Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trup ze złożonymi skrzydłami. Sobowtór zięcia Tołstoja

Wydawnictwo: Świat Książki
6,69 (98 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
16
7
33
6
18
5
15
4
1
3
5
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324720026
liczba stron
136
słowa kluczowe
opowiadania, rodzina, proza polska
język
polski
dodała
cykuta

Dwa dłuższe opowiadania – barwne obrazki rodzinne – wywiedzione z biografii autora, rozgrywające się w jego rodzinnej Wiśle w latach 50. i 60. Nostalgia, ciepły humor, galeria malowniczych postaci. Wzruszający hołd złożony ludziom i czasom, których już nie ma.
Opowiadania z tomu „Moje pierwsze samobójstwo” ("Sobowtór zięcia Tołstoja" i "Trup ze złożonymi skrzydłami") Dwustronna okładka.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (203)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 386
Krasnoludek Monika | 2013-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2013

Zbiory opowiadań to nie jest typ, któremu często folguję. Trudno potem wziąć i taki twór opisać. Powodów jest wiele: bo jedno pani z polskiego oceniłaby na piąteczkę, drugie na czwóreczkę, a trzecie kazałaby poprawić. Bo z bohaterem się zżyć nie da po paru stronicach, bo często w akcję ubogie, a opisami zapaćkane, bądź też dzieje się wiele, jak na wiejskiej dyskotece, a opisu nie da się dopatrzyć, nawet pod lupą… i takie tam inne wydumania.

Jednakże, czasem zdarza się tak, że autor przypadnie do gustu, podczas zaczytywania się w innej formie. Da się polubić, więc chce człowiek wciągnąć go jeszcze trochę. Idzie do biblioteki, a tam tylko niepozorna, mała książeczka z opowiadaniami właśnie. W dodatku wyciętymi z większego zbioru, w tym przypadku zatytułowanego „Moje pierwsze samobójstwo”. Ciekawie, poetycko nawet, metaforycznie… to biorę, najwyżej się zawiodę, po hejtersku w Internecie wyżyję – nic straconego nie będzie.

Szczęśliwie na lekturze się nie zawiodłam, nawet więcej...

książek: 1581
lapsus | 2011-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2011

Pilch w bardzo dobrej formie. Rezygnuje z komentarzy na temat rzeczywistości i powraca w swoje rodzinne strony, by ukazać nam magiczny świat dzieciństwa - swojego dzieciństwa, ale i każdego dzieciństwa. Może wydawanie tych dwóch opowiadań w osobnym tomie to zabieg trochę na siłę, ale co tam. Warto.

książek: 601
daka | 2015-10-04
Na półkach: Różne, Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2015

Pilch nigdy mnie nie zawodzi. Dwa opowiadanka, rozmiar czytelniczy na jeden dzień, a ile emocji i wzruszeń! Z radością powracamy do dawnej Wisły, historii rodzinnych, nietuzinkowych postaci. Świetnie się czytało.

książek: 486
buziaczek197 | 2013-12-18
Przeczytana: grudzień 2013

Ja nie chciałabym nic dłuższego napisać ponad to do opowiadania "Trup ze złożonymi skrzydłami" niż pewien cytat, który na grudzień pasuje idealnie "Czas radości wesołości nastał światu temu! Bo Zbawiciel, Odkupiciel człeku dan grzesznemu!". Za to opowiadanie "Sobowtór zięcia Tołstoja" zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nikt tak rewelacyjnie jak Pan Jerzy nie opisał gry jaką są szachy lub stołu do niniejszej gry. "Nie mam skłonności do takich banałów, a jak mnie w chwilach słabości nawiedzają, krzeszę w sobie resztki sił mentalnych i tępię je w zaraniu. Poza wszystkim uważam, że wszelkie "królewskie gry i zabawy" powinny być elitarne i że w ogóle warte uwagi są tylko te rzeczy, na których się zna i którymi zajmuje się mała, jak najmniejsza, liczba osób"

książek: 510
Magota | 2012-07-04
Przeczytana: 04 lipca 2012

Pilch ma magiczną moc. Po którą jego książkę nie sięgnę, nie oderwę się, dopóki nie skończę i chodzi tu nie tyle o treść, co o styl pisania. Czasem mam wrażenie, że instrukcja obsługi kosiarki w jego wykonaniu mogłaby stanowić fascynującą lekturę. Mało dziś takich pisarzy...

Styl pisania, to jednak nie wszystko. Choć oba opowiadania bardzo mi się podobały, to miałam wrażenie, że książka została wydana trochę na siłę. Było sympatycznie, nieco nostalgicznie, ale zabrakło pewnej spójności i ciągłości. Owszem, obie historie dotyczą wspomnień z dzieciństwa autora, co na pewno stanowi wspólny mianownik, jednak są dość mocno zróżnicowane i zanim czytelnik na dobre wsiąknie w klimat, opowiadania się kończą i pozostaje duży, a nawet bardzo duży niedosyt.

Tyle z minusów. Do plusów, poza wspomnianym już stylem, z całą pewnością można zaliczyć sposób w jaki Pilch postrzega i komentuje świat. Tu już obyło się bez niespodzianek - jest jak zawsze ciekawie i zabawnie, a momentami nawet...

książek: 331
spring | 2011-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2011

Dobry Pilch na chwilę przerwy.

książek: 163
mpw | 2016-09-14
Przeczytana: 14 września 2016

„(…) Wówczas, gdy obudzę się o świcie i zacznę czytać jakiegoś klasyka, będę czytał do samego południa, a może nawet – jak zechcę – do zmierzchu. Coś mi mówi, że tej epoki świętego spokoju nie dożyję, ale to nie znaczy, że nie należy kupować książek.” Marzenie wielu. I usprawiedliwienie fenomenalne.
Pilch pilchowski. Pilchowizm obecny w książeczce małej, ale wartej uwagi.
Znane miejsca (Wisła, Warszawa), postaci (babka Pechowa, majster Sztwiertnia, kot Głupielok…), motywy (luteranie, natręctwa, szachy etc.) i ten specyficzny folklor wiślański.
Świetne opowiadania. Nie nowe, ale to ich według mnie - pozytyw. Powielanie konceptów i kontekstów, w przypadku Pilcha nim nie jest, bo nie nuży. Szczególnie, że lekturka krótka – ot jeden wieczór.
„(…) i do dziś jestem pewien, że całe zło mojego życia i wszystkie męczarnie moje, to jest zapłata za zostawienie kota Głupieloka. Moją upiorną i nie do zniesienia samotnością płacę za rok jego samotności.”

książek: 833
cykuta | 2010-12-24
Przeczytana: 23 grudnia 2010

O Jerzym Pilchu - jako autorze - nie można z całą pewnością napisać, że jest nijaki. Styl jego utworów jest nader charakterystyczny, a przewijające się wątki [w przypadki omawianej lektury są to głównie nieco, lecz nie nadmiernie sentymentalne elementy rodzinnej sagi] - poprzez spory ładunek indywidualizmu, zapadają w pamięć. Niestety tego samego nie da się napisać o jego ostatniej książce. Jak wynika z informacji od wydawcy - jest to publikacja opiewająca na dwa zaledwie opowiadania, i to jeszcze "wyciągnięte" z wcześniej wydanych utworów [w zbiorze "Moje pierwsze samobójstwo" zdaje się]. W związku z tym, mimo raczkującej przychylności, jaką zaczynam darzyć Pilcha, mam wrażenie, że omawiana pozycja po prostu utonie w zalewie podobnych sobie - asensownie wydanych opowiadań, którym na siłę i w sposób wymuszony przez komercję nadaje się formę książkową. Innymi słowy; Pilch - tak, ale w innym kontekście.

książek: 160
Sayuri | 2012-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lipca 2011

Chcę podzielić się wrażeniami z przeczytania dwóch opowiadań Jerzego Pilcha pod tytułem: "Trup ze złożonymi skrzydłami" oraz "Sobowtór zięcia Tołstoja". Opowiadania wydane w jednej książce z dwustronną okładką. Czytając owe opowiadania, poznajemy kawałek historii z dzieciństwa autora tych opowiadań. Czytając te opowiadania czytelnik ma wrażenie, że nie tylko porusza się w świecie dzieciństwa pisarza, ale opowiadania te sprawiają, iż każdy z nas będzie sobie przypominał swoje dzieciństwo, ludzi, którzy nas otaczali w tamtym okresie, a których może już nie ma. To właśnie Ci ludzie często wywierali na nas największy wpływ i dzięki którym nasze dziecięce lata były wspaniałe, śmieszne, a czasami sprawiali nam przykrość. Ale właśnie Ci ludzie z lat dziecięcych chyba są najbardziej zapamiętani przez nas i do tych ludzi z tamtego okresu najbardziej tęsknimy. Czyż nie? I te opowiadania są właśnie takim upamiętnieniem tych ludzi, okresy dzieciństwa, które już się nie powtórzy.
W...

książek: 2275
asnna | 2011-05-11
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2011
Przeczytana: 11 maja 2011

Świetna forma Pilcha, szkoda tylko, że zbiorek tak niewielki i powielony z wcześniejszego tomu...

zobacz kolejne z 193 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd