7,69 (1279 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
150
9
233
8
323
7
345
6
149
5
46
4
18
3
13
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326800788
liczba stron
216
słowa kluczowe
Osiecka, Przybora, listy
język
polski
dodał
Greg

Książka zawiera niepublikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966. Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia. Dwoje poetów. On - dystyngowany starszy pan, arcymistrz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna...

Książka zawiera niepublikowaną do tej pory korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966.

Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia.

Dwoje poetów. On - dystyngowany starszy pan, arcymistrz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna cała Polska. Ale nikt nie zna dziejów ich wzajemnego uczucia, romansu przez lata ukrywanego, burzliwego, dramatycznego i wzruszającego jak ich wiersze. Ta książka - miłosne listy Jeremiego i Agnieszki - zdejmuje zasłonę z tego uczucia i ukazuje całe jego piękno.

Książka zaczyna się od wstępu Pani Magdy Umer a kończy się tekstami piosenek, które powstały w wyniku uczuć dwojga artystów. Do książki dołączona jest płyta z audiobookiem czytanym przez Magdę Umer i Piotra Machalicę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Agora, 2010

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
poczytne książek: 161

Na całych jeziorach ty*

Zastanawiałem się, co zrobić z jej listami, i doszedłem do wniosku, że nie jestem w stanie tego zniszczyć. Myślę, że literatura polska by nam tego nie wybaczyła. Zaopiekuj się tym.** Te słowa usłyszała Magda Umer – przyjaciółka obojga poetów, gdy Jeremi Przybora przekazywał jej kopertę z listami otrzymanych od Agnieszki Osieckiej. Cóż, gdyby „literatura polska” o nich nie wiedziała, to pewnie wybaczyłaby, ale dobrze się stało, że zbiór korespondencji kochanków mógł wpaść w ręce osób, którym sama twórczość poetów już nie wystarcza.

„Listy na wyczerpanym papierze”, czyli prawdziwa historia miłości burzliwej między poetami XX wieku – Agnieszką Osiecką oraz Jeremim Przyborą. Miłości romantycznej, której jednak nie chce się zazdrościć. Temu duetowi cały czas było do siebie nie po drodze – albo dzieliła ich odległość, albo jedno z nich chciało nagle podążać w innym kierunku. Miłości radosnej, ale bardzo tęskniącej.

Co w tej relacji jest niestandardowego? Jestem pewna, że Osiecka i Przybora nie są jedyną parą ludzi, którzy zapałali do siebie uczuciem w niewłaściwym czasie. Zdecydowanie losy innych kochanków także można by było odtworzyć z korespondencji czy relacji ludzi z ich otoczenia. Dla mnie wyjątkowa była możliwość zakradnięcia się w relacje dwojga reprezentantów polskiej poezji, zaangażowanych w tworzenie jednych z najbardziej rozpoznawalnych piosenek w naszym kraju. Ludzi „z elity”, w dużej mierze odpowiedzialnych za ówczesną kulturę. Poza tym ciekawiło mnie, w jaki sposób...

Zastanawiałem się, co zrobić z jej listami, i doszedłem do wniosku, że nie jestem w stanie tego zniszczyć. Myślę, że literatura polska by nam tego nie wybaczyła. Zaopiekuj się tym.** Te słowa usłyszała Magda Umer – przyjaciółka obojga poetów, gdy Jeremi Przybora przekazywał jej kopertę z listami otrzymanych od Agnieszki Osieckiej. Cóż, gdyby „literatura polska” o nich nie wiedziała, to pewnie wybaczyłaby, ale dobrze się stało, że zbiór korespondencji kochanków mógł wpaść w ręce osób, którym sama twórczość poetów już nie wystarcza.

„Listy na wyczerpanym papierze”, czyli prawdziwa historia miłości burzliwej między poetami XX wieku – Agnieszką Osiecką oraz Jeremim Przyborą. Miłości romantycznej, której jednak nie chce się zazdrościć. Temu duetowi cały czas było do siebie nie po drodze – albo dzieliła ich odległość, albo jedno z nich chciało nagle podążać w innym kierunku. Miłości radosnej, ale bardzo tęskniącej.

Co w tej relacji jest niestandardowego? Jestem pewna, że Osiecka i Przybora nie są jedyną parą ludzi, którzy zapałali do siebie uczuciem w niewłaściwym czasie. Zdecydowanie losy innych kochanków także można by było odtworzyć z korespondencji czy relacji ludzi z ich otoczenia. Dla mnie wyjątkowa była możliwość zakradnięcia się w relacje dwojga reprezentantów polskiej poezji, zaangażowanych w tworzenie jednych z najbardziej rozpoznawalnych piosenek w naszym kraju. Ludzi „z elity”, w dużej mierze odpowiedzialnych za ówczesną kulturę. Poza tym ciekawiło mnie, w jaki sposób Osiecka posługuje się słowem, że skradła serce niejednemu mężczyźnie.

Wydanie wzbogacone jest o fotografie Agnieszki Osieckiej oraz Jeremiego Przybory, a także o skany niektórych z wymienianych wiadomości. Mnie te dodatki uprzyjemniły lekturę „Listów na wyczerpanym papierze”, ponieważ uświadomiły mi, iż rzeczywiście jest to historia, która spotkała te dwie konkretne osoby. Poza tym zarówno w korespondencji jak i na końcu książki możemy przeczytać ich teksty, niektóre popularne do dziś.

Po „Listy na wyczerpanym papierze” zdecydowanie zachęcam wielbicieli poetów, ale zaznaczam, że nie jest to pozycja wyłącznie dla zwolenników ich twórczości. Uważam, że warto jest poznać Osiecką i Przyborę właśnie od tego zbioru, aby najpierw „zobaczyć ich” od strony prywatnej, mieć większą świadomość, o czym traktują napisane przez nich utwory.

Katarzyna Muszyńska

* Tytuł piosenki autorstwa Agnieszki Osieckiej

**Tamże, s. 9

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3347)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 281
Modliszeg | 2017-12-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 04 grudnia 2017

"[...] tańczyłem z paroma dziewczynami przypadkowymi, a potem z Tobą i przypadkowość skończyła się, bo przecież my byliśmy tam tej nocy umówieni od lat..."

Książka zawiera niepublikowaną dotąd wcześniej korespondencję wybitnych osobowości Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966.

Delektowałam się treścią. Ceniłam sobie każde zdanie z owej korespondencji. Czuć miłość w każdym słowie! Pełna uczucia, humoru, ale jednocześnie smutku i tęsknoty. Nie sposób się od niej oderwać. Ogromną ekskluzywnością są fotografie dołączone do korespondencji, które przybliżają nam codzienność obojga zakochanych, a podane przypisy ułatwiają przejrzystość wydarzeń. Dodatkowym atutem jest zawarta twórczość obojga poetów. Zachęcam do przeczytania. Odczuwalne emocje ułatwiają utożsamienie się z bohaterami tej wzruszającej, pięknej, ulotnej miłości.

książek: 630
Mey-Mey | 2014-04-07
Przeczytana: kwiecień 2014

Ona - polska tekściarka wszech czasów. On - "arystokrata" polskiego kabaretu, poeta, erudyta. Oni - mimo że ich związek trwał krótko, ich listy nieustannie są przykładem twórczości, gdzie miłość można wyrazić słowami.

Teraz już się tak nie pisze. Nie tylko listów na wyczerpanym papierze, ale na żadnym papierze. Korespondowanie w tradycyjny sposób od dawna jest już przeżytkiem - archaizmem, a szkoda, bo w dobie elektronicznego, sztucznego języka kilka słów skreślonych na kartce własną ręką może wyrazić więcej niż 1000-znakowe eseje tworzone w wordzie.

książek: 824

Dwoje wspaniałych poetów, o jakże różnych temperamentach i oczekiwaniach, połączyło uczucie. Związek trwał tylko 2 lata (1964-1966). On miał 49 lat, ona 28. Pan Jeremi - spokojny, poukładany, melancholijny. Agnieszka - cały czas w ruchu, impulsywna; niezwykła osobowość. Oboje dowcipni, inteligentni i utalentowani. Opublikowane listy potwierdzają, że właśnie tacy byli. A ich uczucie? Ciągle się mijali i pisali więc do siebie listy. Charakterystyczne dla każdego z nich. Cudne.
"Takie talenty, takie urody, takie inteligencje i takie poczucia humoru zdarzają się raz na 100 lat. Obydwoje byli dziećmi szczęścia obdarzonymi przez los więcej niż talentem. Geniuszem. Czyli kłopotem" - Magda Umer.
W piosenkach napisanych w tamtym okresie ich uczucie żyje do dziś.
"Ale z tej dziwnej miłości powstały najpiękniejsze piosenki. I do dzisiaj młoda (albo nawet i stara) dziewczyna i niejeden młody (albo nawet i stary) chłopak, kochając się w sobie, słuchają tamtych piosenek; jakby napisanych tylko...

książek: 1994
Wojciech Gołębiewski | 2016-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2016

"Ułożyła i opatrzyła przedmową i komentarzami Magda Umer" czytamy pod tytułem i wyrażam uznanie dla niej, bo skomponowała to z dużym artyzmem. Jak to bywa z recenzjami książek o popularnych postaciach, odczuwam ciągoty mówienia o bohaterach, a nie o książce, chociaż to ją mam oceniać. Opanowuje się, i o nich tylko powiem, że w trakcie pisania listów, ONA ma 28 -30 lat, a ON 49 -51.
No i właśnie, cały w tym ambaras, że nigdy nie przepadałem za młodszą ode mnie o 6 lat poetką, uprawiającą poezję śpiewaną, bo rzadko kiedy rozumiem, co poeta chciał powiedzieć, a w dodatku głuchawy jestem od urodzenia, to takie poetyckie zawodzenie nie dochodzi do mnie w pełnej krasie. Oczywiście mowa tu o Magdzie Umer, bo ta książka jest niewątpliwie JEJ sukcesem artystycznym i JEJ nazwisko winno być autorskim.
Sądzę, że to również zasługa Umer, iż sensacyjność ...

książek: 1865
fiNka | 2014-07-25
Przeczytana: 25 lipca 2014

Zamierzałam dawkować sobie te książkę w małych ilościach, smakować powoli. Niestety nie udało mi sie. W momencie w którym przewróciłam pierwsza stronę byłam stracona. Nic nie było w stanie mnie od niej uwolnić. Nawet nie wiem kiedy minęła noc...
Piękna ksiazka, piękne listy dwojga wyjątkowych ludzi. Czasami może nawet zbyt intymne. W takich momentach czułam sie jak intruz, który zaglada ludziom pod kołdrę.
Aż żal, ze nikt juz dzisiaj takich listów nie pisze, ze właściwie w ogóle sie juz listów nie pisze.
Ksiazka wyjątkowa, zdecydowanie warta zanurzenia sie w świecie który juz nie istnieje.

*******************

"Przyprawiasz mnie o łzy, jak to sie zdarza - muzyce
Przyprawiasz mnie o sny
Orfeusza o Eurydyce
Przenikasz mnie, jak wiatr sierpniowy - drzewo
Otaczasz mnie, jak świat otacza niebo
I jesteś wciąż przeze mnie
Niedospiewanym śpiewem -
chce Cię nazywać tak pięknie,
ze, jak Cię nazwać, nie wiem....


Bądź cieplejsza o dwa (2)...

książek: 1370
eduko7 | 2018-05-27
Przeczytana: 21 maja 2018

Piękna miłość na odległość. „Dzięki Tobie dotknąłem firmamentu i wiem, że świat jest nieskończony, ale można go doskonale objąć, ogarnąć i sprawia to tę wtedy ogromną przyjemność, którą nazywają szczęściem!” Uczucie wzmacniane tęsknotą: „Spójrz na mnie, jak ja na Ciebie patrzę, i pocałuj mnie, a potem zacznij już do mnie wracać!” Uczucie intensywne, burzliwe, nieco dramatyczne, a jednocześnie pełne czułości i dobroci. Wyrażane pięknymi słowami, co nie dziwi, gdy ich autorami są takie osoby jak pani Agnieszka Osiecka i pan Jeremi Przybora. Ich związek potwierdza słuszność dwóch z pozoru wykluczających się poglądów: „przeciwieństwa się przyciągają” i „ludzie dobierają się na zasadzie podobieństwa”. Czym się różnili? Wiekiem, temperamentem. Co ich łączyło? Widzenie świata, inteligencja, zmysł obserwatorski i TALENT. Dobrze pomyślana strona edytorska wzmacnia efekt.

książek: 5685
kajsa | 2012-05-13

Po raz pierwszy,po przeczytaniu książki,miałam wątpliwości,ile przyznać gwiazdek.
Wielkie nazwiska,Osiecka i Przybora,mistrzowie nastroju,których teksty zna cała Polska,piszą do siebie listy,miłosne.
O sztuko epistolografii!!! Dlaczego zanikasz?
Literacko książka wzbudziła mój zachwyt. Każdy tekst,nawet najkrótszy i zminimalizowany do kilku słów to malutkie arcydzieło wrażliwości, miłości i namiętności,a jednak...
Cały czas,nawet teraz po przeczytaniu,zastanawiam się,czy mamy prawo odzierać z intymności bliskich tylko dlatego,że są sławni?
Czy wszystko jest na sprzedaż?

książek: 1491
gosia | 2011-05-11
Przeczytana: 11 maja 2011

Wczoraj z biblioteki wypożyczyłam książkę, na którą czekałam od pół roku - "Listy na wyczerpanym papierze". Oczywiście sięgnęłam po nią od razu i... nie zauważyłam, jak za oknem zrobiło się ciemno. Korespondencja Agnieszki i Jeremiego pochłonęła mnie bez końca, z wypiekami na twarzy śledziłam każdy ich list,telegram, zdjęcie czy odręczną notkę . A tak na marginesie to, że żałuję, iż odchodzi w przeszłość sztuka epistolarna z jej wysublimowanym stylem, bogactwem słownictwa i poetycką umiejętnością wyrażania uczuć, a zastępuje ją suchy i zwięzły SMS lub mail.
Książka opieczętowana jest wstępem Magdy Umer, wedle której pomysłu został skonstruowany cały zbiór. Już pierwsze wersy wprowadzają nutkę melancholii. Gdzieś z dala pobrzmiewa:
„Na całej połaci – deszcz
W przeróżnej postaci – deszcz (…)”
To tak pięknie rozmawiać poezją. Jeszcze piękniej rozmawiać nią o miłości. Osiecka i Przybora dobrze o tym wiedzieli, więc obficie skrapiali wierszami swoje listy. Słowa zgrabne, słowa czułe…...

książek: 135
RuthVanAldin | 2017-05-09
Przeczytana: 09 maja 2017

Jak bardzo gdzieś nieświadomie teksty Osieckiej siedziały mi w głowie jeszcze przed lekturą wskazuje to, że czasem łapałam się na nuceniu "Na całych jeziorach - Ty".

Co do samych listów to w trakcie czytania "paliło mi się w głowie". Nie potrafię odczytywać prawdziwych uczuć na zimno i spokojnie. Lektura ta coś dla mnie jednocześnie złamała i obnażyła. Złamała moje podejście do listów (cudzych listów się przecież nie czyta!). A obnażyła intymność dwojga kochanków. Sposób w jaki tych dwoje pisało o miłości sprawiał, że była to niejako "lektura w długopisem w ręce", bowiem zbiorek tych uczuciowych dziełek epistolarnych jest "kopalnią cytatów".

Wierszykiem z listu, który szczególnie wbił mi się w pamięć jest "Czy jesteś już na dnie".

"Cóż Jeremi, że jest nam tak ładnie,
któż, Jeremi, mój sekret odgadnie,
że od książąt pobladłych
wolę mężczyzn upadłych -
o, Jeremi czy jesteś już na dnie?
A ty jeszcze w krawacie, binoklach,
a ja pytam, czyś kogoś już okradł,
nie wymagam byś...

książek: 527
KsięgarniaWspomnień | 2018-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2018

Rewelacyjnie piękna. Niesamowicie tajemnicza miłość. Słowa za słowem, pełne siły, zmysłowości, odwagi, skrywanej czułości. Uczucie magiczne, odmienne, piękniejsze od wszystkich innych, doprawione złością, szczerością. Styl lekko patetyczny, mocno perfekcyjny, wyrywający serce z klatki piersiowej. Czytelniku - czytaj i zazdrość (pozytywnie) tej miłości. Taka już nie występuje, nie dzisiaj, nie w dobie telefonów i komputerów. To miłość idealna - moim zdaniem. Nie mam kompetencji, by analizować ją dogłębnie. Odbieram ją osobiście, na swój sposób. Ty, czytając, też tak uczynisz. To twórczość, która wymaga indywidualnej analizy. Jestem zachwycona i poruszona.

zobacz kolejne z 3337 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd