Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mężczyzna imieniem Ove

Tłumaczenie: Alicja Rosenau
Wydawnictwo: W.A.B.
8,22 (307 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
66
9
57
8
106
7
52
6
17
5
5
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
En man som heter Ove
data wydania
ISBN
9788328009165
liczba stron
326
słowa kluczowe
Alicja Rosenau
język
polski
dodała
joly_fh

Napisana z przymrużeniem oka zajmująca historia emeryta!

Debiutancka powieść szwedzkiego autora Fredrika Backmana, która w Skandynawii szybko została bestsellerem.
Historia prawie 60-letniego, odizolowanego od otoczenia mężczyzny imieniem Ove.
Choć powieściowy świat pełen jest smutku, bolesnego doświadczenia, samotności i niezrozumienia, nie brak w tej historii dobrego humoru.

 

źródło opisu: W.A.B., 2014

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (924)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4077
BagatElka | 2016-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 czerwca 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Każdy człowiek powinien wiedzieć,o co walczy. Tak się mówiło.A ona walczyła o coś dobrego.O dzieci,których nie mogła mieć.Więc Ove walczył o nią.
Bo to była jedyna rzecz na świecie,którą naprawdę potrafił robić."

"Mężczyzna imieniem Ove" to podroż od śmiechu do łez. To opowieść o człowieku,który pozornie wydaje się oschły i upierdliwy ale skrywa serce,zdolne kochać miłością niepojętą.
To opowieść o tym co ważne,trudne i niechciane.
Współczesny świat dąży do wygody,popularności i kompatybilności.
Ove jest niekompatybilny z tym światem. Ove jest jak eksponat z muzeum.
A jednak Ove skradł mi serce i wdarł się głęboko w duszę.
Ove jest symbolem świata,który przeminął i nad tym warto zapłakać.

książek: 1174
Anna | 2017-09-27
Przeczytana: 26 września 2017

„Mężczyzna imieniem Ove” Fredrika Backmana to ogromna przyjemność uczestniczenia w życiu tytułowego bohatera.
Ove jest pięćdziesięciodziewięcioletnim samotnym mężczyzną. Pół roku wcześniej zmarła mu żona. Była dla niego wszystkim, choć różnili się diametralnie. On był człowiekiem „czerni i bieli” jak mówił o sobie.
[…]Ona Była kolorem. Wszystkimi jego kolorami[…]
Pierwszy raz zobaczył ją jadąc ze swojej zmiany pociągiem, w którym pracował jako nocny sprzątacz. Na zawsze zapamiętał jej śmiech, „przy którym przez resztę życia miał wrażenie, że ktoś mu na bosaka biega w środku klatki piersiowej”. Ove to człowiek niesamowicie praktyczny, obowiązkowy, z zasadami. Mówi, że uczciwie pracował, oszczędzał, płacił podatki i starał się być przydatnym. Ożenił się z Sonją. Ślubowali być razem w zdrowiu i chorobie dopóki śmierć ich nie rozłączy. Ove to pamięta. Nie miało być tak, że ona umrze pierwsza. Dla niego było oczywiste, że podczas ślubowania to była mowa o jego śmierci. Teraz...

książek: 1223
joaśka | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 czerwca 2014

Książka smutna, sentymentalna, wesoła i wzruszająca. Dlatego tak prawdziwa w odbiorze, bo przecież takie jest (chyba) życie.
Bardzo polubiłam tytułowego bohatera Ove: mimo jego zgryźliwości, gburowatości, czepialstwa i stetryczenia. Dlaczego? Dlatego, że miał oprócz tego wspaniałe poczucie humoru i specyficzny urok. Specyficzny urok kogoś, kto za maską upierdliwego i niegrzecznego człowieka kryje ogromną wrażliwość.
Książka urzekła mnie refleksją, że zawsze warto przyjrzeć się bliżej tym, co najeżają kolce i mają wywieszoną tabliczkę "nie zbliżaj się!" :)

książek: 14
grzegórek | 2014-06-14
Na półkach: Przeczytane

Kolejna książka, której nie widać w księgarniach, a która zasługuje na szeroką i głośną promocję. Rewelacja! Wzruszająca, zabawna, współczesna, tkliwa i prawdziwa. Polecam z całego serca.

książek: 2249

Po książkę „Mężczyzna imieniem Ove” sięgnęłam zachęcona wysokimi ocenami użytkowników serwisu LC. Wypożyczona z biblioteki, odleżała swoje na półce, bo przyznam szczerze nie byłam do niej przekonana. Co może być ciekawego w „historii prawie 60-letniego, odizolowanego od otoczenia mężczyzny imieniem Ove”. Bije się w piersi i przepraszam jak mogłam tak myśleć. To wspaniała historia o miłości, samotności, bólu i rozczarowaniu, a także o otwarciu się na innych, zrozumieniu i empatii. Pewnie i w naszym otoczeniu znajdziemy takich „dziwaków”, z których każdy ma swoją słodko-gorzką historię. Wystarczy, więc na chwilę przystanąć i wykazać odrobinę zainteresowania, a osoba samotna może odnaleźć jeszcze swój cel (sens) w życiu, który już dawno utraciła. Bardzo polecam tę książkę dla młodszych i starszych czytelników.

książek: 2829
Monika | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 22 lutego 2016

Jestem pod sporym wrażeniem tej książki!
Uczucia w niej zawarte aż kipią! Jest sprawnie i z humorem napisana, nie pozwala się nudzić ani przez moment.
Zdecydowanie polecam.

książek: 1163
Trzcionka | 2017-11-04
Na półkach: Przeczytane, 2017, Zakupione
Przeczytana: 04 listopada 2017

Urocza, momentami zabawna, bardzo sympatyczna i wzruszająca historia. Można się domyśleć, że najlepszą częścią tej historii jest tytułowy Ove, ale towarzyszący mu bohaterowie (a jest ich całkiem sporo!) wcale nie są gorsi. Każdy jest jedyny w swoim rodzaju i dodaje uroku całej historii.
Choć było kilka przydługich momentów, parę powtórzeń, a przewidywalność historii bije na alarm to książka z pewnością zasługuje na uwagę. Ma w sobie kilka bardzo mądrych myśli i bardzo pozytywne przesłanie. Do tego wszystkiego napisana jest prostym językiem, bardzo zgrabnie, co pozwala przeczytać ją w dwa wieczory. Bardzo polecam tym, którzy lubią urocze i wzruszające historie.

książek: 265
KKBello | 2014-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 czerwca 2014

Tytułowy Ove ma 59 lat, jeździ saabem i … no właśnie to zbyt proste, aby przypiąć temu człowiekowi metkę z napisem „stary zrzęda”. Bo właściwie takim jest... na pozór.
Ten zdesperowany mężczyzna potrafi zatrząść w posadach całym ciałem czytelnika, jego aroganckie i chmurne słownictwo dodaje tylko smaczku całej postaci. Już pierwszy rozdział zaskakuje i jestem pewna, że może być tylko lepiej. Śmieję się do łez, kiedy ten „jaskiniowiec” wybiera w sklepie iPada doprowadzając do białej gorączki ekspedienta. Oj, nie, autorowi nie można zarzucić braku poczucia humoru.
Ove niejednokrotnie przekonuje mnie jak bogate jest słownictwo staruszka i kiedy myślę, że chyba zupełnie zwariował w tym swoim konsekwentnym świecie, gdzie wszystko musi mieć swoje stałe miejsce, gdzie nie ma czasu na luz, gdzie każda sekunda jest dokładnie zorganizowana odkrywam dokładnie kartka po kartce całą przeszłość bohatera. Idę szlakiem ubogiego życia, bez słów stąpając po szarej rzeczywistości losu. Przekonuję...

książek: 336
Brudnopis Parzych | 2014-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2014

Wyobrażasz sobie sytuację, w której jesteś ostatnim zdrowym na umyśle człowiekiem, który potrafi robić rzeczy? Zaparkować samochód bez automatycznej skrzyni biegów, zmienić coś w mieszkaniu, złożyć łóżeczko dla dziecka, naprawić auto? Wokół pałętają się jacyś ludzie, zaniedbani i z dziwnymi przyzwyczajeniami, którzy na pewno po prostu żyją z zasiłku. Co prawda opowiadają o tym, że są informatykami, ale przecież nawet nie wychodzą do pracy... na dodatek nie potrafią przestrzegać najprostszych praw osiedla, na którym mieszkasz. Praw, które kiedyś sam układałeś, odkąd byłeś przewodniczącym rady osiedlowej! A jedyną osobą, z którą możesz się dogadać i która docenia Twoje starania jest jakaś perska imigrantka?
Nieprzyjemnie, prawda? Więc właśnie Ovemu w życiu wcale nie jest przyjemnie. Pewnie by się skutecznie i z zadowoleniem zabił, gdyby te cholerne bezmózgi nagle nie zaczęły zawracać mu głowy. Ove jest uważany za rozgoryczonego dziwaka. Czy jest nim rzeczywiście?

Książka, która...

książek: 3755
Goszarda | 2017-10-30
Przeczytana: 30 października 2017

Przepiękna, wzruszająca powieść o miłości.

POLECAM!!! POLECAM!!! POLECAM!!!

zobacz kolejne z 914 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Najpierw książka, później film: Mężczyzna imieniem Ove

Śmierć, choroba, miłość – trzy motywy, których wykorzystanie w fabule zapewnia zaangażowanie emocjonalne odbiorcy. Stosujący je twórca z łatwością może popaść w patos. A co, jeśli powiedziałabym, że ktoś z wdziękiem zmieścił je wszystkie w jednej historii, przy której będziecie płakać… ze śmiechu? I że na podstawie książki powstał równie świetny film?


więcej
Zwykła powieść o niezwykłych ludziach

Podoba nam się twoja powieść, sądzimy, że jest w tym pisarstwie potencjał, ale nie komercyjny – mówili Frederikowi Backmanowi wydawcy, zanim sukces jego debiutanckiej powieści „Mężczyzna imieniem Ove” nie stał się dowodem na coś zupełnie przeciwnego. Dziś jest to jeden z najpopularniejszych Szwedów na listach bestsellerów. Właśnie ukazuje się polskie wydanie jego kolejnej powieści „Pozdrawiam i przepraszam”.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd