Dzienniki 1914 - 1945 [T.1, 1914-1925]

Wydawnictwo: Czytelnik
6,98 (88 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
15
8
10
7
25
6
16
5
10
4
2
3
3
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307026324
liczba stron
409
słowa kluczowe
dzienniki
język
polski
dodała
Indyviduum

W swoim testamencie pisarka zastrzegła, że dzienniki mogą być wydrukowane w całości dopiero 40 lat po jej śmierci. Jednocześnie zezwoliła na wcześniejsze publikowanie fragmentów, dzięki czemu mogły się ukazać dwie "Czytelnikowskie" edycje: 5-tomowa w 1988 roku i 7-tomowa zakończona w roku 2000. Pierwsza jeszcze pod bacznym okiem cenzury, druga - po zmianie ustrojowej, już bez tego rodzaju...

W swoim testamencie pisarka zastrzegła, że dzienniki mogą być wydrukowane w całości dopiero 40 lat po jej śmierci. Jednocześnie zezwoliła na wcześniejsze publikowanie fragmentów, dzięki czemu mogły się ukazać dwie "Czytelnikowskie" edycje: 5-tomowa w 1988 roku i 7-tomowa zakończona w roku 2000. Pierwsza jeszcze pod bacznym okiem cenzury, druga - po zmianie ustrojowej, już bez tego rodzaju ograniczeń.

 

źródło opisu: culture.pl

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (262)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1417
Dotka76 | 2013-04-11
Przeczytana: 05 maja 2013

Wróciłam do nich po latach.

Czytając Dąbrowską, ciągle się zastanawiam, jakie to uczucie, gdy kreuje się swoich rodziców na bohaterów powieści. Powieści, w której fikcja miesza się z prawdą, w której przedstawione są szczegółowo przeróżne wydarzenia, w której jest tak wnikliwa psychologiczna analiza bohaterów - rodziców autorki!
Co ją do tego pchnęło?
To ogromne wyzwanie. A wydaje się, że nie były to łatwe relacje, przecież Dąbrowska wprost pisze, że nie została wychowana na szczęśliwego człowieka.

Czy tak rozpaczliwie próbowała ich zrozumieć? Jakoś obronić (zwłaszcza ojca)? Aby w końcu i ich "noce i dnie" nie okazały się jednak tylko bezładną szamotaniną, chaotyczną próbą przetrwania życia? Bez świadomości głębi życia, bez poczucia sensu?
Chciała nadać ich życiu jakiś sens? Zrozumieć, dlaczego wszystko musiało potoczyć się właśnie tak?

Nie wiem. Powstało jednak arcydzieło.
Arcydzieło, które może nawet przerosło to pogubione życie jej rodziców.

I jeszcze jedna refleksja po...

książek: 760
Grzybek | 2018-06-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2018

Maria Dąbrowska, podobnie jak Jarosław Iwaszkiewicz, którego dzienniki czytałem kilka tygodni temu, żyła na przełomie kilku epok. Oboje urodzeni pod koniec XIX wieku. W XX wiek wchodzą jako nastolatkowie-studenci. Potem niepodległość, II wojna i komunizm. Przez ich życiorysy przewinęły się dziesiątki postaci znanych nam z podręczników do historii. Byli przy najważniejszych momentach naszej historii XX wieku. Oba życiorysy są więc bardzo podobne choć też i mocno różne. Kiedy w latach 20-tych i 30-tych Iwaszkiewicz zaczyna karierę "polityczną" w dyplomacji, Dąbrowska odchodzi od spraw publicznych w stronę literatury. Stykali się potem wielokrotnie, ale chyba zbytnio nie lubili (Iwaszkiewicz niezbyt pochlebnie wypowiadał się o Dąbrowskiej w swoich dziennikach).
Jedno jest pewne: bez Dąbrowskiej i Iwaszkiewicza nasza literatura XX wieku byłaby bardzo uboga.

książek: 84
jardian | 2018-08-07
Na półkach: Przeczytane

Wspaniała to lektura. Któż z nas nie słyszał, nie czytał, bądź nie oglądał "Nocy i dni"? Oto mamy przed sobą pierwszą część "Dzienników", które odsłaniają w pozytywny sposób Autorkę.

Mnie najbardziej urzekła pierwsza część, kiedy to talent literacki Autorki w pełni się rozwija. Z "Dzienników" wyłaniają się prawdziwe obrazy klimatyczne epoki. Ta pierwsza, opisywana przeze mnie część ukazała się w 1988 roku, pod bacznym okiem cenzury. Kolejne ukazywały się aż do 2000 roku, zgodnie z testamentem Autorki.

Zakochałem się po prostu w Dąbrowskiej. Nocy i Dni wprawdzie nie czytałem, ale oglądałem i to wielokrotnie. A pierwsza część "Dzienników" utwierdziła mnie tylko w tym, że przeczytam wszystkie jej części.

Tylko ta pierwsza część - no właśnie. Mamy 1988 rok i jeszcze cenzurę. Ale idzie to wytrzymać.

Jeśli szukacie pięknej prozy, świadectwa epoki, pięknej prozy okraszonej historią - to musicie po te "Dzienniki" sięgnąć, naprawdę warto!

książek: 854

Pierwszy tom dziennika z serii 7-tomowej, co może niektórych wprowadzać w błąd, bo na okładce jest zakres lat 1914-1945, a treść w środku dotyczy lat 1914-1925. O błędzie mówię, bo widzę w opiniach wiele sprzeczności - poprawiłam w opisie książki, to może będzie bardziej zrozumiale.

Ta część dziennika mnie nie porywa, ale jest to zapis jakiejś tam codzienności z życia autorki, codzienności bardzo znaczącej w dziejach naszego kraju, ale jako źródło przyjemnego, wartkiego czytania, to raczej średnio wciągające. Bardziej przydatny jest to zapis dla badaczy naukowych niż dla zwykłego czytelnika, co prawda dla potrzeb nauki wyszła 13-to tomowa wersja w bardzo małym nakładzie, więc ta, to już chyba dla prawdziwych miłośników epoki i samej pisarki, bo takie suche fakty z odrobiną emocji, mało mnie osobiście wciągały w wir czytania.

książek: 1289
Dociekliwy_Kotek | 2012-12-30
Przeczytana: grudzień 2012

Nie jest moim zamysłem ani podważanie miejsca Marii Dąbrowskiej w literaturze polskiej (chociaż "Marcina Kozery" długo jej nie zapomnę) ani kwestionowanie pisarskiego talentu (chociaż ten Kozera...), natomiast nie do końca rozumiem, po co "Dzienniki" zostały wydane (przypominam, lasy giną).
Nie jest to obraz żadnej epoki, bo zwyczajnie epoka nie budzi w Dąbrowskiej najmniejszego nawet zainteresowania. Nie jest to obraz pracy twórczej ani literackich wysiłków, bo to autorka kwituje krótkim "Pisałam od... do...". Próżno tu również szukać barwnego i intensywnego życia, już nawet nie towarzyskiego, ale chociaż uczuciowego czy intelektualnego. Nie, nic z tych rzeczy. Tematy tego dziennika są następujące: z jest chory, y wyzdrowiał, autorce śniło się, że..., z przyszedł z odwiedzinami, pogoda jest taka a taka, w radiu słuchała następujących utworów, które były ładne, a przeczytania książka interesująca. To by było na tyle. Próżno tu szukać głębokich refleksji, przemyśleń, spostrzeżeń -...

książek: 1291
skumperlak | 2011-05-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane

Taka najzwyklejsza codzienność wielkiej pisarki z odrobiną historii w tle. Spotkania z ludźmi niezwykłymi-zwykłymi, przemyślenia, anegdoty, sny. Dla wszystkich podglądaczy, co to lubią pod pretekstem ciągot literackich zaglądać w ludzkie życia... Polecam :)

książek: 1040
Agula | 2011-06-18
Przeczytana: 2010 rok

Mało jest w tych dzienikach przemyśleń autorki. Dominują opisy dotyczące codzienności. Wolę przemyślenia, dlatego się rozczarowałam.

książek: 2626
Magda | 2011-05-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2005 rok
książek: 89
Colette | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 03 maja 2014

Super ciekawe dzienniki czasów tuz po zakończeniu II wojny światowej 45-50 :) Kopalnia wiedzy o tych czasach, mimo wyraźnej ingerencji cenzury (czytam wydanie z 88 roku).

książek: 89
Colette | 2014-04-07
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 07 kwietnia 2014

II to Dzienników Marii Dąbrowskiej - lata 33-45, żałuję tylko, ze tak mało notatek jest z czasów okupacji. Bardzo ciekawe, wciąż warte wszelkiego zainteresowania :)

zobacz kolejne z 252 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd