Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Natalii 5

Cykl: Natalii 5 (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,43 (1559 ocen i 339 opinii) Zobacz oceny
10
183
9
186
8
395
7
415
6
232
5
79
4
30
3
26
2
9
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376486826
liczba stron
560
słowa kluczowe
morderstwo, ciało, ofiara
język
polski
dodała
Ag2S

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek. Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem...

Pięć kobiet, pięć motywów, jeden spadek.
Policja otrzymuje tajemnicze zgłoszenie o samobójstwie. Zamknięty od środka pokój. Martwy mężczyzna. Broń, na której znajdują się wyłącznie odciski palców ofiary. Jednak zdaniem przybyłego na miejsce komisarza Potockiego nie mogło to być samobójstwo. Ślady zdają się wykluczać również morderstwo. Zagadkowa śmierć jest jednak dopiero początkiem niezwykłych zdarzeń…
W gabinecie notariusza spotyka się pięć kobiet o tym samym imieniu i nazwisku. Każda z nich rości sobie prawo do spadku. Każda z nich miała też powód, by zabić. Każda będzie robić wszystko, by odzyskać zaginiony spadek…

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 380
Bigos | 2011-12-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 listopada 2011

Przyznam szczerze, że się uśmiałam. Dawno żadna książka nie wywołała u mnie takiej reakcji, więc tym bardziej się cieszę, że miałam okazję poznać pięć zadziornych Natalii.

Opis, który zamieściło wydawnictwo jest trochę niedokładny. Praktycznie od samego początku wiemy kim są główne bohaterki i że raczej żadna z nich nie popełniła zbrodni. Szczególnie, że denatem okazuje się być tatuś podejrzanych kobiet, który prowadził bujne życie towarzyskie i miał pięć żon. Jego córki nic o sobie nie wiedziały, aż do momentu gdy spotykają się u notariusza, gdzie dowiadują się , że tatuś pozostawił im dość osobliwy spadek. Oprócz pokaźnej sumki dla każdej z nich, kobiety dziedziczą wspaniały dom i tajemnicę do rozwiązania. I właśnie ta zagadka jest osią fabuły, a jej rozwiązywanie jest tym bardziej śmieszne, że nasze bohaterki są dość nieprzeciętne i potrafią wprawić w zakłopotanie nie tylko policję, ale również parę innych osób, oraz siebie nawzajem.

Wiem, że wiele osób już wcześniej czytało tą książkę, ale ja chyba dość nie uważnie czytałam jej recenzje (albo, wstyd się przyznać, wcale:)), bo nie wiedziałam zupełnie czego się spodziewać. Jest to też moje pierwsze spotkanie z autorką i tym bardziej cieszę się, że bardzo udane. To daje mi chęć sięgnięcia po jej inne książki, mam nadzieję, że równie zabawne jak ta. I nie mogę się oprzeć by wam nie wyznać, że czytając notkę o pani Rudnickiej na okładce poczułam lekkie ukłucie zazdrości. Autorka jest parę lat młodsza ode mnie a ma na swoim koncie już kilka książek... Kurczę co ja robiłam przez ten czas, pytam? Bloga pisałam, czy co?:)


Wracając do lektury. Jak łatwo się domyśleć, książka mi się naprawdę podobała. Ma w sobie coś fajnego, co kiedyś miały książki Joanny Chmielewskiej. Szybkie tempo, zwroty akcji, dobrze opisane żarty sytuacyjne i przebijające z każdej strony poczucie humoru. Kiedyś za to wszystko kochałam Chmielewską, teraz niestety tej autorce czegoś brakuje. Jednak fani takiego rodzaju kryminału mogą być spokojni, bo pojawiła się pani Rudnicka i nadrabia za Chmielewską:)


Polecam książkę tym co mają ochotę się zrelaksować, uśmiechnąć i razem z Nataliami rozwiązać zagadkę kryminalną. Nie jest to na pewno zawiła historia, ani tym bardziej makabryczna, w której to trup ściele się gęsto. Trup jest tylko jeden, a kłótnie i szeroko pojęta dedukcja sióstr Sucharskich naprawdę rozbawia i sprawia, że mamy ochotę czytać dalej i dalej.

Jedna z bardziej pozytywnych książek jakie ostatnio czytałam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mocne uderzenie

Ja pamiętam rok 88,to była moja młodość.A tu,fajny kryminał z tego wyszedł. Jarocin,zabójstwo dziewczyny .Kto zabił ? tego MO,chce się dowiedzie...

zgłoś błąd zgłoś błąd