Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto radości

Tłumaczenie: Piotr Rudzki
Wydawnictwo: Epoka
8,43 (42 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
17
8
5
7
9
6
3
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
City of Joy
data wydania
ISBN
9788385021346
liczba stron
406
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
beznika

"Dlaczego napisałem tę książkę? Pewnego dnia, kiedy znalazłem się w Kalkucie, pociągowy rykszy zawiózł mnie do jednej z najbiedniejszych i najbardziej przeludnionych dzielnic tego oszałamiającego miasta, w którym trzysta tysięcy bezdomnych mieszka na ulicy. Dzielnica nazywała się Anand Nagar – Miasto Radości. To był największy wstrząs w moim życiu. Bo w samym środku tego piekła znalazłem...

"Dlaczego napisałem tę książkę?
Pewnego dnia, kiedy znalazłem się w Kalkucie, pociągowy rykszy zawiózł mnie do jednej z najbiedniejszych i najbardziej przeludnionych dzielnic tego oszałamiającego miasta, w którym trzysta tysięcy bezdomnych mieszka na ulicy. Dzielnica nazywała się Anand Nagar – Miasto Radości.

To był największy wstrząs w moim życiu. Bo w samym środku tego piekła znalazłem więcej braterstwa, miłości i współczucia, wzajemnej pomocy, radości i wreszcie – więcej szczęścia, niż w wielu miastach naszego bogatego Zachodu. Spotykałem ludzi, którzy nie mieli niczego, a jednak mieli wszystko. W tej brzydocie, szarzyźnie, błocie i odchodach odkryłem więcej piękna i nadziei niż w wielu naszych rajach. A nade wszystko odkryłem, że to nieludzkie miasto posiada magiczną moc tworzenia świętych.

Takich jak Matka Teresa, ale również całkowicie nieznanych, jak Stefan Kowalski, polski ksiądz katolicki, który zamieszkał w Mieście Radości, aby dzielić los, przychodzić z pomocą i leczyć najbiedniejszych i najbardziej opuszczonych. Jak młody lekarz amerykańskie przybyły z Florydy, aby leczyć ludzi nie mających żadnej opieki medycznej. Jak były sprzedawca koszul z Londynu, który ratuje dzieci trędowatych. Jak Bandona, piękna pielęgniarka asamska, która stała się „Aniołem miłosierdzia” dla wszystkich istot z Miasta Radości, chłostanych przez los. Jak tysiące mężczyzn, kobiet i dzieci, skazanych na życie za niecałe pół franka dziennie, na walkę z nieubłaganym losem – i to walkę toczoną z uśmiechem na ustach.

Aby opowiedzieć ich epopeję, zanurzyłem się na całe miesiące w straszliwe warunki życia w ich dzielnicy. Spałem w norze Kowalskiego – klitce o wymiarach dwa metry na metr, bez wentylacji i światła, w której grasowały szczury, skolopendry, stonogi i inne szkodniki, w klitce zalewanej wodą i odchodami z przelewających się przy każdej burzy latryn. Za sąsiadów miałem rodzinę gruźlika i grupę eunuchów. Spędziłem wiele dni z Kowalskim, Maxem i Bandoną w małej kolonii trędowatych na skraju dzielnicy nędzy i odkryłem ich nadzwyczajną kulturę, pogodę, zamiłowanie do zabaw. Spędziłem wiele godzin z Ojcem Chrzestnym miejscowej mafii, którego dostojny sposób bycia przypominał Wielkiego Mogoła. Koło stajni z bawołami uczestniczyłem w cudownych przedstawieniach legendy Ramajany, a z dziećmi bawiłem się w ich ulubioną zabawę – puszczanie zrobionych z kawałków lichej tektury i tkaniny latawców, które ponad szarzyznę dachów unoszą wszelkie marzenia ludzi zamkniętych w murach.

Byłem obecny przy narodzinach, ślubach, kremacjach, uczestniczyłem w świętach hindusów, sikhów, chrześcijan i wszystkich innych przedstawicieli tej mozaiki ludów i religii. Ciągnąłem ryksze i zwijałem bidi w warsztatach-katorżniach, gdzie sześcio- siedmioletnie dzieci produkują ponad tysiąc dwieście papierosów dziennie. Między północą a trzecią nad ranem stałem w kolejce do latryny (jedna przypada na około dwa i pół tysiąca osób) i nauczyłem się myć od głowy do stóp niecałym pół litrem wody. Ale zwłaszcza i przede wszystkim nauczyłem się zawsze zachowywać uśmiech, dziękować Bogu za najmniejsze dobrodziejstwo, słuchać innych, nie bać się śmierci i nigdy nie wpadać w rozpacz.

Mimo że książka ta powstała w wyniku długotrwałego zbierania materiałów, nie jest ona świadectwem dotyczącym całych Indii.

Za bardzo kocham ten kraj, zbyt dobrze znam jego różnorodność, za wiele mam podziwu dla jego cnót, dla zaangażowania, z jakim rozwiązuje swe problemy, aby nie przestrzec Cię, Czytelniku, przed niebezpieczeństwem błędnych uogólnień.

Zawarte w książce świadectwo dotyczy jedynie małej grupy ludzi, których bezlitosna przyroda i wrogie okoliczności wyrwały z rodzinnych stron i rzuciły do miasta, którego pojemność i gościnność przekracza najśmielsze wyobrażenia.

Zależało mi na zachowaniu anonimowości przedstawionych osób. Zmieniłem więc imiona i nazwiska, oraz pewne szczegóły zdarzeń, w których brali udział. Wydarzenia te miały miejsce kilka lat temu, ale ci, co je przeżyli, istnieją w dalszym ciągu.

Dominique Lapierre"

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (160)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 285
Patrycja | 2015-06-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2014

Na początku książka nuży i ciężko się ją czyta. Musiałam zmuszać się by przebrnąć przez każdą stronę. Robiłam sobie przerwy, gdyż nie mogłam już przełknąć ani zdania więcej. Jednak z każdą stroną robiło się coraz ciekawiej, aż w końcu dobrze mi się czytało. Pod koniec nie mogłam już się oderwać. Po przeczytaniu czułam się oszołomiona, gdyż książka jest niesamowita! Zostaje na długo w pamięci.

książek: 288
Edyta Głusiec | 2016-04-15
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2015

Ta książka wywarła na mnie głębokie wrażenie.Czytając ją nauczyłam się pokory...Przewartościowałam moje priorytety i w ogóle na życie a w szczególności na ludzi patrzę z większym szacunkiem...

książek: 714
Karolina | 2012-10-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2011 rok

Jest to książka opisująca życie zwykłych ludzi w Kalkucie. Autor zabiera nas w wspaniałą podróż i wciąga w historie życia wielu bezbronnych ale ponad wszystko kochających życie ludzi.
Fabułę rozpoczynamy w jednej z licznych wiosek w Bengalu u Hasariego Pala. Jest on głową swojej rodziny i łącznie ze swoją żoną – Aloką, dziećmi, rodzicami, braćmi oraz ich żonami i dziećmi (w sumie 16 osób) mieszkają w jednej chacie prowadząc bardzo spokojny, rolniczy tryb życia. Utrzymują się z hodowli ryżu, jednak któregoś lata do Indii nie przybywa monsun z błogosławionym deszczem i całe uprawy usychają. Hasari wraz z żoną i swoimi dziećmi wyrusza więc do Kalkuty. Miejsce absolutnie zaskakuje go, niestety negatywnie – na każdej ulicy można znaleźć tłumy żebraków, a pomiędzy pięknymi budynkami chwiejnie stoją rudery z gliny, ze szmatami zamiast drzwi i okien. Na początku nie daje sobie rady – łapie dorywcze prace, sprzedaje swoją krew, któregoś dnia jednak poznaje pewnego człowieka – rykszarza,...

książek: 313
Anna Ploch | 2014-04-21
Na półkach: Przeczytane

Przeczytałam tę książkę chyba ze 20 lat temu. Wrażenie pozostało do dziś. Gdybym tylko ją znowu dostałą na pewno przeczytam raz jeszcze.

Piszę to pomimo całego uprzedzenia jakiego w tzw. międzyczasie nabyłam do Indii i większości ich mieszkańców :(

książek: 267
explorerka | 2012-08-22

Poszukuję tej książki od bardzo dawna, niestety bezskutecznie więc jeśli ktoś gdzieś ją zobaczy to proszę o kontakt. Nie zależy mi żeby była nowa.

książek: 1627
Anna | 2012-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 czerwca 2012

Wstrząsający i przepiękny obraz prawdziwej Miłości i Człowieczeństwa!!!

książek: 56
BornSlippy | 2015-05-14
Na półkach: Przeczytane

Wybitna książka. Jednocześnie piękna, pozytywna i przerażająca.

książek: 880
Lucyna | 2014-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2013

Niezapomniana, cudowna książka, na długo zapadająca w pamięci.

książek: 430
Marek Rygiel | 2016-09-14
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2016
książek: 245
eubz | 2016-09-11
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 150 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd