Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

W głębi kontinuum

Tłumaczenie: Cezary Urbański
Wydawnictwo: Mamania
6,7 (141 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
9
8
20
7
32
6
35
5
10
4
6
3
6
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Continuum Concept
data wydania
ISBN
978-83-930598-0-5
liczba stron
188
słowa kluczowe
rodzicielstwo bliskości
język
polski
dodała
Czarlota

Jean Liedloff w swojej przetłumaczonej na kilkanaście języków, bestsellerowej książce inspiruje do poszukiwania "straconego szczęścia". Liedloff znalazła je wśród Indian z plemienia Yequana, z którymi żyła przez wiele miesięcy. Obserwując ich niesamowity spokój, pogodne usposobienie i umiejętność czerpania radości z codziennych wydarzeń, odkryła, że korzenie tego stanu ducha leżą w sposobie...

Jean Liedloff w swojej przetłumaczonej na kilkanaście języków, bestsellerowej książce inspiruje do poszukiwania "straconego szczęścia". Liedloff znalazła je wśród Indian z plemienia Yequana, z którymi żyła przez wiele miesięcy. Obserwując ich niesamowity spokój, pogodne usposobienie i umiejętność czerpania radości z codziennych wydarzeń, odkryła, że korzenie tego stanu ducha leżą w sposobie wychowywania przez nich dzieci.

"W głębi kontinuum" to pionierska książka, która zapoczątkowała na Zachodzie nurt rodzicielstwa bliskości. Na fali zainteresowania ideą kontinuum do łask powróciły chusty i nosidła!
Brytyjski Channel 4 uznał ją za jedną z trzech najbardziej wpływowych koncepcji wychowawczych XX wieku!

 

źródło opisu: Okładka

źródło okładki: Strona internetowa wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 585
Dominika Rygiel | 2015-10-26
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2015
Przeczytana: 26 października 2015

Stronię od poradników. W chwili gdy miałam zostać po raz pierwszy mamą, sięgnęłam po dwa polecone mi przez doświadczone mamy. Pierwszy to "Poradnik dla zielonych rodziców" R. Jusis, drugi "Zaklinaczka dzieci" T. Hogg. Ani jeden, ani drugi nie przypadł mi do gustu. Ten drugi wręcz mnie zbulwersował. Wtedy postanowiłam zdać się na własny instynkt i nie kierować się wytycznymi "ekspertów". Trzymałam się tego dzielnie. Do teraz, kiedy w prezencie otrzymałam "W głębi kontinuum". Sama nie wiem dlaczego poradnik ten został mi podarowany. Pewnie z dobrego serca. Głównie dlatego postanowiłam przezeń przebrnąć.

Autorka, Jean Liedloff, na podstawie obserwacji Indian z plemienia Yequana, prezentuje jak wychowywać dzieci, by były spokojne i radosne. Ideał, do którego dąży większość rodziców.

No cóż. Przyznam szczerze, że książkę męczyłam. Teorie prezentowane przez autorkę, z jednej strony nie są odkrywcze, wręcz przeciwnie - są zupełnie ewidentne (jak np. fakt, że w macierzyństwie trzeba się kierować instynktem i intuicją - to wiedziałam i bez tej książki), z drugiej zaś, są dosyć (żeby nie powiedzieć - mocno) ekstremalne, wręcz ekscentryczne. W dużym skrócie, zdaniem autorki, fakt, iż ktoś zażywa narkotyki albo jest uzależniony od seksu wynika z tego, że w niemowlęctwie nie był dostatecznie noszony, tulony i bujany przez rodziców, nie spał z nimi w łóżku czy nie był świadkiem ich współżycia.

Ponadto książka jest odrobinę przestarzała. Może w latach siedemdziesiątych noworodki separowało się od matek. Może wtedy dziecko kładło się do łoże czka, w którym widziało tylko szczebelki i ścianę. Ja nie potrzebuję poradnika by wiedzieć, żeby tak nie robić. Poza tym uważam, że teorie prezentowane przez autorkę są zbyt skrajne. Owszem, rozumiem, że należy dziecku pozwalać doświadczać i mu w tym nie przeszkadzać, ale żeby np. od razu pozwalać mu raczkować na skraj urwiska, pozwolić by siadło plecami do przepaści i nie reagować bo nie spadnie gdyż chroni je instynkt?
Podsumowując, poradnik ma zalety. Autorka podkreśla jak bardzo ważna w rozwoju niemowląt jest bliskość oraz empiryczne podejście do wychowania. Stawia nacisk na doświadczanie i nieprzeszkadzanie dzieciom w zdobywaniu otaczającego ich świata. Z taką wizją wychowania jak najbardziej się zgadzam gdyż jest mi bardzo bliska.

Książka ma jednak też sporo minusów. Niektóre prezentowane przez Liedloff aspekty są już dawno nieaktualne. W szpitalach już od dawna, na powrót, dba się o to, by nowonarodzone dziecko było od razu z matką. Pozycja "skin to skin" nikogo nie bulwersuje. Od jakiegoś czasu promowane jest również chustowanie niemowląt a rodzicielstwo bliskości nie jest już niczym odkrywczym. Ponadto, wiele propozycji i sugestii autorki co do wychowania dzieci jest dosyć ekstremalnych a w kulturze europejskiej wręcz niemożliwych do wykonania. Sporą niedogodnością dla czytelnika jest również brak przypisów dotyczących prezentowanych badań, co w znacznej mierze ujmuje książce wiarygodności. Nieprzystępny jest również język, pełen powtórzeń.

Summa summarum, po poradnik można sięgnąć. Uważam jednak, że w większości, przyszłej mamie lub w mamie z doświadczeniem nie zmieni wizji rodzicielstwa. Podkreśli być może fakt by unikać tzw. "zimnego chowu", zdać się na intuicję i pozwolić dziecku odkrywać świat. Momentami być może zbulwersuje. We mnie pozycja ta wywoła cień uśmiechu i powątpiewania. Polecać go, tak jak i innych poradników z tej dziedzinie, nie będę. Rodzicielstwo to w znacznej mierze ciężka praca, próby i błędy, a przede wszystkim instynktowna miłość. Tej nie da się nauczyć, nawet - a może przede wszystkim - z takiego poradnika jak ten.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stulecie Winnych. Ci, którzy przeżyli

Tę część dostałam w prezencie od koleżanek na osiemnaste urodziny, pamiętam jak bardzo zaintrygowała mnie okładka i opis z tyłu. Jak tylko po nią sięg...

zgłoś błąd zgłoś błąd