszcze trochę na dodatek.

Co tu dużo mówić. Przyjemna, nieźle napisana opowieść. Dobrze się czytało, chociaż nie pochłonęła mnie ZA bardzo - była odpowiednio wyważona. Trzeba przyznać, że zakończenie jest na prawdę interesujące i znacznie ciekawsze niż się spodziewałam. Znalazłam tu dokładnie to, czego oczekiwałam i jeszcze trochę na dodatek.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Douglas Hulick Honor złodzieja Zobacz więcej
Douglas Hulick Honor złodzieja Zobacz więcej
Douglas Hulick Honor złodzieja Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd