Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Delirium

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,87 (6808 ocen i 974 opinie) Zobacz oceny
10
1 342
9
1 229
8
1 652
7
1 309
6
738
5
297
4
134
3
73
2
21
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Delirium
data wydania
ISBN
9788375151565
liczba stron
360
słowa kluczowe
miłość, dystopia
język
polski
dodała
adela

Inne wydania

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa. Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna. I zawsze im wierzyłam. Do dziś. Teraz wszystko się zmieniło. Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”. Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem. W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić. Potem...

„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.
Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.


Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.

Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

 

źródło opisu: Otwarte, 2012

źródło okładki: otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 176
Ewelina_1812 | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane

Trylogia "Delirium" jest, według mnie, nieco podobna do "Zbuntowanej" czy "igrzysk Śmierci". Przedstawia świat inny od dzisiejszego, po wojnie, gdzie społeczeństwo jest urządzone w całkowicie inny sposób od normalnego. Jest też główna bohaterka, młoda dziewczyna, która się buntuje. Jest walka z systemem i chęć powrotu do starego świata.
Lena żyje w świecie, gdzie miłość jest chorobą, tępioną systematycznie i w nie których przypadkach brutalnie. Jest to świat pozornie bezpieczny, spokojny, wolny od uczuciowych zawirowań i problemów. Ale to tylko pozory. Ludzie pozbawieni umiejętności kochania stali się nijacy, pozbawieni umiejętności cieszenia się życiem, puści. A życie wcale nie jest łatwe, bo w każdej chwili można nabawić się choroby, za którą się kara albo nawet zabija. Lena tego nie kwestionuje, całe życie uczona że miłość niszczy, a zabieg to przejaw troski władz o społeczeństwo. Chce zabiegu, chce spokoju, bezpieczeństwa, stabilizacji. I wtedy spotyka Alexa, który pokazuje jej świat z innej perspektywy, który pokazuje jej mroczniejsze oblicze systemu i zakłamanie. I w którym się zakochuje.
Książka, choć mniej emocjonująca od Igrzysk Śmierci, jest ciekawa, wizja takiego świata i ludzi daje do myślenia. Zdumiewające, jaką moc ma propaganda i wpływanie na młodych ludzi. Niby wizja świata przedstawiona w książce jest odrzucająca i nikt by się nie poddał takiemu zabiegowi. Ale gdyby całe życie mówiona nam, że miłość to choroba taka jak np schizofremia, że to uczucie, które tylko i wyłącznie niszczy życie, to wiele osób by w to wierzyło. Bo tak zostałoby to im pokazane, bo tak zostałoby im to wytłumaczone, tak zostaliby wychowani. Nie wiem czemu, ale mam skojarzenia z propagandą Hitlera. W czasach hitlerowskich Niemiec też duzo było zwyrodnialców, młodych ludzi którzy bez problemu zabijali, którzy uważali Polaków, Żydów za coś gorszego od siebie. Ale tak mieli to wytłumaczone, od najmłodszych lat to im wpajano, nie znali tych ludzi, nie znali innego świata niż ten przedstawiony im przez rząd, szkołę, rodziców. Gdyby nie propaganda i urabianie ich od kołyski, wielu z żołnierzy, zbrodniarzy wojennych pewnie nie popełniłoby zbrodni. W normalnym świecie byli by normalnymi ludźmi.
To co także podobało mi się w tej książce to skojarzenia i przemyślenia Leny, które nie były jakieś wydumane, ale takie ciepłe i trochę melancholijne. Do jednej rzeczy bym się jednak przyczepiła: do nalotu na imprezę. Lena była świadkiem takiego okrucieństwa, a w przeciągu paru dni otrząsnęła się całkowicie, nie zainteresowała się losem tych ludzi, w ogóle tak jakby w mieście nie zauważono że nagle ubyło sporo nastolatków, że wielu wróciło do domów skatowanych. Chyba ten wątek nie był do końca przemyślany i skończony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Błękitne sny

„ … O życiu i śmierci decydują ułamki sekund …” Każdy z Nas miewa piękne sny, ale zdarzają się też nękające koszmary. Czasami są przestrogą przed zł...

zgłoś błąd zgłoś błąd