
Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-04-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-04-14
- Liczba stron:
- 236
- Czas czytania
- 3 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395867224
W związku ze zbliżającą się rocznicą śmierci pisarza Wydawnictwo POLITYKA przedstawia wybór felietonów Jerzego Pilcha, które napisał dla tygodnika „Polityka” w latach 2002–2006.
Nie jest to wybór przypadkowy, lecz książka zaplanowana i ułożona przez samego autora. Zgodnie z jego pomysłem przypominane teksty zostały podzielone na dwie grupy: o literaturze i o piłce nożnej. W obu tych dziedzinach Jerzy Pilch się wyróżniał, tyle że w literaturze jako oryginalny twórca, a w piłce nożnej jako niezmordowany kibic i komentator. Pilch felietonista w niepowtarzalny sposób łączy światy kultury „wysokiej” i rozrywki mas, zachowując zawsze błyskotliwość, trzeźwość spojrzenia, polemiczną finezję i bezkompromisowość. To wybitny zawodnik na tym boisku – sprawdzał się zarówno w ataku, jak i obronie. Jego teksty sprzed lat wciąż potrafią ożywiać umysł i wyobraźnię czytelnika. Zatem, jak głosi tytuł zbioru zaproponowany przez redakcję, „Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można”.
Kup Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki
Poznaj innych czytelników
131 użytkowników ma tytuł Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki na półkach głównych- Chcę przeczytać 81
- Przeczytane 50
- Posiadam 14
- 2021 7
- Do kupienia 1
- Mam i przeczytam 1
- Domowa biblioteka 1
- Nie przebrnęłam 1
- #eseje i felietony o książkach, literaturze i wszystkim innym 1
- 01. Epub+ 1
Tagi i tematy do książki Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki
Gdy prace nad książką z wolna zbliżały się ku końcowi, Ryszard Krynicki osobiście z Poznania przyjechał do mnie do Krakowa celem - co było d...
RozwińOtóż bardzo niezręcznie jest, jak autorka zaczyna od wyznania: „Wcale nie chciałam, żeby to się okazało, ale gdy sięgnęłam” itd. Było nie si...
Rozwiń



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pretensja o tytuł jest jedyną, jaką mieć tu można. Felietony z Polityki
Pilch w grobie się przewraca przez ten VAR... przewraca się tak rozpaczliwie autentycznie, że żadne powtórki wideo nie są potrzebne, żeby stwierdzić, że pisarz piłkę nożną kochał miłością wielką i jak wieszczył w felietonie "Reformatorzy z koziego zadka (1): "FIFA nigdy na coś takiego nie pójdzie". Czas pokazał, jak strasznie się w swoich ocenach pomylił. Nie zmienia faktu, że jego piłkarskie felietony to coś najlepszego, co o piłce można przeczytać i bardzo żałuję, że nikt nie pokusił się o zebranie jego wszystkich futbolowych tekstów w jednym zbiorze.
Ale nie z samej piłki ten zbiór się składa, bo jest też część o książkach i tu bywa różnie: teksty o Masłowskiej, Danie Brownie, czy ostatniej książce Marqueza i perypetii z jej nieobyczajnym tytułem są świetne, zresztą mały cytat: "Wydawca widząc kurwę w tytule, zrobił to się niepewny, co nie dziwota, człowiek na taki widok zawsze robi się niepewny, wezwał prawników i oświadczył im, że ma wątpliwości i prawnicy zrobili to, co w takich sytuacjach robią zawsze: wzmogli wątpliwości. Prawnicy w końcu od wieków nie rozwiewają wątpliwości, a je wzmagają, mnożą i nimi grożą. Taki jest bieg świata i w te mierze żadna niecodzienność się tu nie zdarzyła." (s.117). Obok perełek są też felietony, które były dla mnie zupełnie nieinteresujące, jak recenzje tomików poetyckich. W każdym razie jest to świetny zbiór, lepszy niż "60 felietonów najjadowitszych".
Pilch w grobie się przewraca przez ten VAR... przewraca się tak rozpaczliwie autentycznie, że żadne powtórki wideo nie są potrzebne, żeby stwierdzić, że pisarz piłkę nożną kochał miłością wielką i jak wieszczył w felietonie "Reformatorzy z koziego zadka (1): "FIFA nigdy na coś takiego nie pójdzie". Czas pokazał, jak strasznie się w swoich ocenach pomylił. Nie zmienia faktu,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie niedawnego festiwalu im, Herlinga - Grudzińskiego, który miał miejsce w Kielcach i w którym jednocześnie miałem przyjemność brać udział, sporo uwagi zostało poświęcone Jerzemu Pilchowi odnośnie faktu, że był jednym z najlepszych felietonistów jacy tworzyli w tej dziedzinie. Mocno zaciekawiony tymi informacjami postanowiłem sięgnąć niezwłocznie po zbiór jego felietonów, jakie pisał dla tygodnika ,,Polityka'' i przeczytanie tego zbioru było wielką ucztą. Bez wątpienia książka ta stanowi zbiór fantastycznych felietonów Jerzego Pilcha, który pisał inteligentnie, rzeczowo i z dużym polotem, a także w sposób cięty, dosadny i kulturalny potrafił wytknąć to co funkcjonowało nie właściwie, jak również podejść do pewnych spraw z odpowiednim dystansem, przy czym każdy z felietonów okraszony jest dającym do myślenia morałem. Teraz nie mam wątpliwości, że Jerzy Pilch był kapitalnym felietonistą i jednym z absolutnych mistrzów w tego typu fachu.
W trakcie niedawnego festiwalu im, Herlinga - Grudzińskiego, który miał miejsce w Kielcach i w którym jednocześnie miałem przyjemność brać udział, sporo uwagi zostało poświęcone Jerzemu Pilchowi odnośnie faktu, że był jednym z najlepszych felietonistów jacy tworzyli w tej dziedzinie. Mocno zaciekawiony tymi informacjami postanowiłem sięgnąć niezwłocznie po zbiór jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie lepszy zbiór felietonów niż "60 najjadowitszych". Najwyższy poziom.
Zdecydowanie lepszy zbiór felietonów niż "60 najjadowitszych". Najwyższy poziom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiedzieć, że Jerzy Pilch wybitnym felietonistą był, to nic nie powiedzieć! Felietony Mistrza choć pisane w okresie jego gry w drużynie Polityki, to jednak jak zawsze ponadczasowe. Tak dobre jak dobry mecz reprezentacji Polski (my czytelnicy może jeszcze takich doczekamy bynajmniej niektórzy...).
Powiedzieć, że Jerzy Pilch wybitnym felietonistą był, to nic nie powiedzieć! Felietony Mistrza choć pisane w okresie jego gry w drużynie Polityki, to jednak jak zawsze ponadczasowe. Tak dobre jak dobry mecz reprezentacji Polski (my czytelnicy może jeszcze takich doczekamy bynajmniej niektórzy...).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo chyba ostatnia pozycja autorstwa Jerzego Pilcha, jaką dane mi było przeczytać. Nie zgadzam się z niektórymi komentarzami, że skoro felietony opisywały sprawy bieżące, to dzisiaj są nudne i nieaktualne. Nie o to chodzi, kiedy sięga się po zbiór mistrzowsko napisanych felietonów. Sprawy bieżące są zawsze tylko punktem wyjścia do barwnej, inteligentnej i często jadowitej "wycieczki" zakończonej puentą. Jeśli przy okazji czytania kunsztownego tekstu przypomnimy sobie czym żyła Polska i świat ok. 15 lat temu - tym lepiej dla nas. Zwłaszcza w przypadku nielicznych napomknień politycznych można zdać sobie sprawę, jak wiele rzeczy pozostaje niezmiennych.
To chyba ostatnia pozycja autorstwa Jerzego Pilcha, jaką dane mi było przeczytać. Nie zgadzam się z niektórymi komentarzami, że skoro felietony opisywały sprawy bieżące, to dzisiaj są nudne i nieaktualne. Nie o to chodzi, kiedy sięga się po zbiór mistrzowsko napisanych felietonów. Sprawy bieżące są zawsze tylko punktem wyjścia do barwnej, inteligentnej i często jadowitej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze, że ta książka powstała. Dobrze, że te felietony nie zaginą w odmętach papierowej prasy, która nieuchronnie odchodzi do lamusa. Teksty J. Pilcha nic nie straciły na aktualności i dalej dają przyjemność z czytania. Dobrze odmierzać sobie codziennie po kilka - wtedy najlepiej smakują, bo jednak nie jest to lektura do ciągłego czytania.
Dobrze, że ta książka powstała. Dobrze, że te felietony nie zaginą w odmętach papierowej prasy, która nieuchronnie odchodzi do lamusa. Teksty J. Pilcha nic nie straciły na aktualności i dalej dają przyjemność z czytania. Dobrze odmierzać sobie codziennie po kilka - wtedy najlepiej smakują, bo jednak nie jest to lektura do ciągłego czytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepiej żyć piłką, niż żyć jak się żyje... nawet gdy nasi po drodze odpadają. Czytanie felietonów w trakcie obecnego futbolowego święta jest świętem podwójnym. Ale chcę uspokoić nie kibiców. Większość prezentowanych tekstów nie jest o piłce. Znajdziemy coś o literaturze i życiu. W Wiśle i Warszawie. O pisarstwie Antoniego Libery i Czesławie Miłoszu... może za takie zestawienie nazwiska ktoś mnie skarci !!! Ujął mnie "Wzrost Franza Kafki" a "Mój mały antysemita" powinien ujrzeć światło dzienne w rodzimej szkole felietonu. I tak mógłbym jeszcze dalej. Tylko po co... lepiej sięgnąć po książkę i polecieć na wyrywki. Pewnego smaku czytelniczego dodaje to, że teksty są napisane 15-16 lat temu a czyta się znakomicie teraz. Zresztą w naszym kraju niezbyt ulegamy zmianom, wręcz lubimy się konserwować dlatego to co przeczytałem uważam za aktualne. Na wakacje w sam raz. Na zbliżającą się jesień i zimę tylko nas czytelników zagrzeje. Już się cieszę na grudzień...
Lepiej żyć piłką, niż żyć jak się żyje... nawet gdy nasi po drodze odpadają. Czytanie felietonów w trakcie obecnego futbolowego święta jest świętem podwójnym. Ale chcę uspokoić nie kibiców. Większość prezentowanych tekstów nie jest o piłce. Znajdziemy coś o literaturze i życiu. W Wiśle i Warszawie. O pisarstwie Antoniego Libery i Czesławie Miłoszu... może za takie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromny zawód. Wiele zawartych w tym zbiorze felietonów odnosi się stricte do wydarzeń sprzed 15 - 20 lat, które z dzisiejszej perspektywy są mało interesujące (dotyczy to szczególnie części poświęconej piłce nożnej). Pomimo błyskotliwości, lekkości pióra Pilcha lektura tych felietonów jest stratą czasu.
Ogromny zawód. Wiele zawartych w tym zbiorze felietonów odnosi się stricte do wydarzeń sprzed 15 - 20 lat, które z dzisiejszej perspektywy są mało interesujące (dotyczy to szczególnie części poświęconej piłce nożnej). Pomimo błyskotliwości, lekkości pióra Pilcha lektura tych felietonów jest stratą czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFelietony dla wielbicieli autora, polskiej literatury i piłki nożnej. Liczyłam szczerze mówiąc na więcej publicystyki, nawet tej sprzed lat, ale dobra literatura i tak się broni, więc oczywiście polecam.
Felietony dla wielbicieli autora, polskiej literatury i piłki nożnej. Liczyłam szczerze mówiąc na więcej publicystyki, nawet tej sprzed lat, ale dobra literatura i tak się broni, więc oczywiście polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPilch w starym dobrym stylu.
Lubię bardzo.
Pilch w starym dobrym stylu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię bardzo.