Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowiadania kołymskie

Tłumaczenie: Juliusz Baczyński
Wydawnictwo: Rebis
8,26 (388 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
81
9
99
8
96
7
78
6
22
5
10
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kolymskie rasskazy
data wydania
ISBN
9788375106039
liczba stron
774
słowa kluczowe
Archipelag, Gułag, łagry, stalinizm
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
A--

Inne wydania

To, co widziałem, tego człowiek nie powinien widzieć, nie powinien o tym wiedzieć. Rzeczywistości łagrów, przeżywanej przez miliony ludzi, nie można pojąć, a jeśli nie pojąć, to choć trochę zrozumieć, nie przeczytawszy Opowiadań kołymskich w całości. Słynny Archipelag Gułag wniósł wiele w poznanie świata łagrów, zwłaszcza w zakresie materiału faktograficznego. Natomiast w sferze przeżyć,...

To, co widziałem, tego człowiek nie powinien widzieć, nie powinien o tym wiedzieć.

Rzeczywistości łagrów, przeżywanej przez miliony ludzi, nie można pojąć, a jeśli nie pojąć, to choć trochę zrozumieć, nie przeczytawszy Opowiadań kołymskich w całości.

Słynny Archipelag Gułag wniósł wiele w poznanie świata łagrów, zwłaszcza w zakresie materiału faktograficznego. Natomiast w sferze przeżyć, emocji, uczuć, myśli i refleksji nad ludzką nędzą to Szałamow jest tym, który beznamiętnie prowadzi nas przez piekło zgotowane przez człowieka drugiemu człowiekowi w naszych czasach.
ze wstępu Juliusza Baczyńskiego

 

źródło opisu: merlin.pl

źródło okładki: merlin.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1367)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 553
Justyna | 2016-01-23

Tak naprawdę nie da się ocenić tej książki...bo jak oceniać opowiadania mówiące o śmierci, strachu, głodzie, zimnie...? Wstrząsające historie z "życia" na Kołymie, w łagrach, o pracy ponad ludzkie siły i o wrakach pozostających z ludzi. Nigdy nie wyjdę z podziwu dla osób, które musiały żyć w takich warunkach, mimo to miały w sobie dość siły by walczyć o życie i kolejny dzień. Nie poddawali się, CHCIELI żyć więc nie odbierali sobie tego życia, nie ważne jak ciężkie było... Bardzo przygnębiające, ale i refleksyjne dzieło. Naprawdę trzeba je znać, aby wiedzieć jak błahe są nasze problemy, jak niepotrzebnie narzekamy i wybrzydzamy... Może w końcu zaczniemy doceniać to co mamy i nie będziemy zbyt roszczeniowi wobec życia. Polecam, książka może poważnie zaszkodzić naszej ignorancji! ;)

książek: 1106
Avalarte | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2014

Ta książka wbiła mnie w ziemię… Poziom okrucieństwa, barbarzyństwa i niewyobrażalnego zezwierzęcenia sięgnął w niej zenitu mojej wrażliwości i wytrzymałości estetycznej.

Kilka osób komentujących tę książkę sugerowało, że lepiej podzielić lekturę na kilka części, bo ciężko jest ją czytać za jednym podejściem. Musze przyznać, że osoby te miały rację. Jest to literatura dla ludzi o bardzo mocnych nerwach. Jeśli chodzi o siłę emocjonalną, to śmiało można ją porównać do „Medalionów” Zofii Nałkowskiej - z tym, że „Medaliony” były książką objętościowo niewielką, „Opowiadania Kołymskie” mają zaś prawie 1000 stron (przynajmniej w wydaniu, które czytałam).

Nie mogę się nadziwić w jaki sposób stworzono całą tę machinę łagrową, gdzie świat i wszelkie znane nam wartości zostały wywrócone do góry nogami. Świat w którym mordercy, ludzie dokonujący najcięższych przestępstw, byli traktowani przez państwo niezwykle łagodnie, posiadali szereg przywilejów. A więźniowie polityczni, których jedynym...

książek: 255
Samson Miodek | 2015-10-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 października 2015

Książka opisuje wydarzenia tak przerażające, że aż trudno w nie uwierzyć. Do jakiego stanu upodlenia można doprowadzić człowieka i złamać go na zawsze? W Kołymie więźniowie woleli się trwale okaleczać, mimo że groziła za to kula w łeb za zdradę państwa, niż chodzić tyrać do kopalni przy 50 stopniowych mrozach, woleli odcinać sobie członki, łamać ręce, aby poleżeć trochę w lazarecie, oni woleli zoperować sobie zdrowy wyrostek, a potem zakazić rany, oby tylko jeden dzień dłużej, JEDEN DZIEŃ!
Niepojęte jest także to, za co człowiek mógł się znaleźć w Kołymie 500km. na północ od Magadanu na Syberii, a mógł się tam znaleźć ZA NIC! Bo towarzysz Stalin potrzebował np. geologów, więc kazał aresztować dwustu i doczepić im paragraf 58-więzień polityczny, mógł się tam znaleźć przez przypadek, bo pojechał akurat do Moskwy jak ten Polak Michał, z ostatniego opowiadania. Niepojęte jest że te bestialstwa urządzili Rosjanie Rosjanom, oraz to że mogłeś być ministrem, prokuratorem generalnym,...

książek: 358
paweł | 2014-10-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka to zbiór opowiadań o życiu komunistycznym "raju" stworzonym przez sowietów, na dalekim wchodzie.W "raju"gdzie jedynym przywilejem i obowiązkiem jest praca i tylko praca.Gdzie człowiek nie znaczy już nic.

książek: 913
Artur Schodziński | 2013-12-14
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 13 grudnia 2013

Twarda jak wieczna zmarzlina książka. Jeśli ktoś chce zobaczyć co kryje się pod nazwą KOŁYMA niech koniecznie przeczyta. Po tej lekturze jakoś inaczej mi smakuje kromka chleba!!!

książek: 1016
WiolkaS | 2014-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Ta książka-to świadectwo bestialstwa systemu komunistycznego,który potrafił odebrać jednostce wszystko ,dawne życie ,rodzinę ,wiarę w ludzi,w prawdę,w sprawiedliwość.Wyssał ostatnie okruszki dobra i cóż z nas ludzi zostaje? Istota którą trudno nazwać człowiekiem ,zdolna do okrutnych zbrodni,potrafiąca zrobić wszystko aby przetrwać i zaspokoić straszny,niedający się niczym stłumić głód.Autor ukazuje jak łatwo w pewnych warunkach przekroczyć granicę za którą nie ma już ludzi .....
Ta książka na zawsze pozostanie w mojej pamięci,jej autentyczność jest dla mnie bardzo ważna-autor to wszystko widział i przeżył. Po takich przeżyciach,potrafił w sposób beznamiętny opisać przerażające warunki panujące w najgorszym z łagrów ówczesnej Rosji-Kołymie.Skąd znalazł siłę ,która pozwoliła mu przeżyć ten koszmar jeszcze raz i przelać to ogromne cierpienie...

książek: 92
leonid | 2015-12-28
Na półkach: Przeczytane

Szczerze mówiąc nic o niej nie wiedziałem, ale skoro zakazana(czytałem w latach osiemdziesiątych) to trzeba ją mieć - pomyślałem . Zacząłem czytać i... ból pod mostkiem. Jednocześnie chciałem tą książkę odrzucić i czytać .Każda opowieść z Kołymy wywala jelita na wierzch i zgniata ciężkim butem. Jeśli podczas czytania można cierpieć,to ja cierpiałem. Ta książka to dla mnie arcydzieło literatury obozowej.

książek: 2283
kasandra_85 | 2011-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 maja 2011

http://kasandra-85.blogspot.com/2011/05/opowiadanie-koymskie-waram-szaamow.html

książek: 973

Arcydzieło literatury obozowej. Książka którą zawsze czytam ze ścisniętym sercem. Autor przeżył 20 lat w najgorszym z łagrów strasznego Gułagu – na Kołymie. Jak sam pisze, jest to piekło na ziemi. Wstrząsające świadectwo bestialstwa komunizmu i upadku człowieka, opisane językiem prostym i beznamiętnym. Moim zdaniem to nie dzieła Sołżenicyna są symbolem literatury łagrowej, a właśnie dzieła dużo mniej znanego Szałamowa

książek: 404
Biały | 2013-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 1988 rok

Opowiadania kupiłem w pakiecie "książek zakazanych", chyba 1989 lub ósmym. Szczerze mówiąc nic o niej nie wiedziałem, ale skoro zakazana to trzeba ją mieć - pomyślałem. Zacząłem czytać i szok. W jednej chwili chciałem tą książkę odrzucić i czytać .Tą książkę czyta się trzewiami. Wywala jelita na wierzch i zgniata ciężkim butem, po to , by ból nigdy nie dał zapomnieć. Jeśli podczas czytania można cierpieć,to ja cierpiałem. Minęło ponad 20 lat a ja pamiętam zimno jakie odczuwałem, kiedy czytałem o ponad 50-stopniowym mrozie; siekierę czy nóż, którym zabijano ot tak. Ta książka pokazała, że są takie chwile, kiedy sentencja "homo homini lupus" jest jakimś eufemizmem. Ta książka to dla mnie arcydzieło. Literatura obowiązkowa

zobacz kolejne z 1357 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd