Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sosnowe dziedzictwo

Cykl: Sosnowe dziedzictwo (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,27 (893 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
60
9
56
8
87
7
220
6
203
5
122
4
56
3
48
2
19
1
22
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376486239
liczba stron
296
słowa kluczowe
dworek, Kujawy
język
polski
dodała
malineczka74

Ciepła opowieść o kobiecie, której przeszłość zgotowała najwspanialszą niespodziankę - pomogła odnaleźć własne miejsce na ziemi. To historia, o której pomyślisz: chciałabym, żeby była moja... Kwilące niemowlę, ukryte pod biurkiem pewnego tragicznego dnia podczas powstania warszawskiego, zamknięty na cztery spusty sejf, przez czterdzieści lat strzegący powierzonej mu tajemnicy, otoczony...

Ciepła opowieść o kobiecie, której przeszłość zgotowała najwspanialszą niespodziankę - pomogła odnaleźć własne miejsce na ziemi. To historia, o której pomyślisz: chciałabym, żeby była moja...

Kwilące niemowlę, ukryte pod biurkiem pewnego tragicznego dnia podczas powstania warszawskiego, zamknięty na cztery spusty sejf, przez czterdzieści lat strzegący powierzonej mu tajemnicy, otoczony sosnami stary dwór nad jeziorem, czekający cierpliwie na swoją właścicielkę... Przeszłość i teraźniejszość splatają się tu w chwilami dramatyczną, a chwilami pełną humoru opowieść pokazującą, że los potrafi się do nas uśmiechnąć nawet wówczas, gdy zupełnie tego nie oczekujemy.

Anna Towiańska niespodziewanie zostaje właścicielką Sosnówki, pięknego, starego dworku na Kujawach. Odziedziczony po matce, która nie wiedziała o jego istnieniu, opuszczony i zaniedbany dom wymaga solidnego remontu. Anna postanawia przywrócić mu dawną świetność. Odkrywając malowniczą Sosnówkę, przygarnia porzuconą psinę i poznaje sympatycznych mieszkańców pobliskiego miasteczka. Samozwańczy parkingowy Dyzio, pilnujący porządku na rynku, przystojny weterynarz Grzegorz, właściciel firmy remontowej Jacek i mały Florek, szukający ciepła i miłości - wszyscy oni są pod urokiem prześlicznej, nowo przybyłej "dziedziczki z Sosnówki". Nic więc dziwnego, że Anna postanawia zostać w Sosnówce na dłużej.

Sosnowe dziedzictwo to magiczna, pełna pogody ducha i życzliwości historia o tym, jak los czasami pomaga nam być szczęśliwymi.

Maria Ulatowskaczytała od zawsze. To, że napisze książkę, wiedziała również od bardzo dawna. Na co dzień specjalistka od prawa dewizowego, dopiero na emeryturze znalazła trochę czasu i zrealizowała swoje marzenie. Mieszka w samym centrum Warszawy, ale najchętniej mieszkałaby gdzieś poza miastem? Na przykład tam, gdzie stoi dworek pośród sosen. Najbardziej bowiem kocha las, swoją rodzinę i psy. Może w trochę innej kolejności...

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1739
Amarisa | 2012-08-24
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Zachęcona wieloma pozytywnymi recenzjami dotyczącymi książki "Sosnowe dziedzictwo" autorstwa pani Marii Ulatowskiej, postanowiłam w końcu sięgnąć po ten tytuł. Stało się to możliwe za sprawą akcji "Włóczykijka", dzięki której w moje ręce trafiła wspomniana książka oraz dodatkowo jej kontynuacja "Pensjonat Sosnówka". Przyznam szczerze, że dotąd nie interesowałam się twórczością pani Ulatowskiej. Dopiero w momencie otrzymania książek poszukałam informacji na jej temat, żeby mieć ogólne pojęcie o niej jako o osobie, a nie tylko nazwisku na okładce. Autorka specjalizuje się w prawie dewizowym, jednak czyta od zawsze. Kiedy przeszła na emeryturę, postanowiła zrealizować swoje największe marzenie - napisać i wydać książkę. Do tej pory wydano cztery jej powieści - o dwóch wspomniałam powyżej, a kolejne tytuły to "Domek nad morzem" oraz "Przypadki pani Eustaszyny".

Anna Towiańska pewnego dnia zjawia się w kancelarii adwokackiej mecenasa Antoniego Witkowskiego. Młoda kobieta odziedziczyła stary dworek na Kujawach w miejscowości Towiany, zwany przez miejscowych Sosnówką ze względu na otaczający go las. To majątek rodzinny - spadek po jej matce, która nawet nie miała pojęcia o jego istnieniu. Na miejscu Anna zauważa, że dworek jest bardzo okazały, niestety wymaga generalnego remontu. Kobieta postanawia zostać na dłużej w Towianach i przywrócić Sosnówkę do dawnej świetności. Poznaje okolicznych mieszkańców, a także przygarnia psa, którego znalazła niedaleko dworku. Z czasem zaprzyjaźnia się z miejscowymi i postanawia zostać w Towianach na dłużej. Jak ułoży jej się nowe życie w Sosnówce? Czy znajomość z przystojnym weterynarzem - Grzegorzem - ma szansę przerodzić się w coś więcej, niż tylko przyjaźń?

"... z drzewa, lecz podmurowany.
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
tym bielsze... Że odbite od ciemnej zieleni." [s.14]

Sięgnęłam po książkę zachęcona uprzednio przeczytanymi recenzjami innych blogerów na jej temat. Spodobało mi się to, co wówczas przeczytałam o tej książce. Kiedy usiadłam do lektury, byłam pełna nadziei, że oto mam przed sobą książkę, przy której miło spędzę czas, która mnie zrelaksuje. Rozpoczęłam czytać... Początkowo powieść zainteresowała mnie i z chęcią przewracałam kolejne kartki. Śledziłam historię rodziny Anny Towiańskiej w czasach drugiej wojny światowej oraz samej bohaterki w czasach współczesnych. Jednak im dalej w las, tym było gorzej. O ile historia rodziny Anny potrafiła przykuć moją uwagę, tak przygody teraźniejszej Anny irytowały i denerwowały mnie na każdym kroku. Nierealne miasteczko z mieszkańcami, którzy są nad wyraz przyjaźni i uczynni. Wszechobecna cukierkowatość. Nie dałam rady, dotarłam do zaledwie setnej strony i rzuciłam książką w kąt. Być może to nie był odpowiedni okres na czytanie tego typu książki. Zupełnie mi nie podeszła, a do lektury zmuszać się nie lubię.

Dlatego z całym szacunkiem dla autorki książki - "Sosnowe dziedzictwo" zupełnie nie przypadło mi do gustu i nie zamierzam w żadnym razie sięgać po kontynuację tej historii. Jeśli ktoś zamierza to zrobić - proszę bardzo, nikomu niczego nie narzucam, ale swoje napisać musiałam.

recenzja z mojego blogu: http://magicznyswiatksiazek.blogspot.com/2012/08/80-sosnowe-dziedzictwo-maria-ulatowska.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Powieść, którą większość miłośników science-fiction kojarzy głównie jako podstawę adaptacji filmowej. Jednak ci, którzy liczą, że "Czy androidy m...

zgłoś błąd zgłoś błąd