rozwińzwiń

Sosnowe dziedzictwo

Okładka książki Sosnowe dziedzictwo autora Maria Ulatowska, 9788376486239
Okładka książki Sosnowe dziedzictwo
Maria Ulatowska Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Cykl: Sosnowe dziedzictwo (tom 1) literatura piękna
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Sosnowe dziedzictwo (tom 1)
Data wydania:
2011-02-08
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-08
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376486239
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sosnowe dziedzictwo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sosnowe dziedzictwo



książek na półce przeczytane 4891 napisanych opinii 1342

Oceny książki Sosnowe dziedzictwo

Średnia ocen
6,3 / 10
1067 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sosnowe dziedzictwo

avatar
7668
7646

Na półkach: ,

Interesująca i wzruszająca.

Interesująca i wzruszająca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
281
281

Na półkach:

„Sosnowe dziedzictwo” to jak kubek gorącej herbaty w chłodny wieczór – rozgrzewa serce i koi duszę. Dwór ukryty wśród sosen, zapomniane tajemnice i nowy początek, który nieoczekiwanie splata losy bohaterów – wszystko to tworzy opowieść pełną magii codzienności. Anna, choć przypadkowo trafia do Sosnówki, odnajduje tam więcej, niż mogła się spodziewać: przyjaźń, nadzieję, a może nawet miłość? Ulatowska snuje historię z lekkością i ciepłem, przypominając, że życie potrafi nas zaskoczyć w najpiękniejszy sposób. To książka, którą czyta się z uśmiechem – i z przekonaniem, że szczęście czasem znajduje nas samo.

„Sosnowe dziedzictwo” to jak kubek gorącej herbaty w chłodny wieczór – rozgrzewa serce i koi duszę. Dwór ukryty wśród sosen, zapomniane tajemnice i nowy początek, który nieoczekiwanie splata losy bohaterów – wszystko to tworzy opowieść pełną magii codzienności. Anna, choć przypadkowo trafia do Sosnówki, odnajduje tam więcej, niż mogła się spodziewać: przyjaźń, nadzieję, a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
184
100

Na półkach:

Aż byłam zaskoczona, że chciałam ją czytać, bo taka słodka i tak wszystko dobrze się układa, i taka piękność że wszyscy fachowcy są natychmiast dostępni itd.- drażni mnie trochę zbytnia powtarzalność zdań nt. cech czy wyglądu bo pamięć mam dobrą. :D
Ale... Ale, jest też wątek "tylko początkowy" - opowieść snuje się niejako po przerwie i po opisanych traumatycznych historiach przodków bohaterki. I to dla mnie jest ogromną wartością, że w słodkawej pozycji, autorka opisuje (wstawiając detale)- co było historycznym początkiem tej opowieści o spadku. Bo o TYM trzeba pamiętać. A jak przypominać to nam, pokoleniom powojennym - które generalnie myślą, że może być tylko lepiej - że jednak historii trzeba "pilnować"??
Prawda jest taka, że gdy ludzie zapominają o trudnej historii, dzieje się to co się dzieje: politycy najpierw stawiają wszystko na ostrzu noża albo forsują partykularne interesy (prywatne, wąskiej grupy albo 1-go narodu) a potem jest wojna (zabór) w której oni sami-politycy rzadko giną (chyba że tak jak Hitler - na końcu),za to indywidualne życia kładą się pokotem pod "techniką wojenną".
Zatem zestaw: najpierw trudno potem sielsko, jest dla mnie do przyjęcia jeśli co 10-ta osoba pomyśli nie tylko o sosnowym lesie i dworku, który co drugi z nas chciałby mieć :) ale też by zainteresować się co się dzieje wokół teraz i naciskać na polityków by mądrze zawierali MĄDRE sojusze a nie tylko stroili się w słowne piórka "my odważni". Bo nie oni ponoszą koszty złych decyzji tylko niemal całe społeczeństwa.
Ale pojechałam - wiem - ale tak czuję i miewam nadzieję, że każda niemal książka może przemycać "myślenie" i wnioski. A że główna historia jest o czymś innym? Cóż to szkodzi?

Aż byłam zaskoczona, że chciałam ją czytać, bo taka słodka i tak wszystko dobrze się układa, i taka piękność że wszyscy fachowcy są natychmiast dostępni itd.- drażni mnie trochę zbytnia powtarzalność zdań nt. cech czy wyglądu bo pamięć mam dobrą. :D
Ale... Ale, jest też wątek "tylko początkowy" - opowieść snuje się niejako po przerwie i po opisanych traumatycznych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1948 użytkowników ma tytuł Sosnowe dziedzictwo na półkach głównych
  • 1 434
  • 514
402 użytkowników ma tytuł Sosnowe dziedzictwo na półkach dodatkowych
  • 245
  • 47
  • 26
  • 23
  • 21
  • 18
  • 11
  • 11

Tagi i tematy do książki Sosnowe dziedzictwo

Inne książki autora

Okładka książki Umrzeć jeszcze zdążysz Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 0,0
Umrzeć jeszcze zdążysz Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Kobieta z różowym brylantem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 5,8
Kobieta z różowym brylantem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Tylko milion Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,5
Tylko milion Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Kartka ze szwajcarskim adresem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,8
Kartka ze szwajcarskim adresem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Historia spisana atramentem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,3
Historia spisana atramentem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Cztery mile za Warszawą Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,6
Cztery mile za Warszawą Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Okładka książki Hotel w Zakopanem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Ocena 6,1
Hotel w Zakopanem Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
Maria Ulatowska
Maria Ulatowska
Czytała od zawsze. To, że napisze książkę, wiedziała również od bardzo dawna. Na co dzień specjalistka od prawa dewizowego, dopiero na emeryturze znalazła trochę czasu i zrealizowała swoje marzenie. Mieszka w samym centrum Warszawy, ale najchętniej mieszkałaby gdzieś poza miastem… Na przykład tam, gdzie stoi dworek pośród sosen. Najbardziej bowiem kocha las, swoją rodzinę i psy. Może w trochę innej kolejności... "Sosnowe dziedzictwo" to jej debiut literacki. Druga część tej opowieści, "Pensjonat Sosnówka", ukazała się w maju 2011 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dworek pod Lipami Anna J. Szepielak
Dworek pod Lipami
Anna J. Szepielak
Anna Szepielak to polska pisarka, nauczycielka, recenzentka i dziennikarka. Autorka 13 książek z literatury obyczajowej, romansu, literatury pięknej oraz powieści historycznej. Najbardziej lubi podróże w przeszłość, a przez życie woli spacerować niż pośpiesznie biec. Urodziła się w urokliwych Górach Tarnowskich, jest absolwentką Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Debiutowała w roku 2010 powieścią „Francuskie zlecenie". Jej bestsellerowa i nagradzana "Saga małopolska" doczekała się wznowień, zaś cykl historyczny "Dziedzictwo rodu" jest przez czytelników określany jako klimatyczna, niebanalnie skonstruowana opowieść rodowa. Popularność zdobyła również inna powieść autorki, "Dworek pod Lipami", która zyskała status bestsellera. Autorka została również wyróżniona, otrzymując nagrody jury w plebiscycie portalu granice.pl, przyznane za książki "Młyn nad Czarnym Potokiem", a także "Wspomnienia w sepii". "Dworek pod lipami" to powieść z gatunku literatury pięknej, która na rynku czytelniczym ukazała się w 2012 roku pod patronatem wydawnictwa Nasza Księgarnia. Powieść liczy sobie 528 stron. Gabriela, autorka bestsellerów, ma dość łzawych czytadeł. Chce napisać wreszcie coś ambitnego. Niestety, wydawca nie podziela jej entuzjazmu. Na dodatek kobieta niezbyt dobrze czuje się w domu niedawno poślubionego męża. Wszystko ma tam stałe miejsce i tylko dla niej nie przewidziano go zbyt wiele. Kiedy więc nadarza się okazja wyjazdu na wieś, Gabriela ochoczo z niej korzysta. Zajmując się zwierzętami i domem przyjaciółki, ma wiele czasu na myślenie. A także pisanie wymarzonej książki... Na oczach czytelnika powstaje opowieść, dzięki której Gabriela zrozumie, czego tak naprawdę pragnie. Z "Dworkiem..." po raz pierwszy zetknęłam się 11 lat temu. Czytając wtedy tę książkę odniosłam pozytywne wrażenia, więc z przyjemnością sięgnęłam po nią po raz drugi. Czytając ją po latach zdania nie zmieniłam - "Dworek pod lipami" to bardzo dobra historia obyczajowa i rodzinna Gabrieli Strzeleckiej, autorki bestsellerowej serii o weterynarz Julii. Gabriela obecnie przechodzi "kryzys twórczy" - ma dość swojej głównej bohaterki, marzy o tym, żeby stworzyć coś ambitnego - oraz kryzys rodzinny - jako młoda mężatka czuje się niepewnie w domu męża, wyobcowana pośród jego domowników, niepewna swojej pozycji zarówno w związku jaki i w domu. Wyjazd na wieś do przyjaciółki ma być przełomowym momentem w życiu Gabrieli. Kobieta ma nadzieję, że pobyt w innym miejscu pozwoli jej odetchnąć od codziennej rutyny i problemów a nowe miejsce wyzwoli natchnienie do nowej twórczości. Czy na wsi kobieta odzyska spokój? Jak przyjmą ją nowi sąsiedzi? W jakie tarapaty wpakuje się nasza bohaterka? Czy uda jej się zażegnać małżeński kryzys? I najważniejsze pytanie - czy Gabriela stworzy powieść o jakiej marzy? Książka jest przyjemna w odbiorze. Autorka stworzyła dobrą powieść obyczajową, którą śledzi się z przyjemnością. Polubiłam Gabrielę, w pewnym momencie zrozumiałam jej rozterki i z całego serca kibicowałam, aby udało jej się wszystko rozwiązać pomyślnie. Autorka książki dała czytelnikowi możliwość na wzruszenie i śmiech, ale stworzyła również momenty, które wprowadzają w niepokój i wywołują strach. Czytając książkę śledzimy nie tylko losy Gabrieli, ale również Celiny, jej nowej bohaterki, która powoli rodzi się w umyśle pisarki. Jest to ciekawa postać, podobnie jak jej twórczyni. Panie są nawet do siebie podobne... Co wyniknie z "rozmów" Gabrieli z Celiną? Czy kobiecie uda się stworzyć nową, bestsellerową powieść? Osobiście przyznam, że chyba sięgnęłabym po losy Celiny, gdyby się takowe ukazały 😉 "Dworek pod lipami" to bardzo dobra, wciągająca i ciekawa historia o kobiecych, małżeńskich rozterkach. Cieszę się, że po latach do niej powróciłam i znów miałam okazję na nowo poznać zwariowaną Gabrielę i nie mniej interesującą Celinę. Bardzo fajna historia, dobra odskocznia na leniwe, coraz cieplejsze dni. Polecam. WYZWANIE CZYTELNICZE - MAJ 2024 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z GATUNKU LITERATURA PIĘKNA.
Marcela - awatar Marcela
oceniła na71 rok temu
Sielsko i diabelsko Beata Kępińska
Sielsko i diabelsko
Beata Kępińska
Sielsko i diabelsko to dość ciekawa pozycja. Zaczęłam wyszukiwać książki trochę starsze, na których czytanie wcześniej nie miałam czasu. Teraz staram sie nadrabiać zaległości, więc między nowości wplatam inne starsze pozycje. Autorka opowiada o codziennym życiu rodziny, mieszkającej w małej wiosce pod Kielcami. Joanna jest nauczycielka języka polskiego w gimnazjum, jej mąż Krzysztof jest lekarzem w przychodni oraz ratownikiem w pogotowiu, dzieci już niemal dorosłe, przygotowują się do matury... jest tak niby spokojnie, jak w tytule sielsko, lecz niespodziewanie zaczyna się robić trochę diabelsko. Po małym zatargu z wójtem i radnymi nagle Krzysztof zostaje zwolniony z pracy, na dodatek dom, w którym mieszkali zostaje sprzedany i praktycznie zostają bez dach nad głową i bez pieniędzy. Historia znów zatacza koło, czas pomyśleć o nowej pracy, może nowym domu, niekoniecznie w tej gminie a może nawet nie w tym kraju, rozgrywki polityczne są tu nieciekawe, a wójt chwali się, że ma długie macki, bo nawet w sądzie wygrał sprawę. Samorządowa klika próbuje nawet zniechęcić do pracy Aśkę, lecz ona tak łatwo się nie poddaje. Joanna ma zwariowane pomysły, jej mąż nieco studzi jej zamiary, lecz w końcu postanawia pojechać za chlebem do Anglii. Czy małżeństwo Joanny i Krzysztofa przetrwa tę rozłąkę? Jakby mało było kłopotów, to właśnie w Anglii Krzysztof spotyka swoją dawną koleżankę, o która Joanna jest coraz bardziej zazdrosna. Nieoczekiwanie do Joanny odzywa się jej pierwsza miłość Rafał..., a córka zakochuje się w nieodpowiednim chłopaku (wg Joanny). Czy to wszystko da się poskładać? Jak rozwiążą się perypetie sercowe Joanny i Krzysztofa? Czy uda się zwariowanym nastolatkom zdać maturę? Czy uda się dokończyć rozbudowę zakupionego domku? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie w książce. Muszę powiedzieć, że jest to bardzo ładne wydanie, papier elegancki, którego teraz raczej nie stosuje się w książkach. Jednocześnie nie zauważyłam tu żadnych literówek, ani innych błędów, które dość często się pojawiają w książkach obecnie wydawanych masowo. Bardzo dobrze się czytało, więc muszę poszukać gdzieś drugiej części, gdyż w mojej bibliotece jej nie ma, a bardzo mnie ciekawi dalszy ciąg tej historii. Polecam .
Myszka - awatar Myszka
oceniła na84 lata temu
Zwyczajny facet Małgorzata Kalicińska
Zwyczajny facet
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska, autorka znana z ciepłych, życiowych opowieści o ludzkich losach, w książce "Zwyczajny facet" ponownie snuje historię o poszukiwaniu siebie, miłości i szczęścia – tym razem z perspektywy mężczyzny. Główny bohater, pięćdziesięcioletni Wiesiek, zostaje zmuszony do życiowej rewolucji. Strata pracy, problemy małżeńskie i poczucie stagnacji popychają go do wyjazdu za granicę. W Finlandii, pośród zimowych krajobrazów, dostaje szansę na nowy początek – zarówno zawodowy, jak i osobisty. Kalicińska z dużą wrażliwością rysuje portret Wieśka – człowieka uwikłanego w toksyczny związek, który latami tłumił własne potrzeby i uczucia. Jego żona, Joanna, to postać napisana z wyraźnym zamysłem: apodyktyczna, zimna, traktująca Wieśka z wyższością. Autorka nie owija w bawełnę, ukazując psychologiczną przemoc, która latami niszczyła bohatera. Jego historia to przypomnienie, że nie tylko kobiety mogą być ofiarami toksycznych relacji. Mimo trudnych tematów, Zwyczajny facet nie jest przygnębiającą lekturą. Wręcz przeciwnie – dzięki męskiej przyjaźni, humorowi i nowym doświadczeniom, książka daje nadzieję, że w każdym wieku można znaleźć szczęście. Podobnie jak w serii Dom nad rozlewiskiem, Kalicińska pięknie opisuje relacje międzyludzkie oraz siłę uczucia, które może uleczyć dawne rany. Zwyczajny facet to powieść, która trafi do osób ceniących spokojne, refleksyjne historie o życiu, jego zakrętach i drugich szansach. Nie jest to literatura dynamiczna, pełna zwrotów akcji – raczej ciepła, ale jednocześnie poruszająca opowieść o dojrzewaniu do zmian. Jeśli podobał Ci się Dom nad rozlewiskiem, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i ta książka przypadnie Ci do gustu. 📖 Dobra, refleksyjna powieść o życiu i nadziei, choć momentami przewidywalna.
Justys - awatar Justys
ocenił na91 rok temu
Czwarty kąt trójkąta Ewa Siarkiewicz
Czwarty kąt trójkąta
Ewa Siarkiewicz
Były sobie dwie siostry, a ich matka Katarzyna miała wkrótce świętować pięćdziesiąte urodziny. Julia i Monika mimo odmiennych temperamentów wzajemnie się wspierają i dopingują do pozytywnych zmian. Dzięki zakładowi z Moniką Julia poznała męża Damiana, gdy jej związek z Jackiem się wypalał. Kobietom w perypetiach uczuciowych i zawodowych pomaga wróżka Eleonora. Wdowa założyła agencję matrymonialną i powoli zdobywa renomę jako że coraz więcej par w średnim wieku zostało skojarzonych z sukcesem dzięki staraniom Katarzyny. Jednocześnie ktoś obserwuje Julie i Damiana z ukrycia, i wątek kryminalny stopniowo przyćmiewa wszystkie inne pomysły fabularne. Julia jest artystką, ale od pewnego czasu cierpi na niemoc twórczą gdyż straciła dziecko (cztery lata wcześniej). Na domiar złego Damianowi przydarzył się dziwny wypadek został potrącony i z poważnymi obrażeniami wylądował w szpitalu. Śledztwo utknęło w martwym punkcie. Interesujące postaci, przebojowa, wojownicza i nie chcąca się ustatkować Mona kontra macierzyńska Julia to ujmujące bohaterki, o których losach chce się czytać. Mimo że sprawa wypadku i rożnych kłopotów sióstr jest poważna, wszystkie sytuacje i komplikacje opisane są z humorem i ciepłem. Jest to dość rozrywkowa lektura, zwłaszcza gdy spojrzy się na działania agencji, wymagania klientek, absurdalne sytuacje w które się pakują kobiety. Julia podejrzewa męża o zdradę, nie potrafi się tym samym zrewanżować. Damian od dwóch lat łoży na niewidomą kobietę, której mąż był jego przyjacielem. Na szczęście nieporozumienia między małżonkami da się wyjaśnić. A przygodny Adam z którym miała zdradzić męża zainteresował się Monia, co przyjechała odholować ululaną siostrę do domu. Monika i Adam odbędą podróż w przeszłość Damiana, by ustalić, kim jest prześladowca, dlaczego się chce mścić na ich rodzinie. Wątek kryminalny jest potraktowany z przymrużeniem oka, niektóre incydenty podkreślają rozrywkowy charakter tej powieści. Całkiem miła odskocznia od codziennych problemów bardziej prozaicznej natury.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na610 lat temu
Mariola, moje krople... Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Mariola, moje krople...
Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Powieść obyczajowa trochę o innej tematyce niż wszystkie pozostałe z dorobku autorki. Karykaturalna historia, satyra, przypominająca komediowe filmy Barei. Akcja toczy się w PRL-u konkretnie od 17 listopada do 13 grudnia 1981 roku w małej prowincjonalnej mieścinie pod Wrocławiem, w dodatku w teatrze. Pragnę przypomnieć ,że jest to okres tuż przed ogłoszeniem stanu wojennego w Polsce. Jest to czas absurdu i tak został dokładnie w sposób rozdokazywany opisany w krzywym zwierciadle przez autorkę. Postaci przewija się cała masa, każde nazwisko upodobnia świetnie daną osobę, przykładowo dyrektor Zbytek, który od luksusów nie stronił -pojęcie względne jak na tamte czasy, Biegalski -reżyser całościowo zabiegany, przysłany z samej stolicy, który ciągle gdzieś ulatniał się jak kamfora i go nie było tam gdzie powinien się znajdować. Bardzo kolorowo zostały ucharakteryzowane osobowości bufetowej i jej córki, krawca, aktorów, sekretarza komitetu miejskiego PZPR, przedstawicieli Solidarności jak Palęta odnośnik do Lecha Wałęsy, księdza Różańskiego. W teatrze była wystawiana sztuka pt. ,, Romeo i Julia’’, a już trwały przygotowania do następnej ,,Ślubów panieńskich’’ i to w nie byle jakim wydaniu. Premiera ma się odbyć 12 grudnia na zakończenie manewrów Sojuz 81, aby uczcić i przypieczętować sukces. Na przedstawieniu mają się pojawić osobistości radzieckich delegatów związanych z tym niezwykłym wydarzeniem. Nic dziwnego ,że sytuacja okazywała się napięta i tytułowa Mariola co rusz zmuszona była podawać swojemu przełożonemu krople na nerwy. Przecież on nie mógł bez nich obejść się normalnie tak jak i bez Marioli. Przechodząc do drugiej strony medalu, trudne to były czasy. Widać to po pracownikach teatru , którzy na próbach pojawiali się i znikali by utknąć gdzieś na dłużej w kolejce po rajstopy, papier toaletowy i inne. Każdy produkt trzeba było zdobyć. Wszystko figurowało na wagę złota. Często kupowano coś co nie potrzeba, by później z kimś innym wymienić na to co się samemu życzyło. Żywność serwowano na kartki, talony, książeczki zdrowia dziecka. Cóż więc pozostawało pracownikom teatru? Nielegalny handel oczywiście , który kwitł w bufecie. Hodowali świniaka na zapleczach teatru, pędzili bimber w kotłowni na miejscu , za kołnierz go nie wylewając , drukowali ulotki opozycyjne. Trzeba było się kryć ,gdyż podsłuchy nie miały końca. A i wizyty oficerów Urzędu Bezpieczeństwa też miały miejsce nie raz i nie dwa. Liczono się wyłącznie z tymi , co należeli do partii. Sytuacja co najmniej dziwna a przy tym komiczna. Nie bez kozery zaznaczono na okładce ,że powieść lekka , zabawna i przekorna. Do tego dochodziły jeszcze inne bardziej obyczajowe epizody w postaci miłostek, zdrad, intryg , zawirowań wśród aktorów, walki o role nie zawsze uczciwe. Niesamowicie humorystyczna powieść, fantastyczne dialogi. Książkę bardzo lekko się czytało i napięcie wokół teatru cały czas rosło stopniowo. Polecam ,jeśli ktoś nie jest zrażony szczególnie czasami PRL-u i chce się coś o nich dowiedzieć lub tym , którzy przeżywali to na co dzień i chętnie odtworzą sobie ponownie w pamięci.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu

Cytaty z książki Sosnowe dziedzictwo

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sosnowe dziedzictwo