Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mgły Avalonu

Tłumaczenie: Dagmara Chojnacka
Cykl: Avalon [Marion Zimmer Bradley] (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,97 (1051 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
215
9
277
8
184
7
204
6
76
5
49
4
13
3
22
2
4
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Mists of Avalon
data wydania
ISBN
9788375065114
liczba stron
1350
język
polski
dodał
enga

Inne wydania

"Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca..." Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z...

"Albowiem, tak jak mówię, zmienił się sam świat. Był taki czas, kiedy
wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć
łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz
do Świętej Wyspy Avalon. W tamtych czasach wrota łączące światy unosiły
się we mgle i otwierały się wedle woli i myśli wędrowca..."

Morgiana, obdarzona darem Wzroku i związana z losem Artura Pendragona,
swego brata-kochanka, opowiada historię krótkiej świetności Kamelotu.
Nie jest to jednak opowieść o rycerskich czynach, lecz widziana kobiecym
okiem wizja społeczeństwa u progu dziejowych zmian.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 38
izabella | 2012-11-26
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 31 sierpnia 2012

Mgły Avalonu to „wciągacz” niesłychany pomimo, że to tomisko, które swoją objętością najpierw przeraża, ale czytanie go pochłania do tego stopnia, że istnieje ryzyko, że się po prostu nie zauważy zagrożenia. Było nie było, legenda arturiańska w ujęciu Marion Zimmer Bradley najpierw pochłonęła mnie.

Jest to opowieść snuta przez Morgianę la Fay, obejmująca losy kilku pokoleń bohaterów i bohaterek legendy. Zwłaszcza bohaterek, bo w przeciwieństwie do wielu innych wersji cyklu więcej tu dworskich intryg, równie misternych co produkowane masowo przez piękne damy hafty, niż opisów walki. I choć panowie w powieści najpierw zajmują się siekaniem wrogów na kawałki, a potem obsesyjnie poszukują Świętego Graala, to wyglądają na takich, co nie bardzo panują nad własnym losem.
Jest to też historia jak patriarchalne chrześcijaństwo wypiera wcześniejsze wierzenia związane z Boginią, kult śmierci i umartwiania zastępuje kult płodności i życia.
Polecam, ale uwaga jak zacznie się czytać to ... a to wielkie tomisko ... kilka dni i nocy z głowy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór skrzydeł i zguby

Pozostały 3 dni do premiery, a ja miałam zaszczyt przeczytać ją wcześniej. Po rewelacyjnym drugim tomie „Dworze furii i mgieł”, przyszedł czas na wiel...

zgłoś błąd zgłoś błąd